Fakty i opinie

Jak przyczyniłem się do kryzysu po epidemii koronawirusa

felieton w trojmiasto.pl

Najnowszy artukuł na ten temat

Zasiłek za izolację nie na śmieciówkach

Od kilku tygodni Polska jest zamknięta - do odwołania. Kiedy nastąpi restart? Nie wiadomo.
Od kilku tygodni Polska jest zamknięta - do odwołania. Kiedy nastąpi restart? Nie wiadomo. fot. Piotr Hukało/trojmiasto.pl

By zrozumieć, dlaczego kryzys wywołany walką z epidemią koronawirusa dotknie każdego z nas, wystarczy przypomnieć sobie swoje zachowania z ostatnich trzech-czterech tygodni.



Koronawirus w Trójmieście - wiadomości, porady, raporty sanepidu

Podczas ostatnich tygodni sytuacja finansowa twojej rodziny:

pogorszyła się 40%
poprawiła się 7%
nie zmieniła się 53%
zakończona Łącznie głosów: 6620
10 marca rząd odwołał wszystkie imprezy masowe, 11 marca zawiesił działania szkół i przedszkoli, następnie zawiesił połączenia lotnicze, praktycznie zamknął galerie handlowe, granice, punkty usługowe, wprowadził ograniczenia w poruszaniu się, itd. itp.

Postąpił podobnie jak większość rządów na całym świecie, które w ramach walki z pandemią koronawirusa, za namową epidemiologów, postanowiły ograniczyć do minimum liczbę kontaktów międzyludzkich.

Cel? Spowolnienie rozprzestrzeniania się wirusa i spłaszczenie liczby zachorowań, by służby medyczne mogły pomóc jak największej liczbie pacjentów wymagających opieki.

Efekt medyczny być może uda się osiągnąć (być może, ponieważ rządowe statystyki zachorowań i zgonów są przez wielu ekspertów traktowane z dystansem), ale drugiego efektu - załamania gospodarczego - uniknąć się nie udało. Dla jasności: nie tylko w Polsce, ale we wszystkich krajach walczących w ten sposób z pandemią.

Puste szkoły, także prywatne, siłownie, centra fitness, sale treningowe, miejsca rekreacji - te wszystkie obiekty mają wyłącznie koszta i żadnych przychodów.
Puste szkoły, także prywatne, siłownie, centra fitness, sale treningowe, miejsca rekreacji - te wszystkie obiekty mają wyłącznie koszta i żadnych przychodów. fot. Piotr Hukało/trojmiasto.pl
By zrozumieć, dlaczego tak się stało, dlaczego kryzys dotknął i dotknie jeszcze bardziej wszystkie branże gospodarki, a nie tylko te, które bezpośrednio zostały wskazane w antyepidemicznych rozporządzeniach rządu, wystarczy sobie przypomnieć, jak sami zachowywaliśmy się w ostatnich tygodniach.

Każdy z nas powiększa kryzys w gospodarce



Pozwólcie, że pokażę to na przykładzie mojej trzyosobowej rodziny.

Od 16 marca nieczynne są przedszkola, także to, do którego chodzi mój synek. Zapłacimy opłatę stałą, ale za jedzenie już nie. To ok. 50 zł miesięcznie, których nie wpłacimy na konto miejskiej placówki.

Do tego nie zapłacimy też za odbywające się w przedszkolu zajęcia z tańca, karate i języka angielskiego. Prowadzący te zajęcia drobni przedsiębiorcy nie dostali od nas już łącznie ok. 250 zł.

140 złotych miesięcznie nie dostała także pani, która uczy małe dzieci wspinaczki, już w ramach zajęć pozaprzedszkolnych.

Mam to szczęście, że opiekę nad synkiem zaoferowała szwagierka, która przejechała pół Polski, by nam pomóc. Jej wizyty zawsze świętujemy wyjściem do restauracji. Tym razem tak nie było, bo lokale są zamknięte. Jedna odwołana wizyta czterech osób to co najmniej 200 zł, które nie trafiły na konto lokalnego gastronoma.

Od 16 marca praktycznie nie wychodzę z domu. Akurat kończył mi się bilet miesięczny na komunikację miejską w Gdańsku, więc go nie przedłużyłem. ZTM Gdańsk nie dostał ode mnie 90 zł.

Moja żona chodziła do pracy o tydzień dłużej niż ja, ale od 23 marca pracuje w domu. Ponieważ nie musi już nigdzie dojeżdżać, od tego czasu nie tankowała samochodu. Wcześniej na paliwo wydawaliśmy ok. 250 zł miesięcznie.

20 marca mieliśmy iść do teatru. Biletów nie kupiliśmy wcześniej, zrobiliśmy jedynie rezerwację. Nie poszliśmy, bo wszystkie spektakle zostały odwołane. Teatr Wybrzeże nie zarobił na nas 100 zł.

Wpływy portów lotniczych spadły w ostatnich tygodniach niemal do zera.
Wpływy portów lotniczych spadły w ostatnich tygodniach niemal do zera. fot. Piotr Hukało/trojmiasto.pl
Z przyjaciółmi spotykamy się zwykle raz na dwa tygodnie. Kupujemy wówczas przekąski, wino, piwo, odwiedzający zwykle wracają do domu taksówką. Takich spotkań już nie ma. Nie wydaliśmy na nie jak dotąd - powiedzmy - 100 zł. Oni też nie. Efekt: 200 zł mniej w gospodarce.

2 kwietnia miałem przejść kwalifikację lekarską przed zabiegiem ortopedycznym. Kwalifikacja została odwołana, ponieważ szpital został zamieniony w zakaźny i zawiesił działalność poradni. Zabieg miał być darmowy (NFZ), ale przed kwalifikacją planowałem zrobić sobie rezonans magnetyczny biodra. Nie zrobiłem - pracownia nie dostała moich 450 zł.

Na koniec kwietnia planowaliśmy z żoną coroczny wyjazd weekendowy z okazji rocznicy ślubu. Loty są odwołane. Za wcześniej kupiony bilet być może kiedyś odzyskamy pieniądze (o ile przewoźnik wcześniej nie zbankrutuje), ale lotnisko nie dostanie za nas opłaty pasażerskiej. Czyli ok. 100 zł mniej na rachunku Portu Lotniczego w Gdańsku.

