Fakty i opinie

Historia nadmorskiego połączenia Gdyni i Sopotu

artykuł historyczny
Najnowszy artukuł na ten temat

Przy molo w Orłowie będzie mogła powstać całoroczna restauracja

Nadmorską trasę z Orłowa zobacz na mapie Gdyni do Sopotu zobacz na mapie Sopotu może w końcu uda się odbudować. Warto jednak pamiętać, że chciało ją realizować już Ministerstwo Robót Publicznych. Spory wkład miał też właściciel większości ziem w Orłowie - hrabia Kukowski, który w 1927 roku pozostawił bez ogrodzenia 50-metrowy pas swojej nieruchomości, by umożliwić wędrówki wzdłuż morza. Zbudował też tam ścieżkę, która była przedłużeniem sopockiego deptaka.



Czy Gdynia powinna inwestować z nadmorskie połączenie z Sopotem?

tak, to świetny pomysł 85%
tak, ale pod warunkiem, że nie będzie to bardzo drogie 7%
raczej nie, choć przy wsparciu środków zewnętrznych, może warto się nad tym pochylić 1%
nie, w Gdyni brakuje pieniędzy na dużo ważniejsze sprawy 7%
zakończona Łącznie głosów: 1078
Hrabia Kukowski był w latach 20. XX wieku właścicielem Kolibek i niemal całego Orłowa. Jeden z pierwszych bankierów, zajmujący się także skupem gruntów, nie miał jednak kłopotów z dzieleniem się dobrami. Państwu Polskiemu przekazał m.in. grunty pozwalające na budowę stacji kolejowej w Orłowie, nie stronił także od filantropii.

Czytaj także: Spadkobierca hrabiego chce odzyskać Kolibki.

To właśnie on był też realizatorem pierwszego nadmorskiego szlaku, łączącego Orłowo z Sopotem. A wcale nie musiał tego robić, bo wystarczyło ogrodzić park w granicach swojej działki i pławić się w luksusach. Do niego należał bowiem także skraj kępy i jej stok ku morzu. Postanowił jednak pozostawić 50 metrów plaży wolnej od zagrodzenia, a do tego za swoje pieniądze zbudował wzdłuż tej plaży ścieżkę dla turystów, która była przedłużeniem deptaka dochodzącego z Sopotu do granicy polskiej.

Dziś po ścieżce zostały zgliszcza.

- Przy braku podjęcia przez Urząd Morski w Gdyni prac związanych z ochroną brzegu morskiego, uległ zniszczeniu końcowy fragment al. Witolda Kukowskiego. Płaty wypłukanego asfaltu od dziesiątek lat zalegają na plaży. Może odpowiedzialni pracownicy Urzędu Morskiego w Gdyni zapomnieli o tym fragmencie brzegu morskiego? - dziwi się Henryk Wiszniowski z Towarzystwa Przyjaciół Orłowa.
Pamięć jednak odżywa, bo właśnie zrealizowano część gdyńskiej trasy, ale najważniejsze jeszcze zostało do wykonania. Najtrudniejszy fragment nad samym morzem jest najbardziej zdewastowany.

Czytaj więcej: Początek nadmorskiego połączenia Orłowa z Sopotem.

- Mało tego, że została zdewastowana końcówka alei Kukowskiego, to jeszcze nie ma komu uprzątnąć wypłukanych płatów asfaltu. Tymczasem "Plan Rozwoju Polskiego Wybrzeża Morskiego" istnieje od 1927 roku, a przygotowało go Ministerstwo Robót Publicznych - przypomina Henryk Wiszniowski, wieloletni mieszkaniec Orłowa.
Chodzi mu o ankietę, jaką wśród mieszkańców Gdyni przeprowadzono 7,8 i 9 października 1927 roku. Jej efektem było opracowanie, które zalecało wykonanie alei spacerowej, która wiodłaby nad morzem. "turystom pieszym (...) wycieczkę wzdłuż całego wybrzeża polskiego przez budowę odpowiedniej ścieżki (...) wzdłuż całego wybrzeża, tak samym lądem, jak ścieżką turystyczną biegnącą krawędzią wysokich brzegów morskich. Istniejące przeszkody dla takiej komunikacji należy usunąć." - czytamy w protokole.

