Fakty i opinie

Gedania. Przerobu ziemi nie będzie, inwestycji też nie

Najnowszy artukuł na ten temat

Gedania. Pozwolenie na budowę boiska może zostać cofnięte

Gdańscy urzędnicy toczą batalię przeciwko uciążliwym pracom przy przetwarzaniu ziemi na terenie klubu Gedania SA, przy ulicy Kościuszki zobacz na mapie Gdańska. Tymczasem Zdzisław Stankiewicz, prezes klubu zapowiada, że prace się kończą i więcej ziemi nie przyjedzie. Medialny rozgłos, który przy tym powstał zaostrza dyskusję o przyszłości tego terenu. Bez efektów.



Jaki scenariusz byłby najlepszy?

realizacja obowiązującego planu - budowa pełnowymiarowego boiska 32%
korekta planu, tak żeby część działki mogła zostać wykorzystana do sfinanowania zabudowy reszty 16%
całkowita zmiana planu, tak żeby została zrealizowana budowa mniejszych boisk 32%
ktoś powinien pomyśleć o pozyskaniu finansowania z pieniędzy unijnych lub funduszu Jessica 20%
zakończona Łącznie głosów: 282
Od lat władze klubu zabiegają o zmianę planu zagospodarowania przestrzennego dla terenu, na którym znajduje się działka należąca do klubu. Chodzi o umożliwienie budowy na terenie klubowym kompleksu mniejszych boisk zamiast pełnowymiarowego boiska piłkarskiego. Oprócz tych obiektów powstać miałby także obiekt z usługami rekreacji, a także Muzeum Sportu Gdańskiego. Budowa miałaby zostać sfinansowana ze sprzedaży części działki deweloperowi, który postawi na niej budynki mieszkalne.

Wypominki

W czerwcu 2013 roku Zdzisław Stankiewicz złożył do Prezydenta Miasta Gdańska wniosek, aby ten wystąpił do Rady Miasta z wnioskiem o przystąpienie do zmiany planu zagospodarowania przestrzennego, co umożliwiłoby realizację takich inwestycji. W wypowiedzi dla Trójmiasto.pl wiceprezydent Wiesław Bielawski potwierdzał, że jest pod uwagę brana niewielka zmiana planu zagospodarowania przestrzennego, przy czym boisko i hala sportowa na pewno pozostaną. Rozmowy z klubem trwały, ale prezydent wniosku do Rady Miasta nie złożył, bo jak podkreśla nie ma mowy, aby w miejscu, które historycznie związane jest z działalnością sportową powstał inny obiekt niż pełnowymiarowe boisko, a już na pewno nie mieszkania. Dyskusja toczy się publicznie i przyjmuje formę, która nie budzi nadziei na kompromis. Prezydent Adamowicz opublikował swoje stanowisko przywołując w nim historię klubu, w tym historię przekształceń własnościowych, które klub (a wraz z nim grunt) przeszedł w poprzedniej dekadzie. W odpowiedzi Zdzisław Stankiewicz planuje wystąpić do Okręgowej Izby Radców Prawnych, żeby skreśli Adamowicza z listy radców prawnych z powodu nieetycznego zachowania, bo argumentów przywoływanych przez prezydenta nie uwzględnił sąd ani prokuratura.

Zobacz także studenckie wizje zagospodarowania terenu Gedanii

Chociaż obie strony otwarte są na rozmowy o przyszłości terenu przy Kościuszki, to każda mocno stoi przy swojej koncepcji. Na kompromis się nie zapowiada. A tylko o ten chodzi, bo nie raz już okazało się, że zmiana planów jest możliwa, jeśli pomysł inwestora jest akceptowany przez miasto. Nie sięgając do zamierzchłej historii tak było na przykład z planem 0255 obejmującym działkę zakupioną od TVP przez Inpro u zbiegu al. Grunwaldzkiej i ul. Opackiej, który dopuścił w części działki budowę dominanty o wysokości 40 m. Plan powstał na prośbę dewelopera. Jego procedowanie zajęło 14 miesięcy.