Wszędzie tam pracują ludzie, wszyscy z nich czekają na swoje pensje. Bez pieniędzy ode mnie, od ciebie, od wszystkich z nas, na te pensje dla nich zabraknie.

Oszczędności tylko pozorne



Ktoś powie: "Chłopie, ciesz się, że tyle pieniędzy oszczędziłeś!"

Jakoś się jednak nie cieszę. Bo gdy minie czas epidemii (a przecież "Wszystko mija, nawet najdłuższa żmija" - jak pisał Stanisław Jerzy Lec) do czasów "przed zarazą" nie będzie łatwo szybko wrócić.

Zamknie się ulubiona kawiarnia, zniknie kilka restauracji w mieście, może upaść lokalny sklepik spożywczy, bo w czasie ograniczeń w wychodzeniu z domu wszyscy woleli robić zakupy w pobliskim markecie, bez wydziwiania, że gdzieś indziej jest lepszy twaróg czy bardziej świeże owoce.

Wizyty u przyjaciół też nie będą tak miłe jak kiedyś, jeśli okaże się, że ktoś stracił pracę, a ktoś inny po obniżkach wynagrodzenia zarabia tyle, ile 10 lat wcześniej.

Odpowiedzi czytelników Trojmiasto.pl z ubiegłego tygodnia.
Odpowiedzi czytelników Trojmiasto.pl z ubiegłego tygodnia.
W budżetach samorządów pojawią się gigantyczne deficyty. Niekupione bilety na komunikację, nieopłacone miejsca parkingowe, mniejsze wpływy za opłaty przedszkolne czy brak wpływów za niewystawione ogródki piwne w restauracjach to wielkie nic przy spadku wpływów do miejskich kas z podatków od firm (które upadną) i osób fizycznych (które stracą pracę lub część zarobków) i czynności cywilno-prawnych (nie kupiłeś samochodu - miasto nie dostanie podatku).

Efekt: usługi komunalne zdrożeją. Kwestią czasu jest, kiedy w górę pójdą ceny biletów na komunikację miejską, opłaty za wodę czy wywóz śmieci.

Brak wpływów z opłat za parkowanie to najmniejszy z problemów, z jakim będą musiały zmierzyć się samorządy w najbliższym czasie.
Brak wpływów z opłat za parkowanie to najmniejszy z problemów, z jakim będą musiały zmierzyć się samorządy w najbliższym czasie. fot. Maciej Czarniak/trojmiasto.pl
O budżecie państwa nawet nie wspominam.

Musimy się pogodzić, że przed kryzysem i jego konsekwencjami nie uciekniemy. Sami się na niego składamy. Każdy dzień izolacji sprawia, że będzie on coraz większy.

Opinie (743) ponad 10 zablokowanych

Wszystkie opinie

  • Bedzie tragedia (27)

    • 231 58

    • Ja nie wiem czy większą tragedią jest ekshibicjonizm pana redaktora (7)

      Zakładając oczywiście że napisał prawdę. Nikt nie powinien publicznie ujawniać tak wielu informacji o sobie, redaktor naczelny dużego portalu tym bardziej...

      • 26 50

      • (5)

        dlaczego? moja żona nie chodzi do pracy, nie wydaje na przykładową bułkę, kanapkę pieniędzy, wszystkie zakupy robię ja, co tydzień chodziliśmy do kina, czasami nawet 2x w tygodniu (my oszczędzamy 50-100 zł, kino tyle traci), 1-2x w tygodniu wyjście do knajpy (120-300zł), żona przestała jeździć na fitness, karnet (nie wiem ile 100 zł??? plus paliwo do jej auta), ja jeżdżę swoim tylko do pracy i z powrotem, zero wyjść do teatru, wystaw, koncert, muzeum, jakaś rozrywka, razem myślę, że na głowę "zaoszczędziliśmy" po 500 zł czyli z jedenej pary 1000 zł nie poszedł dalej wobieg, nie zasilił pracodawcy ani budżetu lokalnego ani centralnego

        • 28 15

        • Nie zrozumiałeś sensu (2)

          • 16 16

          • (1)

            Ty nie zrozumiałeś Januszu, nikogo nie obchodzi coo tym myślisz, ktoś podzielił się wiedzą na temat ile przeciętny człowiek nie wyda, nie musiał nikogo pytać o zdanie, podał kwoty realne, ze swojego życia, musisz od razu krzyczeć o RODO bo ktoś ujawnił swoje własne informacje? to chyba lepiej niż miałby je wyssać z palca

            • 15 8

            • Gdzie ja tam napisałem coś o RODO?

              A nie powinien tego robić w własnym interesie

              • 3 9

        • (1)

          Wow. Przykisicie przez dwa miesiące z tysiaka. Tylko zrozum,ze całą gospodarka to taki łańcuch. Ty nie dasz zarobić Kowalskiej to Kowalska Nowakowej a Nowakowa Iksinskiej itd... gospodarka to bo tylko Wy. To też firmy zatrudniające na pewno niejedna osobę z twojego otoczenia.

          • 19 8

          • Ty jesteś jednak 1/4 mózgowcem. Napisałem to, nie żeby się chwalić czy cieszyć tylko pokazać, że właśnie tacy jak my nie wydadzą tego tysiąca złotych, nie puszczą go w obieg. Czytanie ze zrozumieniem i pojęcie tego co autor ma na myśli w Polsce to jakiś dramat!

            • 26 4

      • januszu wszysto jest na tacy podane w necie ,nawet za mocno sie nie trzeba wysilac...

        • 4 1

    • (7)

      Jak tylko skończy się lockdown, to spora część ludzi ruszy nadrobić zaległości.... ja mam listę wydatków i zadań do zrobienia na 2 strony... czyli na miesiąc, tyle co trwa lockdown... jak tylko będzie można to chyba na dwie zmiany przyjdzie mi robić

      • 23 13

      • Jak skończy się lockdown, to spora część ludzi ruszy do urzędu pracy, zarejestrować się jako bezrobotny i wyciągnąć rękę po zasiłek.

