• Kino
  • Mapa
  • Ogłoszenia
  • Forum
  • Komunikacja
  • Raport
Skopiowano

Hotelarze zmagają się z długami. W Trójmieście nie jest tak źle

Szymon Zięba
28 września 2021, godz. 07:00 
Opinie (274)
Ostatniego lata do Trójmiasta ściągnęły tłumy turystów. To jednak zbyt mało, żeby odrobić straty spowodowane przez pandemię koronawirusa. Ostatniego lata do Trójmiasta ściągnęły tłumy turystów. To jednak zbyt mało, żeby odrobić straty spowodowane przez pandemię koronawirusa.

Hotelarze podliczają straty wywołane pandemią koronawirusa. Zadłużenie branży w bazie Krajowego Rejestru Długów przekroczyło już 300 mln zł. W samym Trójmieście niespłacane zobowiązania sięgają w sumie ponad 13 mln złotych. Pocieszać może fakt, że na tle kraju Pomorze nie wypada najgorzej, m.in. dzięki temu, że nadmorskie miejscowości w te wakacje przeżywały prawdziwe oblężenie.



Użytkownicy naszej aplikacji zostali już o tym powiadomieni
Pobierz aplikację: Android iPhone



Gdzie spędziłe(a)ś tegoroczny urlop?

- Jeżeli miałbym wymienić problemy, z którymi obecnie się borykamy, to na pewno brak ludzi do pracy. Niektóre osoby trzeba było zwolnić, część odeszła sama, a teraz mało kto chce wrócić, bo tak naprawdę nie wiemy co przyniesie jesień, jakie obostrzenia zostaną wprowadzone - opowiada Paweł, zastępca kierownika sali w jednym z trójmiejskich hoteli.
Ewa, która do niedawna pracowała w recepcji w popularnego, gdańskiego hostelu podkreśla, że lato przyniosło "odbicie" pod względem liczby klientów.

- Mieliśmy obłożenie nawet dwa razy większe, niż w przeciętnym miesiącu przed koronawirusem. Z pracy jednak zwolniłam się sama. Ja potrzebuję stabilizacji, a jeżeli znów nas "zamkną", to przyszłość będzie jednym wielkim znakiem zapytania. Jako młoda matka, nie mogę sobie na to pozwolić - mówi kobieta.
Wypowiedzi naszych rozmówców jak w soczewce skupiają problemy tzw. branży HoReCa (określenie sektora hotelarskiego oraz gastronomicznego, z ang. Hotel, Restaurant, Catering/Café), na które zwracają uwagę autorzy raportu z Krajowego Rejestru Długów.

Pomimo stosunkowo udanych wakacji, które dały branży oddech, przedsiębiorcy nie spodziewają się, żeby szybko udało się odrobić straty powstałe w wyniku pandemii.

Wszystko przez wspomniane wcześniej widmo kolejnych obostrzeń i braki kadrowe, z którymi mierzy się branża.

Problemem są także zaciągnięte lub niespłacane zobowiązania.

Ponad 300 mln zł długów



Łączna kwota zadłużenia firm z branży w bazie Krajowego Rejestru Długów wynosi ponad 303,2 mln zł. Średnio każde przedsiębiorstwo ma zaległości w wysokości prawie 29 tys. zł. Zdecydowana większość to niezapłacone zobowiązania mikrofirm, które mają do oddania ponad 240 mln zł. Rekordzistą jest jednak spółka komandytowa z Dolnego Śląska, która ma zaległości w wysokości blisko 4,3 mln zł.

Lepiej sytuacja wygląda w Trójmieście. W Gdańsku łączna kwota zaległości 280 przedsiębiorców przekracza 7 mln złotych. 128 dłużników Gdyni zalega ze spłatą ponad 4 mln złotych. W Sopocie 49 przedsiębiorców jest winnych wierzycielom w sumie prawie milion złotych.

Średnie zadłużenie dłużnika wynosi tym samym od ok. 19 do 33 tys. zł.

Komu zalegają hotelarze?



Największym wierzycielem branży hotelarskiej są banki, które czekają na spłatę 112 mln zł.

72 mln zł to kwota należności wtórnych wierzycieli a 28,4 mln zł to suma zaległości wobec branży handlowej.

Na swoje pieniądze czekają również firmy leasingowe (18,6 mln zł) i telekomunikacyjne (11,2 mln zł).

Wakacje dały oddech branży. Co przyniesie jesień?



