Fakty i opinie

stat

Generał Zaruski odzyska historyczny blask

Żaglowiec Generał Zaruski w czasie swojej świetności.
Żaglowiec Generał Zaruski w czasie swojej świetności. fot. Mackowiak/archiwum MOSiR

Za 12 miesięcy gdański jacht Generał Zaruski o własnych siłach wypłynie z gdańskiej Stoczni Remontowej. W tym czasie przejdzie całkowitą renowację, która ma przywrócić mu wygląd z czasów jego świetności. Poniżej archiwalne zdjęcia i film.



Żaglowiec w pełnej okazałości...
Żaglowiec w pełnej okazałości... fot. W.Plichta
... i dziś.
... i dziś. fot. archiwum MOSiR
Wreszcie po dwóch nieudanych próbach udało się wyłonić wykonawcę, który podejmie się kosztownego remontu historycznego żaglowca Generał Zaruski. W piątek Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji podpisał umowę z firmą Complex Jacht z Pucka, która za niebagatelną kwotę 1,4 mln zł przeprowadzi kompleksowy remont kadłuba i pokładu.

- Jednostka jest bardzo zniszczona. W ciągu roku odbudujemy zniszczony w blisko 60 proc. pokład i kadłub - mówi Sebastian Kulling, właściciel firmy Complex Jacht.- Już po pierwszych oględzinach żaglowca stwierdziliśmy, że jest on wart tego, by przywrócić mu świetność. To piękna historyczna jednostka - dodaje.

Podczas renowacji naprawione zostaną też wady konstrukcyjne jednostki. Jacht Generał Zaruski miał bowiem problemy ze statecznością, dlatego ciężkie drewniane maszty zastąpią lekkie, np. aluminiowe, okryte drewnem, do złudzenia wyglądające jak historyczne. Dzięki temu zabiegowi znacznie poprawią się parametry żeglugowe.

Pierwsze prace na jachcie mają ruszyć już w ciągu najbliższego tygodnia. A po roku żaglowiec ma zostać zwodowany i o własnych siłach wypłynąć z gdańskiej Stoczni Remontowej, gdzie będzie przeprowadzana renowacja. - To będą typowe prace szkutnicze, polegające m.in. na demontażu zużytych elementów i montażu nowych. Oczywiście wszystko będzie odbywało się pod nadzorem Polskiego Rejestru Statków, który jest mecenasem całej inwestycji - mówi Leszek Paszkowski, dyrektor MOSIR-u.

Firma Complex Jacht zajmuje się m.in. renowacją, remontami oraz odbudową jachtów i żaglowców. Zgodnie z umową wykona pierwszy etap renowacji. Wykonawcy kolejnych będą wyłonieni w następnych przetargach.

Żaglowiec Generał Zaruski niedawno ukończył 70 lat, co znacznie utrudni jego renowację. - Najciężej będzie z drewnem. Takiej dębiny o takich parametrach, wilgotności, długości oraz przekroju czy sposobie cięcia jest niewiele. Wykonawca najprawdopodobniej będzie musiał ściągać je z Niemiec, gdyż drzewo musi być niezwykle wysokiej jakości - mówi Leszek Paszkowski.

Po roku prac jacht odzyska historyczny wygląd, jednak by mógł zostać dopuszczony do żeglugi morskiej, jego wyposażenie będzie musiało być zgodne z obowiązującymi normami bezpieczeństwa. Dotyczyć to będzie jednak przede wszystkim kwestii dostosowania go do standardów ratunkowych i sanitarnych.

- Będą to jedynie zmiany kosmetyczne, które nie wpłyną na wygląd jachtu. Wciąż nie będzie elektrycznych silników do wciągania żagli na maszty czy innych nowoczesnych elementów. Dzięki temu będzie można na własnej skórze poczuć prawdziwe żeglarstwo i bąble na rękach przy wyciąganiu masztów - dodaje dyrektor MOSiR-u.

Choć docelowo jacht będzie przeznaczony przede wszystkim do użytku edukacyjnego dla dzieci i młodzieży, nie wykluczone, że czasem będzie wykorzystywany również do celów komercyjnych. Zarobione w ten sposób pieniądze zostaną przeznaczone na utrzymanie jachtu.

Kosztowna renowacja historycznego żaglowca

jest konieczna, bez względu na cenę, chodzi przecież o prestiż miasta

54%

jest niezbędna, choć mogła by być tańsza

27%

jest zdecydowanie za droga, te pieniądze mogły by być lepiej spożytkowane

19%
Według różnych szacunków całkowita renowacja jednostki może pochłonąć nawet 3 mln zł. Utrzymanie żaglowca to dodatkowe 300 tys. zł rocznie z budżetu Gdańska. Czy miastu naprawdę potrzebne są takie wydatki? - Przy korzyściach, które wypływają z posiadania takiej jednostki, to jest niewielki koszt. A taką korzyścią jest np. prestiż miasta. Trudno ocenić, ile kosztuje prestiż posiadania żaglowca, a przecież wiele europejskich portów posiada zabytkowe żaglowce - uważa Leszek Paszkowski. - Nie ukrywam, że po głowie chodzi mi odbudowa kolejnego żaglowca. Jednak na razie skupimy się na Generale Zaruskim - dodaje.

Idei odrestaurowywania zabytkowego jachtu kibicuje też gdański żeglarz Jerzy Wąsowicz, który właśnie na tym jachcie złapał bakcyla do żeglowania. - Jacht Generał Zaruski jest moją pierwszą jednostką, na której w 1963 r., mając niespełna 16 lat, wyruszyłem w mój pierwszy morski rejs - wspomina żeglarz. - Teraz mam swój, podobny do Zaruskiego, jacht - Anticę, którą m.in. odbyłem wyprawę dookoła świata. Jeśli więc Generał Zaruski będzie pełnić swoją rolę w wychowaniu młodzieży i będzie reprezentował Gdańsk, to na pewno dla miasta będzie to cenna wartość - dodaje.

Trójwymiarowa mapa kadłuba żaglowca Generał Zaruski.

Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (47)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.