Fakty i opinie

Jednolity ubiór dla kierowców? Gdańsk go nie wprowadzi

Kierowcy GAiT mają być ubrani schludnie, ale mogą sami decydować o wyborze stroju. Władze miasta na razie nie zamierzają tego zmieniać.
Kierowcy GAiT mają być ubrani schludnie, ale mogą sami decydować o wyborze stroju. Władze miasta na razie nie zamierzają tego zmieniać. fot. Grzegorz Mehring/gdansk.pl

O wprowadzenie jednolitego ubioru, czyli tzw. dress code'u, dla motorniczych tramwajów i kierowców autobusów zawnioskował ostatnio miejski radny. Jego pomysł spalił jednak na panewce. Władze miasta odrzucenie go tłumaczą zbyt wysokimi kosztami. W poprzednich latach podobna propozycja skończyła się buntem pracowników komunikacji miejskiej.



Czy kierowcy komunikacji miejskiej powinni ubierać się tak samo do pracy?

tak, powinien ich obowiązywać jednolity dress code 24%
nie, powinna panować w tym temacie pełna dowolność 34%
tak samo nie, ale powinni wyglądać elegancko 42%
zakończona Łącznie głosów: 1774
Łukasz Bejm, miejski radny Koalicji Obywatelskiej, zwrócił się do władz Gdańska z propozycją ujednolicenia strojów gdańskich motorniczych i kierowców autobusów.

- Z informacji przekazywanych mi przez mieszkańców Gdańska wynika, że motorniczowie i kierowcy pojazdów gdańskiej komunikacji miejskiej nie mają jednolitego ubioru, co w mojej opinii wpływa negatywnie na wizerunek miasta - napisał w interpelacji Łukasz Bejm.
W związku z tym zapytał, czy miasto rozważa możliwość wprowadzenia jednolitego ubioru dla pracowników komunikacji miejskiej.

Schludnie i estetycznie, ale niekoniecznie tak samo



Jak informuje Piotr Borawski, wiceprezydent Gdańska, sprawy strojów kierowców i motorniczych są uwzględnione w umowach zawartych między organizatorem transportu - Zarządem Transportu Miejskiego w Gdańsku - a operatorami obsługującymi linie tramwajowe i autobusowe (Gdańskimi Autobusami i Tramwajami Sp. z o.o. oraz Przedsiębiorstwem Wielobranżowym BP Tour Piotr Brewczak).

- Obowiązkiem operatora jest zapewnienie obsługi linii przez kierujących pojazdami ubranych schludnie i estetycznie - zaznacza wiceprezydent.
Zdaniem radnego Łukasza Bejma brak dress code'u dla kierowców i motorniczych negatywnie wpływa na wizerunek miasta.
Zdaniem radnego Łukasza Bejma brak dress code'u dla kierowców i motorniczych negatywnie wpływa na wizerunek miasta. fot. Anna Rezulak / KFP
Wymogi dotyczące ubioru dla kierowców w GAiT:

  • długie spodnie,
  • koszula w jednolitych barwach,
  • krawat w jednolitym niejaskrawym kolorze - kierowca decyduje w jakim,
  • w przypadku kobiet: koszula w jednolitych barwach oraz długie spodnie lub spódnica zakrywająca kolana.

Organizator, na podstawie odrębnych zarządzeń, może okresowo zwolnić z noszenia krawata, co jest praktykowane w sezonie letnim na wniosek kierowców i motorniczych.

Sprawdź rozkład jazdy komunikacji miejskiej w Gdańsku



Jeżeli chodzi o drugiego z operatorów - P.W. BP Tour Piotr Brewczak, kobiety prowadzące autobusy zobowiązane są do noszenia granatowych spodni lub spódnicy oraz jasnoniebieskiej koszuli z logo firmy i nazwą na prawej piersi.

Ubiór mężczyzn składa się z granatowych długich spodni, jasnoniebieskiej koszuli (z logo
firmy na prawej piersi) oraz granatowego krawata. Elementem ubioru (kobiet i mężczyzn) jest
także granatowy sweter z wycięciem pod szyją typu "caro" z logo z nazwą firmy. W okresie
uzgodnionym z ZTM dopuszcza się kierowanie pojazdem bez swetra oraz krawata. BP Tour
zapewnia swoim kierowcom koszule i swetry.

