Fakty i opinie

stat

Gorąca atmosfera na spotkaniu z władzami o plaży na Stogach

W niewielkiej sali w BRG zgromadziło się ok. 100 osób.
W niewielkiej sali w BRG zgromadziło się ok. 100 osób. fot. Maciej Naskręt/Trojmiasto.pl

W poniedziałek po południu w Biurze Rozwoju Gdańska odbyło się spotkanie władz Gdańska, portu i radnych w sprawie przeznaczenia części plaży na Stogach zobacz na mapie Gdańska pod zabudowę portową. Przyszli też mieszkańcy. Spotkanie przebiegało w burzliwej atmosferze.



Jak powinien rozwijać się port w Gdańsku?

zajmując plażę na Stogach

12%

budując m.in. pirsy w głąb zatoki

88%
Przypomnijmy, że w przyszłym miesiącu gdańscy radni zajmą się uchwalaniem kluczowego dla rozwoju Gdańska dokumentu: Studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego, które będzie wytyczać te kierunki przez najbliższe 30 lat. O sprawie informowaliśmy już w ubiegły czwartek.

Mimo że prace nad dokumentem w Biurze Rozwoju Gdańska trwały trzy lata, to dopiero niedawno w mediach społecznościowych zaczęła się dyskusja o szczegółach zapisów w studium. Dotyczą one terenów plaży na Stogach, które miałby zagospodarować Port Gdańsk.

W planowanym do wprowadzenia studium jest obecnie zapis określający terenowe możliwości rozbudowy Portu, obejmujący łączny obszar 50 ha, podzielony na dwie działki. Jedna, ta najbardziej kontrowersyjna, o powierzchni 10 ha, znajduje się na obszarze plaży i wydm, niespełna 250 metrów od głównego wejścia na kąpielisko. Druga działka obejmuje obszar 40 ha lasu znajdującego się pomiędzy terminalem kontenerowym a centrum logistycznym.

W poniedziałek po południu w Biurze Rozwoju Gdańska odbyło się spotkanie w sprawie przeznaczenia części plaży na Stogach pod zabudowę portową. Władze Gdańska reprezentowali: Wiesław Bielawski, zastępca prezydenta Gdańska, a także Edyta Damszel-Turek, dyrektor Biura Rozwoju Gdańska.

Sprawą zainteresowało się tylko dwoje radnych - Beata Dunajewska (PO) i Łukasz Hamadyk (PiS). Zabrakło Lecha Kazimierczyka i Magdaleny Olek z PO, a także Jaromira Falandysza (PiS).

Przyszli nie tylko radni dzielnicy Stogi, ale także radni dzielnicy Przeróbka. W spotkaniu brało udział także ok. 50 mieszkańców, którzy sprzeciwiają się powiększaniu terenów portowych na Stogach.

Plany przeznaczenia terenów na Stogach.
Plany przeznaczenia terenów na Stogach. graf. Trojmiasto.pl

Mieszkańcy: rozbudowa portu to koniec plaży Stogi



Mimo że port w najbliższym czasie nie zmierza rozbudowywać się w kierunku Stogów, to nowe plany w tej sprawie nie pozostawiają złudzeń.

- Dopuszczenie zmian w studium jest dla nas zagrożeniem. Po co iść w stronę Stogów, skoro i tak port nie ma planów rozbudowy na naszej plaży - mówiła Magdalena Wiszniewska, przewodnicząca Zarządu Dzielnicy Stogi.
Mieszkańcy Stogów twierdzą, że władze Gdańska skupiały ich uwagę na inwestycjach w dzielnicach, remoncie torów tramwajowych czy budowie basenu, a za ich plecami chce się przejąć plażę.

- W tej sprawie nie może być kompromisu. Dla miasta i portu liczy się tylko kasa, a nie ludzie. Zbliżenie portu do 250 m od głównego wejścia na plażę to koniec Stogi Plaża. Nikt nie będzie chciał wypoczywać w sąsiedztwie głośnego portu, gdzie niemal na plażę będzie wpływał ogromny kontenerowiec - mówi pani Marianna, mieszkanka Stogów.

