Fakty i opinie

stat

Jak usuwane są przecieki w tunelu pod Martwą Wisłą


Likwidacja 18 miejsc, gdzie następują przecieki, mycie opraw i osłon przeciwogniowych oraz prace konserwacyjne przez 24 godziny na dobę - tak wyglądają roboty w zamkniętej rurze tunelu pod Martwą Wisłą w Gdańsku zobacz na mapie Gdańska prowadzącej do Letnicy. Pierwszy etap prac potrwa do środy, później ruch zostanie przywrócony, a prace przeniosą się do tunelu w kierunku Stogów. Utrudnienia mają zakończyć się przed poniedziałkowym porannym szczytem drogowym.



Jak często korzystasz z tunelu pod Martwą Wisłą?

codziennie 27%
kilka razy w miesiącu 30%
parę razy w roku 31%
w ogóle 12%
zakończona Łącznie głosów: 2651
Dziewięć miejsc przecieków w każdej rurze trzeba usunąć w tunelu pod Martwą Wisłą. Prace ruszyły w sobotę w nocy. Zanim jednak zdemontowano pierwsze płyty ognioodporne, trzeba było wprowadzić tymczasową organizację ruchu.

- Czekaliśmy do zakończenia sobotniego meczu Lechii i do pracy przystąpiliśmy, gdy ostatni kibice rozjechali się tunelem do domu - mówi Michał Adamkiewicz, kierownik Centrum Zarządzania Tunelem. - Sporo czasu zajęło nam zdemontowanie barier energochłonnych na wjeździe i wyjeździe z tunelu, tak by można było przełożyć ruch w kierunku Letnicy do rury T2.
Po raz pierwszy podwodną przeprawę drogowcy z podobnych względów zamknęli w sierpniu 2017 r. Wówczas jednak zdecydowano o całkowitym wyłączeniu z ruchu jednej rury, a kierowcy, by dostać się na Trasę Sucharskiego i Obwodnicę Południową musieli jechać przez centrum Gdańska. Wówczas kompletnie sparaliżowało to ruch na Jana z Kolna i Marynarki Polskiej, a korki sięgały do ronda w Letnicy.


Tym razem zdecydowano o przełożeniu ruchu w obu kierunkach do jednej rury i jak przyznają nie tylko drogowcy, ale i kierowcy - jest to o wiele lepsze rozwiązanie. Mimo, że korki tworzyły się tam i rano, i po południu.

- Co prawda w poniedziałek rano trzeba było wyjechać z domu 30 minut wcześniej, bo korek w kierunku Letnicy zaczynał się jeszcze przed mostem wantowym, ale wydaje się, że to optymalne rozwiązanie. Bo choć przejazd jest zwężony, to jednak możliwy. Do środy pracujemy w tunelu w kierunku stadionu, potem przeniesiemy do drugiej rury. A pracy jest sporo. W obu rurach pojawiło się po dziewięć przesiąków. Chcemy je wszystkie zlikwidować i mamy nadzieję, że to ostatnie tego typu prace. Wszystkie prowadzone są w ramach gwarancji i wykonuje je firma OHL, która była wykonawcą tunelu - dodaje Adamkiewicz.
Jednocześnie drogowcy apelują do kierowców, by w tym tygodniu zwracali większą uwagę na komunikaty wyświetlane na znakach zmiennej treści i zachowali odpowiednie odstępy między pojazdami. Z tego też względu ograniczono maksymalną dozwoloną prędkość w tunelu z 70 do 50 km/h.

Dystansu i czujności nie zachował w niedzielę jeden z kierowców, doprowadzając do kolizji w tunelu. Utrudnienia w obu kierunkach potrwały kilkadziesiąt minut.



Opinie (203) 6 zablokowanych

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.