Gdynia przyjmie uchwałę krajobrazową. 4 lata na usunięcie części reklam

Najnowszy artukuł na ten temat Odmienili nietypową ulicę w Gdyni

Na najbliższej sesji radni Gdyni mają przyjąć uchwałę krajobrazową. Dokument reguluje zasady i warunki umieszczania reklam. Miasto zostanie podzielone na dwie strefy o różnej randze, a legalnie powstałe reklamy będą mogły funkcjonować kolejne cztery lata.



Czy ograniczenie reklam na gdyńskich ulicach jest potrzebne?

Zobacz wyniki (910)
Uchwała krajobrazowa w Gdyni zostanie przyjęta po prawie sześciu latach, od kiedy powołano zespół ds. ochrony krajobrazu, który miał się zająć przygotowaniem dokumentu. W tzw. międzyczasie swoje uchwały krajobrazowe przyjęły na początku 2018 roku Gdańsk i Sopot, a ostatnio także np. gmina Kosakowo czy Władysławowo.

Władze Gdyni tłumaczyły zwłokę niedoskonałą legislacją i podawały przykłady spraw przed sądami administracyjnymi w przypadku miast, które uchwały wprowadziły wcześniej. Dodawały, że potrzebny jest czas konieczny do analizy orzeczeń sądowych i konsultacje.

Uchwała krajobrazowa w Gdyni: konsultacje i wielostopniowe prace



Ponad rok temu pojawił się projekt, który trafił do konsultacji wojewódzkiego konserwatora zabytków i marszałka województwa pomorskiego. Po nich wrócił do gdyńskich urzędników i trafi na najbliższą sesję rady miasta. Wszystko więc wskazuje na to, że radni przyjmą dokument jeszcze przed wakacjami.

Projekt uchwały krajobrazowej w Gdyni

- Prace nad gdyńską uchwałą krajobrazową były wielostopniowe, bardzo szczegółowe i uwzględniające potrzeby gdynian. Wprowadzenie jej pozwoli mieszkańcom mieszkać i realizować się w jeszcze bardziej przyjaznym, uporządkowanym i pięknym mieście - zapowiada Wojciech Szczurek, prezydent Gdyni.

Dwie strefy wolne od reklam



Gdynia zgodnie z zapowiedziami zostanie podzielona na dwie strefy: A i B.

  • Strefa A będzie obejmować między innymi: centralny obszar miasta, w tym śródmieście, obszary dziedzictwa kulturowego, zespoły przestrzenne wpisane do rejestru zabytków oraz obszary o wysokiej wartości urbanistycznej, architektonicznej i widokowej, w tym fragment Oksywia i całe Orłowo. Będzie tu zaostrzony rygor zakładający ograniczenie tablic i urządzeń dużego formatu.
  • Strefa B (rygoru wizualnego) obejmuje pozostałą część Gdyni. Zostanie tam ograniczona liczba szyldów oraz reklam, które nie będą mogły pojawić się np. na ogrodzeniach. Mają także zniknąć reklamy na kółkach zwane mobilami.


mat. prasowe
Dodatkowo duże nośniki reklamowe będą odsunięte od skrzyżowań na rzecz czytelności znaków drogowych i informacji miejskiej. Zostanie też określona odległość między reklamami oraz odległości reklam od krawędzi jezdni wzdłuż pasa drogowego.

- W naszym mieście niestety nie brakuje nielegalnych, źle zaprojektowanych i nieestetycznych urządzeń reklamowych. Przykładem może być reklama na kółkach niewymagająca zgłoszeń, w obecnym stanie prawnym pozostająca poza kontrolą. Zapisy uchwały jednoznacznie uregulują możliwość umieszczenia reklam na danym terenie, a także wygląd zewnętrzny i formę, w jakiej mogą zostać wykonane. Już po pierwszym roku wiele przestrzeni ulegnie całkowitej metamorfozie - zapewnia Marek Łucyk, wiceprezydent Gdyni.

4 lata na usunięcie legalnych reklam sprzed maja 2020 roku



Najwięcej emocji wzbudza czas, który reklamodawcy i firmy otrzymały, by uporządkować przestrzeń:

  • rok dla urządzeń reklamowych, tablic reklamowych szyldów usytuowanych nielegalnie (bez wydanego pozwolenia na budowę albo zgłoszenia);
  • 4 lata dla urządzeń reklamowych, tablic reklamowych szyldów usytuowanych legalnie przed 1 maja 2020 roku;
  • rok dla elementów małej architektury, takich jak automaty sprzedażowe i usługowe, automaty przechowujące przesyłki;
  • rok - dla dostosowania ogrodzeń w zakresie otwarcia ciągów komunikacyjnych (ustawa nie przewiduje narzędzi egzekucyjnych - kar administracyjnych, tak jak w przypadku reklam).

W praktyce oznacza to, że na część zmian mieszkańcy będą musieli poczekać kilka lat. Urzędnicy tłumaczą, że 80 proc. reklam w mieście jest niezgodnych z przepisami i one znikną w ciągu roku, zaś czteroletni okres przejściowy dotyczy pozostałych 20 proc. legalnych nośników.

- Takich reklam jest niewiele, ale uznaliśmy, że traktowanie ich na równi z tymi, którzy prowadzą działalność niezgodnie z przepisami, byłoby niesprawiedliwe - mówił w maju zeszłego roku Michał Guć, wiceprezydent miasta.
Co ciekawe, początkowo projekt zakładał pięcioletni okres przejściowy, ale zostało to zmienione. Mimo to do projektu uchwały krajobrazowej w zaproponowanym kształcie podchodzą krytycznie społecznicy, optujący od miesięcy za jak najszybszym przyjęciem uchwały przez miasto.

Społecznicy: za dużo przejściowego czasu



- Prezydent zdecydował o czteroletnim okresie przejściowym dla reklam legalnych. Miasto nie pokazało żadnych liczb wskazujących na to, że wielkoformatowe reklamy legalne w strefie centralnej to jakiś margines. A to jest argument miasta za takim okresem. To wciąż rekordowo długi okres dostosowawczy, szczególnie w kontekście dużego opóźnienia prac nad uchwałą. Gdańsk i Sopot już od roku są po takim okresie dla wszystkich - twierdzi Łukasz Piesiewicz ze stowarzyszenia Miasto Wspólne.
Wskazuje, że do minimum powinien być zmniejszony zwłaszcza okres dostosowawczy dla reklam wielkoformatowych.

- Rozumiemy długi okres dla legalnych szyldów, bo to kwestia prywatnej inwestycji realizowanej przez najczęściej małego przedsiębiorcę. Jednak wielkoformatowe reklamy to najczęściej wielkie firmy, czekające - jak pokazała sytuacja w Gdańsku - do ostatniej chwili na dostosowanie do prawa. Dodatkowo prezydent uciąłby spekulacje, że tak długi okres dostosowawczy jest motywowany politycznie - ugrupowanie prezydenta Szczurka w okresie wyborczym jest najbardziej widoczne na wszelkiego rodzaju bilbordach - kończy Piesiewicz.
Projekt uchwały krajobrazowej trafi pod głosowanie w środę na sesji. Jeśli zostanie przyjęta, to zgodnie z obowiązującymi przepisami uchwała wchodzi w życie po upływie dwóch tygodni od dnia ogłoszenia w Dzienniku Urzędowym Województwa Pomorskiego.

Opinie wybrane


wszystkie opinie (127)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najnowsze

więcej artykułów »