Urzędnicy: studium to podkreślenie granic portu



Władze Biura Rozwoju Gdańska przekonują, że przeznaczenie działek na plaży pod port w studium jest wierną kopią granic portu.

- W sprawie studium odbyło się ponad 90 spotkań, gdzie można było składać uwagi. Takie zastrzeżenia nie pojawiały się. 10 hektarów działki na plaży, które w studium trafia pod usługi portowe, to teren, który od zawsze leżał w granicach portu. Tę granicę może zmienić rozporządzeniem jedynie minister Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej - zaznacza Edyta Damszel-Turek, dyrektor Biura Rozwoju Gdańska.
Urzędnicy podkreślali również, że studium to pewne wytyczne dla rozwoju miasta na czas 30 lat, które wcale nie muszą być zrealizowane.

Ekspert: populistyczne argumenty mieszkańców



Władze miasta poprosiły o pomoc eksperta, który zamiast przedstawić merytoryczne informacje, jedynie zaostrzył i tak gorącą dyskusję.

- Jeśli państwo chcą, to obie strony mogą wypracować kompromis, jednak nie można zrobić go wtedy, kiedy po jednej stronie jest kilkadziesiąt, proszę mi wybaczyć kolokwializm, napalonych osób nie wiadomo dlaczego. Trudno rozmawiać z tak populistycznymi argumentami - mówi prof. Henryk Ćwikliński, kierownik Katedry Polityki Gospodarczej Wydziału Ekonomii UG.
Trzeba tu podkreślić, że profesor jest zaangażowany politycznie. W wyborach w 2005 r. z ramienia Platformy Obywatelskiej bez powodzenia kandydował do Senatu. Jest też w komitecie poparcia Pawła Adamowicza.

Port: prezes jedno, wiceprezes doprecyzowuje



W czwartek w naszym artykule Łukasz Greinke, prezes Portu Gdańsk przyznał, że planują zagospodarowanie terenów, ponieważ rolą portu jest umożliwianie prowadzenia działalności kontrahentom, dostarczanie infrastruktury i tworzenie nowych - jeśli jest taka możliwość - obszarów, na których partnerzy mogą operować. Bez terenów na wschód od DCT optymalny rozwój portu będzie utrudniony.

Na poniedziałkowym spotkaniu z mieszkańcami władze portu przedstawiły przychylne mieszkańcom rozwiązanie.

- W najbliższych latach nie planujemy inwestycji na wschód - na plaży Stogi. Port myśli o realizacji portu centralnego, którego lokalizacja znajduje się na północ od Półwyspu Westerplatte - mówi Marcin Osowski, zastępca prezesa Portu Gdańsk.

Prezydent Gdańska: potrzebny pakt dla Stogów



Kilka godzin przed spotkaniem z mieszkańcami w BRG prezydent Gdańska Paweł Adamowicz ogłosił stworzenie paktu dla Stogów, który ma być odpowiedzią na potrzeby mieszkańców, którzy uważają, że rozwój portu gdańskiego odbywa się ich kosztem.

- Rozbudowa portu nie ruszy za rok, czy dwa lata, ale być może za kilkanaście lat taki moment nastąpi i już dzisiaj trzeba rozpocząć dialog - przekonuje prezydent. - Do tej pory zarząd portu nie rozmawiał z mieszkańcami, musi się jednak tej sztuki nauczyć. Nie może uważać, że prezydent za nich coś załatwi. Nie ma takiej możliwości. Występuję tu w roli adwokata mieszkańców i będę bronił ich interesu, choć rozumiem rolę portu morskiego w życiu naszego miasta i kraju - mówi prezydent.
Ostateczną decyzję w sprawie rozbudowy terminalu kontenerowego podejmą w głosowaniu nad planami zagospodarowania przestrzennego radni Gdańska, którzy, zależnie od oceny sytuacji, mogą się jej sprzeciwić.

Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (409)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Klikając "wyślij", akceptujesz regulamin dodawania opinii.
zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.