Fakty i opinie

Iwona Wieczorek: czy podczas śledztwa zignorowano ważny ślad?

Najnowszy artukuł na ten temat

Koniec poszukiwań Iwony Wieczorek

Ktoś pojawiał się w tych samych miejscach, w których kamery monitoringu rejestrowały Iwonę Wieczorek tuż przed jej zaginięciem. Co więcej, z tą osobą wielokrotnie kontaktował się telefonicznie znajomy Iwony. Czy policja i prokuratura nie popełniły błędu traktując ten wątek śledztwa po macoszemu?



Od zaginięcia Iwony Wieczorek minęły już ponad trzy lata. Do dziś policji i prokuraturze nie udało się wyjaśnić tej sprawy.
Od zaginięcia Iwony Wieczorek minęły już ponad trzy lata. Do dziś policji i prokuraturze nie udało się wyjaśnić tej sprawy.
Nowe i zaskakujące informacje na temat śledztwa prowadzonego w sprawie zaginięcia Iwony Wieczorek ujawnił tygodnik "Polityka". Dziennikarze dotarli do akt umorzonej pod koniec 2011 sprawy.

Wynika z nich, iż prowadzący śledztwo bardzo późno, bo dopiero pół roku po zaginięciu dziewczyny, zaczęli zbierać dane z BTS, czyli stacji przekaźnikowej telefonii komórkowej, rejestrującej wszystkie logujące się w okolicy aparaty oraz przejrzeli bilingi przypisane do określonych telefonów.

Co więcej, raport dotyczący połączeń telefonicznych, które mogły być bardzo ważnym elementem śledztwa, sporządzono dopiero 21 lipca 2011 roku, czyli ponad rok po zaginięciu Iwony.

Z analizy logowania telefonów i bilingów wyłonił się bardzo interesujący trop: pojawił się numer telefonu "poruszający się po drodze tożsamej" z telefonem zaginionej dziewczyny.

Czytaj więcej o zaginięciu Iwony Wieczorek

Dziennikarze "Polityki" cytują fragment raportu. Dotyczy on okresu po tym, jak Iwona po sprzeczce ze swoim znajomym wyszła z Dream Clubu.

Nagranie z monitoringu, na którym po raz ostatni uwieczniono Iwonę (przed 4 minutą filmu).

Nagranie z monitoringu, na którym po raz ostatni uwieczniono Iwonę (przed 4 minutą filmu).

"Po kłótni i odejściu Iwony Wieczorek ten numer pojawia się dokładnie w tych samych miejscach, co zaginiona. Około czwartej rano, czyli wówczas, gdy kamera po raz ostatni zarejestrowała Iwonę, telefon pozostaje wyłączony przez około godzinę, przy czym logowania są na terenie Sopotu w okolicy miejsca ostatniego kontaktu Iwony Wieczorek. Następnie numer loguje się w okolicy ulicy, nawet okolicy zamieszkania Iwony Wieczorek".

Najciekawsze jest jednak to, iż z tym numerem - i to zarówno w noc zaginięcia dziewczyny, jak i później, kiedy sprawa Iwony trafiła do mediów - kontaktował się często (łącznie kilkaset razy) inny numer, należący do... Pawła, znajomego Iwony, z którym spędziła ostatni wieczór przed zaginięciem. To z nim dziewczyna pokłóciła się kilka godzin wcześniej.

Wierzysz, że uda się wyjaśnić zagadkę zaginięcia Iwony Wieczorek?

tak, myślę, że dojdzie do tego szybciej, niż się wszyscy spodziewają 19%
tak, chociaż raczej nie dojdzie do tego w najbliższym czasie 22%
szanse są małe, bo na początku śledztwa popełniono zbyt wiele błędów 29%
nie, tego typu sprawy albo wyjaśniają się od razu, albo nigdy 30%
zakończona Łącznie głosów: 1306
Policjanci ustalili, że numer, na który dzwonił w tak dziwnych okolicznościach chłopak, należy do kobiety. Została ona jednak przesłuchana dopiero kilkanaście miesięcy po wszczęciu śledztwa. Najpierw zaprzeczyła, że posiada taki numer. Dopiero później sama zgłosiła się na policję ze swoim adwokatem i przyznała, że jednak ma taki telefon. Kategorycznie zaprzeczyła jednak, iż zna się z Pawłem i kontaktowała się z nim. On również miał temu zaprzeczyć.

Tymczasem bilingi, do których dotarli dziennikarze "Polityki", wskazują, że numer ten logował się także w tym samym sopockim klubie, w którym feralnej nocy przebywała Iwona. Dokładnie w momencie, gdy zaginiona bawiła się tam ze swoimi znajomymi.

