Iluminacja parku zakorkowała w weekend Oliwę

Tłumy ludzi i mnóstwo aut przy Parku Oliwskim w niedzielę


Spektakularna iluminacja Parku Oliwskiego przyciągnęła do Oliwy tłumy zwiedzających. W konsekwencji w sobotnie i niedzielne popołudnie okolice parku kompletnie się zakorkowały, a znalezienie miejsca parkingowego graniczyło z cudem.



Podoba ci się iluminacja Parku Oliwskiego?

tak 51%
jeszcze jej nie widziałem 45%
nie 4%
zakończona Łącznie głosów: 1399
Po raz pierwszy od wielu lat Park Oliwski został udekorowany w tak spektakularny sposób.

W sobotę tak to relacjonowaliśmy:

"Już przy ogrodzeniu parku widać umieszczony wielki iluminowany napis "Gdańsk" z wielkim czerwonym sercem, przy samym wejściu do ogrodu ze światełek ustawiono wielki napis "Wesołych Świąt" wkomponowany w rozświetloną choinkę, nawet słupki bramkowe zyskały świecącą dekorację.

Tuż za bramą jest jeszcze bardziej bajkowo. Szpalery drzew otrzymały ozdoby ze światełek, tworząc świetlne kurtyny o wysokości 12 m. Spacerowicze mogą też oglądać gigantyczne podświetlone figury, wysoką na pięć metrów fontannę świetlną czy migocące białym światłem kwiaty lilii. Natomiast fasada Pałacu Opatów stała się wielkim ekranem, na którym wyświetlane są animowane obrazy nawiązujące do architektury tego budynku."

Tę bajkową iluminację przyjechały obejrzeć tłumy mieszkańców.

- Szczęka opada - pisał na gorąco do naszej redakcji pan Maciej. - A ludzi w parku jest więcej niż przez całe lato.
Okazało się jednak, że nie tylko sobotnia inauguracja przyciągnęła do parku tłumy. Chętni do zobaczenia widowiska równie tłumnie napływali zarówno wieczorem, jak i w niedzielę. Gdy tylko zapadł zmrok, ruch wokół parku gęstniał.



Stała ul. Spacerowa i opata Jacka Rybińskiego oraz Polanki i al. Grunwaldzka. Gdy udało się już w końcu przebić w okolice parku, to pojawiał się problem z zaparkowaniem auta.

Tysiące światełek i szopka z piasku w Oliwie



Problem polega na tym, że wokół parku brakuje parkingu z prawdziwego zdarzenia. W Oliwie jest ich co prawda kilka, ale są one mało pojemne.

Pierwszy znajduje się przy opata Rybińskiego zobacz na mapie Gdańska, drugi przy Opackiej zobacz na mapie Gdańska, a trzeci w pobliżu Katedry Oliwskiej zobacz na mapie Gdańska. Kierowcy też chętnie parkują wzdłuż ul. Kanapariusza zobacz na mapie Gdańska. Jednak zsumowanie tych wszystkich punktów daje niewiele ponad setkę miejsc parkingowych. To zdecydowanie za mało.

Duży parking zlokalizowany jest też na terenie należącym do ZOO zobacz na mapie Gdańska, ale znajduje się on w sporej odległości od parku.

- Wszyscy "walą" do Oliwy parkować, a na parkingu przy ZOO tylko dwa auta (jeden mój). Autobus P+R do parku jeździ pusty, a jest darmowy i co 10 minut - informował pan Łukasz, czytelnik Trojmiasto.pl. - Jak zwykle informacja kuleje - skwitował.
Warto jednak podkreślić, że Oliwa jest doskonale skomunikowana z innymi dzielnicami dzięki transportowi zbiorowemu. W pobliżu parku jest pętla tramwajowa, a kilkuminutowy spacer dzieli nas od przystanku SKM.

Iluminację Parku Oliwskiego można podziwiać w godzinach otwarcia parku (codziennie do godz. 21), do końca stycznia.

