Fakty i opinie

stat

Hala Olivia. Chronić jako zabytek czy wyburzyć?

Według radnych osiedla Oliwa hala, która w tym roku skończy 41 lat, jest godna wpisania do rejestru zabytków. Niestety, coraz rzadziej możemy zobaczyć jej elewację - zwykle zakrywa ją duża reklama.
Według radnych osiedla Oliwa hala, która w tym roku skończy 41 lat, jest godna wpisania do rejestru zabytków. Niestety, coraz rzadziej możemy zobaczyć jej elewację - zwykle zakrywa ją duża reklama. fot. Maciej Czarniak/Trójmiasto

Dyskusja o tym, czy Hala Olivia zobacz na mapie Gdańska ma szanse nadal pełnić funkcje, do których została powołana, trwa od lat - pojawiają się nawet głosy mówiące o jej wyburzeniu. Tymczasem Rada Osiedla Oliwa walczy o przyszłość obiektu i wnioskuje o wpisanie go do rejestru zabytków.



Gdybyś mógł samodzielnie podjąć decyzję o przyszłości hali Olivia:

zrównałbym ją z ziemią i postawił nowy obiekt na miarę XXI wieku 47%
zostawiłbym bryłę, a wszystko co w środku i na zewnątrz urządził po nowemu 29%
oddałbym ją pod ochronę konserwatora i szukał pieniędzy na zmodernizowanie jej w stylu lat, w których powstała 24%
zakończona Łącznie głosów: 2441
Specjalną uchwałą Rada Osiedla Oliwa podjęła decyzję o wystąpieniu z wnioskiem do prezydenta miasta, aby ten wnioskował u konserwatora zabytków o wpisanie Hali Widowiskowo - Sportowej "Olivia" do rejestru zabytków nieruchomych województwa pomorskiego. Według dzielnicowych radnych skutkować by to mogło powołaniem specjalnego zespołu oceniającego stan hali, a dalej zwiększeniem możliwości pozyskania środków na modernizację i odtworzenie oryginalnego wyglądu obiektu.

"[...]Widoczna jest tendencja do marginalizacji znaczenia tego obiektu w sensie architektonicznym jak i kulturotwórczym. Niepokojące są sygnały nawołujące do rozbiórki Hali "Olivia". Przyczyniać się do tego może jej obecny stan zewnętrzny. Nieremontowana od 40 lat elewacja, tymczasowe obiekty stojące od czasu I Targów Morskich Baltexpo'84 czy też wykorzystywanie Hali jako olbrzymiej powierzchni reklamowej kłóci się z estetyką i ładem przestrzennym promowanym przez Miasto Gdańsk. Stoi to w sprzeczności z założeniami autorów projektu Hali. [...] Obecny, negatywny wygląd Hali "Olivia" skłania nas do pochylenia się z troską nad tym architektonicznym znakiem czasów w historii Gdańska i dzielnicy Oliwa. [...] Nie bez znaczenie są też olbrzymie środki finansowe miasta Gdańska zaangażowane w ostatnich latach w kosztowny remont dachu tego obiektu." - czytamy w uzasadnieniu uchwały.

O remoncie dachu Hali Olivia pisaliśmy w 2010 roku

- Dzisiaj uchwała wraz z uzasadnieniem zostanie złożona w Biurze Rady Miasta Gdańska, a biuro przekaże ten dokument dalej - potwierdza Tomasz Strug, przewodniczący Zarządu Osiedla Oliwa.

Rada Osiedla przygotowuje się do podjęcia uchwały od dłuższego czasu. Jednak Antoni Pawlak, rzecznik prasowy prezydenta poinformował, że temat do tej pory nie był podejmowany, najpierw musi wpłynąć uchwała.

- Z naszego punktu widzenia wpisanie obiektu do rejestru zabytków nie przyniesie żadnych korzyści. Hala wymaga generalnego remontu, co do tego nikt nie ma wątpliwości, a kiedy stanie się zabytkiem, koszty wzrosną, procedury wydłużą się - mówi Marek Kostecki, który zarządza halą. - Klub przygotowuje program modernizacji. Zmienione muszą być instalacje, w tym ciepłownicza, musi powstać monitoring imprez masowych, konieczny jest remont elewacji, zadaszenia małej hali. Te prace wyceniane są obecnie na około 25 milionów złotych. Podkreślam: tylko 25 milionów - gdyby ktoś myślał o tym, że lepiej ten obiekt wyburzyć i postawić nowy. Jesteśmy w trakcie rozmów z miastem, marszałkiem, ministerstwem o finansowaniu tych prac. Jest szansa, że mogłyby zostać przeprowadzone w latach 2014 - 2017.