Część świadków (łącznie przesłuchano ponad 300 osób) miała podczas śledztwa twierdzić, że owa tajemnicza kobieta, do której należał telefon, była dziewczyną Pawła, znajomego Iwony. Niektórzy uważali nawet, iż to przez nią doszło do kłótni, w wyniku której Iwona Wieczorek wyszła w nocy z klubu i pieszo próbowała dotrzeć do domu.

Dlaczego tego wątku w śledztwie nie rozwinięto? Staraliśmy się tego dowiedzieć w gdańskiej Prokuraturze Okręgowej. Odpowiedzi nam jednak nie udzielono, gdyż akta sprawy znajdują się obecnie "w digitalizacji" i nie ma do nich bezpośredniego dostępu, a prokurator prowadzący wcześniej sprawę Iwony Wieczorek, przebywa na urlopie.

Dla dziennikarzy, którzy pisali o sprawie zaginięcia Iwony, tajemnicą poliszynela jest jednak fakt, iż policja dokładnie przyglądała się osobie Pawła. Już kilka tygodni po zaginięciu dziewczyny, w nieoficjalnych rozmowach policjanci sugerowali, że scenariusz, w którym miał on coś wspólnego z zaginięciem Iwony, jest przez nich traktowany bardzo poważnie.

Mężczyzna ma jednak alibi. Kamera monitoringu zarejestrowała go, jak wchodził do bloku, w którym miał nocować. Do klatki wszedł zanim inna kamera zarejestrowała po raz ostatni Iwonę, kiedy szła przy plaży w kierunku swojego domu. Alibi mocne, ale już kilka tygodni po zaginięciu dziewczyny śledczy przyznawali nieoficjalnie, iż mieszkanie, w którym chłopak miał nocować, znajdowało się na parterze. Można więc było z niego wyjść nie tylko drzwiami.

Czy prokuratura i policja popełniły błąd nie badając dokładniej tego wątku? Podobne zarzuty do pracy przy sprawie pojawiały się zresztą wcześniej, na samym początku, kiedy wynajęty przez rodzinę Iwony detektyw Krzysztof Rutkowski zarzucił policji, iż przez tydzień od zaginięcia dziewczyny nie potrafiła zabezpieczyć nagrań z monitoringu.

Iwona zaginęła w nocy z 16 na 17 lipca 2010 roku. 18 miesięcy później prokuratura oficjalnie umorzyła śledztwo. Nie ma ciała - nie ma przestępstwa. Co rusz za to pojawiają się informacje o tym, że Iwonę rzekomo ktoś, gdzieś widział - ostatnio w Paryżu.

Osoby związane ze śledztwem, przynajmniej nieoficjalnie, te doniesienia bagatelizują. Ich zdaniem dziewczyna niemal na pewno została zamordowana.

Mimo umorzenia sprawy policja wciąż się jej "przygląda". W komendzie wojewódzkiej w Gdańsku cały czas działa czteroosobowa grupa, która "ma mieć oko" na nowe okoliczności, które mogą się pojawić. Teraz zaś prokuratura powołała specjalny zespół analityków, który jeszcze raz zbada materiały zebrane podczas śledztwa.

- To trzech doświadczonych ludzi; nie prokuratorzy, a analitycy, potrafiący na sprawę spojrzeć z nieco innej strony. Przy użyciu narzędzi informatycznych będą sporządzać analizę kryminalistyczną - mówi Agnieszka Gładkowska z Prokuratury Okręgowej w Gdańsku.

Czy dodatkowej analizie poddany zostanie też wątek dotyczący tajemniczych połączeń telefonicznych?

- Analizować będą wszystkie dostępne dane, z pewnością informacje dotyczące bilingów i logowania się telefonów również znajdą się w orbicie ich zainteresowania. Rozmawiałam dziś z szefem zespołu, przyznał, że po publikacjach w mediach bardzo dokładnie przyjrzą się tej sprawie - zapewnia Gładkowska.

Zarzuty o złe prowadzenie śledztwa odpiera też policja. - Była kontrola z Komendy Głównej Policji. Wykazała ona, że pomorscy policjanci, badając sprawę Iwony Wieczorek, postępowali zgodnie z policyjnym rzemiosłem. Wiele wątków - zarówno krajowych, jak i zagranicznych - sprawdziliśmy. Niestety żaden z nich nie doprowadził do zakończenia sprawy. Cały czas dążymy jednak do jej wyjaśnienia - mówi nadinsp. Wojciech Sobczak, komendant wojewódzki policji w Gdańsku.

Zapoznaj się z naszą bazą osób zaginionych i poszukiwanych. Może wiesz, gdzie któraś z nich przebywa?

Opinie (360) 7 zablokowanych

  • Komu zależy żeby ta telenowela dalej trwała? (27)

    ginie tylu ludzi ale o nich się jakoś nie pisze nie informuje... a w tym przypadku jest to zadziwjające jak media sie tego trzymają i jak to podłapały... od czego to zależy?