Tłumy podczas sobotniej inauguracji iluminacji Parku Oliwskiego

Opinie (107) 1 zablokowana

  • (8)

    Po prostu motłoch wypełzł w tym samym czasie i się przytkało.

    • 58 115

    • Po prostu ludzie się zainteresowali i wyszli z piwnicy (3)

      ale inni maruderzy zostali i piszą swoje wypociny

      • 31 6

      • połowa tablic to było gwe (1)

        Dziwne przecież mają własny park

        • 8 13

        • przynajmniej nie poszli z KODem

          • 3 6

      • park jest lepszy od piwnicy - to fakt

        • 5 1

    • to o ile wzrośnie deficyt miasta w przyszłym roku? (1)

      nieważne - ludność ma patrzeć na światełka ...

      • 4 12

      • To prawda, wygląda to na jakiś układ z energetyką

        co tam, znów podwyższy się ludziskom czynsze.
        A że to park, dzikie ptaki, wiewiórki dostają obłędu, co tam, demolud będzie cieszył się ze światełek płaconych ze swojej kieszeni, a zanim się połapie, światełka się rozbierze, padłe zwierzęta wyrzuci do stawu i git

        • 4 4

    • przyjechali, zobaczyli i zadeptali trawniki w parku,

      no bo każdy musiał zobaczyć figurki z bliska. Mam nadzieję, że sponsor oświetlenia będzie również partycypował usunięciu zniszczeń i rekultywacji trawników.

      • 11 4

    • Motłoch to Cię robił

      Januszu.

      • 3 3

  • no było troche wiecej auto, ale ja wjechałem se normalnie, zaparkowałem samochód i poszedłem na zwiedzanie (1)

    było spoko

    • 32 17

    • No i w ogóle to prawie nikogo nie było,

      takie pustki, że myślałem, ze park zamknięty, chyba wszyscy pojechali na plażę.

      • 5 0

  • każdy musi wszędzie jechać swoim szrotem, nie rozumiem tego, (8)

    • 101 46

    • nie mam własnego autobusu to jadę własnym szrotem

      nie trzymam w garażu by jechać tylko w niedzielę a potem stan igła

      • 15 19

    • jak mam jechać z 2 czy trzema przesiadkami, nieskomunikowanymi środkami transportu

      to wolę zapłacić minimalnie więcej i jechac swoim szrotem, niż wspólnym szrotem - na stojąco, z nieumytymi współpasażerami i bezdomnymi

      • 33 9

    • Brak auta boli co ? (2)

      Jak się nie ma swojego szrota to ciężko to pojąć :P

      • 25 12

      • boli boli

        się trzeba na trojmiasto.pl żalić :)

        • 12 3

      • To szrociarze się żalą, że "nie mieli gdzie zaparkować".

        • 11 1

    • Nie rozumiesz, bo pewnie jesteś prawiczkiem (1)

      Nie masz auta = nie masz dziewczyny
      Nie wozisz jej tyłka = foch i szukaj sobie królewny na pielgrzymce pieszej do Lichenia xD

      • 3 9

      • ooo, widzę, że massz blacharę, i wozisz jej tyłek,

        do parku też sobie zażyczyła ? Nie myślałem, ze w dzisiejszych czasach ktoś tak prymitywnie może myśleć.

        • 9 2

    • moja grazyna nie chodzi bo chodzenie jest dla plebsu

      • 1 0

  • My w Gdyni (3)

    nie mamy takich problemów.

    • 37 28

    • Racja, bo nic się u Was nie dzieje

      • 42 1

    • bo nie ma takich atrakcji to nie ma problemu

      • 33 1

    • i jeżdzimy do gdańska samochodem, żeby tworzyc korki ;)

      • 25 1

  • Ludzi jakby lampki miały świecić się tylko do poniedziałku (3)

    • 75 3

    • (2)

      Każdy natychmiast musi zobaczyć pierwszy

      • 4 2

      • a może zwyczajnie w weekend zwyczajnie ludzie mają wolne idioto?? (1)

        • 0 4

        • A może zwyczajnie można zwyczajnie sie zwyczajne wybrać w inny weekend, albo wieczorem, po pracy. Zwyczajnie.