        • 53 7

      • (4)

        Jak się skończy lockdown, to spora część osób ruszy za granicę, coś czuję.

        • 6 1

        • (2)

          Ciekawe gdzie? Do Włoch, Hiszpanii, UK, Niemiec?

          • 7 1

          • do Niemiec, Szwecji, Norwegii, Szwajcarii a nawet Czech.

            UK już poza UE

            • 1 1

          • Do USA :)

            • 0 0

        • A nie pomyślałeś...

          ... że inne kraje też dosięgnie kryzys gospodarczy i ostatnie co będą chcieli zrobić to zatrudnić obcokrajowca.

          • 6 0

      • Dwa razy do fryzjerki pójdziesz pod rząd?

        Paliwa spalisz więcej bo 10 razy będziesz dzieciaka do przedszkola podwoził każdego dnia?
        Będziesz kupował rano 3 kanapki zamiast jednej żeby nadrobić?

        Tego nie da się nadrobić. Poza tym lockdown może potrwać do końca przyszłego roku, bo rządy nie mają żadnej innej strategii na wirusa.

        • 7 0

    • (2)

      Rząd ma na tacy dane kto i jak "zatrudniał ". Jak zacznie opadać kurz powinni wziąć za d tych biznesmenów.

      • 13 17

      • Za biznesmenów? Przecież są firmy, które padną. Zastanów się i nie pisz głupot.

        • 15 10

      • Tych biznesmenów ani ich biznesów już nie będzie.

        Mniej miejsc pracy, więcej bezrobotnych.

        • 3 0

    • Ja już jestem załamana (5)

      Nie wyjdę z tej depresji.

      • 10 6

      • (4)

        ja trochę też, głównie dla tego, że wiele moich planów może się niezrealizować, np. nie zmienię pracy, bo nie będzie na jaką i może nie być lepiej płatnych (lepiej męczyć się i mieć umowę na nieokreślony, niż na 3 miesiące i w razie powrotu epidemii bezrobocie). Poza tym nadchodzą bardzo niepewne miesiące/lata, więc trochę strach ryzykować, żeby nie zostać na lodzie. Najgorsze w tym wszystkim, że to wszystko może się skończyć np. za 2 lata albo i dłużej, a przez ten czas to lata wyjęte z życia.

        • 24 4

        • (3)

          Dlatego nie żyje się pracą! Nie buduj zamków na piasku. Inwestuj w siebie i rodzinę, nie masz to zacznij coś robić by ją mieć... Praca to tylko praca, poczytaj troszkę opowieści jak wyglądało po wojnie. Ludzie pracowali, po pracy odbudowywali miasta, chowali ciała innych do tego pracowali za dach nad głową i michę. Przestańcie panikować, życie to życie.

          • 4 5

          • ciekawe KU*&%^A jak? (1)

            Jak chcesz założyć rodzinę bez dachu nad głową? Jak nie dostałeś mieszkania po babci/rodzicach to masz alternatywę - albo wynajem albo kredyt. Człowieku przestań pieprzyć jakieś farmazony o inwestycji w siebie!

            • 7 1

            • Zwykle takie opowieści snują ludzie, którzy - jak się dobrze przyjrzeć - inwestowali w siebie raczej to, co dostali od rodziców.

              • 5 0

          • Takie to słodkie pierdzenie grzesiaka

            • 0 1

    • Gospodarcza

      Wbrew konstytucji ogranicza się wszelkiego rodzaju swobody !

      Bez wprowadzenia stanu klęski nie ma prawa do ograniczeń czegokolwiek

      • 3 1

    • Będzie...

      Może i wydaję z 500zł mniej tygodniowo, ale co mi po tych oszczędzonych pieniądzach, jak za chwilę zje to hiperinflacja?

      • 5 0

  • ojej ;) (67)

    • 60 85

    • No ja też tak mogę wyliczać (41)

      Oj chciałem akurat teraz zrobić wyprawę dookoła świata - nie zrobię, bo granice zamknięte. Planowałem skonstruować samochód i dać zarobić setce firm - niestety nie zobaczą miliona moich pieniędzy na swoich kontach. Kurde, a chciałem codziennie jeść w najlepszych restauracjach trójmiasta - ajjj, codzienne 1000 zł nie zostanie wydanych

      • 25 21

      • teraz nie naszło (40)

        a co broni autorowi tego "felietonu" przelać wszystkie te sumy pieniędzy tym przedsiębiorcom, które wymienił? przedszkola, nauczycielki, restauracje itd? jak tak się o nich martwisz, to z usługą, czy bez możesz spokojnie im kasę dać

        • 26 15

        • otóż to , taka nauczycielka nie dostanie kasy od klientów ale... (38)

          sama też swojej kasy nie wyda na usługi, z których korzystała. W zasadzie w tej sytuacji to nastąpiło tylko wstrzymanie transakcji i ruch pieniądza a nie ma fizycznych strat i zniszczeń tak jak w przypadku wojny. Moim zdaniem ten nadchodzący kryzys jest wyolbrzymiony przez januszy biznesu i innych, którzy jechali ciągle na minusie albo żyli ponad stan.

          • 21 8

          • (37)

            Bo nie masz zielonego pojęcia jak wygląda i na czym polega prowadzenie własnego biznesu. Podejrzewam, że nawet nie zdajesz sobie sprawy z tego, że Twój pracodawca odprowadza za Ciebie składki na ZUS i PIT i ponosi wiele innych kosztów, pomimo braku wpływów. Jak zbankrutuje, a Ty stracisz pracę i nie otrzymasz wynagrodzenia za ten okres przestoju, to się okaże czy właśnie w tej chwili nie żyjesz ponad stan.

            • 15 14

            • to kiepska firma jak po miesiącu plajtuje (26)

              • 16 9

              • (25)

                Nie masz pojęcia o czym mówisz. Załóż sobie firmę, zatrudnij 100 osób i wypłacaj im średnio 5tys miesięcznie (średnie miesięczne wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw w grudniu 2019 r. wynosiło 5604,25 zł brutto), to w dwa miesiące masz milion. Do tego pozostałe koszty: składka na ubezpieczenie społeczne, fundusz pracy, fundusz gwarantowanych świadczeń pracowniczych, a to są tylko koszty związane z zatrudnieniem. Myślę, że spokojnie można przyjąć, że wszystkie koszty przekroczą wartość 2 milionów zł. A teraz powiedz mi która niekiepska firma, zatrudniająca tylko 100 osób, trzyma na koncie kilka milionów na wszelki wypadek, zamiast je inwestować?

