Fakty i opinie

Hotel bezprawnie zrobił parking na miejskim podwórku

To samowolka, która trwa od dawna i utrudnia nam dojazd do domów - mówią mieszkańcy ul. Osiek oraz ul. Sierocej w centrum Gdańska i wskazują na sąsiadujący z nimi hotel, który na należącym do gminy podwórku urządził parking dla swoich gości. Miasto nie zawarło z właścicielem żadnej umowy, więc nakłada na niego kary, których wysokość jest taka sama jak opłata za dzierżawę. Hotel kary płaci, ale sprawa może znaleźć swój finał w sądzie.



Czy miałe(a)ś kiedyś konflikt z sąsiadem?

tak, to był długi i zażarty spór 35%
tak, ale dotyczył błahostki i szybko się zakończył 24%
nie, nigdy, bo z sąsiadami staram się żyć dobrze 41%
zakończona Łącznie głosów: 941
"Wyłącznie dla gości Bonum Hotel. Teren prywatny" - głosi napis pod znakiem oznaczającym parking na tyłach budynku przy ul. Sierocej 3.

Mieszkańcy okolicznych kamienic twierdzą, że właściciel obiektu zajął działkę nielegalnie, jednocześnie odcinając im drogę dojazdową do domów, bo jest ona regularnie zastawiana przez samochody gości. Dodatkowo co jakiś czas pojawia się tam płot. Był też moment, że drogę odgradzały tuje.

W sprawie interweniowało już kilka wspólnot mieszkaniowych z ul. Osiek i Sierocej oraz administrator nieruchomości. Na niewiele się to jednak zdało, bo spór trwa nadal i nic nie wskazuje na to, by miał się szybko zakończyć.

Mieszkańcy mówią o samowolce hotelu



- Mamy już dość tej samowolki hotelu. Odkąd powstał, są z nim problemy. Regularnie jesteśmy pozbawiani dojazdu pod swoje domy. Hotel bezprawnie zajął podwórko, które jest terenem miasta, nie ma na to żadnej umowy dzierżawy, a zachowuje się jak jego właściciel. Przed wjazdem na podwórko ustawiono tabliczkę, że teren jest prywatny i stworzono tam darmowy parking dla hotelowych gości, dodatkowo całość ogrodzono płotkiem, pojawiły się tuje w donicach, żebyśmy nie mogli tamtędy przejeżdżać. Aktualnie te przeszkody zniknęły, ale problem co chwilę powraca. Wystarczy poczekać na sezon turystyczny i znowu całe podwórko będzie zastawione. Czujemy się bezsilni - mówi nam anonimowo jeden z mieszkańców ul. Osiek.
Wjazd  na gminne podwórko jest regularnie blokowany przez auta gości i pracowników hotelu.
Wjazd na gminne podwórko jest regularnie blokowany przez auta gości i pracowników hotelu. fot.czytelnik/trojmiasto.pl
Mieszkańcy, by wziąć sprawy w swoje ręce, chcieli wydzierżawić podwórko, które jest osią sporu, ale spotkali się z odmową. W zamian zaproponowano im dojazd do swoich domów przez drogę obok podwórka. Problem w tym, że jest to niemożliwe, bo na jej środku rośnie brzoza.

Miasto nie wyklucza pójścia do sądu



Gdańskie Nieruchomości, w odpowiedzi na nasze pytania w tej sprawie, potwierdzają, że teren zaplecza podwórzowego w kwartale ulic Panieńskiej, Sierocej, Osiek stanowi własność gminy miasta Gdańska. Urząd informuje też, że właściciel hotelu nie ma podpisanej z miastem umowy na dzierżawę podwórka, a tym bardziej na nazywanie go terenem prywatnym. Niewykluczone, że sprawa znajdzie swój finał w sądzie, bo dotychczasowe wezwania z urzędu nie przyniosły zamierzonego efektu.