          • 0 0

  • Wybralem sie w niedziele. (3)

    Przy UG zawrocilem. Szkoda czasu. Pdjade za jakiś czas tramwajem.

    • 90 5

    • (2)

      A nie mogłeś na UG wsiąść do tramwaju?

      • 10 1

      • a auto porzucic na srodku drogi? LOL

        • 2 6

      • I spacerowac z czterolatkiem w tym tlumie?

        Co to za przyjemność?

        • 3 1

  • Trzeba było przyjechać komunikacją. (1)

    • 78 9

    • komunikacją w obrębie Gdańska owszem, ale są też przyjezdni

      Chyba, że to tylko dla Gdańszczan, to wpuszczajcie z dowodem osobistym a wokół Gdańska mury i przepustki dla pracujących w Gdańsku.

      • 7 8

  • Może problemem nie jest brak parkingów a przyzwyczajenia komunikacyjne rodaków? (6)

    Czy rzeczywiście wszyscy na niedzielny spacer do jednej z nalepiej skomunikowanych dzielnic muszą przyjeżdżać samochodami?

    Może to jakiś znak dla ZTM? (Wiem, że już było ich wiele, ale może ten będzie tym przełomowym?) Że może warto zmienić sposób zarądzaniem komunikacją publiczną? Może ułatwienia w postaci wspólnego biletu? Zmiany częstotliwości kursowania? Trasy przystosowane do oczekiwań podróżnych?
    Może w końcu zrozumieją, że to oni współkreują problemy komunikacyjne, zniechęcając pasażerów do swoich usług? Może...

    • 95 11

    • trzeba by pozamykać w pudle wszystkie trzy zarządy
      zrobić na siłę jedną firmę i maleńkim technolratycznym zarządem
      bo inaczej te buce zawsze będą szukać powodów by nie było wspólnej taryfy

      • 11 0

    • Marzyciel z Ciebie (3)

      Komunikacja miejska to jeden wielki feler i ja osobiście już nie wierzę w jej "przemianę". Wiele lat korzystałam, aż w końcu doszłam do wniosku, że bilans zysków i strat wskazuje jazdę samochodem jaka bardziej opłacalną. Głównie chodzi o czas i komfort. Pamiętam, że za każdym razem gdy docierałam spóźniona do pracy ( bo trakcja zerwana, bo coś się popsuło itd) czułam się jak skończona iditka, bo ile razy można mówić to samo? Zaczęłam wychodzić szybciej, jeździłam jednym wcześniej a i tak zdarzało się że byłam spóźniona. Droga do pracy zabierała mi ponad godzinę. Teraz jeżdżę autem- 30min, przy korkach czasami 40. Nie wspomnę o syfie, ścisku i innych niedogodnościach komunikacji miejskiej.

      • 12 3

      • Zgadzam się. (2)

        Jeśli mam do wyboru poranek od 6.10 poza domem i przejazd tramwajem (dojazd do do pracy na styk) i popołudniowy powrót do domu autobusami z przesiadką, odebraniem dziecka z przedszkola i przejazd jeszcze jednym autobusem (powrót łącznie 1,5 do 2 godzin) a przejazdami samochodem od 6.35, spokojny dojazd do pracy i powrót w 1 godzinę wraz z zahaczeniem o przedszkole - oczywiste, że wybieram samochód. Komunikacja jest nieatrakcyjna. Nie ma co się czarować.

        • 7 2

        • Nie ma co się czarować (1)

          Nie było Ciebie stać (z różnych powodów, których nie oceniam) na mieszkanie w rozsądnym miejscu z punktu widzenia komunikacji, więc kupiłeś/aś w miejscu do którego dojazd możliwy jest tylko autem. Miejsca niepopularne, na pustkowiu, do których nie ma rozsądnej komunikacji zbiorowej są postrzegane jako tanie. Sam napisałeś/aś - z pracy do domu wracasz autem 1 godzinę. To Ty i Tobie podobni jesteście generatorami korków w mieście. Kto by pomyślał, że komuś zechce się kupić mieszkanie 1 godzinę autem od pracy. Nie wiem gdzie mieszkasz, ale deweloper Twojego osiedla musiał być wniebowzięty, jak sprzedawał Tobie mieszkanie. Kolega z Redy do Wrzeszcza dojeżdża 45 minut codziennie, więc naprawdę - nie wiem, gdzie Ty musisz mieszkać, ale współczuję.

