• Kino
  • Mapa
  • Ogłoszenia
  • Forum
  • Komunikacja
  • Raport

Jest objazd z powodu remontu? Jeżdżą pod prąd


Pod prąd, z pominięciem znaków, wbrew sugestiom drogowców i przede wszystkim przepisom ruchu drogowego - tak od poniedziałku wygląda jazda wielu kierowców remontowanym odcinkiem ul. Kołobrzeskiej na Przymorzu. Wykonawca remontu już wie o problemie i obiecuje, że miejsce pracy zostanie dodatkowo oznakowane.



Czy zdarzyło ci się jeździć pod prąd?

Zobacz wyniki (530)
graf. Trojmiasto.pl
Na początku tygodnia, na fragmencie remontowanej ul. Kołobrzeskiej, między ul. Olsztyńską zobacz na mapie Gdańskaul. Dąbrowszczaków zobacz na mapie Gdańska, drogowcy wprowadzili ruch jednokierunkowy i zamknęli czasowo wjazd w ul. Olsztyńską. Ruch samochodowy odbywa się tam tylko w kierunku Dąbrowszczaków. Kierowcy jadący z przeciwnego kierunku powinni skręcić w ul. Obrońców Wybrzeża. zobacz na mapie Gdańska

Chociaż nowy porządek ruchu trwa już od kilku dni, wielu kierowców wciąż nie może się do niego przyzwyczaić, albo z nim pogodzić i - ignorując znaki - wybiera drogę pod prąd.

Jazda pod prąd to nie wyjątek

- To jakaś paranoja. Od poniedziałku kierowcy urządzają tutaj sobie rajd między pachołkami, jak na placu manewrowym. Przejazd blokuje im tzw. sierżant i stoi znak "zakaz wjazdu", ale kierowcy to ignorują i albo jadą tak długo jak się da pod prąd, albo korzystają z pasa wyłączonego z ruchu, gdzie nie ma nawierzchni asfaltowej i jak gdyby nigdy nic jadą do samego skrzyżowania z Olsztyńską - mówi jeden z mieszkańców Przymorza, który zadzwonił do naszej redakcji.
Gdy w środę wybraliśmy się na miejsce, okazało się, że kierowcy jeżdżący pod prąd, ignorujący znaki, a nawet werbalne ostrzeżenia drogowców, to nie incydentalne przypadki, lecz niemal reguła.

Niewykluczone, że część z nich wjeżdża na plac budowy sugerując się kierowcami, którzy przekraczają znak zakazujący wjazdu i kontynuują jazdę tymczasową drogą, prowadzącą na parking i wyjazd spod bloku przy ul. Kołobrzeskiej 58. zobacz na mapie Gdańska

Autobusy też łamią przepisy

Zamieszanie na remontowanym odcinku powodują nie tylko kierowcy aut osobowych, ale i... autobusów komunikacji miejskiej. Jeden z nich, chcąc ominąć prace drogowców prowadzone na pasie w kierunku Dąbrowszczaków, skrócił sobie drogę, wjechał na pas wyłączony z ruchu i ominął nim korek, jaki powstał przez wolno jadący pojazd służb drogowych.

Aby wyjechać z drogi, na której teoretycznie się nie powinien znaleźć, kierowca autobusu zatrzymał pojazd i wysiadł, by przesunąć jeden ze słupków wygrodzeniowych. Zatrzymanie autobusu i otwarte drzwi sprawiły, że pasażerowie oczekujący na przystanku ruszyli w jego stronę, by wsiąść do pojazdu kilkadziesiąt metrów od niego i dopiero reprymenda od kierowcy przesuwającego na środek jezdni jeden ze słupków sprawiła, że ci wrócili do zatoki przystankowej.

Widok autobusu na pasie wyłączonym z ruchu najwyraźniej zachęcił innego kierowcę, który - gdy tylko autobus wjechał do zatoki - postanowił skorzystać z okazji i - znów na oczach pracowników - przejechał przez teren budowy.

