Fakty i opinie

Gdańskie ślady Güntera Grassa

artykuł historyczny
Najnowszy artukuł na ten temat

Prace przy Domu Chodowieckiego i Grassa jeszcze w tym roku


Zmarły noblista osadził akcję większości swych książek w rodzinnym Gdańsku. Poznajmy miejsca, w których żył i dorastał Günter Grass.



Użytkownicy naszej aplikacji wiedzą o tym od dawna!

Pobierz aplikację: Android | iPhone


Czytałeś książki Grassa?

tak, wszystkie 16%
tak, ale niewiele 33%
nie, ale zamierzam 24%
nie i nie mam zamiaru 27%
zakończona Łącznie głosów: 387
Günter Grass urodził się 16 października 1927 roku w szpitalu położniczym przy ul. Klinicznej. Jego rodzice, Niemiec Wilhelm Grass i Kaszubka Helena z domu Knoff, mieszkali w tym czasie w mieszkaniu przy ul. Lendziona 5A zobacz na mapie Gdyni. Niedługo potem przeprowadzili się do mieszkania w kamienicy przy ul. Lelewela 13 zobacz na mapie Gdańska i to właśnie tam dorastał przyszły noblista. Owo mieszkanie było połączone ze sklepem, prowadzonym przez Wilhelma Grassa.

Ojciec przyszłego noblisty był wyznania ewangelickiego, matka zaś rzymskokatolickiego.

Günter Grass pobierał edukację w pobliskiej szkole przy ul. Pestalozziego. W potężnym, ceglanym gmachu, mieściła się wówczas szkoła powszechna, czyli coś w rodzaju szkoły podstawowej.

Szkoły koedukacyjne nie były wówczas standardem. Jedno skrzydło było przeznaczone dla chłopców, drugie dla dziewcząt, o czym świadczą znajdujące się do dziś na tyłach budynku rzeźby. Dawną "męską" część szkoły zajmuje dziś II Liceum Ogólnokształcące, zaś "damską" XIX Liceum Ogólnokształcące.

Po szkole przy ul. Pestalozziego, przyszedł czas na naukę w Conradinum. Szkoła przy ul. Piramowicza zobacz na mapie Gdańska, była wówczas trwającym 9 lat gimnazjum. Podczas nauki w tej szkole, Grass był świadkiem wybuchu II wojny światowej.

Franciszek Krause, krewny Grassa ze strony matki, 1 września 1939 wziął udział w heroicznej obronie Poczty Polskiej przy ówczesnym placu Heweliusza. Po kapitulacji, wraz z innymi pozostałymi przy życiu obrońcami, Krause został rozstrzelany przez Niemców na terenie dzisiejszej dzielnicy Zaspa.

Jednym z efektów II wojny światowej, były zmiany granic państw w Europie Środkowo - Wschodniej i towarzyszące jej masowe wysiedlenia ludności przeróżnych narodowości. Tereny byłego Wolnego Miasta Gdańska zostały wcielone w nowe granice Polski i Günter Grass, podobnie jak większość niemieckich gdańszczan, musiał opuścić rodzinne miasto. Mimo tego, do końca życia zachował więzi łączące go z miastem nad brzegiem Bałtyku.

Akcja większości jego książek dzieje się właśnie w rodzinnym mieście. Można śmiało powiedzieć, że dzięki Günterowi Grassowi, Gdańsk na stałe zagościł w kanonie literatury światowej. W dowód wdzięczności, już w 1993 roku, otrzymał tytuł honorowego obywatela miasta Gdańska.

Honorowe obywatelstwo to nie jedyny sposób, w jaki gdańszczanie nagrodzili pisarza. Niedaleko jego rodzinnego domu upamiętniono postaci z jego twórczości. Fontannę na Placu Wybickiego wieńczy Tulla Pokriefke, a tuż obok na ławeczce siedzi Oskar Matzerath, bohater kultowego "Blaszanego Bębenka". Ponadto, od kilku lat działa Gdańska Galeria Güntera Grassa, w której można podziwiać rzeźby i obrazy spod ręki noblisty.