                • 17 9

              • no i masz odpowiedź (5)

                należało trzymać ten milion a nie inwestować w bzdury, ale jak jest się hura optymistą i z góry się zakłada, że eldorado będzie trwało wiecznie to takie są efekty

                • 9 12

              • (3)

                Inwestować w bzdury? Człowieku na prawdę proszę Cię, nie wypowiadaj się w tematach, o których nie masz pojęcia. Chciałbyś pracować w firmie, która nie inwestuje, a tylko odkłada pieniądze do sejfu, bo nawet odkładanie ich na koncie bankowym jest w tej sytuacji ryzykowne, bo bank za chwilę może okazać się niewypłacalny i nikt tych pieniędzy nie zobaczy.

                • 13 10

              • czyli w firmie ktora inwestuje zamiast zarabiac, kosztem interesu firmy? nie wiem, czy chcialbym sie tam zatrudniac (2)

                "niestety inwestycja nam nie przyniosla spodziewanych zyskow, nastepny miesiac robicie charytatywnie zuczki, musimy sie odkuc przeciez" - fajny scenariusz, taki calkiem rozsadny!

                • 2 2

              • Firma która inwestuje zamiast odkładać pieniądze na koncie.

                Tak do d... z taka firma.... januszku na tym polega ze prowadzenie firmy ze pieniądze które firma zarabia puszcza się w obrót. A nawet jak są pieniądze na koncie to lepiej wszystkich zwolnić i zamknąć firmę i zabrać kasę a nie narażać się na milionowe straty naprzyklad na wypłaty dla takich jak Ty.

                • 6 0

              • O co Ci chodzi? Inwestuje się po to by zarabiać więcej. Inwestuje się np. w sprzęt na którym pracujesz, by Twoja praca była bardziej wydajna, w nowoczesne technologie, w programy rozwojowe własnych produktów. Jasne nie wszystkie inwestycje są trafione i wiążą się z ryzykiem, ale cel jest zawsze taki sam- by firma zarabiała więcej.

                • 2 2

              • Trzymać milion w skarpecie?

                A może jeszcze w banku jako cyferki na 1 procent rocznie? Nie inwestować? Normalnie nie wiem czy się śmiać czy płakać.

                • 7 1

              • (10)

                przecież większość tych januszy leci na mikropożyczkach a nie na inwestycjach, bo chyba mieszkanie z utrzymanką to nie jest poważna inwestycja

                • 12 4

              • (9)

                Pisząc "januszy" masz na myśli przedsiębiorców? Spróbuj kiedyś wyjść z jakąś inicjatywą i załóż własną działalność gospodarczą, zamiast tylko wyciągać rękę po wypłatę na zasadzie: ja robić, ja wymagać, ja się nie interesować i przestań się ludziom pakować z buciorami w ich prywatne życie. Zawiść, zazdrość, czy o co Ci chodzi z tym mieszkaniem i utrzymanką?

                • 10 9

              • (6)

                "wyciąga rękę po wypłatę" no i wyłazi cwaniaczek cebulaczek co to uważa się za pana dobrodzieja bo łaskawie pensje za wykonaną robotę daje.

                • 4 2

              • (5)

                Nie to raczej ty cebulaczku łaskawie wykonujesz pracę za którą ktoś ci płaci i myślisz, że ci się praca należy, tak ot po prostu, bo kiedyś była gwarantowana dla każdego, a sam nigdy żadnego miejsca pracy nie stworzyłeś. Zapewne jeszcze kradniesz z pracy sr*jtaśmę, papier, długopisy, albo spuszczasz paliwo z baku firmowego auta, bo ci się należy, prawda?

                • 2 4

              • (4)

                a ty myślisz, że ci się niewolnik należy o tak po prostu :D i ma tańczyć, śpiewać, nie marudzić, nie dbać o swoje prawa i przejmować się losem firmy na równi z tobą :D i jeszcze te podejrzenia o kradzież długopisów, oj, zaiste poważną firmę musisz prowadzić ;)

                • 3 1

              • (3)

                Dlaczego niewolnik? Czy ktoś cię zmusza do pracy? Jak Ci się nie podoba to znajdź sobie lepszą, albo załóż własną firmę. Jesteś wolnym człowiekiem, ale jak Ci się nie chce, nie potrafisz, albo się boisz, to szanuj chociaż człowieka, który stworzył Tobie miejsce pracy. Ja akurat gościu prowadzę jednoosobową działalność. W przeszłości zatrudniałem kilka osób, ale zbyt wiele nerwów mnie to kosztowało. Dla takich jak Ty nie warto się poświęcać. A jeszcze wcześniej pracowałem w różnych miejscach, na etacie i widziałem jakim jest nagminnym procederem, okradanie pracodawcy. Nawet w sklepach więcej kradną pracownicy niż złodzieje z zewnątrz.

                • 3 2

              • (2)

                "poświęcać się", a pewnie jeszcze w to wierzysz :D ciekawe co o twoim "poświęceniu" powiedzieliby pracownicy, a nie, to przecież nie ludzie, tylko hieny i sępy żerujące na błogosławionym męczenniku mikroprzedsiębiorczości ;) i standardowa odpowiedź janusza biznesu na pytanie pracownika o, na przykład, pensję - "znajdź se lepszą pracą/ zausz firme/ mam 100 ukroli na twoje miejsce" ;)

                • 1 2

              • (1)

                Na prawdę nie rozumiem dlaczego nie założysz własnej firmy, w której pracownicy będą traktowani w wyjątkowy sposób i będą dostawali podwyżki, gdy tylko o nie poproszą i nigdy nikt nie zostanie zwolniony. Przecież każdy będzie chciał dla Ciebie pracować. Będziesz wielki, bogaty i kochany przez wszystkich, a dzieci będą Cię pokazywały palcami na ulicy: Patrzcie to ten pracodawca, jedyny w swoim rodzaju!