- W związku z bezumownym zajęciem terenu przez właściciela budynku przy ul. Sierocej 3 [hotel Bonum - dop.red.] Gdańskie Nieruchomości podjęły czynności zmierzające do wydania nieruchomości oraz przywrócenia jej do stanu pierwotnego. 1 kwietnia 2018 roku właściciel budynku obciążony został opłatą za bezumowne użytkowanie terenu oraz wezwany do zdemontowania ogrodzenia w terminie siedmiu dni od otrzymania pisma. Z uwagi na niezastosowanie się do wezwania, pismem z 22 maja, właściciel wezwany został ponownie do zdemontowania samowolnie postawionego ogrodzenia i niezwłocznego przywrócenia działki do stanu pierwotnego, pod rygorem skierowania sprawy o wydanie terenu do sądu, ze wskazaniem naruszenia posiadania - informuje Aleksandra Strug, rzeczniczka Gdańskich Nieruchomości.

W reakcji na to, jak informuje urzędniczka, właściciel hotelu usunął część samowolnie postawionego ogrodzenia (bramę), umożliwiając w ten sposób wjazd na część działki.

- Nie przywrócił jednak terenu do stanu pierwotnego. W związku z powyższym zostaną podjęte dalsze kroki zmierzające do wydania bezumownie użytkowanego terenu na rzecz właściciela nieruchomości, tj. gminy miasta Gdańska - podkreśla Strug.
Te dalsze kroki to, jak dowiadujemy się w Gdańskich Nieruchomościach, skierowanie sprawy do sądu.

Gdańskie Nieruchomości informują, że wysokość opłaty za bezumowne użytkowanie nieruchomości gruntowej nałożonej na właściciela hotelu to 452 zł miesięcznie. Kwota jest taka sama jak ta, którą musiałby zapłacić, gdyby podwórko od miasta dzierżawił.

- Opłata w zbliżonej wysokości pobierana jest od kwietnia 2018 r., czyli od 20 miesięcy. Dotychczas wyniosła więc w sumie ok. 10 tys zł. Właściciel, choć nie ma z nami umowy na dzierżawę, to płaci - wskazuje Strug.

Właściciel hotelu nie ma sobie nic do zarzucenia



Właściciel hotelu Bonum winą za całą sytuację obarcza tymczasem urzędników i mieszkańców.

- Plan zagospodarowania tego podwórka został opracowany i zatwierdzony przez prezydenta Gdańska w 2007 r. Przewiduje on podział terenu na działki będące drogami dojazdowymi do poszczególnych budynków oraz tereny na wspólne obiekty: typu śmietniki, teren zielony, parkingi dla samochodów. Podział ten uwzględniał przyszły wykup mieszkań komunalnych przez mieszkańców tych budynków. Plan przewiduje też drogę dojazdową dla dostaw do budowanego w tych latach, a obecnie działającego, hotelu oraz sześć miejsc parkingowych dla hotelu, ale plan ten nie został zrealizowany przez urzędników do dziś - twierdzi Marian Sieńkowski, właściciel hotelu Bonum. - Na podwórku jest jeden wielki bałagan: śmietniki są porozrzucane w miejscach, gdzie miały być drogi dojazdowe, mieszkańcy ogrodzili skromne trawniki i postawili huśtawki. Od 2007 r. wielokrotnie zwracałem się do urzędu miejskiego o wynajem lub ewentualny wykup terenu "przynależnego" do hotelu. Brak było jakiejkolwiek reakcji.
Czytaj też: Konflikt o szlaban. Jest sąsiedzkie porozumienie.

Właściciel tłumaczy, że ogrodzenie, rośliny i kamery pojawiły się na podwórku przy hotelu "ze względu na okradanie i dewastację samochodów pracowników i gości".