- O problemie dowiaduję się od pana - przyznaje Włodzimierz Bartosiewicz, szef Dyrekcji Rozbudowy Miasta Gdańska, prowadzącej inwestycję. - Być może trzeba się zastanowić nad dodatkowym oznakowaniem tego miejsca i uczuleniem kierowców, by nie łamali przepisów. W ostateczności poprosimy o pomoc policję albo straż miejską, by pouczyła kierowców w tym zakresie. Dodatkowo zamieścimy stosowną informację na naszej stronie internetowej i profilu DRMG na Facebooku.

Opinie (120) ponad 10 zablokowanych

  • Zabory, komuna i 25lat debilnej władzy zobowiązuje do łamania przepisów. (6)

    • 111 30

    • (3)

      Dziwne jest to, że za granicami naszej pięknej krainy, polscy kierowcy są potulni, jak owieczki.

      • 28 1

      • (2)

        To nieuchronność wysokiej kary powoduje ta kulturę poza granicami.

        • 16 2

        • Mylisz się. Nigdzie na świecie nie ma czegoś takiego jak nieuchronność kary. To mit. Poza naszymi granicami działa efekt wysokości kary. Dwa razy się uda, ale jak nie, to dostajesz tak dotkliwy mandat, że masz nauczkę na długo.

          • 13 2

        • To nie nieuchronność tylko wysokość kary

          chłopek pańszczyźniany musi czuć na plecach kij karbowego bo inaczej bryka. Jak taki przybysz z dziczy trafi do cywilizowanego kraju gdzie nie ma czegoś takiego jak tolerancja pomiaru prędkości (Szwajcaria) i parę razy dostanie mandat kilkaset CHF za byle co to już potem lepiej chodzi jak szwajcarski zegarek Nowaka

          • 13 3

    • to nie zobowiązanie

      to myślenie typu Kargul, moja miedza, moja droga, żaden bałwan nie będzie mi mówił co mam robić u "siebie".

      • 12 0

    • Debilizmem w dzisiejszych czasach to jest usprawiedliwianie czyjejś głupoty komuną i zaborami. Natomiast zgadzam się, że drogowcy idą po najmniejszej linii oporu, a może pochodzą z wioski, albo małego miasteczka i nie zdają sobie sprawy ze skutków zwłaszcza w godzinach szczytu takiego wyłączania całego pasa w jednym kierunku .

      • 0 0

  • (2)

    To samo dzieje się na remontowanym odcinku ulicy Pilotów na Zaspie. Niestety, ale chyba nie jesteśmy stworzeni do przestrzegania przepisów.

    • 47 7

    • Oznakowanie (1)

      Jadąc z Czarnego Dworu nie ma oznakowania na skrzyżowaniu z Dąbrowszczaków o zamkniętej drodze. Ludzie skręcają i potem nie mają jak wyjechać, bo za nimi już korek się robi.

      • 9 0

      • Co ty opowiadasz...

        oznakowanie o objeździe i ślepej drodze są tam od zeszłego tygodnia tylko były przekreślone taśmami... w poniedziałek taśmy ściągnięto, tym samym oznakowanie obowiązuje...

        Sugeruję być bardziej uważnym i nie jeździć na pamięć....

        • 1 1

  • No cóż (5)

    Niestety niektórym tak ciężko się przyzwyczaić do zmienionej organizacji ruchu, że po prostu muszą jechać po staremu, bez względu na to jak bardzo przeszkadzają, czy nawet zagrażają innym. A przecież po to jest remont żeby jeździć w bardziej komfortowych warunkach.