Jak podkreślają autorzy raportu dla Krajowego Rejestru Długów, tegoroczne wakacje były dla branży okazją do odbicia. Pomimo nałożonych ograniczeń (zgoda na udostępnienie dla klientów maksymalnie 75 proc. miejsc w lokalu lub obiekcie wypoczynkowym), pierwszy raz od dawna hotele i restauracje mogły funkcjonować przez dłuższy czas.

Pomogło również to, że Polacy chętniej niż w kiedykolwiek decydowali się na wypoczynek w kraju. Jak donosi Izba Gospodarcza Hotelarstwa Polskiego, wśród wakacyjnych kierunków podróży dominowały miejscowości nadmorskie.

Równocześnie, jak zaznaczają eksperci IGHP, hotelarze i restauratorzy nie mogli spać spokojnie. Powodów zmartwień należy dopatrywać w zagrożeniu powrotem pandemii oraz braku długofalowej polityki rządu związanej z obostrzeniami.

Te obawy udzielały się także turystom, którzy często w ostatniej chwili rezerwowali nocleg. Odwiedzający narzekali również na wysokie ceny.


- Rosnące ceny produktów i usług w innych sektorach gospodarki odbiły się również na wysokości rachunków w branży HoReCa. Dodatkowo hotelarze i restauratorzy cały czasu muszą myśleć o tym, żeby nadrobić czas, w którym byli zamknięci. Branża hotelarska jest jedną z tych, które najbardziej ucierpiały w wyniku pandemii. Znalazło to swoje odzwierciedlenie w bazie Krajowego Rejestru Długów, w której w ubiegłym roku łączna kwota niezapłaconych zaległości firm hotelarskich wzrosła o ponad 1/3. Od początku 2021 r. dynamika wzrostu zadłużenia wyraźnie wyhamowała. Spadła również liczba dłużników, co może świadczyć o tym, że branża powoli odbudowuje swoją pozycję. Pomogło również wprowadzenie bonu turystycznego - tłumaczy Adam Łącki, prezes KRD.
Jak informuje ZUS, wykorzystanie bonu turystycznego znacznie się zwiększyło podczas tegorocznych wakacji. Łącznie skorzystało z niego prawie 3 mln Polaków, którzy aktywowali bony na około 2,6 mld zł. Można je wykorzystać do końca marca 2022 r.

Problem ze znalezieniem pracowników



Odrabianie strat utrudniają również problemy kadrowe, z którymi od początku pandemii borykają się restauratorzy i hotelarze. Według danych GUS, pod koniec ubiegłego roku branża ta zatrudniała ok. 230-240 tys. osób, co oznacza że zatrudnienie w 2020 r. spadło o około 1/5.

- Długi okres zamknięcia branży spowodował, że dotychczas zatrudnieni pracownicy musieli zmienić profesję, żeby mieć z czego się utrzymać. Część osób musieli zwolnić menedżerowie, którzy szukali w ten sposób oszczędności. Swoje zrobiła też specyficzna struktura zatrudnienia branży i fakt, że do tej pory pracę w niej znajdowali w dużej mierze ludzie młodzi, często studenci, którzy w momencie wprowadzenia nauczania zdalnego wracali często do swoich domów. Ich jesienny powrót na uczelnię to dobry sygnał dla całego sektora. Jednak biorąc pod uwagę to, że pracowników brakuje w całej gospodarce, to konieczne będzie podniesienie wynagrodzenia, co z kolei przełoży się na wzrost cen w lokalach - mówi Andrzej Kulik, ekspert Rzetelnej Firmy.
O wysypie ogłoszeń z ofertami pracy w branży "gastro" pisaliśmy m.in. w maju tego roku.

Liderzy zadłużenia. Pomorze poza czołówką



Jak wynika z raportu Krajowego Rejestru Długów, najwięcej do oddania mają firmy z województwa mazowieckiego, których łączne zadłużenie wynosi prawie 60 mln zł (58,9 mln zł).

Na drugim miejscu znalazł się Śląsk z zaległościami na poziomie ponad 40 mln zł. Niechlubne podium zamyka województwo dolnośląskie. Przedsiębiorcy z tego regionu muszą uregulować rachunki w wysokości ponad 31 mln zł.

Oferty pracy w gastronomii



Na drugim biegunie znajdują się przedsiębiorcy z województwa opolskiego (3,7 mln zł), podlaskiego (5,5 mln zł) i lubuskiego (5,6 mln zł).

