Fakty i opinie

"Jak dorosnę, też zostanę automatowym. Jak ta pani"

felieton w trojmiasto.pl

Automaty biletowe to dla podróżnych duże ułatwienie. W słoneczne dni i w godzinach szczytu komunikacyjnego ustawiają się do nich długie kolejki.
Automaty biletowe to dla podróżnych duże ułatwienie. W słoneczne dni i w godzinach szczytu komunikacyjnego ustawiają się do nich długie kolejki. fot. JJ

- Jak dorosnę też będę automatowym. Jak ta pani - powiedział kilkuletni chłopiec do swojej mamy, po chwili przyglądania się, jak pomagam ludziom walczącym z automatami biletowymi na Dworcu Głównym w Gdańsku. Skoro podróżowanie SKM jest zarówno dla mieszkańców, jak i dla turystów, może warto by postawić punkt informacyjny tam, gdzie jest potrzebny?



Nieustannie przekonuje się podróżnych do korzystania z komunikacji miejskiej, podkreślając jej atuty. Zwraca się uwagę na fakt, że jest to znakomite rozwiązanie dla turystów, którzy mogą swobodnie zwiedzać Trójmiasto nie martwiąc się o to, gdzie zaparkować samochód, a - jak doskonale wiemy - szczególnie w centrum miast czy przy plaży bywa z tym problem. Okazuje się jednak, że podróżowanie SKM też może się okazać problematyczne. I to już na etapie zakupu biletu.

Rozkład jazdy pociągów SKM czy PKM



Teoretycznie, automaty biletowe na dworcach są i można z nich korzystać. W praktyce, zdaniem podróżnych, przydałaby się osoba, która na miejscu pomagałaby przebrnąć przez zakup biletu za ich pośrednictwem i udzieliła informacji zagubionym podróżnym.
Teoretycznie, automaty biletowe na dworcach są i można z nich korzystać. W praktyce, zdaniem podróżnych, przydałaby się osoba, która na miejscu pomagałaby przebrnąć przez zakup biletu za ich pośrednictwem i udzieliła informacji zagubionym podróżnym. fot. Łukasz Unterschuetz/Trojmiasto.pl

Automaty biletowe - niby obsługa prosta, a jednak pasażerom nie idzie



Czy twoim zdaniem przydałby się punkt informacyjny zlokalizowany w bliskim sąsiedztwie peronów SKM, np. przy automatach?

oczywiście, ludzie są tam zagubieni i potrzebują pomocy 71%
nie, jeśli dobrze oznaczy się drogę do tego, który już funkcjonuje 8%
nie ma takiej potrzeby - informacja jest, tylko ludziom nie chce się jej poszukać 21%
zakończona Łącznie głosów: 1336
Jedni nie wiedzą, gdzie bilety kupić, inni, że należy je skasować, jeszcze inni wiedzą, że kasować trzeba, dlatego kasują nawet te zakupione w automatach. Nawet z aplikacjami mobilnymi jest problem, bo np. ta, z której korzystam, sprzedaje tylko bilety na autobusy, tramwaje, miejsca parkingowe i komunikację dalekobieżną. Są oczywiście inne, ale na taką, która działa bezproblemowo, jeszcze nie trafiłam (może czytelnicy jakąś polecą?).

Automaty, choć podkreśla się ich intuicyjność, sprawiają podróżnym wiele problemów. Niemal za każdym razem, kiedy sama próbuję kupić sobie bilet, spod ziemi wyrasta co najmniej kilka osób, które proszą o pomoc w zakupie. Tak było w ostatni weekend - jako że pogoda była piękna, dworzec SKM Gdańsk Główny przeżywał oblężenie, bo ludzie wybierali się na zwiedzanie Trójmiasta.

Do odjazdu pociągu miałam kilkanaście minut, więc pomaganie innym nie stanowiło dla mnie problemu. Przy szóstym bilecie przestał mi już nawet przeszkadzać alfabetyczny układ klawiatury (naprawdę nie da się tego przeprogramować tak, żeby literki były ułożone w takiej kolejności, jak w większości laptopów czy telefonów?).

Kolejki do kas biletowych odstraszają od szukania tam pomocy, dlatego podróżni, w tym "dalekobieżni", szukają jej w bliskim sąsiedztwie peronu, z którego odjeżdża ich pociąg. Najczęściej przy peronach SKM, bo tam, przy automatach biletowych, ludzi mogących im pomóc jest najwięcej.
Kolejki do kas biletowych odstraszają od szukania tam pomocy, dlatego podróżni, w tym "dalekobieżni", szukają jej w bliskim sąsiedztwie peronu, z którego odjeżdża ich pociąg. Najczęściej przy peronach SKM, bo tam, przy automatach biletowych, ludzi mogących im pomóc jest najwięcej. fot. Łukasz Unterschuetz/Trojmiasto.pl

Czy punkt informacyjny przy peronach SKM załatwiłby sprawę?



Z kupowaniem biletów sobie radziłam, ale pytania często znacznie wykraczały poza sam zakup. "Czy kupię w tym automacie bilet do Pruszcza, skoro jadę przez Tczew?". "Czy mogę w tym automacie kupić bilet do Bydgoszczy, bo do kasy jest tak ogromna kolejka, że nie zdążę przed odjazdem pociągu". "Gdzie mam wysiąść, żeby się przesiąść w PKM?". To tylko skromny zarys tego, o co pytali mnie podróżni. Podkreślam - skromny!

- Jak dorosnę też będę automatowym. Tak, jak ta pani - powiedział kilkuletni chłopiec do swojej mamy, przez dobrych kilka minut przyglądający się temu, jak wklepuję w klawiaturę automatu biletowego informacje od kolejnych podróżnych.
Skoro kilkuletnie dziecko zauważyło, że przydałby się "automatowy", to dlaczego nie wpadł na to nikt z SKM? Przecież od kiedy pamiętam, właśnie w tym miejscu - w przejściu podziemnym przy peronach SKM i na samych peronach ludzie najczęściej się gubią i potrzebują informacji. Szczególnie w sezonie turystycznym. Pamiętajmy też, że jeśli ktoś zamierza skorzystać z komunikacji miejskiej, to raczej nie wybiera się na peron czy przystanek z tak dużym wyprzedzeniem, żeby mieć czas na bieganie po dworcu w poszukiwaniu punktu informacyjnego. Tym bardziej w chwili, kiedy ten dworzec jest remontowany. Może zatem warto rozważyć zatrudnienie "automatowego" nawet na część etatu? Na brak zajęcia z pewnością narzekał nie będzie.

Opinie wybrane


wszystkie opinie (249)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najnowsze

więcej artykułów »