                • 4 2

              • skąd pomysł, że miałabym chcieć założyć własną firmę? skończyły się argumenty "poświęcającego się przedsiębiorcy karmiącego niewdzięcznego pracownika własną krwawicą"? ktoś ci naiwniaku wmówił, że tylko własny biznes i firemka się liczy? a ty to łyknąłeś jak pelikan i już ci się wydaje, że grasz w jednej lidze z kulczykami, przestań oszukiwać sam siebie.

                • 1 3

              • przedsiebiorca jest zwolniony z odpowiedzialnosci za swoje przedsiewziecie? (1)

                kapitalizm prima sort, jeszcze brakuje wyciagniecia lapy na zasadzie: kapitanie panstwo dej, albo. zapomoge, albo krecic biznes na grubo, najwyzej staruchy sie pozarazaja przeciez... a mieszkanie z utrzymanka mozna zawsze sprzedac, tak jak ten przecietny "nikt", podgatunek wobec janusza, znaczy sie wielkhiego przedsiembiorcy, mogl zmienic zawod i wziac kredyt... rynek ureguluje przeciez

                • 1 2

              • co za brednie!

                • 0 0

              • wysyłasz ludzi na postojowe i już masz swoje miliony w kieszeni (4)

                za które przewegetujesz, ale widać taki z ciebie przedsiębiorca jak z koziej d*py trąba

                • 7 6

              • (3)

                To tylko w tvp tak słodko wygląda. Przede wszystkim jest to tylko dopłata do pensji w wysokości nie większej niż 2080zł i jest uznaniowa. Może ZUS udzielić takiej pomocy, ale nie musi. Poza tym powiedz mi jak długo ZUS będzie mógł takiego wsparcia udzielać i skąd weźmie na to pieniądze, jeśli ma deficyt nawet przy normalnie działającej gospodarce?

                • 4 1

              • Nawet nie wiesz czym jest postojowe cymbale (2)

                Nie dziwię się że ci firemka pada

                • 3 1

              • Czym jest "postojowe"? (1)

                W przypadku, gdy pracodawca będzie musiał zamknąć swój zakład pracy albo jego część, bądź gdy nie ma możliwości polecenia pracownikowi wykonywania pracy zdalnej zastosowanie znajdzie art. 81 § 1 Kodeksu pracy.
                Z przepisu tego wynika, że pracownikowi za czas niewykonywania pracy, jeżeli był gotów do jej wykonywania, a doznał przeszkód z przyczyn dotyczących pracodawcy przysługuje wynagrodzenie:
                - wynikające z jego osobistego zaszeregowania, określonego stawką godzinową lub miesięczną (dotyczy to pracowników wynagradzanych w stałej stawce godzinowej, np. 20 zł za godzinę lub w stałej stawce miesięcznej, np. 4 tys. zł miesięcznie - ci pracownicy, także w czasie przestoju, otrzymają te stawki wynagrodzenia),
                - jeżeli ww. składnik wynagrodzenia nie został wyodrębniony przy określaniu warunków wynagradzania - pracownikowi przysługuje 60% wynagrodzenia (dotyczy to m.in. pracowników, którzy otrzymują wynagrodzenie akordowe lub prowizyjne, tj. wynagrodzenie określone jako stawka za ilość wytworzonych produktów bądź określony % przychodu/dochodu/zysku).
                W każdym przypadku wynagrodzenie to nie może być jednak niższe od wysokości minimalnego wynagrodzenia za pracę, ustalanego na podstawie odrębnych przepisów.
                Należy bowiem uznać, że konieczność zamknięcia zakładu pracy w celu przeciwdziałania COVID-19 będzie przyczyną dotyczącą pracodawcy - mimo, że będzie to przyczyna niezawiniona przez pracodawcę (podobnie jak odcięcie prądu w mieście w tym również w zakładzie pracy co uniemożliwia pracę, powódź która zalała zakład pracy itp.)
                Źródło: Państwowa Inspekcja Pracy.

                Pytanie do Ciebie:
                Jaką zatem kwotę musi wypłacić pracodawca pracownikowi zatrudnionemu na umowę o pracę ze stałą stawką miesięcznego wynagrodzenia w wysokości 5,5tys zł???

                • 1 2

              • Czego nie kumasz?

                Albo skracasz wymiar pracy do 0,8, a pensja spada do 80% z czego 40% pokrywa rząd (max dadzą ok 2000). Albo wysyłasz ludzi do domu i pensja spada do 50% z czego 50% pokrywa rząd (ok 1300 max). Policz teraz sobie ile zaoszczędzisz, albo zamknij firmę. Powołujesz się na stare przepisy a nie te z tarczy antykryzysowej

                • 1 1

              • a dlaczego ma zakladac firme na 100 osob i wyplacac srednie wynagrodzenie? (2)

                znasz takie zaklady fryzjerskie osobiscie? ile wypracowuja zysku? bardzo chetnie poczytam o jakiejkolwiek frimie, w ktorej od prezesa po sprzataczke 100 osob zarabia srednia krajowa, i najlepiej jeszcze na umowie o prace, bo to musi byc kawal dobrego sajensfikszyn...
                brak poduszki finansowej to tez powszechna choroba, bo "poszlo na inwestycje"? ciekawe - moze na nozyczki o superareodynamicznym profilu?

                • 2 5

              • (1)

                Czy ty myślisz człowieku? Nie wypłaca wszystkim średniego wynagrodzenia, tylko tyle wynosi średnie wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw, to znaczy, że jak zatrudniasz 100 osób, to średnio tyle zarabiają. Jeden zarabia 7tys a drugi 3ty, średnio daje 5tys. Jeśli takich podstaw nie ogarniasz, to proszę Cię- zachowaj swoje przemyślenia dla siebie.