    • 238 136

    • (1)

      A co z małą Madzią ?
      Bo cos nudno w TV

      • 61 10

      • przerwa wakacyjna same powtórki

        • 28 3

    • bo temat

      już rozdmuchany

      • 12 6

    • wszystkim (8)

      każdemu powinno zależec na wyjaśnieniu tej sprawy każdy albo był młody i chodził się bawic albo ma dzieci które od czasu do czasu się bawią i jak czytam mogła się nie szlajac to krew mnie zalewa ludzie czy trzeba wyroku za to, że ludzie się bawią

      • 67 14

      • Jasne. Każda panienka mając 17 lub 19 lat prowadzała się (5)

        z 30-letnimi "biznesmenami" po nocnych klubach, a wcześniej obalała butelkę wódki na działce.
        Puknij się w łeb, bo jak się czyta taki bełkot to śmiech człowieka ogarnia.
        Jeśli tak wychowałeś córki i jeszcze to usprawiedliwiasz jako "zabawę", to powinieneś się zapaść ze wstydu pod ziemię.

        • 59 34

        • (4)

          ale moze takie sa wlasnie nastolatki XXI w. A ta gwiazda ze skutera, co to ja braciszek zagadnal na swiatlach, po czym ona ochoczo poszla z nim na piwo, a pozniej do hotelu biblie studiowac? No ja cie prosze. Wiec jesli takie modelki po 30 sekundowej rozmowie na swiatlach ida do hotelu z 2 x starszym kolesiem, to co sie dziwisz 19-tce, ktora na dzialkach obala wodeczke z biznesmenami?

          • 29 7

          • Mam nadzieję, że się myylisz. (3)

            Jeśli jednak nie, to z pewnością spolegliwa akceptacja nie jest tutaj właściwym rozwiązaniem.

            • 6 7

            • a ja mam nadzieje że on ma rację (2)

              dziewczyny koło dwudziestki są najbardziej atrakcyjne :)

              • 3 7

              • ty chyba szukasz ku...ewki, a nie dziewczyny :-) (1)

                Tyle, że na taką tlenioną lampucerę pewnie cię nie stać :-)

                • 5 2

              • o co kaman?

                normalna dziewczyna wiekszosc pije na rozgrzewkę potem idzie sie bawić do klubu a to że wyszła wkurzona znaczy że miała charakter bo albo dowiedziała się że koleś nie tylko z nią kręcił albo jej zaproponował szybki sex... obawiam sie że ta druga koleżanka maczała w tym paluchy a moze nawet ten paweł... ja na miejscu matki bym wynajął kilku czarnuchów żeby wydusili z niego co wie... a do moralizatorów tutaj sami na dysce szukacie łatwej i szybkiej ale zony to chcecie mieć dziewice tylko że poźniej narzekacie na kiepski sex w małzenstwie... moralnośc kalego

                • 11 2

      • Cepy (1)

        swieta racja,Ci co tak pisza pewnie ich dzieci nawet z domu nie wychodza,a co tu dopiero mowic isc gdzies sie pobawic

        • 2 3

        • Napisała patologia co wiedziała.

          • 4 2

    • Pieniądze

      • 23 1

    • (1)

      a to jest bardzo dobre pytanie. I nie mam nic złego na myśli. Dlaczego o 1 się mówi np. o tej dziewczynce z Portugalii, o narodzinach brytyjskiego następcy tronu, o zamachu w Bostonie, a o innych nie. Rodzin królewskich, zamachów bombowych i porwań jest o wiele więcej.

      • 15 0

      • nie wierzę w tą historię

        • 5 1

    • a to prawda, ze ona miala trudna sytuacje w domu? ze ojczym ja i matke nie raz wywalal z domu? czemu wmawia sie ludziom, ze to taka grzeczna, spokojna rodzina? problemy z ojczymem, balety coreczki, pewnie klamstwa, bo nie wierze, ze ze wszystkiego sie matce spowiadala, alkohol, relacje ze starszymi panami z roznych branz...nie mowi sie prawdy. Kreuje sie Iwone na grzeczna, przyszla studentke, co to sobie potanczyc wyszla i nie wrocila do domu. A cala otoczka?

      • 33 10

    • Czy tylko ja mam wrażenie, że gdańska prokuratura słabo działa?

      • 14 3

    • od czego ??? (2)

      Łosiu zaginęła dziewczyna która miała całe życie przed sobą !!! Mam córkę i co mam ją trzymać szkłem ??? Wszczepić jej nadajnik ??? Ludzie nasza policja znajdzie co najwyżej kradzioną komórkę a wiecie dlaczego ??? Bo dostawca usługi ma z****ny obowiązek informować policję o id komórki która mu się zgłosi... A tak szczerze to Polska policja to w 95% kompletne matoły które mają wszystko w d... w dzisiejszych czasach kiedy nawet lodówka ma mac adres znajdziesz wszystko ... Jak chcesz... Ciekawe co by było jak to by była córka premiera??????