Gdańsk nie zamierza zmieniać obecnych zasad



Miasto nie zamierza tych zasad zmieniać. Argumentuje to wysokimi kosztami, jakie pociągnęłoby za sobą wprowadzenie jednolitych strojów, a więc zakup "umundurowania" dla wszystkich zatrudnionych kierowców i motorniczych.

- Wprowadzenie w życie ubioru korporacyjnego dla wszystkich osób prowadzących pojazdy komunikacji miejskiej w Gdańsku było rozważane kilka lat temu, jednak z uwagi na wysokie koszty prace wstrzymano - potwierdza Borawski.

W krótkich spodenkach nie wolno



Miasto nie przychyliło się też do ostatniej propozycji związkowców, by w czasie upałów kierowcy mogli jeździć w krótkich spodenkach.

- O ile jesteśmy w stanie się zgodzić na noszenie w okresie upałów lekkiej, przewiewnej odzieży, o tyle nie wyrażamy zgody na zakładanie krótszych spodni lub innych elementów garderoby odsłaniających partie ciała. To wbrew powszechnie przyjętym zasadom właściwego ubierania się do pracy - argumentował Sebastian Zomkowski, dyrektor ZTM w Gdańsku. - Pełna dowolność, jeśli chodzi o ubiór kierowców i motorniczych, nie byłaby naszym zdaniem wskazana. W wielu zawodach obowiązują zasady dobierania stroju do wykonywanych czynności i powinny one dotyczyć również osób prowadzących pojazdy. Dobrym przykładem mogą być choćby ujednolicone elementy garderoby kierowców autobusów i trolejbusów komunikacji miejskiej w Gdyni - wskazywał.
Latem za sterami komunikacji miejskiej można być w krótkim rękawku, ale już krótkie spodenki odpadają.
Latem za sterami komunikacji miejskiej można być w krótkim rękawku, ale już krótkie spodenki odpadają. fot. Jerzy Pinkas/gdansk.pl

Jak jest w Gdyni?



W gdyńskiej komunikacji miejskiej szereg zasad dotyczących ubioru kierowców obowiązuje już od czasów rządów prezydent Franciszki Cegielskiej. Zapisy w umowach przewozowych dotyczące ubioru są obszerne i szczegółowe. Obowiązkowe są np. koszule w jednym z wyznaczonych kolorów: białym, szarym lub niebieskim. Pozostałe części ubioru, poza wspomnianymi barwami, mogą być jeszcze granatowe lub czarne (chodzi o spodnie lub spódnice).

Obowiązuje zakaz pracy w spodniach i bluzach sportowych oraz ubiorach typu moro. Węzeł krawata u kierowcy musi zasłaniać guzik koszuli pod szyją. Uregulowano nawet to, że koszula pod szyją może być rozpięta tylko na jeden guzik.

- Te zapisy nie wynikają z fantazji dyrektora, tylko z sytuacji życiowych - mówi nam Marcin Gromadzki, rzecznik ZKM Gdynia.
Przykłady? W Gdyni był np. kierowca komunikacji miejskiej, który lubił się chwalić imponującym zarostem na klatce piersiowej. W tym celu rozpinał w pracy wszystkie guziki w koszuli i dodatkowo bujny zarost na torsie pryskał lakierem do włosów. Następnie paradował tak po pojeździe, pod pretekstem sprawdzenia, czy kasowniki działają.

Temat wywołał protesty już 5 lat temu



Pomysł na ujednolicenie strojów kierowców i motorniczych w Gdańsku nie jest nowy i wraca jak bumerang. W 2016 r. zapisy w tej sprawie pojawiły się nawet w umowie na przewóz komunikacją miejską. Dotyczyły one zobligowania pracowników do noszenia jednakowych ubrań - jednobarwnych, granatowych spodni, jasnoniebieskiej koszuli i krawata lub apaszki - w przypadku kobiet. Dodano też, że odzież powinna także posiadać w widocznym miejscu logo i nazwę przewoźnika.

Wtedy pomysł nie przypadł do gustu kierowcom i był jednym z powodów ogłoszenia strajku włoskiego w GAiT. Po negocjacjach z władzami spółki z pomysłu się wycofano.

Opinie wybrane


wszystkie opinie (267)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najnowsze

więcej artykułów »