                • 2 0

              • Firma która płaci ludziom zatrudnionym na umowę o pracę

                Po 7 tys, zatrudnia 100 osób i nie ma żadnych rezerw finansowych, oraz nie potrafi wdrożyć rozwiązań rządu po to aby przetrwać jest skazana na likwidację i nikt po niej nie będzie płakać. Przetrwała na rynku tylko dlatego że było chwilowe gospodarcze eldorado

                • 0 1

            • nawet bez wynagrodzenia przeżyję z odłożonych oszczędności (9)

              a jak rozpierducha się skończy to nowe biznesy i miejsca pracy będą rosły jak grzyby po deszczu. Poza tym już jest ten pakiet pomocy państwowej, który nie jest zbyt korzystny bo był tworzony w pośpiechu, bez głębszych refleksji ale z biegiem czasu będą go korygować. Niestety tak jak napisałem po d*pce dostaną ci co żyli ponad stan albo irracjonalnie, ale mało mnie to obchodzi bo głównie sami są sobie winni.

              • 11 8

              • (8)

                Tylko, że Twoje oszczędności będą za chwilę warte 1/5 tego co warte są teraz. Tak dużo ich masz i będziesz ten nowy biznes rozkręcał za chwilę? Nie wiesz, nie znasz się, to się nie wypowiadaj.

                • 6 6

              • nie będą

                możemy się założyć o 100 tys zł. chcesz ?

                • 2 0

              • banki nie znikną i po pandemii też będą udzielały kredytów (3)

                popyt na towary i usługi będzie większy niż przed pandemią, więc ten kto będzie miał własny kapitał pierwszy z łatwością dostanie pożyczkę. Z twoich wypowiedzi wynika, że to ty się wziąłeś za działalność, której nie ogarniasz, dlatego tak walisz w portki ze strachu o swój wątły biznes.

                Jeśli chodzi o hiperinflację to wystarczy zawczasu zdywersyfikować swoje oszczędności i po kłopocie. Z drugiej strony to niezłą panikę siejesz - wszyscy na bezrobociu, hiperinflacja, głód, zamieszki i co jeszcze? może antychryst przyjdzie i jeszcze wielki meteor spadnie na Polskę?

                • 9 4

              • (1)

                hej, masz rację, ale tylko z tą hiperinflacją spóźniłeś się o pół wieku... teraz jest mega-nadprodukcja, to już nie czasy Jaruzela gdy wszystkiego brakowało więc ceny mogły świrować w nieskończoność

                • 3 1

              • Gdybyśmy byli w strefie euro, to bym się nie martwił, ale złotówka jest bardzo słaba i niestabilna i wątpię by jej chińska nadprodukcja w czymś pomogła.

                • 3 1

              • Banki na pewno nie znikną. Banki będą trzepać kasę. Tylko, że Ty przecież chciałeś z własnych oszczędności, a nie z pożyczek korzystać, ale dobra weź pożyczkę a w listopadzie będzie powrót pandemii i z czego ją spłacisz wtedy? Nie podzielam Twojej optymistycznej opinii o zwiększonym popycie. Raczej będzie strach, oszczędzanie i brak środków. Ciekawe też jak zamierzasz dywersyfikować swoje oszczędności? W co będziesz inwestował? Myślisz że to takie proste, że to się nie wiąże z ryzykiem? Da ci to tylko tyle, że najprawdopodobniej, w dłuższej perspektywie czasu, nie stracisz wszystkiego, jednak przy ogólnoświatowym kryzysie, nie zapewni ci to płynności finansowej.

                • 3 1

              • skad wiesz, jak wygladaja moje oszczednosci? obrazy, zloto, ziemia tez straci po 1/5, czy tylko 1/3? (2)

                co za prorok?

                • 1 1

              • (1)

                Realną wartość obrazów, złota, ziemi, poznasz wtedy, gdy będziesz chciał je sprzedać i dostaniesz konkretne oferty. Przy ogólnoświatowym kryzysie korzystnych ofert możesz nie dostać, a raczej się nimi nie najesz, więc nie mając pracy i chcąc przeżyć, dostaniesz za nie może połowę ich domniemanej wartości.

                • 1 0

              • Ja

                Wiecie czym się różni od was januszy ten co was tu krytykuje? Jednym. Ani wy ani on nie nadajecie się do prowadzenia biznesu i nie umiecie tego robić. Tylko ten co was krytykuje zdaje sobie z tego sprawę a wy nie. Ja mam przedsiębiorstwo, w jednej z zamkniętych przez rząd branż. Ale mam tez kasę i chętnie wykupie wasze restauracyjki, przejme leasingi i was wypre z rynku i będziecie u mnie kelnerami. Właśnie z tego powodu o którym mówi ten co "nieumieprowadzicbiznesu". Ja mam kasę bo nie inwestuje bezmyslnie żeby być na zero tylko mam plan na 10 lat do przodu. I przewidziałem kryzys bo tylko de.bil zakłada ze zawsze będzie prosperity. Ja mogę sobie gwizdac na dochody do października nie mieszać zwalniać ludzi. A zaraz zaraz, przecież zapomniałem, nie mam auta i korzystam z komunikacji publiczne. A kurcze i mieszkam w bloku. A wy januszki? Mercedes na leasing? Willa w kredycie? Boli? Bezmyślność ma bolec

                • 0 0

        • dlaczego ma to robić charytatywnie co będzie miał w zamian? on jest konsumentem a nie darczyńcą, dlatego lepiej kupić jakieś "vouchery" na kino czy kolację ważne na przyszłość, nic nikomu za darmo!

          • 1 1

    • Pieniądze chwilowo oszczędzone wydacie w ramach odłożonego popytu (23)

      od razu po odwołaniu epidemii.
      Impreza będzie jak po zakończeniu wojny. Wszyscy polecą imprezować, kupować na gwałt ciuchy, buty i wszelkie sprzęty, a ta kasa szybko napędzi pozostałe gałęzie gospodarki.
      Roboty jest pełno.
      Trzeba tylko do tej roboty wrócić.

      • 23 10

      • tak jest, płaczą tylko ci co narobili se długów przez nieodpowiedzialny styl życia (11)

        jak tylko pandemia przygaśnie to będzie takie odbicie, że w miesiąc odrobimy kilkumiesięczne straty. Bez wielkich strat w ludziach i braku materialnych zniszczeń żadnego wielkiego kryzysu nie będzie.

        • 13 7

        • (10)

          Co za prostacki sposób myślenia. Jak stracisz pracę i nie dostaniesz wynagrodzenia, to akurat będziesz miał z czego sobie odbić. Cała gospodarka, od lat, jedzie na kredytach, nawet budżet państwa oparty jest na pożyczkach i dzięki temu Ty też jesteś zadłużony (dług publiczny).