Kto wie, może na ławeczce przy placu Wybickiego, obok Oskara grającego na blaszanym bębenku, zasiądzie niedługo odlana z brązu postać wąsatego jegomościa, z nieodłączną fajką w dłoni? Na razie prezydent Gdańska Paweł Adamowicz podkreśla, że szanse na to są niewielkie, bo sam noblista tego nie chciał.

Materiał archiwalny. Poznaj historię budynku, w którym uczył się Günter Grass

Opinie (210) ponad 10 zablokowanych

  • Służył w pancernej Waffen-SS! (23)

    Bohater

    • 88 107

    • Czemu minusy? Myślicie, że to żart? (9)

      • 22 29

      • Nie, że żart (8)

        tylko tendencyjnie podana informacja bez rozwinięcia. Łatwo jest tak bezrefleksyjnie rzucać hasłami.

        • 54 20

        • fakty (7)

          A co tu rozwijać- do SS przyjmowano ochotników,musieli się wykazać czystością rasową do kilku pokoleń wstecz, byli dokładnie egzaminowani z ideologi nazistowskiej.Po wszystkich wnikliwych badaniach byli przyjmowani. To są fakty-wiem ,że są indywidua twierdzące, że jak fakty mówią inaczej to tym gorzej dla faktów,znamy to z historii i z teraźniejszości, co doskonale widać na tym forum.

          • 22 31

          • Fakty..

            Są takie,że ochotników do waffen ss wśród etnicznych niemców zabrakło już w 44r. zgłaszali się jeszcze Niemcy z Banatu,Tyrolu,wszelkiej masy Volksdeutsche, Litwini,Łotysze,Estończycy,Ukraińcy, a nawet muzułmańscy Albańczycy itp. Na dobrą sprawę w Europie tylko Polacy nie zhańbili się służbą w tej formacji..
            9 i 10 Paznzerdivision ss "Frundsberg" i "Hohenstaufen",do jednej z których trafil Günther Grass to były pierwsze dywizje tego rodzaju formowane z poboru.Mówiąc krótko mógł tam trafić każdy poborowy tak samo Grass jak i Polak z Pomorza wpisany na Volksliste.Także nie dramatyzujmy z tą jego służbą,bo za długo się tam nie nawojował, a i na dachu strażnicy w Auschwitz nie stał..

            • 41 6

          • POd koniec wojny brali wszystkich którzy się do tego nadawali...

            • 24 7

          • ludzie, którzy byli po przeciwnych stronach w obozie koncentracyjnym potrafili się pogodzić po latach... a wy nie jesteście w stanie wybaczyć człowiekowi, który za nastolatka (nawet jeśli z własnej woli) zapisał się do takiej a nie innej formacji, nic wam nie zrobił, nikogo nie zabił a przez resztę życia próbował odkupić swoje winy...

            • 23 4

          • Czystość rasową..

            ..musieli wykazać tylko oficerowie.
            Od szarego szeregowca wymagano minimum 176cm wzrostu, tyle miał Rudolf Hess.

            • 9 2

          • Fakty mówią inaczej

            "Indywidua", które tak twierdzą nazywane są historykami.

            • 5 1

          • Mój dziadek nie był w Waffen-SS.

            Żołnierze AK tez nie byli.

            • 2 2

          • nie myl SS z Waffen -SS . to różne formacje

            • 6 1

    • (2)

      A opowiedz może o tym, jak twoi rodzice wspierali socjalizm i krzyczeli do Gierka "Pomożemy".

      • 21 6

      • nie mierz wszystkich swoja miarą

        • 2 0

      • Jesteś kolejnym Kwaśniewskim od wrzucania granatu w szambo.

