Fakty i opinie

stat

Iphony, tablety i... meleks czekają na właścicieli

Najnowszy artukuł na ten temat

W torebce znalazła 17 tys. zł, oddała je na policję

W przypadku przedmiotów elektronicznych czasami wystarczy je włączyć, by poznać właściciela. Coraz częściej jednak to się nie udaje, bo dostępu do urządzenia strzeże kod.
W przypadku przedmiotów elektronicznych czasami wystarczy je włączyć, by poznać właściciela. Coraz częściej jednak to się nie udaje, bo dostępu do urządzenia strzeże kod. fot. Łukasz Unterschuetz/trojmiasto.pl

To chyba nic zaskakującego, że najczęściej gubimy elektronikę - telefony, zegarki, laptopy. Lekką ręką porzucamy też biżuterię, ale w biurach rzeczy znalezionych zdarzają się takie "kwiatki", jak ponton czy meleks. Każdą ze zgub można odebrać w ciągu dwóch lat.



Często coś gubisz?

tak, to już stało się nagminne 10%
nie, zdarzyło mi się może raz czy dwa 65%
nie, nigdy niczego nie zgubiłem 25%
zakończona Łącznie głosów: 1455
Pośpiech plus zdenerwowanie równa się roztargnienie - to niestety gotowy przepis na zgubienie czegoś wartościowego. Było tak zawsze i jest tak też dziś, z tym, że kiedyś wśród zgub dominowały parasole, a dziś - telefony komórkowe.

Widać to w gdańskim Biurze Rzeczy Znalezionych, które znajduje się przy ul. Wyspiańskiego 9A zobacz na mapie Gdańska, w pokoju 119. Od początku 2016 roku to właśnie tu trafiają przedmioty zgubione na lotnisku, pozostawione w komunikacji miejskiej albo odniesione na policję lub straż miejską.

Co ciekawe, to właśnie lotnisko jest głównym dostarczycielem zgub w Gdańsku. W spisie przedmiotów przekazanych tu w tym roku znajduje się ponad 200 przedmiotów z zagubionych w porcie lotniczym. W zdecydowanej większości są to zegarki, potem wszelkiego rodzaju sprzęt elektroniczny, głównie telefony, ale zdarzają się też laptopy, konsole i aparaty fotograficzne.

Wśród najbardziej nietypowych przedmiotów, jakie wciąż czekają na swoich właścicieli, jest meleks porzucony na gdańskim stadionie, wózek dziecięcy i zestaw laboratoryjnych pipet. Jest też ipad, który sam w sobie nie jest niczym niezwykłym, ale zastanawiające może być miejsce, w którym go zgubiono i odnaleziono - to kościół św. Katarzyny na Starym Mieście. Wśród zgub zdarzają się także rowery.

- Na ul. Wyspiańskiego przechowywane są mniejsze przedmioty, magazyn na większe rzeczy znajduje się przy ul. Kopernika. Z kolei wspomniany meleks wciąż znajduje się na stadionie, bo u nas by się nie zmieścił, a znalazca ma prawo przechowywać znalezisko u siebie - tłumaczy Józef Rojkowski, kierownik Biura Rzeczy Znalezionych w Gdańsku.
Gdynianie chyba są nieco mniej roztrzepani, bo wykaz rzeczy znalezionych na stronie gdyńskiego magistratu obejmuje zaledwie 48 przedmiotów zgubionych w tym roku i zaledwie dwa z zeszłego.

Na tej liście również królują bezpańskie komórki, ale są też bardziej nietypowe przedmioty, jak pomarańczowy ponton i gitara akustyczna w czarnym futerale - obie znalezione w pociągach - oraz wózek inwalidzki porzucony przy ul. Spacerowej 27. Biuro znajduje się przy ul. Grabowo 2 zobacz na mapie Gdyni.

Co dzieje się z takimi zaginionymi i odnalezionymi przedmiotami?

- Staramy się znaleźć właścicieli. Jeśli nam się to nie uda i nikt się po nie nie zgłosi, to po dwóch latach wartościowe przedmioty wystawiane są na licytację, a pozostałe - utylizowane - wyjaśnia Rojkowski.
Nie każdy pewnie wie, że na stronie SKM można na bieżąco wpisywać informacje o tym co się zgubiło bądź znalazło w pociągu wraz z dokładnym opisem dotyczącym godziny i relacji w jakiej się podróżowało.

Kilka zgub czeka też na właścicieli w Sopocie. Są to właściwie same telefony komórkowe i jeden łańcuszek.

Opinie (84) 9 zablokowanych

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.