- 1 Śmiertelne potrącenie przez pendolino. "Osoba leżała na torach" (70 opinii)
- 2 Śmiertelny wypadek na A1 w stronę Gdańska (57 opinii)
- 3 Kra sięga dalej niż molo w Orłowie (66 opinii)
- 4 Podwyżka opłat za wodę i ścieki w Gdańsku (268 opinii)
- 5 Obwodnica Metropolitalna uszkodzona (88 opinii)
- 6 Seniorki pogoniły księdza. "Przebieraniec!" (103 opinie)
Jak bezdomni nocują przy -20 st. C.? "Miałem nawet swoje szczurki pod namiotem"
- Miałem nawet swoje szczurki pod namiotem, miały tam dziurę i legowisko. Czułem, jak chodzą mi po nogach. Raz przyjechali ludzie z miasta, krzyknęli tylko: "Jezus, co tu się dzieje!". Teraz to może brzmi strasznie, ale w takich warunkach da się przeżyć - opowiada jeden z podopiecznych gdańskiego schroniska dla bezdomnych, który wiele mroźnych nocy spędził pod plandeką ciężarowego "Stara". Jak można przetrwać w takim mrozie na zewnątrz? Jak z zimową aurą radzą sobie osoby doświadczające bezdomności?
Trudno sobie wyobrazić, jak przy takim mrozie przetrwać bez źródła ciepła choćby kilka godzin, a co dopiero całą noc. Historie tych, którzy muszą to znieść, poznaliśmy od dwóch podopiecznych Schroniska św. Brata Alberta dla bezdomnych mężczyzn.
"O godz. 3 w nocy budzi mnie MOPS"
Pustostany, altany śmietnikowe, działki, a nawet bunkry - osoby w kryzysie bezdomności szukają różnych miejsc do przetrwania.
- Kiedy byłem jeszcze zdrowy, 10 lat żyliśmy "na gigancie", spaliśmy w najróżniejszych miejscach - wspomina pan Zbigniew, który mieszka w gdańskim schronisku od prawie 10 lat.
Podopieczny gdańskiej placówki największych mrozów doświadczył w Sopocie.
- Spaliśmy wtedy w pustostanach przy plaży. Pamiętam, jak było jakieś -25 st. C. i o godz. 3 w nocy budzą mnie ludzie z MOPS-u i pytają, czy nie jest mi zimno, a ja wychodzę w samej bieliźnie - wspomina.
Jak można w ogóle to wytrzymać?
- Powiem szczerze, człowiek wtedy pił od rana do wieczora i nie myślał o tym, nie zdawał sobie sprawy z tych temperatur. Czasami zrobiliśmy sobie ognisko, ale zwykle zamykaliśmy się i to wystarczyło. Tak żyliśmy z moją partnerką jakieś 10 lat - opowiada mężczyzna.
Kryzys bezdomności. "Pan Krzysiu jest od 10 lat i on tutaj będzie"
"Miałem swoje szczurki"
Z kolei pan Zygmunt zrobił sobie prowizoryczny namiot.
- To była właściwie plandeka od "Stara". Pani z MOPS-u przyjeżdżała raz w miesiącu i dawała mi podpisać papier, że na własną odpowiedzialność zostaję - wspomina.
Nie było strasznie?
- Gdzie tam. Miałem nawet swoje szczurki pod namiotem, miały tam dziurę i legowisko. Czułem, jak chodzą mi po nogach. Raz przyjechali ludzie z miasta, krzyknęli tylko: "Jezus, co tu się dzieje!". Teraz to może brzmi strasznie, ale w takich warunkach da się przeżyć. Robiliśmy ogniska, raz pamiętam, że się obudziłem i wszystko było zasypane, plandeka i kratka od grila - opowiada mężczyzna.
Jak słyszymy w ośrodku, indywidualnych strategii przetrwania jest bardzo dużo.
- Niekiedy osoby przesiadują w centrach handlowych, a na noc włamują się do ogródków działkowych czy klatek schodowych. Czasami są to bardziej partyzanckie metody jak rozpalanie ogniska czy raczenie się alkoholem, co daje złudne poczucie ciepła. To również może doprowadzić do tragedii, kiedy taka osoba zasypia i nie czuje niebezpieczeństwa - podkreśla Paweł Jaskulski, członek zarządu w Towarzystwie Pomocy im. Brata Alberta w Gdańsku.
