Ponad 11 mln nielegalnych papierosów i 19 mln zł potencjalnych strat Skarbu Państwa na akcyzie - w sprawie gigantycznego tytoniowego przemytu zatrzymano 31-letniego kierowcę, który przewoził z Gdyni na Słowację kontener wypchany kontrabandą. Podejrzenia służb wzbudziła zmiana trasy ładunku.
Przemyt papierosów z Gdyni
zdecydowanie popieram - tak poważne sprawy wymagają aresztu
45%
raczej popieram, ale czas aresztu mógłby być krótszy
5%
raczej nie popieram - są łagodniejsze środki niż areszt
8%
zdecydowanie nie popieram - areszt jest tu nieuzasadniony, mógł nie wiedzieć co wiezie
42%
Wszystko zaczęło się jeszcze w lutym, kiedy na teren bazy kontenerowej w Gdyni trafił kontener nadany z Tajlandii, który - według dokumentacji - miał zawierać zawory kulkowe. Docelowo ładunek zmierzał na Słowację. Funkcjonariusze, którzy podejrzewali, że może być to kontrabanda, postanowili monitorować jego trasę.
Podczas śledzenia transportu okazało się, że pojazd z kontenerem zboczył z kursu, co skłoniło funkcjonariuszy do akcji. W efekcie odkryto 11,34 mln sztuk papierosów różnych marek bez polskich znaków akcyzy.
Zatrzymanie i zarzuty karne
Zatrzymany został 31-letni kierowca, obywatel Polski. Prokuratura Rejonowa w Gdyni postawiła mu zarzuty dotyczące przemytu wyrobów akcyzowych, co naraziło Skarb Państwa na utratę 19,9 mln złotych z tytułu podatku akcyzowego i VAT.
Kierowca nie przyznał się do winy i odmówił składania wyjaśnień. - Prokurator skierował do Sądu Rejonowego w Gdyni wniosek o zastosowanie tymczasowego aresztowania z uwagi na realną obawę matactwa procesowego oraz zagrożenie surową karą - wyjaśniła prokurator Prokuratury Okręgowej, Wioletta Noch.
Wniosek został uwzględniony przez sąd, a podejrzany trafił do aresztu na trzy miesiące. 31-latkowi grozi nawet 10 lat więzienia.