Fakty i opinie

Wiceprezydent Gdyni obiecuje, że nielegalne reklamy znikną w przyszłym roku

Najnowszy artukuł na ten temat Reklam miało być mniej, a postawili nowe

Radni Gdyni uchylili przyjętą wcześniej przez siebie uchwałę krajobrazową, bo zaskarżył ją wojewoda pomorski. Powstanie więc nowa, która ma być gotowa już w styczniu 2022 roku. - Mamy realny harmonogram - zapewnia wiceprezydent Gdyni Marek Łucyk. - Pod warunkiem, że nie będą nad nią pracowały te same osoby, bo przez sześć lat opracowały projekt, który okazał się kompletną porażką - odpowiada radny PiS Marek Dudziński.



Kto powinien przygotować nową wersję uchwały krajobrazowej w Gdyni?

urzędnicy, przecież wystarczy poprawić niektóre fragmenty 29%
urzędnicy, ale nowi, przygotowujących pierwszą wersję należy zwolnić 31%
zewnętrzna kancelaria, nawet jeśli będzie trzeba ponieść dodatkowe koszty 40%
zakończona Łącznie głosów: 400
Przypomnijmy: w czerwcu radni Gdyni przegłosowali Uchwałę krajobrazową, która w najbliższych latach ma opanować chaos reklamowy w mieście.

Gdynia dała w niej cztery lata na usunięcie reklam, które obecnie wiszą zgodnie z prawem. Te nielegalne miałyby zacząć znikać tuż po wejściu uchwały w życie.

Okazało się jednak, że uchwała to prawny bubel. Tak stwierdził wojewoda pomorski, który zaskarżył ją do Sądu Administracyjnego, zarzucając jej formalne naruszenia prawa, skutkujące nieważnością.

Prezydent Wojciech Szczurek zdecydował więc, że uchwałę trzeba poprawić, czyli de facto napisać od nowa.

Czytaj więcej: Uchwała krajobrazowa od nowa

Do tego potrzebna była jeszcze zgoda Rady Miasta, ale to tylko formalność. Zdominowana przez Samorządność Wojciecha Szczurka sprawnie przegłosowała w środę uchylenie uchwały i przyjęcie kolejnej - o przystąpieniu do stworzenia nowej uchwały krajobrazowej.

Marek Łucyk: w styczniu 2022 roku będzie gotowa



Wiceprezydent Gdyni Marek Łucyk podkreśla, że teraz można zacząć prace i będą one bardzo dynamiczne.

Wiceprezydent Gdyni Marek Łucyk zapowiada, że nielegalne reklamy zaczną znikać w Gdyni w przyszłym roku.
Wiceprezydent Gdyni Marek Łucyk zapowiada, że nielegalne reklamy zaczną znikać w Gdyni w przyszłym roku. fot. Maciej Czarniak/Trojmiasto.pl
- Zrobimy wszystko, byśmy jak najszybciej mogli wdrożyć uchwałę krajobrazową. Gdańsk był 15 razy w sądzie i 15 razy wygrał, ale to trwało bardzo długo. My chcemy zrobić porządek z chaosem reklamowym jak najszybciej, stąd decyzja o przygotowaniu nowej uchwały. Mamy konkretny harmonogram i w styczniu 2022 roku powinien być gotowy nowy projekt - podkreśla wiceprezydent Gdyni Marek Łucyk. - Będziemy pracować bardzo szybko, by uchwała znalazła się ponownie pod obradami Rady Miasta - podkreśla.

PiS: konsekwencje służbowe dla plastyka i wiceprezydenta



Radni opozycji podkreślają, że nad nową uchwałą powinny jednak pracować inne osoby. Nawet jeśli wymagałoby to wynajęcia i opłacenia prawników z zewnętrznej kancelarii.

- Urząd pracował nad uchwałą przez sześć lat. Sześć lat zapowiadania, jak będzie pięknie... a teraz władze Gdyni przyznają, że nie mają szans przed sądem. Dlatego uchwała została uchylona i dlatego nad nową powinni pracować fachowcy z zewnętrznej kancelarii - mówi radny PiS Marek Dudziński. - Domagamy się też wyciągnięcia konsekwencji służbowych wobec osób, które przez sześć lat nie dostarczyły wartości, jaką miały wykonać. Mówimy tutaj o plastyku miasta, o wiceprezydencie Marku Łucyku, który nadzorował proces powstawania tej uchwały, oraz prawnikach czuwających nad poprawnością uchwały. Żądamy wyciągnięcia surowych konsekwencji służbowych - dodaje Marek Dudziński.
Wiceprezydent Marek Łucyk nie odpowiada na te zarzuty, podkreślając jednocześnie, że zapisy nowej uchwały - na podstawie uwag wojewody pomorskiego - proponować będą ponownie miejscy prawnicy. Pracować będą też nad nimi urzędnicy z biura miejskiego plastyka.

Warto podkreślić, że nawet jeśli uda się przegłosować w styczniu nową uchwałę i nie będzie ona budzić zastrzeżeń wojewody pomorskiego, reklamy nie znikną od razu, a już na pewno nie wszystkie.

Na część zmian mieszkańcy będą musieli poczekać kilka lat.

80 proc. reklam w mieście jest jednak niezgodnych z przepisami i one powinny zostać zdjęte w ciągu roku.

W poprzedniej uchwale zapisano czteroletni okres przejściowy dotyczący pozostałych 20 proc. legalnych nośników. Nie wiadomo jeszcze, czy w kolejnej wersji wyniesie on tyle samo, ale najprawdopodobniej nadal będzie kilkuletni.

Opinie wybrane


wszystkie opinie (186)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najnowsze

więcej artykułów »