"Sytuacja jest zawsze niebezpieczna"
W gdańskim schronisku dla bezdomnych zima to najtrudniejszy czas w roku, a zwłaszcza okres wzmożonych mrozów. Rośnie liczba podopiecznych, których łatwiej przekonać do schronienia - niekiedy bezdomni sami decydują się szukać pomocy. Pracownicy schroniska zwracają jednak uwagę, że życie na ulicy jest trudne niezależnie od pory roku.
- Sytuacja nie jest niebezpieczna, bo temperatura spadła do -20 st. C. Ona jest zawsze niebezpieczna, bo życie na ulicy wiąże się z podwyższonym ryzykiem utraty zdrowia czy życia. Oczywiście w takiej pogodzie, jaką mamy dzisiaj, mówimy o sytuacjach krytycznych i jest jeszcze trudniej - podkreśla Paweł Jaskulski.
Gdy ciało zamarza. Jak rozpoznać i reagować na hipotermię? Ratownik wyjaśnia
Streetworkerzy pracują zimą na pełnych obrotach
Osoby w kryzysie bezdomności trafiają do schroniska różnymi drogami. Czasami w wyniku interwencji straży miejskiej, czasami przychodzą same, innym razem na swojej drodze spotykają pracowników terenowych gdańskiej placówki.
- Mamy streetworkerów, którzy codziennie chodzą po ulicach Gdańska i odnajdują osoby bezdomne, a następnie zachęcają je do udania się do schroniska. Docierają do takich miejsc jak dworce, przystanki, pustostany, centra handlowe czy wiaty śmietnikowe, są więc wszędzie, gdzie pojawiają się osoby bezdomne - nie są to tylko miejsca noclegowe. Szczególnie teraz nasi ludzie pracują na pełnych obrotach - dodaje Jaskulski.
Zawsze, gdy zauważymy osobę w kryzysie bezdomności, poinformujmy odpowiednie służby. Kiedy widzimy kogoś, kto potrzebuje wsparcia medycznego, zadzwońmy pod nr 112 lub 999. Natomiast kiedy widzimy osobę, która nie wymaga takiej interwencji, powinniśmy powiadomić Straż Miejską, możemy również skorzystać z portalu iskrapomocy.pl Informujemy również, że obecnie trwa zbiórka na ubrania dla bezdomnych pacjentów gdańskiego SOR.
Miejsca
Opinie wybrane
-
2026-02-03 18:13
(11)
To jest najczarniejszy "byt". To jest straszne. Wszyscy użalający się bo chcieliby lepszy wóz czy wakacje w Turcji zamiast na Kaszubach niech sobie uzmysłowią co znaczy mieć ciepły dom. Miche zupy i mieć do kogo otworzyć gębę...mi sią płakać chce. To jest strasznie smutne. Opowiem wam taką historię. Mojego ojca dobry kolega już s.p. w latach 80 i
To jest najczarniejszy "byt". To jest straszne. Wszyscy użalający się bo chcieliby lepszy wóz czy wakacje w Turcji zamiast na Kaszubach niech sobie uzmysłowią co znaczy mieć ciepły dom. Miche zupy i mieć do kogo otworzyć gębę...mi sią płakać chce. To jest strasznie smutne. Opowiem wam taką historię. Mojego ojca dobry kolega już s.p. w latach 80 i 90 siedział w samochodach. Nie,nie kradł. Miał kasy jak lodu... skończył chyba bez dachu nad głową. Sam. Jak go zobaczyłem w drugiej połowie lat 90 to nie wierzyłem,że to ten gość. Chce tylko powiedzieć,że życie jest trudne i nieprzewidywalne. Strasznie potrafi namieszać...
- 185 29
-
2026-02-04 10:05
po prostu nie PIĆ
- 4 2
-
2026-02-04 08:17
Wolę wakacje na kaszubach niż w turcji.
O co ci chodzilo z tymi wakacjami? Akurat turcja jest tańsza niż podobny standard (all inclusive) na kaszubach.
- 7 4
-
2026-02-03 23:16
Znałem tego człowieka.
Wykończyły go narkotyki.
- 10 2
-
2026-02-03 21:31
No fajnie, ale to kwestia nałogu alkoholowego lub innych .. (3)
Jeśli ktoś jest trzeźwy i jest w stanie pracować to .. eee raczej nie musi być bezdomnym.
- 15 18
-
2026-02-04 06:38
(1)
bzdury piszesz...Pracuje za najnisza krajowa..i to jak dla mnie kieszonkowe,ktore nie daja mozliwosci wynajecia czego kolwiek.Dzieki Bogu mam kat,ale zastanow sie czy rzeczywiscie tak jest??? bo wystarczy na chwile nie byc dupkiem a czlowiekiem z empatia i zastanowic sie nad realiami
- 13 4
-
2026-02-04 10:05
zagranica - dorobic
- 1 3
-
2026-02-03 22:44
A choroby? A psychika? Tylko alkohol uważasz?