Do dziś postulat ten jest aktualny, a jego realizacja oczekiwana przez mieszkańców Gdyni. Ale do pokonania jest jeszcze sporo przeszkód, głównie formalnych. Aby odbudować brakujące 500 metrów, miejscy urzędnicy muszą porozumieć się z Urzędem Morskim. Sama inwestycja też nie będzie łatwa, bo wszystko wskazuje na to, że co najmniej 100-metrowy odcinek zobacz na mapie Gdyni trasy musiałby powstać np. na palach. Wbrew pozorom nie jest to jednak rozwiązanie przesadnie trudne ani kosztowne. Nie ma żadnych wątpliwości, że byłoby znacząco tańsze od pierwszej gdyńskiej Estakady Rowerowej, biegnącej wzdłuż Trasy Kwiatkowskiego. Trudno też podważyć tezę, że byłoby zdecydowanie bardziej uczęszczane, zwłaszcza że urzędnicy podkreślają, że nie będzie to droga rowerowa, ale także trakt pieszy. Będą więc z niego mogli korzystać zarówno rowerzyści, jak i spacerowicze, biegacze czy rolkarze.

Opinie (94) 3 zablokowane

  • Hurra! (8)

    • 48 13

    • (2)

      Przejedź się tamtędy i dopiero potem hurruj. Ta droga kończy się w piachu.

      • 8 4

      • to co? (1)

        odbijasz do ulicy i kawalek jedziesz od drugiej strony.
        Zreszta jak masz rower terenowy to jedziesz przez las kawalek

        • 2 5

        • No tak, ale ten asfalt raczej nie jest położony dla "górali". Dla większości użytkowników jest bez sensu.

          • 4 2

    • W każdym normalnie zarządzanym mieście cała ścieżka była by dawno odbudowana i stanowiła atrakcję turystyczną (1)

      • 7 3

      • ziew

        • 0 2

    • Hurra: "turystom pieszym (...)"

      • 0 0

    • (1)

      Nową ścieżkę nazwałbym Kukowskiego.
      Ładnie brzmi.

      • 1 0

      • Ona już tak się nazywa - Aleja Witolda Kukowskiego

        od 2002 r.

        • 0 0

  • Chodzi o to żeby krecic kase a nie zyskać ludzi na stanowisko

    • 31 12

  • (4)

    Nie można tego odremontować?

    • 52 1

    • To powinno być dawno gotowe, a oni jeszcze 20 lat się pewnie będą dogadywać z Urzędem Morskim. Ciekawe czy w ogóle już (1)

      rozpoczęto jakiekolwiek rozmowy? ;) Ten Szczurek to jednak jest bardzo słaby

      "Do dziś postulat ten jest aktualny, a jego realizacja oczekiwana przez mieszkańców Gdyni. Ale do pokonania jest jeszcze sporo przeszkód, głównie formalnych. Aby odbudować brakujące 500 metrów, miejscy urzędnicy muszą porozumieć się z Urzędem Morskim. Sama inwestycja też nie będzie łatwa, bo wszystko wskazuje na to, że co najmniej 100-metrowy odcinek trasy musiałby powstać np. na palach. Wbrew pozorom nie jest to jednak rozwiązanie przesadnie trudne ani kosztowne. Nie ma żadnych wątpliwości, że byłoby znacząco tańsze od pierwszej gdyńskiej Estakady Rowerowej, biegnącej wzdłuż Trasy Kwiatkowskiego. Trudno też podważyć tezę, że byłoby zdecydowanie bardziej uczęszczane, zwłaszcza że urzędnicy podkreślają, że nie będzie to droga rowerowa, ale także trakt pieszy. Będą więc z niego mogli korzystać zarówno rowerzyści, jak i spacerowicze, biegacze czy rolkarze."

      Czytaj więcej na:
      http://www.trojmiasto.pl/wiadomosci/Historia-nadmorskiego-polaczenia-Gdyni-i-Sopotu-n108619.html?strona=0#opinie#tri

      • 4 2

      • Może korespondencja jest realizowana gołębiami pocztowymi ?

        • 0 0

    • Nie da się!!!

      • 3 1

    • Przecież właśnie zostało to wyremontowane

      2 tygodnie temu

      • 0 0

  • Świetny pomysł! Tak! (1)

    Zalejmy wszystko asfaltem! Wytnijmy jeszcze drzewa!

    Bardzo mi szkoda plaży. :(

    • 37 77

    • jakim asfaltem ?

      Tam musi być beton zbrojony i falochrony, inaczej nie przetrwa jednego sezonu.

      • 3 1

  • (5)

    Przecież ta alejka prowadzi do nikąd. Kończy się i rower trzeba brać na plecy! Typowy przykład wywalania kasy w błoto(piasek).

    • 32 25

    • wystarczy wprowadzic na gore i mozna jechac lesna sciezka (3)

      ale kto nie mysli to jego sprawa.

      • 6 8

      • (2)

        Wprowadź tam rower z przyczepką dziecięcą i holendra żony to se to przemyślisz.

