Fakty i opinie

Głośnik przed kościołem wzbudził emocje

Mieszkaniec Chwarzna twierdzi, że głośnik zamontowany przed kościołem przeszkadza mu w niedzielnym odpoczynku. Jego wpis w Internecie wywołał burzę komentarzy. Tymczasem sprawę da się łatwo załatwić. - Zapraszam do nas, dogadamy się. Jeśli to przeszkadza, możemy głośnik ściszyć lub włączać rzadziej - tonuje nastroje Marek Brudzisz, proboszcz parafii rzymskokatolickiej pw. św. Urszuli Ledóchowskiej w Gdyni.



Czy przeszkadzają ci dzwony/głośniki z pobliskiego kościoła?

tak 47%
nie, choć mieszkam blisko 29%
nie, ale mieszkam daleko 24%
zakończona Łącznie głosów: 3677
- Od grudnia mieszkam kawałek od kościoła przy ul. Ateny 15. Słyszałem wiele negatywnych głosów na temat dzwonów w tym kościele, ale bardziej zastanawiający jest fakt, że ksiądz ma włączony cały czas, do każdej mszy, megafon wystawiony na ulicę i sąsiednie budynki. Po co? Zimą, gdy wierni nie stoją przed kościołem? Żeby ludziom życie uprzykrzyć? A szczególnie całą niedzielę, gdy chce się odpocząć - pisze pan Michał, mieszkaniec ul. Amona.

Jego wpis na facebookowej grupie Gdynia o wszystkim wywołał gorącą dyskusję. Włączyli się w nią politycy, a nawet proboszcz sąsiedniej parafii. Gdy rozmówcy się zacietrzewili i weszli na tematy islamu, uchodźców, gejów i personalnych docinków, administrator wyłączył możliwość komentowania. Na porozumienie nie było szans.

Głośnik przed kościołem: jednym pomaga, innym przeszkadza



Po co w ogóle głośnik przed kościołem? To częsta praktyka w miejscach, gdzie przed kościołami są place czy ławki. Korzystają z nich np. rodzice z małymi dziećmi, którzy nie chcą, by najmłodsi przeszkadzali innym wiernym, czy osoby starsze, które np. obawiają się duszności. Dzięki głośnikowi mogą wziąć udział w mszy świętej, nie wchodząc do kościoła.

To, co pomaga wiernym, przeszkadza jednak innym. Nie tylko w Trójmieście, bo podobne spory budziły emocje także w innych miastach Polski. Kończyły się nawet w sądach. Kilka lat temu w Głogowie proboszcz kościoła na osiedlu Piastów został uniewinniony w podobnej sprawie. Sąd uznał, że nagłaśnianie mszy przed kościołem nie jest przestępstwem. W innych miastach parafie były z tego powodu pozywane za zakłócanie spokoju, a nawet na podstawie art. 157 prawa ochrony środowiska za zbyt dużą emisję hałasu.

Proboszcz: zapraszam do rozmowy



Wszystko wskazuje jednak na to, że w Gdyni obejdzie się bez sporu w sądzie. Proboszcz kościoła w Chwarznie o problemie dowiedział się wprawdzie od nas, ale od razu zaproponował kilka rozwiązań.

- Jeśli mieszkańcowi pobliskich budynków głośnik przeszkadza, to zapraszam do nas na rozmowę. Jestem przekonany, że wspólnie znajdziemy kompromis. Głośnik możemy ściszyć, albo włączać tylko na czas szczególnie ważnych dla nas uroczystości. Do tej pory nikt nie sygnalizował, że może być to problem. Pierwsze słyszę, że komuś to przeszkadza, dlatego chętnie spotkam się i porozmawiam na ten temat - mówi Marek Brudzisz, proboszcz parafii rzymskokatolickiej pw. św. Urszuli Ledóchowskiej w Gdyni.
Okazuje się, że w świecie zdominowanym przez media społecznościowe, zbyt często zapominamy, że wiele spraw naprawdę można załatwić podczas normalnej rozmowy. W cztery oczy, a nie przez aplikację czy komunikator.