    • 36 7

    • No cóż

      i tu się mylisz - ten remont nie jest po to byśmy jeździli w lepszych warunkach
      to bezmyślna decyzja urzędników. Wypadki na Kołobrzeskiej się zdarzały, ale na prostym odcinku od Chłopskiej, a na tym łuku kierowcy jeździli ostrożniej
      Jak zwykle remont zaczęli z d*py strony, nie tam gdzie był potrzebny

      • 11 8

    • Ten remont jest raczej po to aby utrudnić życie niż go polepszyć... :) (2)

      zwężenie grogi i budowa przejścia dla pieszych na łuku... Zaiste napewano będzie bezpieczniej.. AAAa nie zapominajmy o "strefie tempo 30" :)

      • 14 8

      • (1)

        Musi byc strefa 30 i 10 fotoradarów, bo w Polsce każdy twierdzi, że znaki to nie dla niego, a bezpieczna jazdę kończy w rowie lub na pieszym, którego nie zauważył.

        • 10 6

        • Bo przy jezdzie 90km/h na ograniczeniu do 50km/hh, nie widać znaków w trzesacym się pełnoletnim golfie w tedejcy, szybami w pradzie i zaspawana klapą.

          • 6 2

    • jeździć pod prąd to trzeba umić panie kolego.

      a to tylko dobry kierowca potrafi.

      • 0 1

  • (2)

    remont w tym max 200metrowym odcinku trwa 4 miesiąc! to jest jakiś skandal. Nie dziwię się, że ludzie tak reagują

    • 129 20

    • a w efekcie będzie to samo co było poprzednio - z ciasnym przewężeniem na łuku ulicy

      • 22 3

    • poruszam się tam codziennie...

      ... bo jest to mój dojazd do i z pracy. Korzystam z objazdu przez JP II. Remont jednego zakrętu ciągnie się od początku lata. Zatrważające było to że w lato o 6:15 kiedy tamtędy jechałem w jedną stronę i o 15: 20 gdy wracałem NIKT już nie pracował. Budowa była opustoszała. Może (podkreślam) może na palcach jednej ręki można policzyć dni gdy popołudniu mijałem pracującą ekipę. Ale to jest standard jak za Alternatywy 4 żal i rozpacz.
      Do rzeczy. Na środku tego długiego łuku często dochodziło do potrąceń pieszych. Ludzie nie chcieli iść na światła oddalone 100m na końcu łuku ani się ''cofnąć 50m'' aby przejść przez pasy bez świateł przed łukiem. Oczywiście każdy musiał się spieszyć na autobus biegnąc przez środek łuku. Teraz o zgrozo jak na moje będzie tam przejście dla pieszych. Sugeruję po ułożeniu kostki. Dokładnie na środku łuku powstaną pasy!! Idealna widoczność nie ma co! Efekt będzie odwrotny do zamierzonego. Kierowcy nie będą zwalniać bo przecież i po co (było tam 40km/h) a pieszy będzie potrącany tak samo jak przedtem tylko teraz będzie potrącony na prawie. Będzie miał pierwszeństwo i z pierwszeństwem pojedzie do szpitala.
      Remonty 200m wykonuje się w środku lata na 3/4 zmiany w 5 miesięcy. Asfalt kładzie się jak będą już przygruntowe przymrozki, a na jednym z niebezpieczniejszych łuków na przymorzu buduje się pasy jeszcze zachęcając ludzi żeby tamtędy biegli na pobliski autobus. BRAWO dla zamawiającego, projektanta i wykonawcy. POWINSZOWAĆ!

      • 23 2

  • Postawic slupy betonowe (1)

    Na beton najlepszy jest beton...

    • 47 11

    • tam znak na skrzyzowaniu zawiesili łaskawie

      trzeciego dnia po zamknięciu tej części ulicy

      nawet autobus zawracał !

      • 0 2

  • Tylko, że (16)

    jak dzisiaj tam jechałem to jakoś nie widziałem wcześniej znaków mówiących o objeździe. Był tylko zakaz wjazdu w miejscu gdzie ulica była już zamknięta.

    I żeby nie było, nie pojechałem pod prąd tylko zawróciłem :)

    • 57 9

    • jak to (8)

      co najmniej 3 znaki są przed.. może warto się rozglądać a nie jeździć na pamieć ..