- Przez kilka lat było spokojnie. Kilka tygodni temu wspólnota poprosiła o przejazd przez teren hotelu ze względu na remont bramy wjazdowej. Wyraziłem zgodę i koszmar sprzed lat powrócił - kradzież elementów zewnętrznych budynku i rysowanie samochodów. Zgłosiliśmy ten fakt na policję - zaznacza Sieńkowski.

Opinie (221) ponad 10 zablokowanych

Wszystkie opinie

  • (5)

    I wojenka polsko polska.Zamiast kulturalnie się dogadać...ehh..

    • 65 86

    • (2)

      No dogadali sie hotel dostaje kare ktora płaci .
      Wiec wszyscy sa zadowoleni. A biedny Kowalski ??? A kogo on obchodzi w tym kraju

      • 29 3

      • a z kim kto ma się dogadać? (1)

        teren należy do Miasta - a urzędnicy udają tępych jeleni
        gdyby nie dziennikarze... w ogóle nie byłoby mowy o jakimś sądzie - miasto dostaje swoją opłatę - a fizycznie mieszkańcy mogą się walić... bo żadnych granic tej samowoli nikt nie wyznaczył

        • 27 0

        • Dokładnie!

          • 2 0

    • ha ha ha ha ha ha ha

      Tak właśnie się śmieje właściciel hotelu czytając ten artykuł.... Wiecie jaki jest główny problem...?
      1. Mieszkańcy nie są w stanie się dogadać między sobą - działam społecznie w zagospodarowaniu innego podwórza i zawsze jest tak samo: ja nie chce tu wiaty, ja nie chce tu bramy, ja chce tu bramę, ale nie chce furtki, ja tutaj zawsze chodziłam z pieskiem żeby zrobił kupkę, a teraz tu jest chodnika ... i tak w kolko
      2.to urzędnicza patologia. zakładając, że większość sie dogaduje i jakoś daje rade współpracować, to urzędnicza biurokracja jest powalająca. GN na wspólnoty są w stanie nałożyć kary bardzo szybko albo straszyć rozwiązaniem umowy. a na podmioty gospodarcze lub hotele sa bezradni!!! z własnej woli, braku kompetencji lub innych powodów. Miasto powinno w takich sytuacjach wziasc za fraki jednych i drugich i pogonić tych co kombinują.
      3 argument ze prezydent zamierzał podzielić działki jest powalający.... moje pytanie jest "czy te działki podzieli? odp. NIE, oznacza to że hotel może się rządzić za drzwiami swojego budynku.

      • 21 0

    • piękne podwórza w Bantustanie mamy

      • 4 5

  • Na usta ciśnie się jedno podejrzenie. (7)

    • 99 4

    • Tak ma być? (2)

      Ciekawe czemu nie chcą sprzedać podwórka mieszkańcom

      • 31 3

      • Napisz donos do analfabety guzika

        • 7 7

      • Jak sprzedają źle , jak nie sprzedają też źle . Ludzie jak wam dogodzić ?!

        • 0 0

    • Ci mieszkańcy to chyba są jacyś niemrawi ... (3)

      Ja bym swoją furę tam postawił pod drzwiami hotelu. I niech mi ją ktoś ruszy. Policje wezwie? Ależ prosze bardzo - to nie jego teren i każdy mieszkaniec ma prawo tam parkować.

      Ale oni wolą mediacje.

      Z takimi cwaniakami to nie ma co mediacji uprawiać, tu trzeba być większym chamem niż oni sami.

      • 59 3

      • (1)

        Żebyś się kiedyś nie zdziwił jak wrócisz do samochodu. No ale ty masz swoje metody ty wolisz chamstwo od mediacji . Ale pociesze że nie jesteś odosobniony (44 głosy poparcia )w swoim "rozumowaniu" dlatego na słowo Polak wszędzie sie nam dziwnie przyglądają

        • 2 9

        • chyba Tobie

          • 4 0

      • A ja bym na jakimś portalu typu booking powołał się na wypowiedź szefa hotelu i potwierdził, że kradną w okolicy hotelu, rysują samochody, itp...

