Fakty i opinie

stat

Gdańsk za pół ceny przyciągnie turystów?

Żadna sztuka przyciągnąć do Gdańska turystów latem...
Żadna sztuka przyciągnąć do Gdańska turystów latem... fot. Maciej Kosycarz/KFP

40 gdańskich restauratorów porozumiało się i na jeden weekend kwietnia o połowę obniży ceny w swoich lokalach. Ma to przyciągnąć do Gdańska turystów, ale i zachęcić mieszkańców do wychodzenia na miasto.



...znacznie trudniej jest wyciągnąć ich na miasto po sezonie.
...znacznie trudniej jest wyciągnąć ich na miasto po sezonie. fot. galeria trojmiasto.pl
O inicjatywie wzorowanej na organizowanej od dwóch lat poznańskiej akcji "Poznań za pół ceny" pisze Gazeta Wyborcza. Jak to wygląda? W jeden z letnich weekendów setki poznaniaków i przyjeżdżających do stolicy Wielkopolski turystów korzysta z miejskich atrakcji za pół ceny. W ubiegłym roku w akcji wzięło udział 19 restauracji, do tego hotele i muzea.

- Jednego dnia odwiedziło nas 150 osób! - cieszyła się w trakcie zeszłorocznej akcji Zofia Golusińska, szefowa jednej z poznańskich restauracji. - Deserów ile poszło! A kaczka aż się skończyła i goście musieli trochę poczekać, aż dopieczemy następne. W dodatku to się opłaca. Przy większej liczbie gości zarobimy nawet sprzedając za pół ceny. A przede wszystkim to promocja, w mediach o nas mówią. Liczymy, że goście zasmakują i wrócą.

Czy obniżenie cen w restauracjach i hotelach o połowę zachęciłoby cię do odwiedzenia innego miasta?

tak, i nawet nie musiałoby to być szczególnie atrakcyjne miasto, żeby zachęcić mnie do wizyty

32%

tak, to idealna okazaja do odwiedzenia miasta, w którym wizytę planowała(e)m od dawna

40%

tylko gdyby udało się to połączyć z kupnem tańszego biletu na podróż do tego miasta

14%

raczej nie, zwiedzam to co chcę i kiedy chcę

14%
Na coś podobnego liczą gdańscy restauratorzy, którzy chcą zaadaptować poznański pomysł także nad Motławą. Na o połowę tańsze zwiedzanie i stołowanie się na mieście możemy liczyć najprawdopodobniej w weekend 24-25 kwietnia.

- Wierzymy, że ta akcja okaże się hitem również w Gdańsku - mówi Gazecie Jan Orchowski, właściciel Baru pod Rybą, zlokalizowanego na Głównym Mieście. - I rozhula w końcu centrum miasta. Na udział zdecydowało się ponad 40 knajp, w tym hotele, m.in. Radisson. Poparła nas też Polska Izba Gospodarcza Restauratorów i Hotelarzy.

Pomysł na taką akcję zrodził się podczas spotkania gdańskich restauratorów z zastępcą prezydenta miasta Maciejem Lisickim. Spotkanie zaproponowali przedsiębiorcy chcący ożywić historyczne śródmieście Gdańska, ale to Lisicki zwrócił ich uwagę na poznańską akcję.

Restauratorzy uznali, że to świetny pomysł i zabrali się za zbieranie podpisów. - Skala poparcia zaskoczyła nas samych - relacjonuje Orchowski. - Chyba nikt już nie ma wątpliwości, że sytuacja przekroczyła próg krytyczny. I tylko my możemy zmienić wizerunek zabytkowego centrum, które uznawane jest za martwe.

Ożywmy wreszcie śródmieście Gdańska! - apelują gdańscy restauratorzy.

Czytaj także: Nie taki Gdańsk pusty, jak go malują oraz Idzie nowe!

Opinie (153) 7 zablokowanych

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.