Fakty i opinie

stat

JKM: przez Gdańsk do Sejmu?

Historia zatoczyła koło. W 1993 r. Roman Giertych startował w wyborach do Sejmu z pierwszego miejsca na liście UPR w Kielcach. Teraz były szef UPR Janusz Korwin-Mikke jest liderem listy wyborczej LPR w Gdańsku.
Historia zatoczyła koło. W 1993 r. Roman Giertych startował w wyborach do Sejmu z pierwszego miejsca na liście UPR w Kielcach. Teraz były szef UPR Janusz Korwin-Mikke jest liderem listy wyborczej LPR w Gdańsku.

79238 głosów zamierza zdobyć w okręgu gdańskim Janusz Korwin-Mikke w nadchodzących wyborach parlamentarnych. Kontrowersyjny polityk wystartuje w nich z pierwszego miejsca na liście Ligi Polskich Rodzin i ma być lokomotywą wyborczą "nowej prawicy".

- Dziś po wielu latach powstała nowa prawica. Naszym celem jest wygrać w Gdańsku, wygrać Gdańsk dla Polski i poprzez Gdańsk wygrać dla Polski wielkie sprawy - mówił w piątek na wspólnej konferencji prasowej lider LPR Roman Giertych.

Były minister edukacji liczy, że w okręgu gdańskim cała lista LPR zdobędzie 35 proc. głosów.

Zadanie ma więc Janusz Korwin-Mikke ambitne, bo Trójmiasto to od wielu lat teren, na którym rządzi Platforma Obywatelska. Zresztą owe 79238 głosów, które polityk obiecał zdobyć też nie zostało podane do wiadomości przypadkowo. Jest to bowiem dokładnie o jeden głos więcej od poparcia, jakim cieszył się Donald Tusk w Gdańsku w wyborach parlamentarnych dwa lata temu. Teraz lider PO zdecydował się jednak na uczestnictwo w batalii wyborczej w Warszawie.
Janusz Korwin-Mikke lokomotywą wyborczą, która ma zapewnić LPR zwycięstwo w okręgu gdańskim

dobry pomysł

38%

zły pomysł

62%

- Donald Tusk z Gdańska uciekł, więc ktoś musi go zastąpić. - mówi z przekąsem nowy kandydat na posła. - Startowałem już jednak w kilku wyborach z różnych regionów i nie jestem tym typem polityka, który z góry obiecuje, że będzie się troszczył o tylko jedną część kraju. Musimy dbać o całą Polskę - dodaje.

To jednak nie jedyny powód, dla którego honorowy członek Unii Polityki Realnej startuje właśnie tutaj. Jak twierdzi Roman Giertych Gdańsk to miasto, w którym narodziła się wolność, a jej najlepszym reprezentantem jest właśnie Janusz Korwin-Mikke, który od wielu lat walczy z uciskiem państwa na obywateli.

- To prawdziwy liberał z krwi i kości. Wszyscy go znają. To barwna postać, osoba z temperamentem. Nie ma tutaj takiej osoby w Gdańsku na listach - podkreśla były wicepremier.

Swój optymizm liderzy "nowej prawicy" opierają również na fakcie, że Unia Polityki Realnej cieszyła się w latach 90. nad Motławą sporym poparciem. W wyborach samorządowych w 1994 r. w Gdańsku, Gdyni i Sopocie UPR zdobyła 11 proc. głosów i był to jeden z najlepszych wyników w historii tej partii w całym kraju. W Radzie Miasta Gdańska UPR zdobyła wówczas siedem mandatów, a przez półtora roku wiceprezydentem ds. gospodarczych w mieście był członek UPR Sylwester Pruś.

Dużo gorzej było z kolei w XXI wieku. W ostatnich wyborach prezydenckich na Janusza Korwina-Mikke swój głos oddało w Gdańsku zaledwie 1,2 proc. mieszkańców.

Liga Polskich Rodzin, UPR i Prawica Rzeczypospolitej wspólnie startują w październikowych wyborach parlamentarnych. Ugrupowania te przyjęły roboczą nazwę Liga Prawicy Rzeczypospolitej. Natomiast w wyborach do Sejmu kandydaci tych ugrupowań będą startować z list Ligi Polskich Rodzin. Państwowa Komisja Wyborcza zarejestrowała komitet wyborczy LPR.

Główne cele, jakie stawia sobie komitet wyborczy Liga Prawicy Rzeczypospolitej to: prowadzenie polityki na rzecz cywilizacji życia i praw rodziny, silna pozycja Polski, obniżanie podatków i wprowadzenie większościowej ordynacji w wyborach do Sejmu.

- Od początku chcieliśmy realizować program konserwatywny w sferze społecznej i liberalny w sferze gospodarczej. To jest właśnie istota prawdziwej prawicy - mówi Maciej Winklas, pełnomocnik Prawicy RP w woj. pomorskim.

Opinie (281)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.