Oddzielają dobrą ziemię

Na dzień dzisiejszy władze pochłania jednak nie przyszłość tego terenu, a jego teraźniejszość i pilny problem do rozwiązania. Od tygodni na klubowym terenie zalegają hałdy ziemi, piasku, gruzu i kruszywa. Nie tylko zalegają, ale też są przetwarzane. Przywożona jest ziemia z budowlanych wykopów, na miejscu przesiewana, a potem wywożona ciężarówkami z terenu Gedanii. Trudno uwierzyć w słowa prezesa Stankiewicza jakoby polegało to na gromadzeniu ziemi pod przyszłą inwestycję (tą, która stanęła na etapie dyskusji o planie zagospodarowania).

- Ta ziemia pojawiła się na tym terenie dzięki sympatykom, kibicom a nawet rodzicom klubowiczów; dzięki wszystkim tym, którzy mają nadzieję, że w przyszłości ten teren zostanie zagospodarowany. Nie chcę ujawniać nazwisk tych osób, żeby nie musiały się tłumaczyć i przepraszać tak jak ja to muszę robić i robię - mówi Zdzisław Stankiewicz. - Na teren klubu nie przyjedzie już więcej ziemi. Z całego tego przedsięwzięcia na potrzeby przyszłej inwestycji zostanie biały i żółty piasek. Reszta, w tym gruz, zostanie wywieziona. I nie ma co się dziwić, że część ziemi jest wywożona, nikt nie zostawi tu dobrej ziemi pod nasypy i tereny zielone zupełnie za darmo.

Nie zmienia to jednak faktu, że dla mieszkańców okolicznych domów i dzieci z sąsiadującej z terenem klubu szkoły i przedszkola "przygotowania do inwestycji" są nie do zniesienia. O problemie pisaliśmy w połowie czerwca. Związana z przerobem ziemi batalia przetacza się przez wszystkie trójmiejskie media, a sami okoliczni mieszkańcy, zarząd dzielnicy Wrzeszcz Dolny, społecznicy sytuację na terenie Gedanii relacjonują na bieżąco na facebookowym profilu "Gedania - STOP bezprawiu na historycznych terenach". Nauczycielki spotkane na przyszkolnym placu zabaw z dziećmi o godzinie 14 cieszą się, że mogły wyjść z budynku szkoły.

- Do godziny 12 mielili ten piasek. Wykorzystujemy chwilę przestoju żwirowni, żeby dzieci mogły wyjść na powietrze, bo w tym kurzu nie ma mowy o zabawie. A jak był tu festyn to wszystko było białe - opowiada jedna z nich.

Operatorzy maszyn, którzy faktycznie mieli przerwę tłumaczą, że to nie jest żadna żwirownia, bo nikt tu żwiru nie wydobywa.

- Nie ma tu też żadnej kruszarki do betonu jak piszą w Internecie. Jak by była, to by się wszystko trzęsło. Tu jest tylko przesiewarka - oddziela ziemię od gruzu. Zresztą więcej ziemi już nie jest dowożone, a nie dowiozą też nic więcej nielegalnie, bo teren jest zamknięty - tłumaczy jeden z nich.

Zespół ds. nielegalnie składowanych mas ziemi coś wymyśli?


O nielegalnych dostawach ziemi budowlanej mówi też Stankiewicz.

- Wystąpiłem z wnioskiem do policji, która tutaj robiła kontrole i zdjęcia o sprawdzenie numerów rejestracyjnych i właścicieli pojazdów, które tu ziemię wysypywały. Sam chciałbym wiedzieć, kto tej ziemi tyle nawiózł.

Prezes Stankiewicz do pozyskiwania ziemi się przyznaje, ale okazuje się że problem związany z nielegalnym wysypywaniem ziemi w Gdańsku jest coraz poważniejszy. Do tego stopnia, że miasto powołało zespół roboczy ds. nielegalnie składowanych mas ziemnych. Poza urzędnikami mają się w nim znaleźć przedstawiciele Policji, Inspekcji Transportu Drogowego czy urzędu Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego.