        • 3 1

    • Dwa tygodnie (9)

      jak miał 17 lat.

      • 11 2

      • (8)

        jakie dwa tygodnie?

        • 2 1

        • (7)

          Dwa tygodnie na froncie pod koniec wojny. Potem dostał się do niewoli amerykańskiej i został z niej zwolniony bez procesu. Tak przynajmniej sam twierdził.

          • 7 3

          • (5)

            to oczywista bzdura, proponuje zapoznać się z historią jednostki

            • 2 2

            • (4)

              Chętnie, ale której: Frundsberg czy Hohenstaufen? Pytam serio.

              • 1 1

              • (3)

                skoro wiesz to co głupa strugasz?

                • 3 4

              • (2)

                Nie "strugam głupa". Co za prostacki ton :)

                • 2 2

              • (1)

                Strugasz Freiherr, strugasz ;-)

                • 1 4

              • Cóż, nie dogadamy się, jak widzę. Bałwan z kolegi. Nie pozdrawiam.

                • 5 0

          • Ale kiedy twierdził?

            50 lat po wojnie, czy zanim mu dali Nobla?

            • 1 1

  • Czytałem Blaszany bębenek, Kot i mysz. Takie sobie. Zbyt pretensjonalne. (12)

    O wiele bardziej podoba mi się Gdańsk u Chwina.

    • 27 47

    • . (8)

      Kto pamięta, w której powieści był opis jak jeździł z kolegami na wrak statku przy plaży, walili konika, a mewy łapały spermę? Poczytajcie sobie Grassa, Kawkę, Hłaskę, Bukowskiego, Borisa Viana. Bardzo fajni autorzy...

      • 9 6

      • Kot i mysz.

        • 6 1

      • (3)

        Ale ze podnieca cie taka patologia czy co?

        • 9 7

        • .44 (2)

          To mnie zszokowało. Było takie niemieckie, proste i uzyteczne, a za razem ponure jak gotyk. Jak niemiecki pornol.

          • 6 8

          • Chociaż większe wrażenie zrobiły na mnie (1)

            " 5 lat kacetu " Grzesiuka ( życie w obozie koncentracyjnym i "Malowany ptak" Kosinskiego.

            • 7 4

            • na tym portalu furory tymi pozycjami nie zrobisz. Tu się promuje ssmana oraz wspomnienia Helmuta i Brunhildy z Danziga.
              Typ na jarmarku z dziarami ss heimwehr danzig, obrażający Polskę i Polaków to chyba również tutejszy bohater.

              • 9 16

      • (1)

        Myślisz że inni nie znają wymienionych pisarzy? Toć to kanon literatury.

        • 5 2

        • Niestety u nas aktualnymi kanonami literatury sa

          Fak(t) i (R)Zycie na gorąco

          • 7 2

      • to w tej części co głównego bohatera molestował ksiądz z Mickiewicza ;-)

        • 3 0

    • (2)

      Blaszany bębenek? Genialna książka! Napisana niesamowitym językiem, na długo utkwiła mi w głowie i często o niej myślę przechodząc przez niektóre ulice Wrzeszcza czy Gdańska głównego.

      • 12 4

      • lubisz jak ci mamę wujek zapina w takt walenia w blaszany bęben?

        • 3 6

      • A do tego Blaszany bębenek na deskach Wybrzeża! rewelacja. Najpierw książka za młodego- nic się nie rozumie :) potem kolejne podejście - szok i przyjemność z czytania na deser spektakl. Życie w Gdańsku jest piękne!

        • 5 3

  • Dajcie jego zdjęcie w pikelhaubie (11)

    i oficerkach

    • 40 60

    • pickelhauba (10)

      była używana podczas I wojny światowej i to tylko na początku, potem została zastąpiona hełmem podobnym do tych z drugiej wojny światowej. Oficerki zaś nosili tylko oficerowie. Jak Grass wstąpił do Waffen SS miał dopiero 17 lat i niecałe 18 jak skończyła się wojna.Nie był oficerem,tylko prostym żołnierzem. W momencie jej wybuchu nie miał jeszcze skończonych 12 lat. Poza tym całym swoim dorosłym życiem świadczył, że niemiecki nacjonalizm i faszyzm jest mu obcy. To samo cała jego twórczość.