        Ewentualnie można zrobić akcję jak w Alternatywy 4 na przyjęcie zagranicznej delegacji...

        • 0 0

  • Co by się nie działo, nic nie usprawiedliwia zawłaszczania cudzej własności i czerpania z niej pożytków, (5)

    bo tak sobie chcę, gdyż życie mnie smaga i inne farmazony.

    • 187 6

    • prawo jungli

      w Polsce zaPiSane prawo jest jak płot ze sztachetami - wąż się prześliźnie, jeleń przeskoczy, a bydło zostanie tam gdzie stało ZOMO.

      • 8 9

    • Nie jest to własność hotelu ani mieszkanców

      • 5 0

    • Czyjej własności?

      • 0 0

    • Kazdy dziala jak moze

      Miasto silne do słabych a słabe do silnych. Dulska wyśle na babcie z gaciami psy straznicze ale właściciela hotelu się boi ponieważ pewnie jego życiorys sięga służb.

      • 4 1

    • zaopiekować się autami to przestaną parkować

      • 0 0

  • iscie bolszewickie metody pana włascieciela! (12)

    • 192 8

    • chciałeś napisać iście *kapitalistyczne* (6)

      czyli zupełnie odrotnie ale w mózgu ci się dowróciło i teraz białe jest czarne, znany symptom ostatnio atakujący mózgi Polaków zmieniający ich w plujących jadem Wolaków

      • 12 20

      • nie wiesz co to kapitalizm to nie pitol (3)

        to nie jest ani kapitalizm ani bolszewizm, tylko samowolka, niszcząca każdy ustrój, nawet tak głupi jak komunizm

        • 13 4

        • To komunizm jest (2)

          • 0 1

          • (1)

            Tak

            • 0 1

            • tak, jarozbaw ogosił, że kapitalizm to komunizm a komunizm to kapitalizm

              i wprowadził go w Polsce, i żadna siła nas nie przekona....

              • 0 1

      • Kapitalizm szanuje wlasnosc (1)

        Tutaj rację ma pierwszy przedmowa,że to jest bolszewizm. Rowniejszy jest silniejszy bo zna kogo trzeba i waaadza Gdańska mu może skoczyć. W kapitalizmie taki typ by miał sprawę i pewnie za taką samowole i ograniczenie swobody innych mieszkańców by zapłacił taka karę, że ten hotel to by nie wystarczył by uregulować płatność. Pojęcia nie masz czym jest kapitalizm

        • 0 3

        • w każdym systemie są jednostki które nie zmierzają stosować się do norm społecznych

          kapitalizm, czy komunizm nie mają tu żadnego znaczenia. Koneksje istnieją w każdym systemie, a sprawiedliwość zalezy od skuteczności organów ścigania a nie od tego czy to kapitalizm czy cokolwiek innego.

          • 0 0

    • sa kościoły, które dokładnie ten sam numer zrobiły. Jak znam życie to pewnie więcej w Gdańsku jest (4)

      Więc nawet widać bolszewickie kościoły mamy

      • 12 8

      • a z PiSu to typowa paria komuszo lewacka (3)

        bo niech mi wymieni ktoś jedną partię Prawicową.. która rozdaje coraz to nowe zasiłki dla plepsu, chce sterowania centralnego i jawnie niszczy przedsiębiorców obarczając ich coraz to nowymi i większymi daninami albo akcyzami solidarnościowymi
        Jedna Partia i Jeden nieomylny Przywódca - toż to czysty komunizm tyle, że w wydaniu Narodowo-Socjalistycznym

        • 8 11

        • jak widać Polacy kochają komunizm i Stalina (1)

          skoro głosują na komunistów z pisu

          • 4 10

          • bo lubią zasady : czy się stoi czy się lezy 500 zł się nalezy - jak za komuny

            • 0 0

        • dokładnie tak, oni są prawicowi obyczajowo, ekonomicznie to lewica

          • 0 0

  • Polska - czyli mam w d... wszelkie regulacje, umowy, przepisy. (2)

    Będzie tak, jak ja mówię, a kto się nie zgadza, ten może mi skoczyć.