- Zawsze było tak, że inwestorzy, którzy potrzebowali składować ziemię, pytali o zgodę właścicieli. Tymczasem przybywa przypadków, kiedy nagle w nocy na tej czy innej działce pojawiają się hałdy ziemi budowlanej. Tak jest w Rudnikach czy na Ujeścisku. Ten zespół ma doprowadzić do zaostrzenia kontroli transportów ziemi, zwłaszcza w godzinach nocnych. Pojazdy będą zatrzymywane, by ustalić skąd i dokąd transportowana jest ziemia - mówi Maciej Lorek, dyrektor Wydziału Ochrony Środowiska w Urzędzie Miejskim w Gdańsku. - Możliwe, że zespół ten wypracuje też narzędzia pomocne w powstrzymaniu tego co dzieje się na terenie Gedanii. Póki co wszczęliśmy procedurę administracyjną w stosunku do właściciela terenu.

Sam Maciej Lorek przyznaje jednak, że ze względu na zapisy prawa będzie ona trwała kilka miesięcy i wydłuży się o kolejne miesiące, jeśli właściciel odwoła się od decyzji; ma do tego prawo. Na razie prezes Stankiewicz został powiadomiony o wszczęciu postępowania w trybie art. 26 Ustawy o odpadach. Następnie powołany zostanie biegły i odbędzie się wizja lokalna, o której właściciel musi być zawiadomiony. Zostaną rozpoznane ilości i kody odpadów, dopiero wtedy możliwe będzie wydanie decyzji nakazującej właścicielowi ich usunięcie. Decyzja się uprawomocni, jeśli nie będzie odwołania. Jeśli klub odpadów nie usunie, miasto będzie miało podstawę do wywiezienia ich na koszt właściciela terenu i ściągnięcia kosztów nawet na drodze komorniczej. Już dzisiaj prezes Stankiewicz podkreśla, że w przypadku tej ziemi nie ma mowy o żadnych odpadach ("gleba i ziemia, w tym kamienie" znajdują się na pozycji 17 05 04 katalogu odpadów w załączniku do Rozporządzenia Ministra Środowiska o katalogu odpadów). Poza tym - jeśli faktycznie ziemia nie będzie dowożona, to za kilka miesięcy... nie będzie czego usuwać.

Nie ma paragrafu


Przerób ziemi trwa w najlepsze, kiedy urzędnicy muszą trzymać się procedur. Tymczasem w obowiązującym planie zagospodarowania przestrzennego widnieje zapis, że "(...) ochronie podlega historyczny sposób zagospodarowania wnętrza terenu klubu "Gedania" w postaci boiska sportowego", zapisany jest w nim również "zakaz tymczasowego zagospodarowania" tego terenu. A Wydział Urbanistyki, Architektury i Ochrony Zabytków nie wydał żadnego pozwolenia na budowę, nie było też decyzji o zmianie sposobu użytkowania terenu i budynków klubu.

Sposobu na powstrzymanie prac nie znalazły tez inne instytucje, w tym nadzór budowlany.

- To nie są prace, które kwalifikują się pod przepisy prawa budowlanego. To jest składowanie, a nie budowanie. W świetle obowiązujących przepisów nie możemy się tym zająć
- mówi Władysław Wróbel, Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego w Gdańsku.

Od ręki nic nie może poradzić także Straż Miejska.

- Niestety straże miejskie nie posiadają uprawnień do karania właścicieli terenów w związku z wywoływaniem uciążliwości typu pył, hałas i drgania. Niemniej działalność tego typu może wywoływać zakłócanie spokoju i porządku publicznego na przykład poprzez naruszenie równowagi psychicznej nieoznaczonej liczby osób. Osoby, które doznały takiego naruszenia w wyniku bezpośredniego oddziaływania na organy zmysłów, prosimy o kontakt z IV referatem dzielnicowym we Wrzeszczu. Ewentualne zeznania świadków pozwolą straży miejskiej przygotować wniosek o ukaranie do sądu w tej sprawie - tłumaczy Miłosz Jurgielewicz rzecznik gdańskiej Straży Miejskiej. - Strażnicy dokonają też kontroli tego terenu pod kątem złamania artykułu 72 Kodeksu wykroczeń, który właścicielowi terenu narzuca obowiązek zabezpieczenia miejsca niebezpiecznego dla życia lub zdrowia.