Pomorze znajduje się mniej więcej po środku tej stawki, z kwotą 26 mln zł zaległości.

Opinie (274) 6 zablokowanych

Wszystkie opinie

  • Brak pracownikow to wina hotelarzy (2)

    11 zl za godzine I umowa zlecenie , serio ? W Gdańsku wynajem mieszkania siega 3 tys zl , musiałabym pracować 18h na dobe aby na same oplaty zarobic , płacić a nie jeczec. Za 25/h chętnie podjeme prace na 3/4 etatu.

    • 8 0

    • To tylko ich wina.
      Wszechobecna umowa zlecenia bo jak to mówią musimy się poznać. Szkoda bo zawodowi kucharze są zmęczeni takim zapoznawaniem i coraz częściej wybierają zmianę zawodu.

      • 0 0

    • I okrutne traktowanie

      W największym hotelu w Gdyni.Pensja nieco ponad najniższej krajowej

      • 2 0

  • Opinia wyróżniona

    bujda na resorach (19)

    oni narzekają jak zawsze. A prawda jest taka, że przez cały rok mieli ruch i to nie mały. To, że były jakieś ograniczenia nie specjalnie wpłynęło na spadek rezerwacji, bo wielu turystów przyjeżdżało niby jako wyjazd służbowy. Widziałem jakie tłumy przewalały się co dzień przez Długą, przez Targ Rybny, Stągiewną czy Szafarnią. Tam był tłok jak co roku i niech nikt nie wciska kitu. Knajpy pełne ludzi, nikt nie trzymał żadnego dystansu itp.
    Jeśli właściciel hotelu, który jest jedynym źródłem utrzymania zmienia auto z Corvete C7 na nowe, oczo*ebne, żółte RS6 i to w czasie niby najgorszego kryzysu w branży to chyba im tak źle nie było....polecam przechadzkę Mydlarską, Pończoszników, Dzianą - tam zazwyczaj swoje fury stawiają właściciele pobliskich hoteli i knajp, to się zdziwicie czym co niektórzy tam popylają (nowe 911, Continental GT, Hellcat, nowe Cayenne, amg, bmw m, i nie są to fury turystów, bo turyści nie stawiają jej co dzień przy wejściu czy to do knajpy czy to do hotelu)

    • 147 43

    • W ciagu ostatniego poltora roku byli zamykani i otwierani ze trzy razy. (1)

      Codzienne kontrole w okresie, kiedy rzekomo wolno im bylo przyjmowac gosci biznesowych. To tylko wierzcholek gory lodowej, ktory kazdemu chocby srednio inteligentnemu czlowiekowi wystarczy jednak w zupelnosci, zeby nie pieprzyc glupot o jakichs bujdach. Zaloze sie, ze wiem czym sie w zyciu zajmujesz i jakim jestes czlowiekiem.

      • 4 1

      • Bzdury Pan pisze.

        • 0 0

    • Bzdury! Branża złapała oddech w lato ale jak ich zamkną za moment to przyjdzie fala bankructw! (7)

      Covid + fatalne zarządzanie Krajem przez PiS= upadek branży turystycznej!

      • 13 20

      • Jasne - nie znasz tej branży.

        • 0 0

      • Fatalnie to próbuje nas urządzić ta zasr**a oPOzycja. (1)

        Ewenement na skalę światową podpalać własny kraj... a może właśnie nie własny.

        • 1 4

        • Hej

          Ile płaca teraz od wpisu?

          • 1 1

      • PiS wykończył 18tysiecy małych polskich sklepów i kolejne 40tysiecy małych przedsiębiorstw (2)

        za to wielkie zach.supermarkety odnotowały 20-30% wzrost obrotów ... Lotos w 3/4 idzie w obce niemiecko-rosyjskie ręce - taka rePolonizacja w stylu PiS!

        • 17 7

        • A powiedz mi kto zwolnił z podatku markety wchodzące na polski rynek po transformacji? I rozumie że przed pisem to małych sklepów tylko przybywało?

          • 2 1

        • markety są w Polsce od 10 lat??? są dużo dłużej, Wałęsa i PO zaprosiała markety

          do Polski jak Merkel emigrantów. Gdy rolnik chciał to wystawiał się na rynkach i targowiskach, tylko,ze ceny .zamknęły mu rynek zbytu. Gdyby nie mnóstwo żabek, biedronek i lidli, ludzie korzystaliby z prod. od rolnika po normalnych cenach a nie kosmicznych

          • 3 1

      • Kto ich zamknie? Sami się zamkną na podstawie jakiejś śmiesznej losowanki pana m&m.