      • 47 10

      • Więcej luzu panie jajogłowy!

        • 6 23

      • (7)

        Byl tylko rok w Ss , ale jesteś mądrym historykiem.

        • 0 16

        • (1)

          I pewnie tylko prowadził kronikę oddzialu leming

          • 7 14

          • Przecież przez rok nie mógł zabić zbyt wielu Polaków czy Żydów

            Czym tu się podniecać, tylko rok

            • 1 2

        • niewiniątko (4)

          Był niewiniątkiem jak cała reszta zbirów z SS,dobrze robili sowieci rozwalając każdego złapanego ssmana.

          • 8 11

          • (3)

            Ci wspaniali Sowieci! Taka kulturalna armia traktująca kobiety z rewerencją...

            • 16 6

            • (2)

              równie wspaniali jak GraSS i jego rodacy. Przynajmniej wiedzieli co robić z bandytami z ss, Pod mur i do wapna.

              • 6 10

              • to tak jak z polskimi oficerami w Katyniu (1)

                pod mur i do wapna

                • 4 6

              • to tak jak z polskimi oficerami w Katyniu

                Prymitywny propagandzisto i manipulatorze, nie dopisuj mi tego czego nie napisałem.Czy w ten sposób chcesz wybielać zbirów z SS,myślisz,że ktoś się nabierze na twoją prymitywną manipulację.Każdy Polak dobrze wie co sowieci zrobili w Katyniu-to określenie ogólne,chodzi o wszystkie miejsca mordów- ale każdy myślący dobrze wie co robiło SS.

                • 2 0

      • to fakt

        A swiadczyc o tym rowniez moze, ze ten fakt ukrywal, jako cos wstydliwego.

        • 3 0

  • (9)

    Czy według obecnych standardów to był NIemiec czy nazista bo się już gubię

    • 50 17

    • gdańszczanin (1)

      • 10 7

      • Czyli nazista

        • 4 2

    • (4)

      jak był niemiec to żaden nazista, bo naziści byli jakimiś E.T. z przestrzeni kosmicznej, no ewentualnie Polacy byli nazistami. Niemiec jak już brał udział w wojnie (ale tylko w "krystalicznie czystym i nad wyraz honorowym wehrmachcie!") to grał w orkiestrze lub strugał ziemniaki w kuchni. 95% Niemców należała do opozycji hitlerowskiej, ukrywała żydów przed Polakami, lub walczyła w organizacj "biała róża".

      • 22 5

      • byli jeszcze (1)

        - kolejarze
        - sanitariusze
        - oficerowie zaopatrzeniowi (wozili cyklon do obozu)

        • 9 3

        • Dlaczego podpisujesz się " Gruppenführer Wolf" ???

          • 2 2

      • Komentarz roku 12/10!

        • 2 1

      • Ogólnie Niemcy nie chcieli wojny tylko po odpaleniu silników nie można było zatrzymać czołgów.

        • 2 0

    • Dla antysemity słowo "Żyd" zawsze będzie kontrowersyjne.

      • 5 0

    • W jego książkach były elementy dżender.

      • 0 1

  • Był świadkiem (7)

    wybuchu II wojny ??? , był żołnierzem Ss. Praca dziennikarza to prawda i rzetelność. Niech z Bogiem spoczywa

    • 42 30

    • jako 12-latek był żołnierzem ? (3)

      bo tyle miał lat we wrześniu 39

      • 19 5

      • nie, w 1944 miał już 17 lat i został bohaterskim ochotnikiem waffen ss! (2)

        pewnie i tak za trudne aby zrozumieć. no ale zawsze możesz sobie nakleić na swoją 19-letnią brykę znaczek DA.

