Fakty i opinie

stat

Gdynia zabytkami stoi

W Gdyni jest coraz więcej tzw. nieruchomych zabytków. Ostatnio ich liczba wzrosła do 56. Dwa najświeższe zabytki pochodzą z lat 20. XX w.

Kolejne dwa historyczne budynki gdyńskie zostały właśnie wpisane
do wojewódzkiego rejestru zabytków na wniosek ich właścicieli. Pierwszy to budynek mieszkalny przy ul. Morskiej 67 - dawniej Dom Podoficerski Funduszu Kwaterunku Wojskowego, zaprojektowany przez prof. Mariana Lalewicza, zbudowany w 1928 r. Drugi budynek, również mieszkalny - dawniej Biuro Budowy Portu przy ul. Waszyngtona 38. powstał pod koniec lat 20. XX w. Mieszkał w nim i pracował inż. Tadeusz Wenda. Spis zabytków nieruchomych Gdyni obejmuje obecnie 56 budynków i zespołów przestrzennych.

W marcu wpisano do rejestru zabytków ruchomych Krzyż Rybacki im.
Tadeusza Wendy, znajdujący się przy ul. Waszyngtona, ufundowany w 1922 r. przez rybaków oraz wójta Jana Radtkego na pamiątkę rozpoczęcia budowy portu. Obecny krzyż zrekonstruowano w 1945 r. na wzór oryginału zniszczonego w czasie okupacji.

Do tej pory właściciele zabytkowych obiektów nie byli zainteresowani wpisaniem ich do rejestru, ponieważ w praktyce ograniczało to ich prawa do swojej własności. Bez zgody konserwatora nie wolno było nawet wbić przysłowiowego gwoździa w ścianę, za to trzeba było z własnej kieszeni wykładać pieniądze na remont zabytku, którym chwaliło się miasto czy gmina.

Dlatego właściciele jednej z pierwszych kamienic, jakie powstały w Gdyni przez długie lata nie byli zainteresowani wpisaniem jej do rejestru. Dbali, remontowali, ale kłopotów nie chcieli. Teraz zdecydowali się ubiegać o status zabytku, bo w Gdyni postanowiono poprzedni stan rzeczy zmienić. Jak nakłonić właścicieli takich obiektów do wpisywania ich do rejestru?

- Przez dofinansowanie remontów. Teraz dzięki dotacjom właściciel zabytku może liczyć nie tylko na splendor, ale również na pomoc miasta - mówi Joanna Grajter, rzecznik Urzędu Miasta Gdyni.

W roku 2005 w budżecie gminy "wykrojono" na ten cel 291 tys. zł. W tym roku to już 600 tys. zł na dotacje do remontów i niemal 44 tys. zł na ekspertyzy. Ile miasto przeznaczy na ten cel w przyszłym roku? Jeszcze nie wiadomo, ale pewne jest, że to tendencja rosnąca.
- Do urzędu wpływa coraz więcej wniosków od właścicieli, którzy zabiegają o to, by ich budynek został uznany za zabytek - dodaje rzecznik. - To właśnie w Gdyni zorganizowano I seminarium konserwatorów zabytków z miast powiatowych. Goście byli zdziwieni, że w u nas te problemy są tak ważne, że w Gdyni jest tyle zabytków.

Opinie (30)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.