        • 3 2

    • Prawda!!!!!!! A zatrudniają na śmieciowkach. Płakali że nie mają kucharzy to proszę umowę o pracę - nie wszędzie są zlecenia.

      • 0 0

    • i co z tego ze stoja dobre fury ? (1)

      wszystkie w kredycie / leasingach. dzis fura jest, jutro fury nie ma.

      • 12 4

      • Jakaś nowa moda

        Na żal o cudzy leasing. Większość mieszkań ludzie w kredycie biorą, to znaczy, że malować nie powinni bo to przecież własność Banku?

        • 1 0

    • Zazdrość (1)

      Cała treść tej opinii to jeden wielki żal, że komuś może się powodzić. Jeśli się komuś powodzi to znaczy, że zapracował na to. Branża ucierpiała i to potwornie. Wiele hoteli zostało wykupionych przez zagraniczne fundusze i to jest fakt. To, że boli Pana fakt, że ktoś jeździ dobrym samochodem świadczy tylko o tym, że nie umie się Pan pogodzić z miejscem w życiu, w którym Pan aktualnie się znajduje

      • 9 6

      • Mnie na przykład boli fakt, że upadli uczciwi przedsiębiorcy

        A przetrwali Janusze którzy dorobili się na pośrednim zabijaniu staruszków.

        • 10 5

    • (2)

      niestety, z nimi to jest tak jak z artystami - śmieją się w twarz ale przyjmują każdą złotówkę bo żal aby kto inny dostał a na spłatę rat zawsze będzie

      • 21 9

      • Czegoś nie rozumiem. (1)

        Mają nie brać bo nie popierają PiSu? A to przepraszam PiS swoimi własnymi pieniędzmi płaci?

        • 16 18

        • tych dwudziestukilku ministrów zrzuciło się do czapki ... każdy po milardzie czy dwóch i IM rozdali!

          tak myślą wyborcy PiSa ... że niech sobie kradnie PiS do woli - ale im PiS coś dał!

          • 15 8

    • Aha... Jest dobrze, tak jak mówi tepał info

      • 5 9

  • Dla mnie to dobrze jak upadna. Caly gdansk to tylko siedziba pustych apartamentow warszawiakow czy zamozniejszych gdanszczan albo wlasnie hoteli. Pora by to upadlo.

    • 0 0

  • w sopocie w tym sezonie (1)

    ciezko bylo znalezc wolny pokoj, a to co bylo kosztowalo ponad 1000 pln za noc ...

    • 5 0

    • Bzdura! Chyba że chodzi ci o Sheraton hotel Grand Hotel ale to też

      Na poziomie 800-900 zł ale nie w weekend.
      Poza Hotelami na bookingie są alternatywne propozycje z przedziale 170-200 zł z własną łazienką a ze wspólną pokój ok. 130 zł.
      Ale jak ktoś przyjeżdża tylko na weekend to płaci podwójnie!
      Tak jest w sezonie w całej Europie i Wybrzeże nie jest tu wyjątkiem.
      Proste: albo przyjeżdżasz nadłużej albo w śroku tygodnia!

      • 0 0

  • hotel na Majorce w Palmie kosztuje w granicach 200 pln. (1)

    im sie opłaca a u nas sie nie opłaca

    • 13 2

    • Wszystko zależy od obłożenia

      Musisz najpierw pokryć koszty zmienne i chociaż część stałych by prowadzić działalność.
      Jak w Polsce poza sezonem masz obłożenie Zero poza weekendami i 30% średnio w weekendy wliczając te brzydkie listopadowo-grudniowe to 200 zł za pokój poza prowizją bookinga to już Dużo i tego może nie wystarczyć na bieżące potrzeby...
      A na Majorce jak się ma 30% obłożenia non stop plus z 80% w przedłużone weekendy bo zwykle przylatuje się na 3 noce to przy 200 zł spokojnie się spina :))
      Przy czym nie muszą tam tak ogrzewać obiektu jak w zimnej Europie!

      • 0 0

  • problemy to:

    wg mnie ukraińska obsada recepcji i t.p. i nielegalny uber.
    W większości renomowanych hoteli klient liczy na jakość a nie tylko niską cenę i kiepską obsługę co jest problemem w Gdańsku

    • 0 1

  • Janusze, pozwólcie, że przypomnę słowa waszego pryncypała (1)

    Weźcie kredyt, zmieńcie pracę

    • 2 0

    • Ale po co.

