Fakty i opinie

stat

Groził śmiercią kierowcy autobusu, spłoszyli go pasażerowie

Do zdarzenia doszło w nocnym autobusie w Gdańsku.
Do zdarzenia doszło w nocnym autobusie w Gdańsku. fot. galeria Trojmiasto.pl

Pił w autobusie alkohol i zaczepiał jedną z pasażerek, kiedy kierowca wyprosił go z pojazdu, agresywny mężczyzna zaczął krzyczeć, że go zabije i szedł do niego markując ciosy nożem. Zareagowali dwaj inni pasażerowie, którzy spłoszyli napastnika. Agresywny 31-latek został już zatrzymany przez policję.



Aktualizacja godz. 19:09 Skontaktował się z nami sam poszkodowany kierowca autobusu. Zamieszczamy jego relację dotyczącą zajścia.

- Sprawców było dwóch nie jeden, jednego tylko policji udało się złapać. Rzeczywiście zeznałem, że w momencie ataku nie widziałem co ma w ręce, bo raz, że emocje, dwa jego pięść z przedmiotem była bardzo blisko mnie, ale pasażerowie, którzy mi pomogli, twierdzili, przynajmniej w rozmowie ze mną, jak czekaliśmy na policję, że, tu cytat: "ktoś tam na górze pana kocha, bo atakował pana od tyłu z nożem i nie wiele brakowało, żeby trafił". I gdyby nie jeden z nich, to prawdopodobnie nie byłoby mnie na tym świecie. Jest jeszcze monitoring na którym na pewno widać jak jeden z napastników wraca po chwili z nożem w ręku. Gdyby nie refleks, spostrzegawczość, opanowanie i zdecydowane działanie osób, które mi pomogły, to jestem przekonany, że sytuacja skończyłaby się tragicznie - twierdzi.



Zdarza ci się jeździć nocnymi autobusami?

tak, dość często 13%
sporadycznie, wolę unikać takich podróży 43%
nigdy, jeśli już to zamawiam taksówkę albo ubera 44%
zakończona Łącznie głosów: 2058
Wszystko działo się po północy w miejskim autobusie nocnym. Kierowca przed kursem zaczął wpuszczać pasażerów. Jeden z nich wyciągnął alkohol i zaczął go pić. Wulgarnie zwracał się także do kobiety siedzącej nieopodal.

Kierowca autobusu najpierw zwrócił mu uwagę, a gdy to nie poskutkowało, wyprosił go z pojazdu. To jeszcze bardziej rozsierdziło 31-latka.

- Agresywny pasażer wysiadł i zaczął kopać w autobus. Gdy wysiadł również kierowca, 31-latek zaczął iść w jego kierunku oraz wykrzykiwać wulgaryzmy i groźby pozbawienia życia. Markował też ciosy - mówi Mariusz Chrzanowski z Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku.
Na pomoc kierowcy ruszyli dwaj inni pasażerowie. Mając przed sobą nie jedną, a trzy osoby, napastnik zrezygnował z bójki i zaczął uciekać.

- Dyżurny komendy miejskiej skierował na miejsce najbliższy patrol. Gdy mundurowi przyjechali i sprawdzili, że nikt nie potrzebuje pomocy medycznej, ruszyli za sprawcą. Mężczyzna szybko został zatrzymany w pobliżu miejsca zdarzenia. Policjanci sprawdzili także trzeźwość zatrzymanego. Wynik przeprowadzonego badania to ponad 1,5 promila alkoholu w organizmie - dodaje Chrzanowski.
Choć przy 31-latku znaleziono nóż, a idąc w stronę kierowcy markował ciosy, to odpowie tylko za kierowanie względem niego gróźb karalnych. Według świadków i zeznań samego kierowcy, mężczyzna nie miał bowiem noża w ręce, gdy doszło do awantury.

Opinie (120) ponad 10 zablokowanych

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.