Jeśli zapowiedź prezesa Stankiewicza jest prawdziwa - prace na terenie Gedanii niebawem się skończą. Ich przeprowadzanie nie dopomogło w szukaniu porozumienia między władzami miasta, a władzami klubu. Co musi się wydarzyć, żeby teren przy Kościuszki 49 nie stał się na kolejne lata "hałdą wstydu"?

Opinie (100) 4 zablokowane

  • Bardzo ciekawy artykuł. (9)

    Nie znalazłem w nim jednak informacji o tym w jaki sposób klub z rąk miejskich przeszedł w prywatne ręce prezesa Stankiewicza. Przypuszczam, że stało się to za kadencji obecnego Prezydenta, który teraz z taką ofiarnością toczy bój o przyszłość Gedani.

    • 95 15

    • (2)

      Nie znalazłem w Twoim wpisie żadnych informacji. Jedynie insynuacje i przypuszczenia. Może okrzyk w podpisie wziąłbyś też do siebie.

      • 19 31

      • deweloper zbuduje na dzialce mieszkania, (1)

        a klub chce tam kilka mniejszych boisk :)
        pozdrowiłbym przyszlych mieszkancow :)

        • 7 7

        • A Budyń mieszkania by tam nie dostł, tzn kupił po "preferencynych" cenach?

          • 15 9

    • A ja nie znalazłem informacji że to jego prywatna działka. (2)

      Jak czytasz cebulo artykuł to czytaj cały a nie tutuł.
      Wyraźnie pisze że to własność klubu.
      Ala pisuar już widzi aferę.

      • 14 22

      • A ja nigdzie nic nie znalazłem

        Tylko żonę kiedyś dawno

        • 13 0

      • a ty wszędzie pisuary widzisz. jakieś traumatyczne przeżycie w toalecie za młodu miałeś?

        są ludzie którzy mogą ci pomóc.

        • 20 6

    • święta prawda! (1)

      za psi grosz dostał! i zniszczył klub z wieloletnią tradycją!

      • 22 4

      • skandal

        Skandalem jest ,że wielu wypowiadających się na tym forum nie ma najmniejszego pojęcia o Gedanii SA ,jej działalności,planach,sytuacji prawnej.Jest to z jednej strony nierzetelność i niewiarygodność mediów lokalnych,z drugiej bardzo niski poziom intelektualny pseudo forumowiczów.

        • 4 2

    • Gedania - STOP bezprawiu na historycznych terenach na Facebooku.

      https://www.facebook.com/GedaniaProtest?ref=aymt_homepage_panel

      • 0 0

  • Tak to jest jak się nie wie gdzie posmarować. (6)

    Ciekawe dlaczego PO upiera się na kolejne pełnowymiarowe boisko i o ile podwyższa lokalne podatki żeby utrzymać kolejne miejsce do haratania w gałę?

    Czy Paweł Adamowicz nie ma już dosyć dokładania 50 mln rocznie do złotego nocnika?

    • 55 30

    • (2)

      Mocno kusi ten teren aby rozparcelować i z zyskiem sprzedać :) Już jedno muzeum z dobudowanym kościołem opatrzności bożej widziałam :)

      • 11 11

      • (1)

        Ale przecież nikt nie ukrywa że na części ma być mieszkaniówka która sfinansuje resztę?

        Pytanie po co pełnowymiarowe boisko w tym miejscu i kto będzie dokładał do jego utrzymania?

        • 11 15

        • doklafnie- po co pelnowymiarowe boisko do pilki niozne dkoro jux pelno nabudowal nowych?

