Ile realnie "powinien" zarabiać mężczyzna w Trójmieście?

Mateusz Groen
8 kwietnia 2026, godz. 07:00
Opinie (335)
  • Lubię to Lubię to 6
  • Super Super 7
  • Trzymaj się Trzymaj się 1
  • Ha ha Ha ha 5
  • Wow Wow 1
  • Przykro mi Przykro mi 7
  • Wrr Wrr 33
  • Wszystkie 60

W internecie roi się od nagrań, w których zarobki "normalnego" mężczyzny sięgają 10-20 tys. zł. Dlatego uznaliśmy, że sprawdzimy tylko jedno: jakie są oczekiwania ludzi w Trójmieście? Okazało się, że przeciętne widełki naszych rozmówców są dalekie od internetowych fantazji i bliższe codziennej rzeczywistości.



Ile "powinien" zarabiać mężczyzna?



Teza, że mężczyzna powinien zarabiać co najmniej 10 tys. zł, jest prawdziwa?

Rosnące koszty wynajmu i coraz wyższe ceny produktów codziennego użytku zmuszają do rewizji domowych budżetów. W tym kontekście temat męskich zarobków przestaje być czystą statystyką, stając się zapalnikiem w gorącej dyskusji o społecznych oczekiwaniach i presji ekonomicznej.

Z jednej strony to kwestia kontrowersyjna - płeć nie powinna determinować oczekiwań finansowych ani wartości pracy. Z drugiej wciąż pokutuje stereotyp "głowy rodziny" i wyobrażenie, że mężczyzna ma utrzymać dom, co mocno podgrzewa społeczną dyskusję.

W internecie nie brakuje filmów, w których padają kwoty zdecydowanie przekraczające nie tylko średnią krajową. Postanowiliśmy więc zapytać o to mieszkańców Trójmiasta.

Podane przez przechodniów w Gdańsku widełki najczęściej mieszczą się w tym samym przedziale 5-10 tys. zł - niewiele wyżej niż ogólne oczekiwania wobec wszystkich pracujących. Samo pytanie pokazuje jednak, że stereotypy i tradycyjne wyobrażenia wciąż mają wpływ na to, jak myślimy o pieniądzach i rolach w rodzinie.



10 tys. zł netto na rękę?



Odpowiedzi pokazują, że większość ustawia oczekiwania w przedziale trochę powyżej najniższej krajowej, ale wciąż realistycznie, tak żeby spokojnie żyć i odłożyć na przyszłość.

Tymczasem media społecznościowe lansują wizję zarobków z najwyższej półki: 10 tys. i więcej staje się symbolem "normalnego życia", a podcasty, posty o finansach i spotkania networkingowe powtarzają, że poniżej tej kwoty nie warto się starać. Codzienna rzeczywistość i wyobrażenia podszyte social mediami zaczynają więc żyć równolegle, czasem w wyraźnym konflikcie.

Co grozi za nieprzyjście do pracy na umowie zlecenie? Co grozi za nieprzyjście do pracy na umowie zlecenie?

Presja zarobkowa kontra rzeczywistość



Tymczasem kulturowa presja - możesz czuć się nieudacznikiem przy zarabianiu najniższej krajowej - jest nie tylko bezpodstawna. Jest wręcz okrutna. Współczesna dyskusja o finansach coraz wyraźniej rozjeżdża się z twardymi danymi makroekonomicznymi. Raport Głównego Urzędu Statystycznego wskazuje, że mediana wynagrodzeń we wrześniu 2025 r. ukształtowała się na poziomie 7145,33 zł brutto.

Warto jednak uzmysłowić sobie, że wspomniana kwota to środek polskiej drabiny płacowej i połowa pracujących zarabia powyżej, ale druga połowa poniżej tej wartości. Statystyka GUS-u nie jest oczywiście oceną niczyich możliwości, a jedynie - i aż - lustrem, w którym odbija się realna sytuacja finansowa milionów Polaków.

Opinie wybrane

Wszystkie opinie (335)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najczęściej czytane