- 1 Gdynia zamówiła wizualizacje kolei linowej (205 opinii)
- 2 Pani Stanisława kończy 110 lat. "Zawsze elegancja" (80 opinii)
- 3 Hel, który nie chciał się poddać (30 opinii)
- 4 Połączą ważne drogi na południu Gdańska (186 opinii)
- 5 Podsumowali dwa lata rządów prezydentki (199 opinii)
- 6 Zmiany w ruchu na Spacerowej przez remont (65 opinii)
Gdańsk zapłaci ok. 1 mln zł za usunięcie niebezpiecznego wysypiska
Urząd Miejski w Gdańsku na własny koszt (a właściwie na koszt wszystkich mieszkańców) będzie musiał usunąć nielegalne wysypisko niebezpiecznych substancji i odpadów w Kokoszkach. Niebawem minie rok od czasu jego wykrycia, a sprawców brak. Sprzątanie będzie kosztowało budżet miasta ok. 1 mln zł. Wkrótce zostanie ogłoszony przetarg.
Beczki wypełnione trującymi substancjami
Odkryto je przy ul. Przyrodników 5.
Tyle tylko, że te, o których mowa, znalazły się tam niezgodnie z prawem. Służby prowadzące tam kontrolę ujawniły kontenery, mauzery, beczki oraz inne pojemniki wypełnione trującymi substancjami oraz odpadami. Firma nie posiadała zezwolenia na magazynowanie odpadów, w tym odpadów niebezpiecznych. Na terenie posesji nie było też żadnego oznakowania, a teren nie był odpowiednio przygotowany na ich składowanie.
-
Lubię to 2
-
Super 1
-
Trzymaj się
-
Ha ha
-
Wow
-
Przykro mi 3
-
Wrr 8
- Wszystkie 14
Film z ubiegłego roku, gdy służby weszły na teren nielegalnego wysypiska
Miasto dopiero teraz ogłosi przetarg na wywóz i utylizację
Już wtedy prokuratura wystąpiła do UMG o tzw. wywóz zastępczy odpadów. Ale do tej pory nadal go nie wykonano. Ma się to zmienić dopiero w najbliższym czasie. Przetarg na usunięcie i unieszkodliwienie odpadów z Kokoszek ma zostać ogłoszony we wrześniu. Dlaczego dopiero teraz?
- Usunięcie niebezpiecznych odpadów to kosztowny proces - koszt unieszkodliwienia jednej tony może przekraczać 15 tys. zł. Miasto starało się o środki z budżetu państwa, jednak wniosek nie został pozytywnie rozpatrzony, dlatego konieczne było zabezpieczenie środków w budżecie Gdańska - tłumaczy Paulina Chełmińska z gdańskiego magistratu. - Dodatkowo, zgodnie z ustawą o odpadach, wydanie decyzji o usunięciu odpadów wymagało uzyskania opinii wielu instytucji - m.in. WIOŚ, sanepidu, RDOŚ i PSP. Dopiero po ich uzyskaniu możliwe było przygotowanie rzetelnej dokumentacji i ogłoszenie przetargu - zaznacza.
Odpady nadal więc zalegają na działce przy ul. Przyrodników.
- Do czasu rozstrzygnięcia przetargu i wyboru wykonawcy nie ma możliwości ich usunięcia. Odpady powinny zostać usunięte do końca grudnia 2025 r. - informuje Chełmińska.
Szacunkowa kwota, jaką miasto będzie musiało na to wydać z budżetu, to 1,1 mln zł.
Firmy działają "na słupa", nie ma kogo pociągnąć do odpowiedzialności
Zgodnie z prawem to właściciel odpadów jest zobowiązany do ich usunięcia, jednak w praktyce wyegzekwowanie tego obowiązku bywa nieskuteczne - często są to firmy-widma, działające na podstawione osoby - tzw. "słupy", bez majątku i formalnej odpowiedzialności, szybko kończące działalność, których majątek bywa przepisany na osoby trzecie. W efekcie nie ma podmiotu, od którego można skutecznie dochodzić roszczeń.
- W takich przypadkach obowiązek uprzątnięcia niebezpiecznych odpadów spada na samorząd, nawet jeśli odpady zalegają na prywatnych terenach. Procedura jest kosztowna i skomplikowana - wymaga m.in. zabezpieczenia środków w budżecie, uzyskania opinii wielu instytucji i przeprowadzenia postępowania przetargowego - mówi Chełmińska.