      Pis DA .

      • 0 0

  • Opinia wyróżniona

    Hotel to niełatwy biznes. (13)

    Dużo wyzwań jeżeli chodzi o pozwolenia a jeszcze większych jeżeli chodzi o turystów. Szczególnie ostatnio kiedy przez rząd finansowani są nieroby co pierwszy raz ze swojej miejscówki wyjechali i nie widzą jak sie zachować w dużym mieście, czy to na drogach, czy w centrum czy hotelach. Polaryzacja społeczeństwa jest ogromna.

    • 95 44

    • Wysokich lotów biznes też raczej to nie jest

      Biznes z grupy prostych, nie wymagający żadnej specjalistycznej wiedzy.

      • 1 0

    • (2)

      w ankiecie brak: - nie dostałem urlopu, pracownik hotelu

      • 11 4

      • (1)

        Zmień pracę

        • 2 2

        • dokładnie! :)

          jak to kiedyś jeden "mądry" powiedział to zmień prace i weź kredyt na 30 lat :)

          • 3 0

    • to ciekawe (7)

      " nieroby" byli w hotelu, zapłacili za pobyt,
      ale Ty i tak niezadowolony bo... " nieroby"
      Ty się napracowałeś, " nieroby" Ci zapłacili ale Tobie się to nie podoba!

      oceniasz wszystkich gości?

      • 25 25

      • Nieroby zawsze mogły spać w namiocie w lesie, nikt ich do skorzystania z hotelu nie przymuszał. (6)

        Roszczeniowa patologia której się wszystko za darmo należy. Ten kraj faktycznie zasługuje na rządy PiSu po wsze czasy, ciekawe tylko co wy zrobicie jak się z tej krainy mlekiem i miodem płynącej wyprowadzą "sponsorzy" tego socjalu i przyjdzie spłacać zaciągnięte kredyty?

        • 32 17

        • Ci sponsorzy sami również pobierają 500+ xD

          • 3 3

        • Ale przecież program taki jak 500+ na stole już miała Kopaczowa. Tak donek mówił więc nie kłamał xD

          • 4 0

        • a kiedys to nastapi (2)

          • 10 5

          • Szybciej niż myślą. (1)

            • 6 4

            • Grecy też się cieszyli nieoPiSanym "dobrobytem"... na kredyt, do pewnego czasu

              matoolusz już narobił nam nieoPiSanych długów ... 433miliardy tylko w ostatnie 2 lata i drugie tyle wcześniej brosza ... i dług po grecku zrolowali
              - dziś sama obsługa długu to 28miliardów rok w rok ... a to prawie połowa podatku dochodowego od wszystkich Polaków /60-65miliardów w tym roku/

              • 15 9

        • Dej! Dej! Dej!

          • 12 8

    • Nad polskim morzem nie ma dużych miast

      • 0 0

  • nie ma intratnych turystow

    poki szaleja restrykcje lotnicze. turysta do trojmiasta nie przyplywa promem tylko przylatuje samolotem. nie czarujmy sie szczepienia drogie testy kwarantanny zniechecaja do podjecia ryzyka. ilu polecialo na urlop i utknelo. o tym w mediach cisza

    • 1 1

  • jaki płacz i lament??? dopiero co się wypowiadali jaki ten rok był super (1)

    cieszyli się, że odrobili straty. miejsc latem nigdzie nie było a w pandemii też, bo wszędzie gościła "rodzina"
    płaczą i liczą, że pis da kasę...a potem wyleja na pis wiadro pomyj...górale w tym są świetni...

    • 5 0

    • nie tylko górale, nad morzem co się działo w tym roku...

      nie było gdzie paznokcia wścibić, przy cenach z kosmosu miejsc ZERO! wiecznie mało tym gębom. Historia autentyczna dzwonię do hotelu w Krakowie rezerwować pokój dla dwóch osób na dwa dni, pani podaje cenę, ok biorę, mówię że wykorzystam bon turystyczny a wtedy słyszę że w takim wypadku cena pokoju jest inna i pani podaje cenę 400zł większą. Niestety pani z hotelu nie była mi w stanie wytłumaczyc nagłego wzrostu ceny że ona jest tylko pracownikiem i takie maja wytyczne od szefostwa.

      • 0 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.