Fakty i opinie

stat

Gdynianie zwyciężyli w konkursie lotów


Po długiej przerwie do Gdyni powrócił Konkurs Lotów Red Bull. Nie zabrakło emocji i dobrej zabawy. W szóstej edycji tej imprezy - podobnie jak przed laty - triumfowała ekipa z Trójmiasta - "Smog Wawelski" z Gdyni. W Basenie Prezydenta zobacz na mapie Gdyni został także pobity rekord Polski - od dziś wynosi on 28,8 m. Ustanowiła go ekipa "Latającej Kotwicy" z Nowych Grocholic.



Konkurs lotów zapowiadaliśmy w oddzielnym artykule oraz w naszym kalendarzu imprez.

Oglądałeś na żywo konkurs lotów w Gdyni?

tak, niemal cały 25%
tak, ale tylko przez chwilę 28%
nie, to nie dla mnie 47%
zakończona Łącznie głosów: 1502
W tym roku do konkursu zgłosiło się aż 1500 ekip z całej Polski. Sędziowie musieli wytypować zaledwie 40 drużyn, które ich zdaniem miały szansę polecieć jak najdalej. Co ciekawe, aż 10 ekip reprezentowało Trójmiasto - po cztery Gdynię i Gdańsk oraz dwie Sopot.

Śmiałkowie musieli wykonać skok, startując ze specjalnie wybudowanej sześciometrowej rampy, która stanęła przy Nabrzeżu Pomorskim zobacz na mapie Gdyni w gdyńskim Basenie Prezydenta. Sędziowie - m.in.: Adam Małysz, Łukasz Czepiela, Natalia NykielFilip Chajzer - oceniali nie tylko długość lotu (chociaż to było ważne), ale także kreatywność startujących ekip i 30-sekundowy pokaz na rampie. Tu warto dodać, że dopuszczone do konkursu latające maszyny budowane były własnoręcznie, a podczas zawodów napędzane jedynie siłą mięśni.

Ekipa z Gdyni zwyciężyła w konkursie



Rekord Polski wynoszący 16,5 m został pobity przez drużynę "Latającej Kotwicy", której udało się polecieć na odległość 28,8 m. Ten wynik nie wystarczył jednak do zajęcia miejsca na podium. Zwycięstwo i pierwsze miejsce na "pudle" padło łupem gdyńskiej ekipy "Smog Wawelski", zaraz za nimi uplasowała się drużyna z Warszawy "Chłopaki z Wisły". Trzecia lokata przypadła wrocławianom występującym pod nazwą "Byki z Politechniki". Czwarte miejsce, bo w tym wypadku i o tym powinniśmy wspomnieć, zdobyła drużyna "Asterix i Obelix" z Gdyni, która w 2015 r. odniosła zwycięstwo w konkursie lotów.

- To wspaniała impreza i cieszę się, że po tylu latach wróciła do Gdyni. Loty nie były spektakularne, ale też nie to jest najważniejsze. Liczy się kreatywność startujących ekip, a tego nie zabrakło. Wspaniale, że mogliśmy być świadkami pokazów The Flying Bulls, ich podniebne akrobacje zrobiły na nas ogromne wrażenie - powiedział nam pan Darek, jeden z widzów.

The Flying Bulls z Salzburga do Gdyni



Podczas konkursu lotów zgromadzeni widzowie mieli okazję co jakiś czas podziwiać na niebie lotniczą ekipę The Flying Bulls, która do Gdyni przyleciała z legendarnego Hangaru 7 w Salzburgu. Piloci wykonywali na niebie akrobacje w wyjątkowych maszynach z czasów II wojny światowej m.in.: jedynym w Europie wciąż latającym myśliwcu P-38 "Lightning", bombowcu B-25J "Mitchell" czy T-28B "Trojan". Występy Flying Bulls uświetniły także pokazy śmigłowca Bolkowa BO-105 oraz najmocniejszego samolotu akrobacyjnego w Polsce - Edge'a 540t z Łukaszem Czapielą za sterami.

Korki w Gdyni przez cały dzień trwania imprezy



W niedzielę zakaz ruchu obowiązywał na Skwerze Kościuszki, al. Jana Pawła II, ul. Borchardta, ul. Żeromskiego - pomiędzy skrzyżowaniem z ul. Pułaskiego a skwerem Kościuszki i ul. Waszyngtona. W związku z ogromnym zainteresowaniem imprezą praktycznie całe centrum miasta było sparaliżowane, na co uwagę zwracali nasi czytelnicy w raporcie z Trójmiasta.

Dzień wcześniej, w sobotę na plaży miejskiej w Gdyni, odbyły się koncerty związane z wydarzeniem. Wystąpili Natalia NykielThe Dumplings. Jednocześnie pokazy lotów oglądało 20 tys. osób, a szacunkowo przez cały weekend ta liczba mogła wynieść nawet 100 tys.