        • 9 15

        • I ukrywał to przez lata aby dostać Nobla

          • 9 4

        • W tym wieku u nas zaczyna się kibolską karierę

          • 1 0

    • A propos rzetelności oceny czytelnika (2)

      Był świadkiem wybuchu wojny, ponieważ miał wtedy 12 lat. I nie był wtedy żołnierzem SS.

      • 4 2

      • Był w Hitlerjugend przed czy po wybuchu wojny?

        • 1 2

      • Rzetelność polega na tym ze nie podoba mi sie , krótka wzmianka o wojnie i unikanie prawdy żeby bohater nie stracił na wartości. Pozdrawiam

        • 3 0

  • heh.

    wszyscy maja bol d*py, ze byl w waffen ss ale tez zapominaja czyje to bylo i tak na prawde jakie jest to miasto. :)

    • 37 29

  • gdańszczanin? (13)

    nie mówił po polsku, wspominał dzieciństwo gdy Gdańsk był niemiecki... w sumie wciąż mentalność taka sama

    • 43 36

    • (2)

      znałem kilku Gdańszczan i polskiego musieli się nauczyć po wojnie, rdzenni mieszkańcy Gdańska po polsku nie mówili.

      • 26 11

      • nie potrafili mowic po polsku bo pewnie byli innego pochodzenia. osobiście znam 2 osoby polskiego pochodzenia z gdanska (moja babcia i sasiadka z poprzedniego miejsca zamieszkania). dzisiaj sluchajac je wydaje się jakby mowily niegramatycznie, uzywaly dziwnych slow, szyk w zdaniu czasami pokręcony. cos jakby "gwara" przedwojenna na warszawskiej Pradze. ale mimo wszystko można je zrozumieć chociaż ze względu na ich wiek z przyczyn oczywistych sluchac nie warto ;)

        • 6 9

      • jak to Niemcy w niemieckim mieście

        • 1 3

    • Grass nie wyjechał z Gdańska w roku 1945 a dopiero kilka lat później, bodaj w roku 1952.
      Tak więc jakoś musiał tych kilka słów po polsku umieć sklecić, by tych kilka lat tutaj w polskim już Gdańsku spędzić.
      Kiedyś się do tego przyznawał, potem gdy już Nobla dostał to przestał.

      • 11 2

    • moja babcia tez nie mowila po polsku w 1918 roku jak i jej rodzina, kiedy (3)

      to ziemie zostaly przydzielone Polsce. cale zycie moja babcia , jej siostry, bracia, kuzyni co zostali w polsce po 1945 roku mowili z niemieckim akcentem!!! Niemcy na pomorzu osiedlili sie juz w 12 wieku i zyli dluzej na tych zmiemiach niz niejeden Polak przybleda zza Buga, tak o tych zza buga iemieckimi, kaszubskimim bibliami ewangelickimi, zamieniali lazienki na pokoje, bo nie wiedzeli do czego sluzy woda z kranu, toaleta, a kuchnie na prad wywalali i zamieniali na piece na wegiel. zawsze smialem sie jak opowiadal mi to dziadek i pradziadek o tych Polakach z 1945 roku., .

      • 10 9

      • Bajki o godzinie 19.00 w tv, bądź cierpliwy pooglądasz z babcią.

        • 5 1

      • Już w 12 wieku??? Czy, aby nie spóźnili się trochę??

        Cóż za wspaniały światły i mądry z Ciebie Gdańszczanin.