      • 21 15

      • Córkę premiera stać na taksówkę. Ba,na helikopter.

        • 17 2

      • Nie. Wypuść ją na ulicę. Niech zarabia ;-/

        Jesli wychowałeś panienkę na tlenioną tipsiarę, która szlaja się z dwa razy starszymi "tuningowcami" aut po podejrzanych spelunach, to wynajmij jej ochronę i odczep się od policji.

        • 20 7

    • Logowanie telefonu w Dream Clubie? (2)

      Jakim cudem logowanie do konkretnego BTS-a dało śledczym informację, że osoba przebywała w Dream Clubie? Mogła być w sąsiednich klubach, na schodach, na Monciaku czy jeszcze gdzie indziej. Do tej samej stacji BTS logują się przecież telefony znajdujące się w określonym promieniu od niej. Co więcej - najbliższy BTS znajduje się na sąsiednim budynku, nie zaś na Krzywym Domku.

      • 15 4

      • (1)

        ale masz pojęcie o telekomunikacji i sieci , że aż nóż się w kieszeni otwiera... najpierw się doucz a potem wymądrzaj.. trochę Ci podpowiem, logowanie do najbliższego BTS'a a pozycja ustalona z 3 !!! BTS'ów to co innego chłopie.. resztę się doucz, żebyś nie palnął znowu jakiegoś żałosnego tekstu pod innym artykułem.

        • 3 2

        • O wow, widzę, że masz niesamowita wiedzę, bardzo Ci dziękuję za tą cenną podpowiedź. Szkoda, że okraszoną jakimiś zbędnymi wycieczkami osobistymi. Czyżby ktoś musiał się dowartościować?
          Miszczu, to wyjaśnij jeszcze jakim cudem te 3 BTS-y wiedzą, czy jestem w Dream Clubie, Złej Kobiecie, na schodach czy też na monciaku przed Krzywym Domkiem.

          • 0 0

    • To Rutkowski na konferencji prasowej wykazał niekompetencję policji i od tego się zaczęło i sprawa zrobiła się głośna.

      • 6 4

    • nie wiadomo

      a jak nie wiadomo to znaczy że to wina Tuska

      • 10 4

    • Mnie zastanawia, że powołano zespół ludzi

      którzy się zajmowali tą sprawą i ten zespół ludzi tworzył np. przez pół roku raport z telefonii komórkowej. Jak oni w takim tempie pracują to nie wróżę im rozwiązania żadnej sprawy.

      • 7 0

    • Bo nie każdy ma na tyle odwagi i siły w sobie,

      żeby poruszyć media...
      Żyjesz w Polsce! W kraju szaraków, kłamców i zacofania. Trzeba nagłaśniać takie sprawy. Od kogoś zawsze się zaczyna. Może inne matki pójdą śladem mamy Iwony i będą miały odwagę pokazać się w telewizji, czy umieścić apel w internecie. Myślisz że to takie proste? Wyrzucić z siebie ten cały żal i smutek publicznie? Oprócz tego co się stało, jest jeszcze życie wokół, które nie stanęło w miejscu. Nie pojmujesz? Wstawać rano, przechodzić obok ludzi którzy pieprzą tak jak Ty farmazony z ucha do ucha. Nie obchodzi Cię? To po cholerę się wypowiadasz i czytasz artykuły tego typu? Znieczulica przesłania Ci wszystkie wartości, którymi jeszcze na szczęście nie każdy gardzi.

      • 7 1

  • Czy to jest jakiś żart? (20)

    Zapomniała, że ma taki telefon, ale później sobie przypomniała. Zaprzeczała, że zna Pawła, chociaż bilingi mówiły coś innego. Nie trzeba być Sherlokiem, żeby zapaliła się ostrzegawcza lampka. Żenujące działania policji. Żenujące.

    • 680 7

    • też tego nie kumam (5)

      jak można uwierzyć w zeznanie że nie zna się kogoś z kim kontaktowało się telefonicznie kilkaset razy i jest na to dowód w postaci billingów

      • 157 0

      • Ha

        Można uwierzyć! Ale trzeba być policjantem :P

        • 119 5

      • im zapewne też zapaliła się lampka ostrzegawcza... (3)

        ... ale jak jest napisane w artykule skoro brak jest ciała to nic nie mogą zrobić. W tej chwili sprawcy musieliby się sami przyznać.

        Swoją drogą fakt, iż bilingi podejrzanych sprawdzono kilka miesięcy po zaginięciu to skandal.

        • 68 0

        • hmm (2)

          bilingi są materiałami operacyjnymi, które nie mogą być dowodem w sprawie

          • 7 10

          • Skąt ta teoria? Sądy wielokrotnie uwzględniały bilingi jako dowody, jest również przepis prawny. (1)

            Zresztą nie piszemy tu o sprawie sądowej, bo takowej jeszcze nie ma, tylko o rozwiązaniu zagadki przez policją, która nie zwróciła uwagi na tak ważną poszlakę.

