Fakty i opinie

stat

Gdynia zyska niebawem drugi Bulwar Nadmorski

Budowa falochronu powinna zakończyć się w październiku. Jeszcze przed końcem roku miejsce może zostać udostępnione spacerowiczom.


Prawdopodobnie w grudniu zostanie oddana do użytku droga techniczna będąca częścią inwestycji, która ma zabezpieczyć brzeg morski na Oksywiu zobacz na mapie Gdyni. Zgodnie z zapowiedziami będzie można po niej spacerować, a miasto zyska drugi bulwar.



Czy drugi bulwar może stać się gdyńską atrakcją turystyczną?

tak, miejsce jest urokliwe, czekam na zakończenie prac 38%
to zależy czy zostanie zorganizowane odpowiednie dojście do niego 33%
nie, jest zbyt oddalone od centrum, ciężko będzie tam trafić 29%
zakończona Łącznie głosów: 1158
Prace przy umacnianiu brzegu morskiego na Oksywiu trwają od początku roku. Podstawowym zadaniem jest budowa betonowej opaski wokół brzegu nie tylko w Gdyni. Zabezpieczenie obejmie blisko 6 km brzegu w następujących lokalizacjach: Ostrowo i Rozewie (gmina Władysławowo), cypel Helu, odcinek Westerplatte oraz odcinek Oksywie. Prace pochłoną 68,7 mln zł, z czego ponad 58 mln zł dokłada Unia Europejska. W Gdyni jest na finiszu ich ostatni etap, który kosztuje 19 mln zł.

Co powstaje?

Przypomnijmy, że na długości 1,7 km (z przerwą na miejsce dla łodzi rybackich) powstał już żelbetowy mur oporowy o wysokości 80 cm i kamienny narzut od strony wody. Do końca września powinna być nawierzchnia ciągu komunikacyjnego o szerokości 3 metrów. Położona 150 metrów od ul. Osada Rybacka zobacz na mapie Gdyni droga będzie sięgała niemal do wysokości torpedowni zobacz na mapie Gdyni, gdzie siedzibę ma elitarna jednostka komandosów morskich - Formoza. Obecnie trwa układanie kostki, po której będzie można już niedługo swobodnie spacerować. Problemem może okazać się dojście do miejsca nazywanego już w Gdyni drugim bulwarem.

Zobacz też: Remont przystani na Oksywiu oddala się

Obecnie jedyna możliwość to przejście do końca ul. Osada Rybacka zobacz na mapie Gdyni i zejście na plażę schodami. Sęk w tym, że są strome, a poza tym wizja osób przechodzących w okolicach domów nie podoba się mieszkańcom.

Jak zorganizować dojście?

Przedstawiciele Urzędu Morskiego o tym, by ułatwić mieszkańcom dojście nie myślą, zastrzegając, że oficjalnie to przede wszystkim falochron, a nie atrakcja turystyczna.

- Naszą rolą jest tylko zabezpieczenie morskich brzegów. Inwestycje, które mogłyby uprzyjemnić spędzającym tam czas ewentualnym spacerowiczom leżą już w gestii władz miasta - mówi Roman Kołodziejski, inspektor z Urzędu Morskiego w Gdyni.

Urzędnicy zapowiadają jednak, że miejsce uda się zaadaptować na potrzeby mieszkańców i turystów. Na bulwarze staną w przyszłym roku ławki i śmietniki. W najbliższej przyszłości nie ma co liczyć natomiast na oświetlenie, ale być może uda się rozwiązać problem trudnego dojścia do nowego bulwaru w Gdyni.

Byłoby możliwe dzięki pozostawieniu przejazdu prowadzącego od ul. Muchowskiego zobacz na mapie Gdyni. Obecnie tą trasą porusza się firma wykonująca prace. Jest to możliwe dzięki uzgodnieniom z Portem Wojennym, po terenie którego przebiega trasa. Po zakończeniu prac przejazd prowadzący od ul. Muchowskiego może jednak zostać ponownie zamknięty. To oznacza kłopot z dojazdem m.in. dla służb technicznych.

Jak zapewniają urzędnicy, rozmowy miasta z wojskiem w sprawie pozostawienia przejazdu trwają. Niewykluczone, że uda się udostępnić jeszcze inne leśne przejście, ale konkretne decyzje jeszcze nie zapadły.

Falochron nie wystarczy

Przypomnijmy, że klif na Oksywiu jest mniejszy od znajdującego się w Orłowie i Redłowie, ale miejscami sięga nawet 40 metrów. Wiadomo już, że skarpa należąca do klifu, choć zabezpieczona niebawem przed falami morskimi, będzie musiała dodatkowo zostać chroniona przed wodą deszczową na górze.

Czytaj też: Rybacy z Oksywia czekają na prąd

Na razie całość nie wyszła poza plany, ale przedstawiciele Urzędu Morskiego zapewniają, że w najbliższych latach sprawa musi zostać rozwiązana. Wiedzą o tym także urzędnicy, do których zwracają się mieszkańcy zirytowani brakiem kanalizacji deszczowej, kłopotami z przyłączami z posesji do wodociągów kanalizacji sanitarnej oraz coraz gorszym stanem płyt yomb.

- Do momentu, gdy nie będziemy mieli pewności, że jest bezpiecznie, poważniejsze inwestycje w infrastrukturę nie będą możliwe. Badania pokazały, że naruszenie stabilności skarpy nawet przez niewielkie prace drogowe może spowodować nieodwracalne skutki - wyjaśnia Andrzej Bień, radny Gdyni.

Opinie (151) 7 zablokowanych

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.