        • 7 6

        • dzieci ciagnac w taka pogode do lasu? (1)

          po co? jak dorosna to same pojezdza.

          • 5 7

          • oj, jak wyrośnie przy tobie, to pojeździ najwyżej na trenarzerze roweropodobnym, ustawionym między lodówką a telewizorem, a tam nie dotrze nigdy, bo tam nie wolno samochodem

            • 4 4

    • ta alejka ma być też dla pieszych ...

      • 3 1

  • (7)

    Oto różnica w standardach. Przedwojenny spekulant który zajmował się "skupem gruntów" darował państwu polskiemu ziemię na zbudowanie dworca. Czy dzisiejsi cwaniaczkowie zajmujący się skupem roszczeń i innymi takimi interesami, darowaliby państwu chociaż główkę od szpilki?

    • 99 7

    • (1)

      Nie miał wyjścia, musiał darować. Inaczej zawisłby na sznurku.

      • 4 13

      • głupi jesteś, jak cała ta generacja wychowana na telewizji!

        nie musiał dawać, a za to że dal Polsce i wspierał Polskę, jego staraniem granica Wolnego Miasta została przesunięta na wschód, a jego Kolibki stały się częścią polskiej Gdyni - Niemcy zabili go w Piasnicy, teraz nawet nie ma swego grobu, leży wraz z gdańską Polonią we wspólnej mogile

        chwała mu! aleja Kukowskiego mogła by być jakaś reprezentacyjna arteria, a nie ten ponury pomnik polactwa i niedojdowatości przy plaży

        • 27 1

    • To może ty daj Szczurkowi mieszkanie w końcu będzie miał swoje (3)

      Dlaczego ktoś miałby niby oddawać swoją własność?

      • 3 14

      • a co mogłoby ciebie do tego zmotywować? (2)

        zbawienie ojczyzny najwyższym prawem.

        Znam wielu ludzi bezinteresownie angażujących się w obronie wyznawanych przez siebie wartości - obecnie zagrożonych w naszym kraju.

        Po prostu płacą składki na sensowne organizacje pozarządowe.

        • 7 4

        • A które są sensowne? (1)

          Radyjo na przykład?

          • 2 2

          • Jak sensowne to tylko i wyłącznie Fundacja Batorego.

            • 0 2

    • porównaj sobie podatki wtedy i dziś

      kiedyś państwo nie zabierało ci większości dochodów, było za co inwestować i co darować. Obecnie każda inwestycja to kredyt w banku, naturalnie niepolskim

      • 5 3

  • (6)

    "Dziś po ścieżce zostały zgliszcza".

    Zgliszcza to efekt pożaru - czy droga spłonęła?

    • 72 6

    • (1)

      Po dobrej zmianie słowa zmieniają znaczenie, np:
      Zginął ~ poległ
      Kłamstwo ~ mijanie się z prawdą
      Więc się nie dziw :)

      • 17 5

      • Redaktor Sielski z dobrą zmianą akurat nie ma nic wsdpólnego

        Podobnie jak z rozumieniem słów, których używa. Nie on jeden na ttym portalu ma zresztą z tym problem.

        • 9 7

    • Asfalt czarny to wydał się autorowi spalony ;)

      • 9 2

    • Efekt wieloletnich zaniedbań infrastruktury w Gdyni

      • 6 3

    • A może Pan Redaktor jest piromanem ? Podświadomość wychodzi ;)

      Bez urazy ;)

      • 0 1

    • Zgliszcza

      «pozostałości czegoś, co minęło lub zostało zniszczone»

      • 3 0

  • Odbudowa

    Komu to przeszkadzało?
    co się zniszczyło należ odbudowac /szacunek dla naszych przodków/
    dotycz to też basenu na Polance Redłowskiej

    • 55 4

  • może dożyję

    Uruchomienie tej trasy to świetny pomysł. Tylko realizować

    • 43 8

  • Towarzystwo Przyjaciół Or....ups, Developerów i Krótkoterminowego Wynajmu (4)

    Dla mieszkańców ta ścieżka nie jest potrzebna ale dla turystów co pod górkę mają kłopoty z pedałowaniem.

    • 15 35

    • (3)

      ja chętnie pojade al. Kukowskiego do pracy w Sopocie

      • 6 1

      • (2)

        a ja chętnie z Jelitkowa do Instytutu Medycyny Morskiej też tamtędy wolał bym plaźą jechać, niż w smrodzie furmanek

        • 10 0

        • na lecznie (1)

          • 1 1

          • ok, przyjdziesz do mnie z chorym serduszkiem, jak koza do woza
            wtedy pogadamy :-)

            • 0 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.