Pomimo zmian przepisów problem nielegalnego składowania odpadów narasta, a wsparcie finansowe ze strony państwa jest niewystarczające - tylko nieliczne lokalizacje w Polsce otrzymały dofinansowanie.
- W 2025 r. wsparcie otrzymało tylko 9 lokalizacji w całym kraju. W naszym przypadku - niestety - wniosek został odrzucony - ubolewa urzędniczka.
Chemikalia nielegalnie składowane i wylewane. Była kontrola, jest kara
Miasto informuje, że kontaktowało się ws. usunięcia odpadów z firmą, na której terenie zalegają. Ale nie przyniosło to efektów.
- Na każdym etapie postępowania administracyjnego prowadzony był kontakt z przedstawicielami firmy Omikron Sp. z o.o. W 2025 r. przesłuchano również pełnomocnika spółki. Niestety nie uzyskano żadnych informacji, które mogłyby pomóc w ustaleniu szczegółów dotyczących rodzaju czy ilości zdeponowanych odpadów - wskazuje Chełmińska.
Trwa śledztwo w prokuraturze
Śledztwo w tej sprawie nadal prowadzi prokuratura.
Za składowanie, transportowanie odpadów lub substancji, które mogą zagrozić życiu lub zdrowiu człowieka, lub spowodować obniżenie jakości wody, powietrza lub powierzchni ziemi, lub zniszczenie w świecie roślinnym, lub zwierzęcym, podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10.
Miejsca
Opinie wybrane
-
2025-08-11 15:14
(13)
No fajnie, pozbywają się odpadów niebezpiecznych i pozostają bezkarni, za to zwykły Kowalski ma odwozić dziurawe skarpety do pszoku, bo będzie kara. Kowalski zapłaci i za jedno, i za drugie.
- 377 3
-
2025-08-11 15:59
Teraz zabraknie całej bańki na festyny, tęcze i pochody.
- 19 9
-
2025-08-11 15:37
w sensie mieli te chemikalia tam zostawić czy co? xD (7)
- 3 24
-
2025-08-12 10:19
Mieli ci pod dom przywieźć żebyś głupich pytań nie zadawał.
- 1 0
-
2025-08-11 15:58
(5)
Mieli znaleźć i ukarać winnego przykładnie. Winny powinien je zutylizywoc zanim pójdzie siedzieć.
- 49 1
-
2025-08-11 16:36
a Ty z czytaniem nie za pan brat czy jak? jak wół napisane, że szukali i sprawa trafiła do prokuratury. (4)
- 3 15
-
2025-08-12 10:38
On zna czytanie ze słyszenia.
- 0 0
-
2025-08-12 10:18
Szukali i co ? Prokuratura to zutylizuje ? Umorzą za rok albo dwa.
- 0 0
-
2025-08-11 17:05
Czego szukali? Firma przecież działa cały czas.
Jakby chcieli zamówic od nich jakieś usługi to pewnie dałoby to radę załatwić w 15 minut telefonicznie lub e-mailem.
- 31 0
-
2025-08-11 16:44
Szukali... nikt nie chlapnął, to nie znaleźli.
- 14 0
-
2025-08-11 15:37
Przecież ci z PiS zawsze byli bezkarni i poza Prawem. Nie pamiętacie tych wszystkich podpaleń wysypisk za PiS ? (1)
- 19 29
-
2025-08-11 22:02
Pamiętamy, ale to było za PO
- 8 4
-
2025-08-11 15:26
(1)
Dokladnie, ten milion mozna bylo spokojnie dac na Lechie.
- 4 17
-
2025-08-11 15:45
jest interes,Lechia utylizuje zarobi milion i jeszcze sto tysięcy!!
- 5 1
-
2025-08-11 15:07
Proste rozwiązania (13)
A wystarczyłoby tak zmienić prawo, że żaden Jasio Kowalski z ulicy nie będzie mógł założyć składowska: wysokie.zabezpieczenie finansowe na rzecz ewentualnych kosztów utylizacji, prowadzenie działalności w sektorze utylizacji i przetwarzania odpadów minimum 3-5 lat. Wystarczy tylko trochę główką popracować.