      • 7 7

      • (4)

        Jechałem od Czarnego Dworu i jak później zawracałem to szukałem jakiegokolwiek znaku mówiącego o tym wcześniej i nic nie było.

        Jutro się przejadę tamtędy jeszcze raz z ciekawości...

        • 8 4

        • Jak zawracałeś? (2)

          LOL.... oczywiście, że jak zawracałeś to nie było znaków. Jak zawracałeś, to oddalałeś się od remontu więc chyba nie spodziewałeś się znaku "Odjeżdżasz od zamkniętej ulicy, ale gdybyś jechał w drugą stronę, to natknąłbyś się na remont"?

          • 4 1

          • A wiesz, (1)

            że jadąc do przodu można obrócić głowę i zobaczyć co jest za tobą?

            Normalnie magia...

            • 1 1

            • i nagle magicznie otwierają się poduszki powietrzne bo tak patrzyłeś do tyłu żę wjechałeś w coś ( pół biedy jak nie w człowieka) magia magia

              • 0 1

        • to przerażające

          że jeździsz a nie zwracasz uwagi na znaki a co dopiero na inne zagrożenia na drodze.. jeżeli jechałeś od Czarnego Dworu to np masz znak D-4a na skrzyżowaniu ul Czerwonego Dworu z Dąbrowszczaków ...

          • 3 0

      • nie było znaku przez dwa dni- mieszkam tam (2)

        • 0 2

        • A ja jeżdże tam codziennie i jakoś znak widziałem, więc może czas na okulistę?

          • 1 2

        • znaki były już w zeszłym tygodniu tylko przekreślone taśmą

          od poniedziałku taśma usunięta....

          • 1 1

    • Są znaki - tylko trzeba patrzeć (5)

      Sugeruję jeździć z otwartymi oczami. O wiele bezpieczniej, a i znaki łatwiej zauważyć. Zamknięta ulica jest oznaczona z każdej możliwej strony, nachlapane znaków informujących o remoncie jeden za drugim. Remont zresztą trwa już trochę czasu. Ale ludzie jeżdżą na pamięć albo mają wy***ane. "Co, ja mam jechać objazdem? To znaczy że na około mam jechać?"

      • 7 1

      • Gdy remont trwa długo (1)

        to wcale nie oznacza ,że wszyscy o tym wiedzą - Gdańsk nie składa się tylko z Przymorza.

        • 1 1

        • To ciekawe

          Czyli poza Przymorzem znaki wyglądają inaczej?

          • 1 1

      • Niestety, znaki na skrzyżowaniu pojawily sie dwa dni po zamknieciu tej nitki (2)

        jestem mieszkańcem i fotografowałam gdy nie było znaków

        • 1 1

        • Ludzie ogarnijcie się

          Akurat znaki informujące o objeździe oraz o "ślepej uliczce" wisiały w całej okolicy już od tygodnia przed zamknięciem ulicy. Były tylko 'przekreślone' taśmą, aczkolwiek widoczne. Tylko głupi i ślepy nie zwróci na to uwagi, jeżdżąc tamtędy często logika sama podpowiada, żeby pomyśleć o co chodzi i ewentualnie dowiedzieć się zawczasu.

          Najlepiej narzekać. I na tacy wszystko podać. No i wtedy też będzie źle... bo powód zawsze się znajdzie... ech..

          • 1 1

        • Byly znaki

          Ja również jestem mieszkańcem. Około dwa dni przed zamknięciem przejazdu pojawiły się znaki, przekreślone taśmą. W dniu rozpoczęcia prac taśma została zdjęta. Te znaki stoją do dziś. Sprawdź dokładniej co fotografowałeś.

          • 1 1

    • Dokładnie - jadąc z Zaspy nie ma zadnych znaków mówiących o objeździe - tez dziś wylądowałam pod znakiem zakazu i kompletnie nie wiedziałam o co chodzi i co dalej.