          • 3 9

    • Dla przypomnienia Adamowicz kazał zniszczyc Boisko w Oliwie wybudowane przez reprezentacje Niemiec (1)

      To był ich dar dla mieszkańców OLIWY kosztowało to 100 tys euro!!!!A Adamowicz kazał je zniszczyć i zniszczył!!A teraz ten sam Adamowicz mówi ze trzeba w Oliwie te boisko ponownie odbudować kto za to zaplaci my podatnicy!!Ale naturalni nadal sie nic nie zmieniło nadal jest tam wielkie błoto bo Adamowicz che teraz wystapic jako wielki dobrodziej który odbuduje boisko które sam kazał zniszczyć!!To identycznie jak cała POlityka kolesiów partyjnych rzadu najpierw niszczą co sie da teraz przed wyborami cha uchodzić za dobrodziejów bo beda próbowali odbudować to co zniszczyli!

      • 18 7

      • Ale mu to wisi bo za swoje nie odbudowuje.

        Łatwo być filantropem za publiczną kasę.

        • 14 7

    • on

      Ja nie choruję tzn że mam nie płacić składki zdrowotnej , ogarnij się egoisto

      • 3 1

  • Museum

    Kolejne muzeum wszystkiego co ważne. Gdańszczanie mają na pewno za dużo pieniędzy. Piramida potrzeb Masłowa pęka w szwach z przepychu, więc mieszkańcy zaspokajają swoje ego muzeami.
    Gratuluję!

    • 37 17

  • To jeszcze nic. Zobaczcie co się dzieje w gminie Żukowo. (3)

    Tam prawie każda tego typu odpadziarnia znajduje się wbrew warunkom zabudowy. Pseudo - rolnicy zwożą z budów odpady, ziemię, gruz, mieszają ze sobą, przesiewają i sprzedają jakimś podejrzanym firmom na jakieś dziwne budowy gdzie miał być na przykład w projekcie tłuczony kamień. A oni bach - gruz zmielony ze śmieciami. To wina urzędników. I niech nie mamią że to trwa miesiącami. Bo jeśli by chcieli to to potrwa jeden miesiąc. Zgodnie z KPA. A napisze ktoś kiedyś o SKO? Dlaczego tam z definicji trwa wszystko minimum pół oku? Co to za twór?

    • 29 1

    • Straż miejska (2)

      A u was też straż miejska nie ma uprawnień do robienia niczego innego poza mandatami dla kierowców żle parkujących? Gdańska się wyspecjalizowała w tłumaczeniu czego nie mogą. A jest tego dużo więcej niż tego co mogą, powiem więcej, oni nie mogą prawie niczego... więc spacerują i jeżdżą :)

      • 5 1

      • w żukowie nie ma nawet SM. (1)

        Tam w ogóle nic nie ma. Nawet policja wyprowadziła się do Kartuz. Centrum Żukowa to dwa zapchane permenentnie ronda. Jaka władza taka gmina.

        • 6 1

        • no coz, Zukago...

          • 2 0

  • Meritum sprawy. (4)

    Z mojego rozeznania wynika,że spór polega na tym co ma być, co będzie zachowaniem sportowego charakteru tego miejsca. Prezydent chce pomnika w postaci pełnowymiarowego boiska, którego nie chce Prezes Stankiewicz i mieszkańcy, ażeby im historycznie piłka nie wybijała szyb i nie łamała dachówek, tym bardziej, że piłkarska Gedania gra i trenuje na Hallera. Prezes Stankiewicz chce hali dla siatkarek,centrum rekreacyjnego, Muzeum Gdańskiego Sportu i małych boisk dla mieszkańców. Ja głosuję za koncepcją Gedani.

    • 38 21

    • Ja mam jednak wrażenie, że główną koncepcją Prezesa Stankiewicza jest jednak zarobienie na tym terenie :) To tak z mojego rozeznania :)

      • 31 12

    • Mit!!!