          • 11 8

          • jak nie miałeś oszczędności to się nie odbijesz (9)

            a w twoje miejsce wejdzie ktoś kto je miał, konsumentom to wisi kto jest właścicielem. Np. ciągle słyszę i czytam, że kawiarnie i restauracje dostaną po nosie, jakie to straszne olaboga, tyle że one i tak się otwierały i zamykały co pół roku nawet przed pandemią i jakoś nikt z tego powodu nie szlochał.

            • 14 3

            • (8)

              i myślisz, że z tych Twoich oszczędności, które z każdym dniem tracą na wartości, otworzysz zaraz restaurację, bez zaciągania pożyczki i będziesz miał od razu tylu klientów, że spokojnie zarobisz na koszty i na swoje utrzymanie? Kto będzie te restauracje otwierał, gdy większość przedsiębiorczych ludzi popadnie w problemy finansowe? Kowalski, co całe życie pracował u kogoś?

              • 4 7

              • (5)

                no to czas zacząć się januszku przyzwyczajać do myśli, że jak zwiniesz biznesik to też przez resztę życia będziesz "pracował u kogoś". najwyraźniej nie jesteś tak dobrym biznesmenem za jakiego chciałbyś uchodzić na osiedlu.

                • 2 2

              • (4)

                Albo się nie poddawać i próbować dalej. Rzadko kiedy już pierwszy biznes okazuje się być tym trafionym. Ty zapewne byś wolał PRL'owską gospodarkę z państwowymi zakładami pracy i dlatego nie możesz przeżyć, że ktoś wychodzi z własną inicjatywą.

                • 1 2

              • (3)

                no to bujaj się ze swoimi biznesikami ale nie kwicz ludziom w rękaw, że ci się nie powodzi albo pierwszy lepszy wirus kładzie cię na łopatki

                • 1 2

              • (2)

                Pierwszy lepszy wirus??? Pamiętasz kiedyś taką sytuację, żeby nakazywali zamknięcia większości firm, a ludziom kazali siedzieć w domach? Jakbyś był bardziej rozgarnięty, to zrozumiałbyś, że to głównie o Ciebie chodzi. Twój pracodawca sobie jakoś poradzi. Ogłosi upadłość, syndyk rozdzieli majątek firmy, najpierw swoją działkę weźmie skarb państwa, potem banki, a potem może i dla Ciebie coś zostanie i może dostaniesz część wynagrodzenia. On sobie za jakiś czas otworzy nową firmę z mniejszą ilością pracowników, a ty zostaniesz bez pracy. I nie kwicz potem ludziom w rękaw, że Cię ktoś okradł, czy oszukał.

                • 1 2

              • (1)

                no to w czym problem? przecież sobie poradzisz ;)

                • 1 0

              • Może w tym, że jesteś głupi i niczego nie kumasz?

                • 1 2

              • a dlaczego nie? panem Januszem Wielkhim Przedsiembiorcom trzeba sie urodzic? (1)

                • 2 2

              • W pewnym sensie tak. Trzeba mieć odwagę i inicjatywę i pomysł i ambicję i być gotowym na wyrzeczenia. Niektórzy mają od urodzenia postawę roszczeniową i się na przedsiębiorców nie nadają.

                • 2 1

      • (10)

        Wielu już nie wróci bałwanie.

        • 6 7

        • To zamiast Kowalskiego (9)

          Pojawi się Wiśniewski. Spokojnie spokojnie... Teraz pozamykali ale potem ruszą do swoich interesów jak dziki! Teraz płaczą ale wcześniej jak kasiorke trzepali to byli panami...

          • 10 8

          • A Zielińscy będą oszczędzać, bo zaczną mniej zarabiać. To proste. (2)

            • 4 1

            • (1)

              A przy hiperinflacji ich oszczędności będą się same rozmnażać.

              • 2 2

              • a jak ich wirus trafi, albo karetka do zawalu nie dojedzie

                to za oszczednosci wrzucone do trumny zmartwychstana

                • 2 1

          • prawda

            np. co to dla mnie za różnica, że przed pandemią latałem liniami X a po będę latał liniami Y (samolotów nikt nie zezłomował) czy przed zarazą nocowałem w hotelu należącym do Pana Iksińskiego a po zarazie w tym samym budynku (bo przecież nikt go nie zburzył) ale hotel będzie miał inną nazwę i właścicielką będzie Pani Igrekowa.

            Jak ktoś prowadził biznes z głową to jeszcze się wzbogaci na tym kryzysie, a jak się żyło na hura to trudno, zbankrutują i pójdą na kasę do biedry czy na ciecia - na chleb będzie.

            • 10 4

          • (4)

            Dlatego jesteś zwykłym robolem, bo nie pojmujesz tych zależności, jak zresztą większość tu się udzielających. Nie macie zielonego pojęcia o czym mówicie.

            • 5 7

            • (2)

              odezwał się wielki janusz restaurator co za pożyczone pieniądze kotleta na bułce serwuje i zatrudnia za grosze studentki z Ukrainy a całe zarobki wydaje pierwszego dnia bo już teraz, teraz, teraz musi mieć telewizor na całą ścianę, sportową brykę i willę na wyp*zdowie.

              • 10 3

              • W dodatku smażą te kotlety na klęczkach

                Bo Janusz ma duże potrzeby.

                • 6 0

              • Nie trafiłeś robaczku. Nie jestem restauratorem i nikogo nie zatrudniam, pracuję sam, na własny rachunek i mam oszczędności, które z każdym dniem tracą na wartości i co bym z nimi nie zrobił, to zapewne i tak stracę, bo każda inwestycja jest dziś wyjątkowo ryzykowna, jak nigdy dotąd, podobnie jak trzymanie ich w skarpetce, bo w banku też już nie są bezpieczne.