            • 9 0

            • Na podtawie samych bilingów nie postawisz nikomu zarzutów, ani nie wymierzysz wyroku.

              • 0 1

    • jeżeli to sprawa pokroju "zamordowania Olewnika" to nawet przy maksymalnym rozgłosie medialnym nic się nie zdziała (7)

      • 29 2

      • sprawa O to były porachunki, nikt się tym zapewne nie przejął specjalnie. (6)

        Tutaj zaginęła zwykła dziewczyna.

        • 9 5

        • I o "zwykłej dziewczynie" media trąbią czwarty rok? (5)

          • 18 3

          • czwarte lato (4)

            • 8 1

            • Lato jest co roku. (3)

              • 9 4

              • (1)

                3 rok, czwarte lato

                • 2 1

              • 4. rok i 4. lato

                W sobotę minęły 3 lata od ogłoszenia o zaginionej na Wybrzeze24 20.07.2010, zatem leci już czwarty rok.

                • 4 1

              • w sensie sezon ogórkowy

                • 2 0

    • to nie żart, tak działa policja w Polsce. Oni nie oglądają CSI ani Sherlocka Holmesa :) Oni tylko czekają na wczesną emeryturę...

      • 60 4

    • Chyba nie jest tak trudno ustalić czy ktoś się zna z drugą osobą

      Spotykali się potajemnie w piwnicy czy jak?

      • 45 1

    • siadała na telefonie i telefon sam wybierał numer

      numer był pierwszy w książce

      • 38 1

    • najpewniej ten cały Paweł i jego dziewczyna wiedzą i widzieli więcej niż ktokolwiek inny.... :(

      • 54 0

    • zapomniała, że ma taki telefon ale jak sobie przypomniała to nie zapomniała

      przyprowadzić ze sobą adwokata.... dobre

      Jak dotychczas wyłacznie matka Iwony Wieczorek angażuje się w sprawę zaginięcia córki. Ciekawi mnie dlaczego jej biologiczny ojciec ani razu się nie wypowiadał w sprawie ani też w dziennikarskich relacjach nie ma wzmianki choćby o tym czy został przesluchany na tę okoliczność. Wiemy co robił ojczym, znajomi z dyskoteki itp ale ani słowa o ojcu.

      • 47 1

    • Może rozwieję te opary niewiedzy kilkuset tysięcy "ekspertów" zamieszkujących trójmiasto:

      postępowanie przygotowawcze (śledztwo) nadzoruje i prowadzi prokuratura! Nie policja!

      • 7 1

  • (8)

    to na bank córka jakiegoś celebryty albo polityka, którą zrobił na boku bo nie wierzę że taka ot sobie blondyna i tyle szumu, miliony ludzi giną... a o iwonce ciągle jest mowa

    • 141 91

    • musi być o tym głośno (1)

      ludzie, zrozumcie w końcu, że o tej sprawie musi być głośno, żeby nasza z****na policja w końcu wzięła się do porządnej roboty, przecież nikt nie może zginąć bez śladu w środku miasta

      • 80 5

      • Moze moze to jest Polska czarna dziura jad do niej wpadniesz to koniec

        • 9 0

    • w Polsce polityk i celebryta to synonim

      • 10 2

    • matka to fryzjerka

      jej matka jest fryzjerką, czesała pewnie baby z prokuratury.... swoją drogą wiadomo, że Iwonka była dziewczynką za pieniądze....

      • 24 6

    • dajcie sobie spokój !!! NIema i nie będzie

      Ciągle o tym piszą! trzeba ponosić konsekwencje swojej ignorancji i wyższości !!!

      • 5 1

    • celebryty nie, ale podobno ojczym to nie byle jaki biznesmen z kontaktami

      • 4 1

    • Zauważ, że głośno się robi o tym, gdzie Rutkowski macza paluchy

      i chyba tu jest klucz zainteresowania mediów... Teraz to raczej inercja a na początku - Rutkowski

      • 3 3

    • Browar Gdański poszeparajcie w necie, a znajdziecie skad tyle krzyku o nia. Liczy sie kasa, ten kto ma kase to ma media i rutkowskiego. A ten kto nie ma kasy jest szara myszka nikt sie nie dowie ze zginal ;)

      • 2 0

  • zwłoki Iwony rozpuszczono w sodzie kaustycznej (10)

    a skąd wiem to moja sprawa.

    • 38 131

    • (2)

      Jak takis madry to napisz mi czemu w ankiecie nie ma opcji
      "G.... Mnie to obchodzi"

      • 30 8

      • (1)

        Bo ci, których "g... to obchodzi", nie wejdą na ten artykuł. To chyba logiczne (chyba, że ktoś jest trollem albo masochistą i czyta to, co go kompletnie nie interesuje, ale to już jest idiotyzm).

