Fakty i opinie

Gdynia: radni w ciągu kilku godzin zmienili decyzję ws. sprzedaży działek

Najnowszy artukuł na ten temat Kontrowersyjny radny rezygnuje

W pierwszym głosowaniu radni Gdyni zgodzili się na bezprzetargową sprzedaż dwóch działek przy ul. GórniczejMapka w Wielkim Kacku. Głosowanie jednak powtórzono i wówczas radni Samorządności zmienili decyzję. Oficjalny powód reasumpcji to problemy techniczne radnego Stanisława Borskiego. - Skoro tak, to dlaczego wszyscy radni Samorządności zagłosowali inaczej niż za pierwszym razem? - pyta Marek Dudziński, radny Prawa i Sprawiedliwości. - Działka była w bliskości posiadanej przez radnego Borskiego nieruchomości. Aby zachować pełną czystość, w drugim głosowaniu odrzuciliśmy projekt uchwały - odpowiada Jakub Ubych, przewodniczący klubu Samorządność.



Jak oceniasz kompetencje i chęć do pracy trójmiejskich radnych

bardzo dobrze, nie mam zastrzeżeń 3%
dobrze, w większości są merytoryczni, choć są wyjątki 5%
kiepsko, coraz więcej jest "karierowiczów" 39%
fatalnie, tylko kilka osób przykłada się do pracy 53%
zakończona Łącznie głosów: 1258
Działki przy ul. Górniczej mają w sumie nieco ponad 350 m kw. powierzchni. W uzasadnieniu uchwały dotyczącej ich sprzedaży informowano, że znajdują się w ramach ogrodzenia posesji przy ul. Górniczej 2-3 i są zagospodarowane przez właścicieli posesji jako dojazd i teren zielony.

Pierwsze głosowanie: radni zgadzają się na sprzedaż



Tereny nie stanowią działek budowlanych, więc zdecydowano się sprzedać je bez przetargu.

- Na przedmiotowych działkach zlokalizowane są niewielkie fragmenty budynków jednorodzinnych. Sprzedaż ma na celu uregulowanie ich faktycznego zagospodarowania i uporządkowanie sytuacji własnościowej na przedmiotowym gruncie - napisano w projekcie uchwały podpisanym przez Joannę Zielińską, przewodniczącą Rady Miasta.
W głosowaniu nad projektem wszyscy radni w środę zgodzili się na sprzedaż działek.

Wyniki dwóch głosowań nad tym samym projektem w odstępie blisko trzech godzin. fot. Marek Dudziński

Wiceprzewodniczący prosi o powtórkę głosowania. "Błąd techniczny"



Godzinę po głosowaniu niespodziewanie pojawił się jednak wniosek o reasumpcję, czyli powtórzenie głosowania nad tym projektem. Wystąpił o to wiceprzewodniczący Rady Miasta Stanisław Borski.

- Radny Borski wnosi o reasumpcję głosowania po ponad godzinie od głosowania ze względu na problem z urządzeniem. Ponowne głosowanie uchwały. I 15 radnych Samorządności zmienia swoje głosy. Skoro chodziło o problem techniczny, to dlaczego wszyscy radni Samorządności za drugim razem zagłosowali inaczej niż za pierwszym? - pyta Marek Dudziński, radny Prawa i Sprawiedliwości.
Marek Dudziński, radny PiS, interweniował w sprawie powtórzenia głosowania jeszcze w czasie sesji.
Marek Dudziński, radny PiS, interweniował w sprawie powtórzenia głosowania jeszcze w czasie sesji. fot. Maciej Czarniak/Trojmiasto.pl
Nie ukrywa zdziwienia, że przewodnicząca dopuściła do reasumpcji oraz że tak błahą sprawę postanowił na sesji wyjaśniać prezydent Wojciech Szczurek.

- I broni tego absurdalnego zachowania, nie podając powodu zmiany decyzji swoich radnych - komentuje Dudziński.

Zamiast przycisku "za" przycisk "wstrzymuję się"



Co ciekawe, pod adresem Górnicza 3/1 w trakcie wyborów w 2018 roku zarejestrowany był Komitet Wyborczy Wyborców Samorządność Wojciecha Szczurka, co można sprawdzić na stronie Państwowej Komisji Wyborczej.

Po wyjaśnienia skierowaliśmy się do Jakuba Ubycha, przewodniczącego klubu radnych Samorządności. Przyznaje on, że działka, która była przeznaczona na sprzedaż, jest w bliskości posiadanej przez Stanisława Borskiego nieruchomości.

O reasumpcję wnioskował Stanisław Borski, wiceprzewodniczący Rady Miasta. Jego nieruchomość znajduje się tuż przy działkach, które miały zostać przeznaczone na sprzedaż.
O reasumpcję wnioskował Stanisław Borski, wiceprzewodniczący Rady Miasta. Jego nieruchomość znajduje się tuż przy działkach, które miały zostać przeznaczone na sprzedaż. fot. Maciej Czarniak/Trojmiasto.pl
Tłumaczy jednak, że w pierwszym głosowaniu radny Borski głosował "za" mimo naciskania przycisku "wstrzymuję się".

- Podczas pierwotnego głosowania system błędnie zadziałał u wiceprzewodniczącego Borskiego, co zobaczył dopiero w późniejszej części sesji. Jako że w temacie mógł stać się stroną, zależało nam na pełnej transparentności. Dlatego została podjęta decyzja, aby wycofać uchwałę, odrzucając ją i jeszcze raz przekazać do pełnej procedury przygotowawczej - odpowiada Ubych.


Procedura zacznie się od nowa



Zachowanie transparentności i czystości miało być powodem tego, że radni Samorządności w drugim głosowaniu zmienili zdanie i odrzucili projekt sprzedaży działki.

To oznacza, że cała procedura sprzedaży zacznie się od nowa.

- Dla mnie to skandal i prawdopodobnie będę domagał się wyjaśnień w tej sprawie na piśmie - kończy Marek Dudziński.

Opinie wybrane


wszystkie opinie (203)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najnowsze

więcej artykułów »