Zarządca hali podkreśla, że warto na nią spojrzeć jak na strategiczny obiekt dedykowany halowym sportom zimowym w Trójmieście, z dwiema halami lodowymi. Na co dzień trenuje tu około 500 dzieciaków, odbywają się zawody. W tym kontekście hala spełnia swoje zadanie przez dziesięć miesięcy w roku - przez tyle czasu utrzymywana jest pokrywa lodowa. Problem polega na tym, że do lat 90. takie obiekty były dotowane, teraz muszą się utrzymywać same. Stąd na przykład na obiekcie oglądać musimy reklamy - to dodatkowy dochód dla klubu.

Jeśli do konserwatora wpłynie odpowiedni wniosek, zostanie on oczywiście rozpatrzony, ale raczej nie należy się spodziewać znaczących zmian.

- Radni dzielnicy Oliwa podejmowali już próby wpisania hali do rejestru zabytków. Jednak warto pamiętać, że bryła budynku, będąca największą wartością tego obiektu, jest już chroniona. Zostało to zapisane w planie miejscowym. W tej chwili nie ma raczej potrzeby zwiększania ochrony tego budynku - mówi Marcin Tymiński, rzecznik prasowy wojewódzkiego konserwatora zabytków. - Największym problemem hali są reklamy, które powodują, że ta architektura ginie. Z tym trzeba przede wszystkim walczyć.

Rzeczywiście w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego, jest zapis mówiący o tym, że zespół hali "Olivia" jest obiektem wybitnym i podlega ochronie. Wiąże się to z zakazem zmiany bryły i detalu architektonicznego. W zapisach planu jest też mowa o likwidacji istniejących pawilonów handlowych zasłaniających halę "Olivia" od strony narożnika południowo - wschodniego.

Konieczność ochrony tego obiektu podkreśla także architekt i urbanista prof. Wiesław Gruszkowski.

- Głosy mówiące o wyburzeniu hali uważam za bezzasadne. Ta hala, w przeciwieństwie na przykład do gdańskiego LOT-u, nie była projektowana jako obiekt tymczasowy. Nie ma powodu, by ją zmieniać. Powinna świadczyć o epoce, w której była projektowana i budowana. Powinna tam się nawet pojawić informacja o tym, jakie ważne wydarzenia kulturalne i historyczne się w niej odbyły - podkreśla profesor. - Ten budynek, ta bryła dokładnie w tym miejscu działa jak kontrastujący pozytywnie przerywnik pomiędzy obiektami uniwersytetu a nowymi biurowcami. Warto ten przerywnik utrzymać w dobrym stanie. A jeśli z powodów ekonomicznych musi znajdować się na nim reklama, to niechże plastyk albo architekt doradzi, jak ją wykonać tak, aby nie szpeciła.

Profesor Gruszkowski podkreśla w tym kontekście ważną rolę konserwatora, który wybierać musi obiekty ze wszystkich epok architektonicznych, które zostaną zabezpieczone (co oczywiście nie oznacza, że nie będą one mogły zostać poddane modernizacji). W tym kontekście na halę Olivia spojrzeć trzeba jak na jedyny obiekt o funkcji sportowej z tych czasów, który warto zabezpieczyć jako swego rodzaju eksponat, zdobycz.

Zdanie to zdecydowanie podziela architekt z młodszego pokolenia, Marcin Kaniewski - szef zespołu pracowni Procencept, w którym powstał min. projekt sopockiego dworca.

- To ogromnie wartościowy obiekt ze względów architektonicznych, jak i historycznych. Same zapisy w planie miejscowym są zbyt mało wiążące, żeby uchronić halę. Tylko oddanie jej pod jurysdykcję konserwatora w sposób pewny zabezpieczy przyszłość tego obiektu. Wielkie brawa dla rady dzielnicy, że podejmuje działania w tym kierunku - ocenia. - Nie obawiałbym się wpisania hali do rejestru - to może otworzyć nowe drogi do pozyskania pieniędzy na modernizację, ochronę, działania powodujące, że obiekt odzyska dawny blask.

Opinie (383) 2 zablokowane

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.