Fakty i opinie

Gdański radny potrącił policjanta? Dwie różne wersje

Najnowszy artukuł na ten temat

Czy radny potrącił policjanta? Prokuratura potwierdza wersję policji

W piątek wieczorem na tym rondzie została zmieniona organizacja ruchu. Zdaniem policji doszło też do potrącenia funkcjonariusza kierującego ruchem.
W piątek wieczorem na tym rondzie została zmieniona organizacja ruchu. Zdaniem policji doszło też do potrącenia funkcjonariusza kierującego ruchem. fot. Łukasz Unterschuetz/Trojmiasto.pl

Policja twierdzi, że w piątek wieczorem w okolicy Ergo Areny doszło do potrącenia funkcjonariusza, który doznał kontuzji stopy i kolana. Jerzy Milewski, gdański radny PiS i biznesmen, przekonuje, że to policjant specjalnie podstawił mu nogę pod auto.



Czy po imperezach w Ergo Arenie powinna być zmieniana organizacja ruchu w okolicy?

tak, to znacznie przyspiesza rozładowanie ruchu 50%
tylko po naprawdę dużych imprezach 15%
nie, bo powoduje to niepotrzebne zamieszanie i jest niebezpieczne 35%
zakończona Łącznie głosów: 1626
W piątek wieczorem po przestawieniu Disney on Ice w Ergo Arenie, na rondzie w rejonie Placu Dwóch Miast i ul. Łokietka zobacz na mapie Gdańska doszło do potrącenia policjanta przez samochód prowadzony przez Jerzego Milewskiego, gdańskiego radnego PiS i biznesmena.



Wersja policji: policjant zatrzymywał kierowcę łamiącego przepisy

Według informacji uzyskanych od gdańskiej policji wynika, że sytuacja miała miejsce o godz. 20:40. Na rondzie nastąpiła czasowa zmiany organizacji ruchu z uwagi na odbywającą się imprezę w Ergo Arenie. Aby jej uczestnikom umożliwić szybszy wyjazd od strony Placu Dwóch Miast, zostały utworzone dwa pasy ruchu przez całe skrzyżowanie, w kierunku do Drogi Zielonej. Wjazd w ul. Łokietka był niemożliwy ze względu na czasową zmianę organizacji ruchu.

- Z naszych ustaleń wynika, że 59-letni mieszkaniec Gdańska, kierujący samochodem Opel Insignia, jadąc lewym pasem ruchu na rondzie, na wysokości zjazdu z niego w ul. Łokietka, nie stosując się do wyraźnych sygnałów policjanta kierującego ruchem, zjechał na prawy pas ruchu, który był oddzielony pachołkami drogowymi, a następnie wjechał w ul. Łokietka w jezdnię przeznaczoną do przeciwległego kierunku, więc w jezdnię pod prąd. Policjant, w celu uniemożliwienia mu dalszej jazdy, stanął przed pojazdem, a kierujący nie zważając na wydawane polecenia, potrącił go, uderzając w prawe kolano i stopę - wyjaśnia mł. asp. Lucyna Rekowska z Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku.
W czasie interwencji policjanci stwierdzili też, że w aucie nieprawidłowo było przewożone dziecko, które nie było w specjalnym foteliku.

- Sprawdziliśmy trzeźwość. Kierujący był trzeźwy - podkreśla Rekowska.
Jerzy Milewski, gdański radny z ramienia PiS i biznesmen.
Jerzy Milewski, gdański radny z ramienia PiS i biznesmen. fot. Mateusz Ochocki/KFP
Wersja radnego: policjant podstawił nogę

Zupełnie inaczej widzi to Jerzy Milewski, który potwierdził nam, że brał udział w zdarzeniu, które polegało, jego zdaniem, "na chamskim zachowaniu się policji".

- Za tym miejscem, w którym policja zamknęła ruch, znajdował się wjazd do Hipodromu, na który jechałem. Ale zobaczyłem, że od strony Sopotu jezdnia jest też zamknięta. Byłem więc w takiej sytuacji, że nie mogłem tam dojechać ani od strony Żabianki, ani od strony Sopotu. W związku z powyższym, próbowałem wsunąć się pomiędzy pachołki, żeby zjechać i zapytać policjanta co mam zrobić. A tam jakiś dzielny policjant wymachiwał, że mam jechać dalej. Doszło do utarczki. Pan policjant próbował mnie wkręcić w ten sposób, że podszedł do przodu mojego samochodu, podstawił nogę, udając, że go najechałem i się przewrócił - wyjaśnia Jerzy Milewski.
Milewski twierdzi, że policjant nie chciał się przestawić, odmówiono mu także informacji o tym, kto był jego dowódcą. Potwierdza, że przeprowadzono badanie alkomatem, które nic nie wykazało. Zaskoczyło go natomiast to, że ze stojącej tam grupy ludzi, nikt nie zgodził się zostać świadkiem zdarzenia.