    • 199 4

    • Jak zwykle w tym kraju... (1)

      • 6 3

      • Jak zwykle w gdańsku!

        Wezwali w maju 2018r a jest rok 2020! (prawie),czyli 2 lat później wezwą do sądu. A co robili przez 2 lata? Swoją drogą 478 zł to śmieszna kara gość wiecej zarobił na parkingu w 1 tydzień.

        • 12 4

  • Hmm (2)

    "przejazd przez teren hotelu"....
    Ale przecież to nie jest teren hotelu tylko miejski. Skoro nie chcieli wynająć, a ja uważam że potrzebuję, to jest mój?

    • 183 1

    • (1)

      I jeszcze ta kara w wysokości opłaty. To jakby mandat w autobusie kosztował tyle co bilet.

      • 42 0

      • Duży może więcej.

        W tym kraju zamyka się ludzi za kradzież bułki, ci co kradną miliony są bezkarni.

        • 7 0

  • Kto bogatemu zabroni robić co chce ;) taki mamy klimat...

    Polecam oglądnąć film " sami swoi " od razu im się odechce parkować;)

    • 76 3

  • Można? (1)

    Można :)

    • 24 3

    • a tym czasem na booking.com

      Bezpłatny prywatny parking dostępny przy hotelu

      • 2 0

  • "Miasto nie wyklucza pójścia do sądu" (9)

    No łaski nie robi. Miasto powinno pójść do sądu już po drugiej karze. Inaczej promuje się bezprawie i podkreśla swoją nieudolność.

    • 282 3

    • jak nad Motławą jakiś restaurator wystawił parasole i ławeczki to urzędnicy przylecieli raz-dwa

      i razem ze strażą miejską to usuwali a tu tyłków nie ruszą bo co? bo to jakiś tam na uboczu Osiek? i w nosie mają mieszkańców? Powinni przyjść, usunąć tuje, zdemontować tabliczki hotelowe że to własność tego hotelu i postawić znak że teren należy do miasta

      • 48 0

    • Łaskę nam robią, czy jak? (2)

      Miasto jest gdańszczan, a nie urzędników. Urzędnicy nim zarządzają w naszym imieniu. Więc jak urzędasy mają w nosie gdańską własność, to działają na naszą szkodę. Proste? Proste.

      To do roboty. Pojechać z hotelarzem za dychę do sądu, aż się nauczy.

      • 39 2

      • Tak powinno być, ale to jest Gdańsk (1)

        To miasto jest dla turystów i deweloperów. Mieszkańcy - wypad pod obwodnicę, płacić podatki i głosować.

        • 13 0

        • Pod Rakoczego ... ?

          • 1 0

    • a kto pójdzie do sądu? (2)

      ten od koperty ?

      • 18 1

      • (1)

        Ten pissowski wymoczek od 20000 tysi?

        • 3 12

        • jak jest ogarnięty to załatwił sobie dofinansowanie firmy

          wielu potrafiło. Na maszyny samochody do własnej działalności. Zazdrość to bardzo zły nawyk.

          • 2 5

    • Żart że miasto musi iść do sądu.

      • 21 1

    • Tym bardziej że miasto nie ma swoich pieniędzy

      a wszystkich

      • 1 0

  • Kara śmiesznie niska. (1)

    Gdyby była to 100-krotność stawki wynajmu, właściciel hotelu szybko by przywrócił wszystko do stanu pierwotnego.

    • 228 4

    • Kara to by byla gdyby postawic znak, parking tylko dla mieszkancow pod grozba odholowania. Mieszkancom wydac za oplata winiety, a samochody gosci odwozic na policyjny parking. Szybko by wszystkie strony usiadly do stolu.

      • 8 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.