      • 0 0

  • Debil debilem pogania! Takich "speców" pozostawił ryzielec łysiejącemu gospodarzowi! (2)

    Sama nadziałam się na nieoznakowane zamknięcie pasa ruchu,zawracałam! Jak pisze ktoś wyżej, k t o płaci matołom za taką 'pracę'? Taki odcinek grzebać tyle czasu?!Skandal!

    • 45 12

    • Kobieca logika? (1)

      To, że nie zauważyłaś znaku nie oznacza, że zamknięcie ulicy było nieoznakowane.

      • 3 1

      • Blondynka

        no coments

        • 0 1

  • (6)

    Przecież zdaniem kierowców przepisów nie znają tylko rowerzyści i pieszy! Ten artykuł to oszustwo!

    • 44 7

    • (1)

      Wszystko jest tu sfałszowane!

      • 9 2

      • Kocie

        weź tabletki

        • 2 1

    • (3)

      I jeszcze ta fałszywa rejestracja! GD nie jeżdżą oplami! To na bank, jakiś ukryty gpu,gka,gwe lub gks... a może nawet ga! Propaganda by oczernić gdańszczan jest zatrważająca! SKANDAL!

      • 5 1

      • (2)

        Tak jest! jam jechał! :) :) :)

        • 2 1

        • (1)

          i jom też miał jechune tamtendyk!

          • 1 0

          • Jo, potwierdzam ja, gwe, bo ja żem cię widzioł, jak ty jechoł

            • 1 0

  • Traugutta (1)

    Traugutta to samo

    • 17 1

    • robota idzie jak krew z nosa to i ludzie tracą cierpliwość

      • 8 3

  • A może by tak... Włączyć myślenie? (8)

    I zamiast bić pianę o to, że nikt nie przestrzega tego przepisu, zastanowić się nad jego zasadnością? Polak to nie wyprany z wolnego myślenia "poprawny" Szwed czy Duńczyk. Jeśli wielu kierowców jeździ tam mimo zakazu - i jakoś daje radę - i jeśli nie ma z tego powodu wypadków - to może najzwyczajniej w świecie należy taki ruch dopuścić? Ograniczenia i techniczne przeszkody na drodze spowodują, że wszyscy w obu kierunkach będą jeździć uważniej i tym bardziej prawdopodobieństwo kolizji zostanie zredukowane. Skoro jeżdżą, to znaczy że się da i zakaz nie ma racji bytu, warto to przemyśleć. A nie biadolić jacy to Polacy chamscy na drodze.

    Żeby nie było - nie jechałem tamtędy, a nawet nie wiedziałem o tym remoncie i zmianie organizacji ruchu.

    • 48 39

    • (1)

      Skoro wszyscy jeżdżą obwodnicą 160 km / h zastanówmy się nad sensem ograniczenia prędkości do 120 czy 100 km / h.

      • 15 5

      • Nie pieprz koleś bzdur !!! Jak tam jestem to jadę do 130 km/h i jakoś większość

        aut wyprzedzam. Więc nie wciskaj kitów tutaj fantasto !

        • 0 0

    • D....il (3)

      A robotnicy niech uskakuja przed samochodami, bo jedzie Janusz i niech tylko ktoś mu zrobi na autku ryse. Winny będzie robotnik, a nie de...il na drodze.

      • 14 5

      • (1)

        Robotnik z natury jest mistrzem uników, to jego najwyżej rozwinięty "skill", więc o co kaman?

        • 6 9

        • za blokerskie teksty słoików "o co kaman" powinni na dwa tygodnie w dyby na Węglowym sadzać.

          • 11 4

      • Kk - to Kaźmierz Kowalski ? Z łaski swej odwal się od tego imienia na J. Wysil

        mózgownicę i znajdź inne określenie na takich ludzi.

        • 0 0

    • a potem będziesz asfalt z kół ściągać?
      wyrównywać koleiny na świeżo wylanej drodze?

      a może przeprowadzić objazd chodnikiem?

      • 6 0

    • w Polsce taki system nie przejdzie, zbyt mało kultury na drodze jest

      • 0 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najczęściej czytane