Wnuczek krzyczał, by policjantka nie strzelała

- To się mogło zdarzyć tylko z dwóch powodów: bo nie słyszeli rozmowy i mogli nie zrozumieć całej sytuacji albo to był ktoś z pracowników policji. Ci ludzie zaczęli mnie filmować, alkoholem od nich zionęło. Moja sytuacja była bardzo trudna, bo byłem w aucie tylko z wnuczkiem i nie miałem nikogo, żeby zaświadczył jak było. Wnuk wpadł w histerię na skutek zachowania policji, zaczął krzyczeć, że nie chce, by dziadek szedł do więzienia, a do policjantki, żeby nie strzelała - opowiada Milewski.
Radnemu zostały wręczone dwa mandaty: za niestosowanie się do wydawanych poleceń przez policjanta oraz za przewożenie dziecka bez fotelika. Oba te mandaty przyjął. Natomiast nie poczuwał się do spowodowania kolizji i nie przyjął wystawionego w tej sprawie mandatu, w związku z tym sporządzono wniosek o ukaranie do sądu.

Opinie (487) ponad 20 zablokowanych

  • Ciekawe co na to Minister Błaszczak?Nie bronie policji bo spory odsetek ludzi tam pracujących pomyliło zawód. Nie rozstrzygam w sporze czy ma racje policjwnt czy radny,ale nie może być czegoś takiego,że prawo jest równe i równiejsze.Jeśli policjant ma racje to facet jest do ukarania bez względu jaką opcje polityczną reprezentuje. Taki policjant jesli racja jest po jego stronie zwyczajnie się może zniechęcić do zawodu jeśli wmawia mu się samokaleczenie jamim jest podkładanke nogi, nie chce mi się wierzyć w to ,ale kto wie...Ciekawi mnie reakcja władz PIS jei policjant ma racje .Jeśli sprawa zostanie zamieciona pod dywan to słowa w nazwie parti PIS są dla ich członków puste!

    • 434 29

  • Podstawił nogę pod auto specjalnie.

    No tak. Pewnie myślał, że samochód się przewróci i radny PiS (policjant doskonale wiedział kto kieruje pojazdem)zginie na miejscu. To był zamach!

    • 810 33

  • łże jak pies

    czyli kłamiut kak sobaka

    • 333 25

  • A dlaczego radny jeździ autem, a nie ZKM, do czego innych zachęca budując ścieżki?

    Przecież samochody są złe? A komunikacja dobra i sprawna? Dlaczego nie daje dobrego przykładu? Dlaczego prezez ZKM Zgliczyński jeździ autem na koszt podatnika, a nie autobusem, który ma za darmo?
    Dlaczego za pieniądze publiczne radny buduje się ścieżki rowerowe kosztem dróg nie pytając nikogo o zdanie, a ten sam radny tymi ścieżkami nie jeździ? Dla kogo je buduje, skoro autem jeździ? Czemu nie daje dobrego przykładu?

    Dlatego, co każdy. Ludzie jeżdżą komunikacją jak nie mają wyboru. Z braku wyboru. Brak auta, prawa jazdy, kasy na paliwo, awaria auta...
    Prezes Zgliczyński ma wybór i wybiera...

    • 328 38

  • Mamy sytuację patową. Obaj stoją wyżej niż zwykli śmiertelncy jak my.
    Wygra ten kto ma większe znajomości i wiecej kasy jak zwykle, a sprawiedliwość spłynie do kanału.

    • 349 16

  • on się na tym dorabia

    żeby mieć na to, by komunikacją nie jeździć

    • 13 2

  • No to ...

    policjant ma przerąbane

    • 302 25

  • CSI

    Kryminalne Zagadki Gdańska

    • 192 4

  • El komedante

    Nie zyje i to jest dramat a nie jakis tam pisowski rajca bez fotelika. No fajny dziadek nie ma co, czy to zachowanie,czyli brak odpowiedzialnosci moge utozsamiac z klubem do jakiego nalezy??

    Czekam na posty

    • 165 22

  • Dlaczego mnie nie dziwi, że ten radny to z PiSu

    • 229 24

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.