• Kino
  • Mapa
  • Ogłoszenia
  • Forum
  • Komunikacja
  • Raport

Jemy na mieście: Crazy Butcher - za jakością idzie smak

Crazy Butcher to "rzeźnik" numer jeden w Warszawie. Swoje kolejne delikatesy, z najwyższej jakości starannie wyselekcjonowanymi stekami, świeżymi wędlinami oraz innymi rodzajami mięsa równie wysokiej jakości, a co najważniejsze ze zrównoważonych hodowli, otworzyli także w Gdańsku. Pomysłodawcy wyszli tutaj poza ramy pierwotnej koncepcji i z delikatesami połączyli bistro. I na tym bistro dzisiaj skupię się w kolejnym tekście z cyklu "Jemy na mieście".



Gdzie zjeść w Trójmieście? Wybierz coś dla siebie



Crazy Bucther Bistro mieści się przy ulicy Leśmiana 11Mapka na osiedlu Garnizon. Kameralne wnętrze urządzone jest elegancko. W wystroju dominują szarości, drewno i beton. Uwagę zwraca zielona naturalna ściana i sporych rozmiarów neon z nazwą bistro. Nieduży bar jest schowany w rogu, a za nim znajduje się przeszklona kuchnia, co daje możliwość podglądania pracy kucharzy. Jedna ze ścian wyłożona jest tapetą z motywem wiejskiej zagrody. Do bistro wybieram się przyjaciółmi w pewne niedzielne, jeszcze zimowe popołudnie.

Za kartę odpowiada szef kuchni Roman Kotsan, a menu jest krótkie, oparte rzecz jasna na różnego rodzaju stekach. Zamawiamy następujące pozycje z karty.


  • Przystawka:
  • Kaszanka francuska/ jabłko/ kalafior - 28 zł
  • Tatar wołowy/ mayo chilli/ ziemniak - 36 zł
  • Dania główne:
  • Stek Rib Eye byk - 69 zł ok. 250 g
  • Stek z kapusty/ gorczyca/ brukselka - 34 zł
  • Buerger wołowy/ mayo chilli/ cheddar - 38 zł
  • Dodatki:
  • Ziemniaki/ kwaśna śmietana - 15 zł
  • Deser:
  • Ciastko daktylowe/ sos toffee - 19 zł


Zacznijmy od kaszanki francuskiej (Boudin Noir) z mangalicy - węgierskiej rasy świni karmionej kasztanami. Francuska kaszanka różni się od polskiej przede wszystkim składem. Nie ma w niej kaszy przez co jest arcydelikatna, mięciutka o konsystencji musu i dosłownie rozpływa się w ustach. Ma dość specyficzny słodkawy posmak, który doskonale przełamują kwaskowe plastry jabłka.

Tatar wołowy z ongletu, czyli świecy wołowej został okrzyknięty "boskim". Mięso było świeże i dojrzałe o przyjemnym mięsnym zapachu i subtelnym smaku. Całość aksamitna, i co ciekawe, bez klasycznych tatarowych dodatków, takich jak cebula, ogórek czy grzybki za to z odrobiną szczypiorku i ziemniaczanym chrustem. Ten tatar to prawdziwy rarytas.
1
miejsce: Restauracje
w rankingu Restauracje
Canis Restaurant
Gdańsk, Ogarna 27
9.5

Do przystawek podano nam grillowaną, puchatą focaccię. Była przepyszna. Rib Eye byk to gruby plaster z sezonowanego na steki antrykotu, nazywany też sercem antrykotu. Stek serwowany jest na drewnianej desce. Był to perfekcyjnie, zgodnie z życzeniem, średnio wysmażony kawał mięsa. Do soczystego i aromatycznego steka zamówiłam najlepsze na świecie pieczone w tłuszczu ziemniaki oprószone wędzoną papryką. Doskonale wpasowała się też kwaśna śmietana. Nie skłamię jeśli napiszę, że to był najlepszy Rib Eye byk jaki przyszło mi zjeść w tym sezonie.

Burger został podany w dość ciekawej formie, a mianowicie należało go sobie samemu złożyć. W smaku był fantastyczny. Wołowina była przyrządza perfekcyjnie, wedle życzenia średnio wysmażona. Można powiedzieć, że był to klasyczny, ultra prosty burger, w którym nie było żadnej przesady ani zbędnej filozofii. Cały smak oparty był na doskonałej jakości wołowinie. To naprawdę czuć w każdym kęsie. Smaku dopełniały dodatki takie jak dobra bułka maślana, niezbyt puszysta i nie taka nadmuchana, a lekko chrupiąca z zewnątrz i miękka w środku oraz świetny lekko pikantny sos majonezowy i warzywa.

Stek z kapusty, a dokładnie z czerwonej kapusty, to dość ciekawa propozycja, ale pozostaje jednak w tyle za potrawami mięsnymi. Najsmaczniejsze w tym daniu były dodatki - brukselka i kremowy sos na bazie śmietany i francuskiej musztardy. Mięsną ucztę zwieńczyliśmy bardzo słodkim i bardzo dobrym ciastkiem daktylowym. Intensywną słodycz daktyli i sosu toffee przełamywał kleks kwaśniej śmietany.

Z Crazy Bucther Bistro wychodzimy najedzeni i zachwyceni. Nie ma tu wymyślnych dań, ale za to doskonałej jakości mięsa przyrządzone po mistrzowsku oraz dobrze dobrane dodatki. Chylę także czoła przed profesjonalną obsługą, która potrafi odpowiedzieć rzeczowo i cierpliwie na każde, nawet najdziwniejsze pytanie gości. Nie omieszkałam też nabyć steka w delikatesach, również wybrałam Rib Eye. Był tak samo fenomenalny w moim domowym wykonaniu.

Jednogłośnie z moimi kulinarnymi towarzyszami przyznaliśmy Crazy Butcher Bistro ocenę celującą, bo zarówno klimat, obsługa, sposób podania, jak i smak zdobyły najwyższe noty. Trzymaj tak dalej "szalony rzeźniku".
6.0 /6
Ocena autora
3.3 /6
1 ocena
Ocena czytelników

Opinie wybrane


wszystkie opinie (93)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najnowsze

więcej artykułów »