Gdy pomaganie staje się pasją

Największych imprez sportowych, mimo gigantycznych budżetów, nie dało by się zorganizować bez pomocy wolontariuszy. Nz. wolontariuszka opiekująca się kibicami podczas Euro 2012 w Gdańsku.
Największych imprez sportowych, mimo gigantycznych budżetów, nie dało by się zorganizować bez pomocy wolontariuszy. Nz. wolontariuszka opiekująca się kibicami podczas Euro 2012 w Gdańsku. fot. Mateusz Ochocki/KFP

Choć często ich nie dostrzegamy, są w wielu miejscach. Nie obędą się bez nich imprezy sportowe, kulturalne, schroniska dla zwierząt, hospicja, duże akcje charytatywne. Wolontariusze, czyli ci, którzy wierzą, że pewne rzeczy warto robić, nawet gdy nie wiąże się to z przelewem na konto.



Czy byłeś(aś) kiedykolwiek wolontariuszem?

Zobacz wyniki (355)
Ilu wolontariuszy, tyle historii o tym, co sprawiło, że postanowili poświęcić swój czas innym.

- Mam 66 lat, od sześciu lat jestem na emeryturze. Razem z żoną uczestniczymy w wielu wydarzeniach, w których jesteśmy wolontariuszami. Ostatnio rozdawałem medale podczas 55. Biegu Westerplatte. Uśmiech zawodników sprawił mi ogromną radość. Według mnie wolontariusz to pozytywnie nakręcony człowiek, który chce jeszcze dać coś od siebie - mówi pan Piotr.
- Mam 17 lat i  chodzę do liceum. Zdecydowałam się na wolontariat rok temu, bo stwierdziłam, że chcę robić coś poza szkołą i sprawami związanymi z nauką - tłumaczy Karina.
- Mam 35 lat i pracuję. Zacząłem być wolontariuszem, by pomóc koledze, który organizował imprezę kulturalną - mówi Michał.
Wielu z nas wolontariat kojarzy się z nudną pracą, w dodatku za darmo. Pojawiają się głosy, że praca za darmo jest żerowaniem na dobrej woli i naiwności życzliwych osób. Tymczasem wolontariusze, z którymi rozmawiałem, uważają, że jest dokładnie odwrotnie.

- Czy praca bez wynagrodzenia ma sens? Zaryzykowałbym twierdzenie, że wyłącznie ona. Ta codzienna, zawodowa, sensu przeważnie nie ma, dlatego za jej wykonywanie bierzemy pieniądze - śmieje się Michał, kierownik średniego szczebla w firmie związanej z mediami i  - od czasu do czasu - wolontariusz. - Dam przykład: podczas nagrań telewizyjnych programów rozrywkowych, do studia często zaprasza się publiczność. Czasami płaci się takim statystom, a czasami to oni muszą zapłacić za udział w nagraniu. I ci drudzy bawią się zwykle znacznie lepiej, niż ci, którzy dostają za to pieniądze. Podobnie jest z wolontariatem.
Podczas wolontariatu można zaangażować się w pomoc w jednym z trójmiejskich schronisk.
Podczas wolontariatu można zaangażować się w pomoc w jednym z trójmiejskich schronisk. Fot. trojmiasto.pl
Dla jednych wolontariat to sposób na zdobycie doświadczenia i wpisanie czegoś do CV. Dla innych, jak pan Piotr, sposób na zagospodarowanie wolnego czasu na emeryturze. Dla Michała to oderwanie się od codziennych obowiązków.

- W pracy zawodowej to ja kieruję ludźmi, w wolontariacie wykonuję polecenia wydane przez innych. To ciekawa odmiana - przekonuje.
- O wolontariacie dowiedziałam się od koleżanki, akurat była aktywna oferta z Europejskiego Centrum Solidarności. Bardzo podoba mi się sam obiekt, dzieje się tutaj dużo rzeczy, które poszerzają moje horyzonty - mówi Katarina z Wolontariatu Miasta Gdańska. - Bardzo cenię sobie atmosferę, jaka panuje podczas wolontariatu. Ona sprawia, że wszyscy są życzliwi i każdemu się chce. Widać tutaj dużą różnicę między pracą, do której trzeba przyjść, a pracą, do której przychodzi się z własnych chęci.
Czy łatwiej jest dostać pracę, jeśli wcześniej braliśmy czynny udział w wolontariacie? Różnie z tym bywa, wiele zależy od konkretnego przypadku. Rozmawiałem jednak z szefem-wolontariuszem, dla którego taka aktywność jest ważna przy ocenianiu kandydatów do pracy.