      Prezes obiecuje "Inflanty", a stanie się tak, jak z terenem Spójni! Prezio chce zrobić biznes na działce z super lokalizacją. Już portal donosił, że dla sfinansowania rzekomej hali do siatkówki i kilku małych boisk, prezio znalazł "chętnego, który za możliwość wybudowania mieszkań" podobno pomoże sfinansować realizację koncepcji prezia. Miasto zachowuje się poprawnie. Gedania, to klub o wielkim znaczeniu historycznym - klub przedwojennej Polonii! Prezydent musi stać na straży interesów miasta. Brawo Adamowicz!

      • 9 4

    • sedno sprawy forsa

      Bzdura panie Stankiewicz

      • 4 4

    • Panie Szanowny

      Niech pan sobie lepiej będzie za czymś co jest za pana miedzą a nie wypowiadać się na tematy o których nie ma się pojęcia .Pan Stankiewicz pogrywa sobie ze wszystkimi już od samego początku - jak mu się nie podobało że miał być stadion - to po co pchał się z łapami aby dostać ten teren za grosze !! ale 2,5 Hektara to coś - nie śmierdzi -

      • 0 3

  • Złodzieje miejscy wszystko developera sprzedadzą tak powinien powstać aquapark, duży basen lub korty tenisowe.

    • 19 15

  • Do Pana Prezesa Gedani. (1)

    Zaczął Pan zmianę planu od d*py strony - najpierw trzeba było dogadać się z jednym z kilku deweloperów "preferowanych" przez władze tego miasta a dopiero potem wystąpić o zmianę planu.

    Zapewniam Pana, że w przy takim podejściu do sprawy zmiana planu byłaby jedynie formalnością.

    • 48 13

    • i tu pomyłka

      a nie pomyślałeś, że w międzyczasie pan PA zorientował się, że o jego mieszkaniach i układach jest głośno i deweloperzy obecnie to nie najlepsi kumple?

      • 4 10

  • Przecież miasto dało Gedanii boisko przy Hallera. (2)

    A teraz udaje, że musi powstać jedno boisko przy Kościuszki, choć na nowym obiekcie mają cały kompleks i zaplecze. I na pewno nie chodzi o kasę pod stołem :D

    • 13 20

    • (1)

      W tej chwili to dwa różne kluby. Miasto chce aby w miejscu boiska nie powstała dziwna zabudowa. Np. muzum sportu z dobudowanym 100 metrowym wieżowcem, w którym będą mieszkali pracownicy tego muzeum :)

      • 15 4

      • to byloby lepsze niz kolejne boisko

        • 3 11

  • Tia, "pomroczność jasna".

    Pierwszy raz słyszę, żeby tego rodzaju prace były wykonywane na miejscu przyszłej inwestycji, ze zwiezionego materiału (który ma wtedy status odpadu) i to na działce w centrum miasta.

    • 35 4

  • A kompromis jaki jest od strony miasta? (2)

    Budowa małych boisk, rekreacji i muzeum to najlepsze rozwiązanie - zostaje historyczny teren Gedani.
    Miasto upiera się nad dużym boiskiem i po co?? Już jedno buduje się na Zaspie, a kto będzie korzystać z tego? Na pewno nie dzieciaki z ulicy tylko Lechia bądź szkoły i prywatne firmy, a gdzie coś dla zwykłego mieszkańca który by chciał po pracy pokopać piłkę z dzieckiem i to za darmo, a nie płacić za wszystko i umawiać termin by dzieciak z ojcem mógł sobie pobiegać.

    • 28 14

    • Współczuję mieszkańcom jak powstanie tam kilka mniejszych boisk.

      • 11 4

    • Ale jesteś naiwny! Myślisz, że p. Stankiewicz pozwoliłby Ci kopać piłkę za darmo?!
      Przecież on kombinuje zrobić jedno, lub dwa małe "coś".
      A 90% działki dla dewelopera pod budynki mieszkalne.
      Policz jaka przebitka -Kupił za 1% wartości -sprzeda w cenie rynkowej.
      Stąd biorą się jego pokrętne tłumaczenia!!

      • 6 2

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.