                • 3 4

            • dlatego ty dla odmiany jestes biedakiem mentalnym, ktory tez bedzie robil u janusza

              i bedzie sie mu dawal dychac, z tym ze ty widocznie tak lubisz, kochanienki - to sie nazywa syndrom sztokholmski, albo ukucowienie, skoro juz przyjales ze dyskutujemy na odzywki

              • 0 1

    • odezwał się siusiumajtek na etaciku za 2 tys niezdolny do jakiegokolwiek ryzyka

      • 0 0

  • Oj tam, oj tam. (12)

    13 emerytura wypłacona, 500+ na koncie. Czego więcej potrzeba do kupienia wyborców?

    • 363 130

    • Wojsko dostanie podwyżki jest super.

      Władza i urzędnicy nie będą głodni. Znając życie po pandemi będą nawet premie i nagrody.

      • 36 0

    • (5)

      Całe szczęście że są te świadczenia... wyobrażasz sobie jak wyglądałaby gospodarka w momencie załamania jakby ich nie było??

      • 16 37

      • (2)

        płacz libków o 500+ jest karygodny bo każdy z nich w łapę kwit bierze ale Twój post jest żenujący, nie masz pojęcia o ekonomii, świadczenia są szkodliwe zarówno w czasach hossy jak i bessy!

        • 27 12

        • (1)

          Masz rację, jest szkodliwe. Nikt z zarabiających półtorej średniej nie powinien dostać żadnych świadczeń..... Ale to oni pierwsi wyciągają ręce po nie.

          • 10 5

          • nikt zarabiający nawet minimalną nie powinien dostać żadnych świadczeń, państwo ma nie zabierać a nie rozdawać ludziom!

            • 6 1

      • Tia.

        Te już ponad 90 miliardów zabrane z kieszeni podatników rzeczywiście ratuje gospodarkę ;-)

        • 9 5

      • Misiu, od kiedy to gospodarka rozwija sie dlugofalowo przez konsumpcje? Eksport i inwestycje a to lezy.

        • 10 4

    • a twoja fundacja lub inna działalność nie przynosząca nic

      lub mało...jednocześnie twój sposób na życie,
      przestaje być zasilana ?...i co teraz? jak performersy? lub inne tego typu dochodowe " firmy"

      • 7 1

    • Wystarczy nie okradać Polaków

      Prosta recepta kolego na poparcie spoleczne

      • 8 5

    • nie cieszcie się, bo nie będzie z czego płacić tych jałmużn/łapówek i na 1000% będą zawieszone (2)

      a że większość społeczeństwa nie myśli i jest roszczeniowa to zaczną ten swój ukochany PiS winić, że to ich wina itd.

      • 11 4

      • Nie no co Ty, wina będzie przedsiębiorców i Unii Europejskiej.

        • 7 3

      • Nie bez powodu TVP dostało 2mld zł co roku przez 5 lat.

        • 10 2

  • (45)

    Nawet wam się nie śni jaki będzie koszt tej ściemy stulecia. I jak bedziecie wyć z bólu i biedy, że daliście się nabrać jak dzieci. Ale wtedy będzie za późno.
    Czasami w ogole mnie nie dziwi, że elity chcą trzymać te szare nie myślące sterowalne masy za mordę i odbierać im prawa w imię ich bezpieczeństwa i troski hahaha.

    • 319 241

    • To, że wirus zbiera śmiertelne żniwo, to nie ściema. (37)

      Niszczy też płuca zarażonych, którzy są bezobjawowi. Konsekwencje tego są na razie odroczone.

      • 67 40

      • Podaj źródła badań bo na razie to wszyscy straszą. (27)

        Natomiast minęło już 5 miesięcy i nie ma żadnych publikacji. Każda choroba niszczy organizm. Zawał może obniżyć twoją wydolność o 70%, grypa też może zrobić spore spustoszenie podobnie jak źle leczona astma.

        • 68 39

        • a ty podaj źródło badań, że to wszystko ściema (19)

          • 45 34

          • (18)

            Zero ofiar a cale wojewodztwo zamkniete. 13 osob w szpitalu i taki cyrk. Masz dowod.

            • 47 45

            • właśnie dlatego zero ofiar głąbie, (4)

              bo "całe" województwo zamknięte. Jakby nic nie zrobili i nikogo nie leczyli, trupy leżałyby po uliach, wtedy byś skumał?

              • 70 36

              • nie oczekuj od paranoików kierowania się logiką (1)

                gościu wierzy pewnie, że jest podłączony do matrixa, że Amerykanie nie wylądowali na Księżycu a piramidy budowały ufoludki

                • 43 16

              • Ale grono ludzi i tak łazi, więc wg was zaraża i nadal 0 trupów? Siedzicie w klatkach i nie widzicie, że mimo to życie tętni i co? Gó..o.

                • 12 17

              • trupy na ulicach tak jak w Szwecji? (1)

                czy Danii?

                • 5 1

              • A Szwecja i Dania nic nie robią?

                Btw. może tam trupy na ulicach nie leżą, ale dane z dzisiaj: Szwecja 6830 zarażonych, 401 zmarło (na ok 10,3 mln mieszkańców), Dania 4841 zarażonych, 179 zmarło (na ok. 5,8 mln mieszkańców), Polska: 4201 zarażonych, 98 zmarło (na ok. 38,4 mln mieszkańców). Jeśli nasze statystyki nie są drastycznie zaniżone (co oczywiście jest możliwe) to wyglądamy lepiej niż wskazane przez ciebie kraje, zatem może ten "cyrk" nie jest taki pozbawiony sensu?

                • 7 0

            • (12)

              Dokładnie Trójmiasto 850 tys ludzi zero zgonów

              • 32 11

              • (10)

                Lombardia 9,5 mln ludzi - 8300 zgonów i ciągle rośnie

                • 25 20

              • (3)

                wiesz że to jakies 0,008% populacji?

                • 23 16

              • To brutalne ale prawdziwe... (1)

                Chciałbyś mieć to szczęście i wygrać taki "los" w tej ruletce???

                • 23 10

              • Ci na raka chyba tez sobie nie zyczyli takiego losu na ruletce? Walnij sie w dekiel, bo nie wiesz co piszesz.

                • 15 6

              • jak już to ok. 0,0874% a i tyle wystarczyło do ostrego paraliżu służby zdrowia w najbogatszym regionie Włoch, więc pomyśl sobie co taki procencik zrobi z naszymi szpitalami

                • 10 1