- 259 14
-
2025-08-12 08:00
Jest jeszcze prostsze. (1)
W przypadku ujawnienia takiego nielegalnego składowiska za którego likwidację musi zapłacić gmina teren powinien przejść na własność tejże gminy.
- 6 1
-
2025-08-12 09:03
Przecież prowadzący taką działalność może wynajmować plac od kogoś innego.
Jak chciałbyś to przeprowadzić?- 4 0
-
2025-08-11 19:50
Pani nie do końca się orientuje i wszyscy dający kciuki
Legalnie działające firmy od lat muszą wnosić takie zabezpieczenia i dysponować szalonymi decyzjami i pozwoleniami od wszystkich świętych. Może to jest przyczyna że nielegalne powstają. To tak jak z bronią zakaz to tylko uczciwi jej nie będą mieli bandyci nie muszą mieć pozwoleń
- 14 4
-
2025-08-11 19:31
Jest dużo prostsze rozwiązanie - zrzucać prawną odpowiedzialność na właściciela terenu. (1)
To oczywiście wymaga zmian prawnych. Ale za to jest super proste w realizacji - jak nie zapłaci to komornik zlicytuje działkę i kasa za utylizację odzyskana.
- 17 3
-
2025-08-12 12:26
Tak, Jedyna słuszna droga
- 0 0
-
2025-08-11 15:26
no ale to jest włąsnie nielegalne skłądowisko, myslisz ze takie staraja sie o zezwolenia w tym zakresie?
- 19 4
-
2025-08-11 15:14
(5)
aha, czyli żadnej nowej firmy w sektorze już nigdy?
widać nie wystarczy trochę główką popracować.- 15 10
-
2025-08-11 15:24
(4)
Tylko, ze to nie wiele zmieni skoro naczepy czy odpady sa czesto zwyczajnie porzucane na dzialce albo w magazynie wynajetym w innym celu. Zeby cos takiego zatrzymac to trzeba by kontrolowac kazda ciezarowke ktora wjezdza do Polski z dowolnego kierunku.
- 17 0
-
2025-08-11 15:55
a własnych odpadów nie mamy? myślisz że to wszystko przywiezione z Niemiec? - to PiSowska propaganda (3)
wiele odpadów było pochodzących z polskich zakładów chemicznych. Oficjalnie firmy płaciły za utylizację, a firma utylizacyjna krzak i w krzakach zostawiała odpady. Przykładem Nitro-Chem Bydgoszcz.
- 8 10
-
2025-08-11 16:46
(2)
Nie, ale Polskie firmy latwo skontrolowac, z kim i kiedy podpisaly umowe i gdzie poszly pieniadze.
- 5 2
-
2025-08-11 19:28
Śmieszny jesteś
Nawet państwowe firmy ostatnio wpadły na nielegalnym pozbywaniu się odpadów a ty liczysz na kontrolowanie firm..dobre xD
- 5 1
-
2025-08-11 18:28
Tak... i dochodzisz do firmy słupa i pupa. Oczywiście, że to nie Niemcy są temu winni. To Polacy takie przepisy tworzą, to Polacy ten syf do nas zwożą, to Polacy udają że nie wiedzą skąd się to wzięło na ich działce, to polskie służby nie potrafią znaleźć winnych.
- 7 1
-
2025-08-11 15:13
Nie no, aż tyle to nie.
Jeszcze w przetargach nie będzie wygrywała najtańsza firma, tylko jacyś profesjonaliści.
- 3 0
-
2025-08-11 22:01
Nie rozumiem tego (1)
Jest legalna firma, na terenie której są nielegalne odpady i nie można wyegzekwować od tej firmy, aby to uprzątnęła i na dodatek my wszyscy za to zapłacimy a firma nadal będzie działać? Czy nasze państwo istnieje tylko teoretycznie? Serio?
- 109 0
-
2025-08-12 08:30
dokladnie
Przeciez to oczywiste ze to ta firma skladowala sobie odpady i pewno brali za to kase. A teraz sie wymiguja - krasnoludki w nocy przyszly z tragarzami i zostawily. To nie moje odpady, nie na moim terenie, mnie tam nie bylo a w ogole to jestem slepy, niepelnosprawny i domagam sie odszkodowania za pomowienia!
Cwaniaki kpia w zywe oczy.- 10 0
Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.