          • 3 4

          • A zauważył ktokolwiek, że nie każdy pracuje w Centrum/we Wrzeszczu/Oliwie? Są też firmy na obrzeżach miasta? Jak mam jechać do pracy przez centrum i jechać 1,5h to wolę jednak z mojego "wygwizdowa" (które jest super skomunikowane z Centrum/Wrzeszczem/Oliwą) jechać autem i mieć w kieszeni ok. godzinę.

            • 0 0

    • samochodem podjadę w 25 mi, autobusem i tramwajem w półtorej godziny

      • 0 0

  • cóż z tego, że można dojść do SKM (1)

    jeśli nie ma wspólnego biletu na całą komunikację?

    • 50 14

    • Aż dziwne, że jeszcze nikt nie wpadł na idealny pomysł, aby w Gdańsku rozdzielić bilety na autobusy i tramwaje. Przecież to byłby hit i na pewno zachęciłoby do przesiadki z auta... ;)

      • 3 0

  • a jednak (9)

    rower power

    • 37 15

    • (3)

      W takim tłumie z rowerem. Gratuluję pomysłu.

      • 9 12

      • Gratuluję wyobraźni. (2)

        Dojechać rowerem, nie martwiąc się korkami, potem zostawić rower przed parkiem, pozwiedzać i wrócić rowerem.

        • 16 6

        • ci, co mnie widzieli na moim rowerze w parku - nie narzekali
          (najlepszy dowód, że w realu ludzie są rozsądniejsi i
          lepiej wychowani niż tutaj, w necie)

          owszem, jeżdzę po parku rowerem
          i nigdy nie unikałem tego, w ten tlum też wjezdzałem

          legalnie!

          jeśli mnie widzieliście, rozumiecie,
          a jesli nie, mam was gdzieś :-)

          zamienimy się na życie? tu i teraz chętnie to zrobię...

          • 1 1

        • Z tym powrotem rowerem to bym taka pewna nie byla.

          • 0 0

    • trochę śmierdziałeś i miałeś błoto na twarzy ale w sumie było ok (1)

      • 6 12

      • Są takie niesamowite wynalazki jak:
        1. Atyperspirant.
        2. Błotniki do roweru.

        Poza tym, nikt nie każe pędzić na złamanie karku. Dla wprawionej osoby poruszanie się po mieście nie jest jakimś istotnym wysiłkiem.

        • 1 1

    • a ja bym zabronił korzystania z roweru (1)

      od grudnia do marca wprowadziłbym zakaz
      zimno, ciemno, leje deszcz pada śnieg ( jeżdżą bez oświetlenia) i stwarzają zagrożenie dla pieszych i dla samych siebie, a przyjemności za grosz

      • 5 9

      • haha

        jeżdżę na rowerze codziennie i jak mnie deszcz złapie 5-10 razy w roku, jak akurat gdzieś jadę, to będzie maks.

        i zgadzam się z tym, że na rowerze najwygodniej. dojeżdżam sobie zawsze bezpośrednio do celu, bez problemu znajduję miejsce, żeby go zostawić i wszystko za darmo. jadę na rowerze miejskim i i tak lepiej się ubiorę, niż połowa matołków w blahosmrodach.

        a Ty sobie dalej wież w te swoje kity o obcisłych gaciach, spoconej d*pie i tym, że rower się trzyma na balkonie tylko i nie ma z nim co zrobić, albo że się nie da, bo parę razu w miesiącu pada przez kilka godzin:)

        • 3 0

    • przy takim tłumie nie zostawiłabym roweru przy parku

      • 2 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najnowsze