- 26 3
-
2026-02-03 20:02
Wszyscy uzalajacy sie
Każdego dnia walczą o to, a to użalanie jest efektem ich (albo ich rodziców albo dziadków albo kogoś innego) ciężkiej pracy. To że komuś się nie udało to nie znaczy że ma monopol na użalanie się i problemy. Owszem należy doceniać to co się ma ale nie popadajmy w skrajność, w jeden wieczór raczej się dorobku, rodziny, zdrowia, stabilizacji i wszelkiego zaplecza życiowego nie traci.
- 8 17
-
2026-02-03 18:51
Doprecyzuj co znaczy: siedzial w samochodach: (2)
kradl, mial salon sprzedazy aut, naprawial je u kogos, czy mial swoj warsztat? To wazne informacje dla zrozumienia Twojej opowiesci.
- 9 17
-
2026-02-03 23:19
Miał warsztat dobrze prosperujący.
Ale zaczął ćpać i wszystko się skończyło przez prochy.
- 9 3
-
2026-02-03 20:36
Pewnie handlował. Wiesz jak to było? Kupowałeś auto na giełdzie w Orłowie za np. 100 mln. Trochę tzw "biglowania" w tamtych czasach i kilka dni później ten sam samochód na giełdzie w Warszawie czy Katowicach szedł z pocałowaniem w rączkę za np 122mln. Tak to wyglądało i robiło się niesamowitą kasę.
- 10 9
-
2026-02-04 07:24
Aaaaaa
Tak właśnie Polska jest na wszytko gotowa! 4lata nie byli zimy i problemu nie było co rok idą miliardy na służby drogowe i gotowość zima tydzień mrozów i paraliż w Polsce to juz nie jest śmieszne tylko trzeba płakać ze giną niewinni osoby bo taki mamy system w Polsce!!!!
- 8 26
-
2026-02-03 18:44
Jesteśmy coraz bardziej narodem egoistów (15)
Nawet tego nei zauważamy
- 87 67
-
2026-02-03 22:33
To prawda. Sam poszedł do schroniska, a swoje zwierzaki zostawił na mrozie
- 6 2
-
2026-02-03 21:15
Przeciętny POlak dostrzega bliźniego swego przez jeden dzień w roku. (5)
Wrzuca piniążka do skarbonki Jurasowi i ma na kolejne 364 dni zapewniony spokój sumienia.
- 16 13
-
2026-02-03 21:56
Przeciętny Polak, ma dość płacenia na renty alkoholowe, wypłaty i emerytury księży, (4)
ma dość wspierania bezrobotnych osiłków, co to za socjal na siłowni siedzą.
- 17 7
-
2026-02-03 22:13
A ten znowu z tymi księżmi wyjeżdża (1)
To chyba jakaś obsesja. Co ma piernik do wiatraka?
- 12 7
-
2026-02-03 22:24
duzo. niepotrzebnie biora kase
- 8 8
-
2026-02-04 02:16
i darmozjadów nachodców z inny stref którzy nie chcą pracować. (1)
- 1 6
-
2026-02-04 08:20
Nie ma takich. U nas za mityczny socjal nie utrzymasz
się nawet miesiąca. Sam wynajem pokoju to minimum 1k. Inna sprawa, ze staremu koniowi nikt nie wynajmie pokoju w mieszkaniu studenckim.
- 4 0
-
2026-02-03 20:08
Nie tylko my, ale wkrótce świat się zmieni
- 2 1
-
2026-02-03 19:50
chyba egoistek
- 9 5
-
2026-02-03 19:30
Mów za siebie.
- 13 2
-
2026-02-03 19:23
Pomoc jest, a warunki raptem 2
Chcieć i nie pić
- 25 3
-
2026-02-03 19:06
(3)
Weź do siebie pod dach ośmiu bezdomnych alkoholików, w tym imigrantów
- 30 4
-
2026-02-04 08:27
Argument z prawackiego przekazu.
Ile twój ksiądz lub ty zaadoptowałeś niepelnosprawnych, niechcianych dzieci z domu dziecka?
- 2 3
-
2026-02-03 19:55
a ty napisz co twój święty Żyd z krzyża na ten temat twierdził (1)
- 5 23
-
2026-02-04 10:25
Co tu tak śmierdzi lewakami ?
- 0 2
Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.