        • 27 4

        • hahaha

          Aleś mu zapie..olił Krzychu.

          • 11 2

    • mamusia Iwonki lansuje się poprzez rutkowskiego (1)

      raptem w rocznice znów głośno. potem przez rok cisza i za rok znów głośno będzie. tak jest w polsce. robią z ludzi debili. moim zdaniem to zaginięcie to tylko wytwór mediów. ale po co to komu?!

      • 15 50

      • miesięcznica ...

        można by pomyśleć o miesięcznicy tak jak religia pisowska czci kaczora co mu się skrzydło rozje.... o żelazna brzozę

        • 12 26

    • dziwne

      mama iwony jest bardzo podobna do córki, wręcz jak siostra bliźniaczka. czyżby to jakaś prowokacja to zaginięcie?! czemu nie ma zdjęcia mamy z córką?! photoshop ciągle żywy. poza tym jak ona się ubiera abercombie, ralph lauren, burberry. nie ma to jak lans przy rutkowskim :D

      • 15 50

    • aleś bystry

      oj nie z***** się, jest to możliwe ale o tym wiedzą wszyscy,że tak się pozbywa zwłok także nie zabłysnąłeś

      • 3 10

    • chciałeś błysnąć, a tym samym zapewniłeś sobie "wizytancję" radiowozów w domu (1)

      • 42 5

      • Opinia została zablokowana przez moderatora

    • już nie Twoja, napisałeś,czyli przyznajesz się.

      • 3 0

  • i co gdzie krzyki o inwigilacji ? (3)

    Nagle nie ma krzyku o inwigilację społeczeństwa ? jakim prawem bilingowano wszystkie nr telefonów w pobliżu zaginionej panienki ? Co z wolnością ludzką ? jakbym był w pobliżu akurat gdzie ta paniusia też byłbym podejrzany bo mój telefon się logował tam gdzie jej ? Gdzie krzykacze o wolności i inwigilowaniu ?

    • 45 94

    • Bo to śmieszni pozerzy tak to krzyczą o wiecznym szpiegowaniu ale jak przychodzi co do czego to udają że nie wiedza jak się to robi. Wieczny biling wszystkiego.

      • 13 2

    • I jakos g*no z tego wyniklo. Te wszechobecnie zbierane dane nie maja pomoc w takich sprawach, a w wzmocnieniu wladzy jako takiej. Ty, ta dziweczyna, ja jestesmy niczym jak widac na zalaczony obrazku, wiec nie pier*ol malujac trawe na zielono jak to jest super.

      • 12 3

    • ?

      Ciebie to się powinno 24 h/dobe inwigilować, bo masz problem z logicznym myśleniem

      • 0 0

  • Ile można? (5)

    ile można czytać i słuchać o tym. Bardzo mało się na świecie dzieje lub nawet w trójmieście, że co chwila od paru lat piszecie o zaginionej? żałosne!

    • 51 80

    • to nie czytaj. proste.

      • 13 6

    • ile można ?

      nie pwtrz i nie słuchaji nie rób wpisów skoro masz tego dość- nikt cię nie zmusza i ci nie każe tym problemem sięinteresować !!!!!!!!!!!

      • 8 8

    • no tak... ważniejsze czy royal bejbi zrobiło już zdrową kupkę (1)

      • 17 2

      • Taki sam ... shit.

        • 4 0

    • a co

      wolisz Smolensk?? tez wychodzi czubkiem głowy

      • 4 1

  • Ile jeszcze będziecie gadali o niej (5)

    wszyscy co wiedzą o co chodzi, wiedzą co ona mogła robić w Sopocie zazwyczaj

    • 61 82

    • No jak to co (4)

      puszczała się za pieniądze, poczytajcie sobie wywiadzik z Pawłem P. że kupował jej ciuchy za seks i nie była grzeczną studentką jak ją media opisują

      • 34 7

      • (3)

        a czy jesli się puszczala to znaczy, ze nie warto jej szukac jak zaginęła?

        • 32 9

        • Warto wyjaśnić sprawę, ale niech zajmie się tym policja a nie media.