- Na rozmowy kwalifikacyjne przychodzą do mnie bardzo ciekawi młodzi ludzie, ale zwykle ich hobby polega na inwestowaniu w siebie: jazda na koniu, gra w tenisa, turystyka. A kiedyś młody człowiek napisał, że swój wolny czas poświęca na aktywności społeczne. To wciąż coś niecodziennego - przyznaje Piotr Rak, prezes dużej spółki, który zatrudnił osobę z wolontariatu.
Wolontariuszem można zostać niezależnie od wieku, płci, zainteresowań, miejsca zamieszkania.

- Rozwijamy sześć różnych obszarów wolontariatu tak, żeby każdy miał możliwość znaleźć to, co go interesuje i w czym czuje się najlepiej: Kultura, Sport, Przestrzeń Publiczna, Edukacja i wychowanie, Pomoc, Ekologia i zwierzęta. Wolontariuszem można zostać w każdym momencie, przez cały rok - mówi Marta Kozera z Regionalnego Centrum Wolontariatu w Gdańsku.
Ale trzeba pamiętać, że wolontariat nie powstał dla wolontariuszy, tylko dla tych, którzy nie poradziliby sobie bez ich pomocy.

Bez wolontariuszy nie odbyłaby się żadna duża impreza, czy to sportowa (Euro 2012, Halowe mistrzostwa świata w lekkoatletyce w Sopocie 2014) czy kulturalna (zakończony niedawno Festiwal Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni), ani duża akcja charytatywna - choćby taka jak finał WOŚP czy Szlachetna Paczka.

- Pomaganie zawsze sprawiało mi przyjemność, zwłaszcza takie, które jest dobrze pomyślane i zorganizowane. Zobaczyłam, że w "Szlachetnej Paczce pomagamy konkretnym rodzinom i to mnie bardzo przekonało, ponieważ wiedziałam, że ta pomoc jest skrojona na miarę potrzeb rodziny - mówi Natalia, wolontariuszka "Szlachetnej Paczki" z kilkuletnim stażem.
W tym roku na terenie województwa pomorskiego będzie potrzeba aż 910 wolontariuszy do zorganizowania "Szlachetnej paczki" oraz "Akademii Przyszłości" (to akcja wspierania i budowania pewności siebie wśród młodych ludzi z poczuciem niskiej wartości).

Szlachetna paczka

Wszystkie informacje oraz formularze zgłoszeniowe można znaleźć na stronach internetowych Szlachetnej Paczki oraz Gdańskiego Centrum Wolontariatu.

Opinie (36) 9 zablokowanych

  • (1)

    Wystarczy, że pracodawcy traktują pracowników jak wolontariuszy.

    • 75 10

    • więcej religii w szkołach na pewno zrobi z was wolnych ludzi

      • 17 5

  • wolontariusz = darmowy pracownik (1)

    • 48 15

    • Szczerze? Nie przeszkadza mi to.

      Choć przyznaję, że konsekwentnie omijam imprezy sportowe, szczególnie te duże: ich organizatorów raczej stać na opłacenie personelu;) Generalnie - polecam.

      • 14 7

  • (2)

    Wolontariat to fajna rzecz miło spędzasz czas i pomagasz innym

    • 20 15

    • To niech pracodawcy pracują w ramach wolontariatu a cały zysk oddają pracownikom

      • 11 3

    • Kto pracuje spolecznie to ma G**o wiecznie...

      To bylo modne za Gierka...

      • 2 4

  • W niektórych zawodach wolontariuszem się jest przez całe życie , niestety

    • 37 3

  • niemieckie i francuskie korporacje traktują młodych Polaków jak wolontariuszy (2)

    • 32 13

    • U nich i tak zawsze zarobisz więcej niż u polskiego Janusza

      • 8 4

    • opinia

      A u Polaka jest jeszcze gorzej!

      • 9 1

  • Szlachecka raczej... (4)

    Z tą Szlachetną Paczką znowu będę mieć bekę w listopadzie i grudniu, jak się pojawią opisy rodzin. Hitem dla mnie był 30-letni byk mieszkający z 80-letnią babcią, niepracujący i żyjący z jej renty czy emerytury, oczywiście głodowej, jak to w naszym kraju. Facet ten prosił o laptopa, żeby mógł szukać pracy... W ogóle polecam topiki na kafeterii i wizażu, dotyczące tej poronionej akcji. Są tam wklejki z autentycznymi opisami rodzin. Większość to naciągacze. A wolontariusze to głównie dzieciaki, które poprawnie trzech zdań nie potrafią sklecić, sądząc po treści tych opisów.

    • 35 7

    • Szlachetna paczka wymyslona została przez ksiedza który jest kapelanem bzinesu.