        • 4 4

      • niemieckich przybłędów osiedlili w słowiańskim Gdańsku bezprawnie Krzyżacy

        • 3 0

    • niemieckich przybłędów osiedlili w słowiańskim Gdańsku bezprawnie Krzyżacy (1)

      • 8 4

      • Krzyżacy przybyli na wezwanie pomorskiego księcia, który bał się, że niemieccy mieszczanie-zdrajcy oddadzą miasto Brandenburczykom. Krzyżacy wzięli sobie do serca swoją misję i krwawo rozprawili się z zdrajcami księcia urządzając tzw "rzeź Gdańska". Potem zawładnęli miastem, ustanowili nowe prawa i ład miejski a następnie stali się ponownie wielkim wrogiem niemieckich mieszkańców miasta, którzy wkupili się w łaski polskiego króla, przyjmując nad sobą jego zwierzchnictwo.
        Najdziwniejsze w tym wszystkim było to, że ówcześni mieszkańcy Gdańska nawet nie wiedzieli że są .... Niemcami.

        • 3 2

    • Tak, Gdańszczanin (2)

      A kto powiedział, że Gdańszczanin, to Polak?
      Gdańszczanin, to mieszkaniec Gdańska. A więc Niemiec, Polak, Duńczyk, Szwed, czy też Flamand.

      • 8 2

      • A kto powiedział??

        • 3 2

      • przedstaw w procentach strukturę ludności WMG a potem wyniki badań tożsamości narodowej wyżej wymienionych "historyku"

        • 1 2

  • (4)

    Był i mostek Weiserka Dawidka, ale PKM...

    • 3 10

    • Weiser Dawidek to powieść Pawła Huelle

      • 13 2

    • To nie Grassa

      • 5 2

    • no gimnazjum ;-) komentuje

      • 4 1

    • świetna freudowska pomyłka!
      Pokazuje, że w powieściach takich jak "Czarodziejska góra"- T.Mann'a, "Weiser Dawidek"- P.Huelle i właśnie Grass'a np. "Blaszany bębenek" (przykład bo w innych tego autora również) znajdziemy coś wspólnego. Może Hans Castorp lekko odbiega ale ja i tak czuję w nich "klimat Gdańska", może przez Pawła Huelle. Ceniłam zmarłego autora, dzięki niemu w moim domu pojawiły się interesujące dyskusje, które z całą pewnością nie znikną po jego śmierci, mamy przecież jego książki.
      Zazdroszczę w pozytywny sposób pisarzom, że oni nigdy tak naprawdę nie umierają, pozostają ich dzieła, a póki je czytamy, rozumiemy lub chociaż próbujemy zrozumieć tak długo autor żyje, żyje w nas poprzez swoją twórczość kreowaną za życia.

      • 2 0

  • Dla mnie Grass sie skonczyl jak sie przyznal do SS. (6)

    • 34 38

    • "skończył się" ... (5)

      ...akurat, nawet jednej jego książki nie przeczytałeś.

      • 14 12

      • (2)

        no tak, przecież my Polacy powinniśmy obowiązkowo czytać antypolskie paszkwile jakiegoś ssmana, który tak omamił niektórych, że mu przyznali honorowego. Może tak komendanta KL Stutthoff uczcijmy nazwą ulicy w Gdańsku?

        • 18 17

        • (1)

          Obowiązkowo to czytano książki ludzi, którzy mordowali akowców, odbierali Polakom ziemię i domy oraz słuchali rozkazów z Moskwy. Dzisiaj wciąż się z tego nie rozliczyli.

          • 13 6

          • To tak jakby zachwycać się malarstwem Hitlera

            Grass służył w SS i to ukrywał.

            • 8 1

      • akurat żadna strata, że nie przeczytał grafomańskiego bębna

        • 2 2

      • "Main Kampf" może też nie przeczyczatał

        Czy coś w tym złego?

        • 0 0

  • Hitler itp. do niedawna tez byli Honorowi OMGdańska. Gunter graSS:

    'Co mnie obchodziła Polska! Co to było Polska?
    Polacy mieli przecież swoją kawalerię! Niech więc sobie jeżdżą konno!'

    • 31 12

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.