          • 11 4

        • (1)

          nie rozumiesz, w mediach przedstawia sie ja jako zwykla laske, ktora poszla sobie potanczyc, a ona miala swoje za uszami, alkohol, ostre imprezy, jakies relacje ze starszymi facetami, gdzies na onecie pisali, ze ciezka sytuacje rodzinna, wiec tu nie chodzi o to czy warto pisac czy nie, ale tyle osob ginie, a ciagle piluje sie temat iwony. Nie dziwi cie to? Kazdego warto szukac, ale o innych osobach nie ma tyle szumu co o niej. Ewentualnie jakies plakaty i profile na fb. A o Iwonie coagle cos. Przeciez nie ona jedna zaginela. Jak dla mnie to dawno powinni te bilingi sprawdzic. Jak laska moze twierdzic, ze tego Pawla nie zna, skoro to byla jego dziewczyna podobno? Tyle niejasnosci, w mediach obrazek Iwony aniolka, a dziewczyna zginela w miejscu, gdzie chodzi mase osob. Przeciez nie mogla sie rozplynac w powietrzu. Nikt nie mogl jej na miejscu zabic i np. zakopac, bo przeciez ktos by to zauwazyl, czy nawet pozniej ktos by sie domyslil, ze ziemia jest ruszana. Jacys spacerowicze, turysci. Uwazam, ze ona musiala z kims wsiasc do auta. Przeciez nie rozplynela sie ot tak, na srodku ulicy, mimo, ze byla 3 czy 4 rano. To byl sezon, mase imprezowiczow sie kreci. Ktos musialby cos zauwazyc.

          • 24 2

          • niekoniecznie

            kolesia który zgwałcił i zabił nastolatkę z Gdyni też nie złapali

            • 11 1

  • sezon ogórkowy

    temat dyżurny

    • 44 23

  • W każdy weekend takich nachlanych wracających (16)

    samotnie kobiet jest mnóstwo. W sopockich klubach dziewczyny prowokują a potem się dziwią że je zgwałcili. Same stwarzają sobie zagrożenie. Ona ponoć mieszka we Francji i ma rodzinę.

    • 72 135

    • Żeby chociaż ładna była a ona przeciętnej

      urody.

      • 24 28

    • a ty w klasztorze

      co znaczy same sobie stwarzają zagrożenie albo to pisze jakaś starsza pani po 80 czy my w ten sposób nie usprawiedliwiamy przestępców

      • 17 13

    • (1)

      I co z tego nie prowokują? Nawet jak tak jest to nie oznacza, że chcą być zgwałcone!

      • 37 12

      • Ogólnie rzecz biorąc, to diabli wiedzą

        czego te panienki chcą. Ja nie ogarniam.

        • 1 2

    • ty trzymaj pale na wodzy (1)

      to nie bedzie problemu

      • 31 7

      • On niech trzyma na wodzy, ale niech i kobiety nie prowokują, bo któryś zboczeniec może owej pały nie trzymać i tylko czekać na okazje.

        • 18 23

    • Jedna Norweżka w kraju arabskim sprowokowała (3)

      tubylców i zrobili jej kuku a potem płacz i prośba o odesłanie do domu.

      • 18 29

      • jak dla ciebie Indie to kraj arabski to polska pewnie wg. ciebie to wtedy kraj Indian :) (2)

        • 3 16

        • W Dubaju, niezorientowany śledziu (1)

          • 17 0

          • Ok, pomyliłem się ale nie zajeżdżaj mi tu od śledzi.

            Jestem z Gdańska!

            • 1 2

    • (5)

      nie ma czegos takiego jak stwarzanie samemu sobie zagrozenia. To kobieta nie moze sie upic, wyjsc w mini, bo od razu jakis niepotrafiacy trzymac wacka na uwiezi troglodyta ma prawo ja zgwalcic? Sluchaj nawet jakby na golasa szla, to jesli mowi nie, to znaczy nie. Nawet jakby lezala z rozlozonymi nogami, necila, kusila, ale mowila, ze nie ma ochoty na seks to nikt nie ma prawa jej kijem ruszyc. Nie zyjemy w jakims zoo, gdzie dorosli mezczyzni nie potrafia panowac nad swoimi potrzebami i gwalca kobiety, bo im sie wydaje, ze ktoras ich zacheca.

      • 58 9

      • zoo

        Żyjemy w czymś znacznie gorszym niż ZOO a mianowicie w tzw Polsce

        • 21 4

      • nie znasz kobiet (1)

        jeśli kobieta mówi-NIE, to myśli- TAK

        • 10 32

        • Ty nie znasz kobiet.

          A gdy mowi TAK to tez TAK, wiec nie ma dla Ciebie czegos takiego jak NIE.

          • 7 3

      • w jakim zoo tak źle traktuja kobiety?

        chyba nie w oliwskim, mam nadzieję.

        • 2 1

      • masz coś z głową?

        nie wiesz, co to zdrowy rozsądek? dodam też, że owszem, jest coś takiego, jak stwarzanie samemu sobie zagrożenia.

        • 0 1

  • Swoją drogą, tak z czystej ciekawości.. Co z Nią jest? (10)

    była w ciąży, bała się matki i uciekła do PAryża? porwano ją i zabito ? porwanie z gwałtem, potem panika i morderstwo, żeby się nie wydało ? A może właśnie to perfekcyjna ucieczka z domu, w obawie przed ujawnioną ciążą.