      Ten klecha wielokrotnie ktytykował ludzi pracujących ze mają postawę roszczeniową wobec pracodawcy .Ale gdy trzeba zbierac pieniadze na paczki to ten hipokryta zwraca sie z prosbą nie do biznesu zarabiającego miliony na krzywdzie biedaków .Tylko prosi odofinansowanie od biedaków by mu co kolwiek wpłacali!
      Jeden raz dałem kase ,ale jak sie dowiedziałem jaki to cwniaczek od tamtej pory ani grosza dla niego!!

      • 19 4

    • (2)

      Hej, jestem wolontariuszką Szlachetnej Paczki 6 rok i nigdy nie spotkałam się z taką sytuacją jaką opisujesz. Są określone kryteria i kategorie włączania rodzin do Szlachetnej, a opisy pisane przez wolontariuszy przechodzą przez kolejne osoby, których zadaniem jest sprawdzić opis sytuacji pod kątem merytorycznym - czyli czy pomoc tej rodzinie będzie mądrą pomocą oraz pod kątem poprawności stylistycznej. Może ten facet był np. chory na jakaś rzadką chorobę albo niepełnosprawny? A może tak było tylko wolontariusz o tym nie wspomniał w opisie - takie wypadki też się zdarzają, jest bardzo dużo opisów. Wolontariuszami są ludzie w każdym wieku trudzący się różnymi profesjami - wymóg to skończone 18 lat. Może Cię to zdziwi, ale coraz więcej jest takich osób, które pełnią bardzo wysokie stanowiska w firmach, organizacjach a brakuje im celowości tego co robią. Ponadto nie każdy może być wolontariuszem Szlachetnej Paczki, a już na pewno nie dzieciaki jak to określiłaś. Najlepiej jest przekreślić cały projekt i dobro które się dzięki niemu dzieje nie tylko dla rodzin, ale tez dla wolontariuszy na podstawie Wizazu i Kafeterii, gratuluje "wiarygodnych" źródeł informacji. Ale chyba powinnam sie przyzwyczaic, w koncu ten nasz hejt to cecha narodowa..

      • 7 5

      • (1)

        Na wizażu i kafeterii są AUTENTYCZNE przeklejki i screeny opisów, gdzie paczkobiorcy odstawiają istny koncert życzeń. Spotkałam się wielokrotnie z opinią, że ludzie chcieli robić taką paczkę, np. grupa znajomych, ale po lekturze opisów z ich okolicy wszystkim się odechciewało. A co do jakości opisów, to tłumaczenie o ich kilkukrotnym sprawdzaniu jest żenujące - są w nich błędy ortograficzne i interpunkcyjne, niezręczności językowe biją po oczach. Więc bez wciskania kitu, proszę...

        • 4 3

        • Screeny,topiki....

          Wyobraź sobie Olivianko, że są takie miejsca w czeluściach internetu, gdzie inni "mają bekę" ze screenów, topików i przeklejek z wizażu oraz kafeterii.... Jeżeli budujesz swoją wiedzę o świecie na podstawie wpisów z tychże portali, to szczerze gratuluję....
          Polecam osobistą wizytę na stronie szlachetnej paczki i zweryfikowanie tej, jak to opisujesz "beki". Nie jest to wiedza tajemna, opisy rodzin są dostępne dla wszystkich zainteresowanych.
          Z tego co ja widziałam, w wyniku osobistego przeglądania ,podkreślam rzeczywistych opisów, przeważnie ludzie proszą o ubrania, buty , chemię gospodarczą, słodycze, drobny sprzęt AGD,zabawki, wyprawki szkolne itp.
          Jednak faktycznie, niektóre opisy rodzin są zbyt mało "krwiste" jak na dzisiejsze standardy. Lepszy byłby zapewne wpis np. rencista bez oka, które stracił podczas walk o karpia w lidlu potrzebuje harpuna, którym mógłby sam sobie coś upolować....

          • 3 3

  • Na wolontariuszy jest wielkie zapotrzebowanie bo 90% to darmowy pracownik!100% imprez bez wolontariuszy by sie nie odbyła

    Wolonatriusze czesto pracują za usmiech czasami dostaja miske zupe itp. I jednoczesnie w 90% przypadków sa wykorzystywani by zwiekszyc zyski.
    Tak jest na imprezach biegowych,sportowych czy innych.

    • 24 2

  • Ten kto najbardziej pomaga stara się zachować jak największą anonimowość nie oczekując rozgłosu, splendoru czy choćby szeptania o tym, że pomaga.

    • 37 3

  • (1)

    Gdańskie schronisko wygląda super, Sopockie tragedia, w Gdyni trochę lepiej niż w Sopocie ale też jest dużo do nadrobienia. Może Szczurek i Karnowski dali by trochę więcej kasy

    • 17 5

    • ciapkowo

      a ludzie oddani zwierzętom?

      • 1 0

  • Całe szczęście że są jeszce tacy ludzie na świecie:)

    • 16 7

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najczęściej czytane