    • 54 43

    • (2)

      Nie znałam dziewczyny, ale w ogóle nie brałabym ukrywania ewentualnej ciąży pod uwagę. Smutna sprawa.

      • 16 4

      • (1)

        Nie znałaś jej ale nie brałabyś pod uwagę ukrywania ciąży bo po prostu tak myślisz? Jesteś idi..ką czy jak? Masz problemy z logiką?

        • 13 25

        • Nie jestem idiotką inteligencie. Po prostu obserwując sprawę od początku (ja) jestem zdania, że z powodu niechcianej ciąży nie uciekłaby z domu. Uważam, że prędzej dopuściłaby się aborcji jeśli już... Poza tym szła drogą w stronę domu...

          • 37 6

    • Od samego początku stawiałam na znajomych (5)

      i pewnie się potwierdzi. Panienka znika po kłótni, a teraz jeszcze ten telefon i zazdrosna baba w tle. Żenująca historia trójmiejskich galerianek i ich klubowych amantów.

      • 83 1

      • też uważam, że to ktoś ze znajomych... być może ktoś z grupy, z którą była w knajpie.

        • 34 1

      • Wększość zabójstw wymaga motywu (1)

        by mieć motyw należy kogoś znać.

        Jeśli by ją zabił jakiś przypadkowy zboczeniec, to zrobiłby to spontanicznie, popełniłby jakiś błąd i ktoś by znalazł ciało, zauważył coś podejrzanego itp.

        Według mnie są dwa scenariusze zbrodni - prawdopodobny - zabił ją ktoś kto ją znał i jakimś cudem skutecznie zatarł ślady, co świadczy, że zamieszanych zapewne jest więcej osób, jednej osobie by było zapewne ciężko sobie z tym poradzić. Sprawcy ktoś pomógł i go kryje.

        Druga opcja mniej prawdopodobna, wręcz filmowa że padła ofiarą seryjnego zabójcy, który nie robił tego po raz pierwszy i zatarł za sobą ślady. Druga opcja jest o tyle niepokojąca, że taki osobnik może gdzieś się czaić.

        Jest też możliwość, ze sama chciała zniknąć, aczkolwiek fakt, iż przez niemal cztery lata żyje gdzieś poza Polską pod fałszywą tożsamością jest mało możliwy. Są urzędy imigracyjne, pracy, służba zdrowia; musiałaby mieć jakieś mistrzowsko podrobione dokumenty.

        • 18 4

        • po pierwsze to 3 lata i ok. tydzien, to nie niemal 4 lata. Po drugie nie wierze, ze ktos ja zaciukal kolo deptaka i co? slady zaczal zacierac? przeciez ktos by widzial, ze ja ukrywaja, pozniej znalezliby cialo, ktos by widzial jak ja zakopuja, pozniej widzieliby swieza ziemie. Obstawiam wersje, ze wsiadla z kims do auta i gdzies pojechala. Moze pozniej zrobilo sie intymniej, moze ona sie rozmyslila, ktos chcial ja zgwalcic i przez przypadek ja zabil, nie wiem, popchnal, uderzyl w glowe. Czytalam, ze ona zawsze wracala taksa, albo dzwonila po matke, tak jej matka podobno twierdzi. Wiec czemu tym razem wracala sama, skoro miala aktywny telefon? Widocznie nie mowila wszystkiego matce, jak tamta twierdzi, tylko miala swoje za uszami.

          • 12 2

      • galerianek?

        bez przesady, chodziła na imprezy ze znajomymi w podobnym wieku, a nie do galerii naciagac starych frajerów

        • 5 5

      • podobno większość morderców to jacyś znajomi...

        • 2 1

    • no i co z tego, ze mogla byc w ciazy? Mogla wyjechac na kilka miesiacy, oddac dziecko i wrocic, ze niby ze szkoly wraca, z jakiegos kursu. Sa rozne sytuacje. Na wsi nie mieszkamy, nikomu nic do cudzej ciazy. Nie sadze, zeby musiala sie ukrywac ze wzgledu na brzuch. Ale zgadzam sie, ze to co za perfekcyjnie wyglada. Idzie sobie deptakiem i co? nagle pod ziemie sie zapada? Jak dla mnie musiala z kims do auta wsiasc. Nie mogla sie rozplynac. Jesli ktos ja zaatakowal i zabil, to ktos cos musial widziec, slyszec, widziec jak ja zakopuja czy cokolwiek zeby ukryc zwloki. Moze ona spotkala kogos znajomego, albo skoro byla taka imprezowa, to z kims poszla, pojechala. Slabo widze wersje o ukryciu ciazy i dziecka. Nawet jesli to mialby byc mulatek, jak to opisuja w mediach. Dla mnie dziwne jest, ze ona sie po prostu w srodku miasta rozplynela, nikt jej nie widzial, nikt nic nie slyszal.

      • 11 2

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.