Kanapka, sterta ubrań i majtki. Najgłupsze skrytki przestępców

Kanapka z serem, szynką i... narkotykami.
Kanapka z serem, szynką i... narkotykami. mat. policji

Kiedy na przestępcy "czapka gore", to przychodzą mu do głowy naprawdę dziwne pomysły. Wybraliśmy top najgłupszych skrytek, na jakie w 2021 roku wpadali rabusie, posiadacze narkotyków i poszukiwani przez wymiar sprawiedliwości. Pod uwagę wzięliśmy nie tylko miejsca, w których ukrywali się sami, ale też gdzie próbowali schować łup albo nielegalne substancje.



Czy potrafił(a)byś ukrywać to, że popełniłe(a)ś przestępstwo?

Zobacz wyniki (953)

Na wszelki wypadek nie chowaj ubrań do szafy



Kryminalni ze Śródmieścia zatrzymali mężczyznę, który był poszukiwany listem gończym przez gdański sąd.

Gdy 38-latek przyjechał do rodziców na święta, wpadł w ręce policjantów. Przed mundurowymi schował się za fotelem pod stertą ubrań.

Zamiast świętować z rodziną, mieszkaniec Gdańska trafił do zakładu karnego, gdzie oprócz Wigilii spędzi najbliższe trzy lata.

Kanapka z serem, szynką i narkotykami



Czy można mieć problemy z policją przez kanapkę? Okazuje się, że tak - jeżeli jednym z jej składników jest woreczek z "białym proszkiem".

32-latek z Rumi, który miał przy sobie nietypową przekąskę, wpadł, bo zdradziło go nerwowe zachowanie. Gdyńscy funkcjonariusze najpierw wylegitymowali mężczyznę, a potem znaleźli w jego kanapce woreczek z białą substancją.

Najbezpieczniej u mamy... w piwnicy



Mama zawsze pomoże i obroni, no, chyba że wystawiono za tobą pięć listów gończych, a ty wychodzisz z założenia, że wtedy najlepiej będzie schować się w piwnicy.

Przekonał się o tym pewien 48-latek, którego szukali policjanci. Mundurowi z Gdyni ustalili, gdzie mężczyzna może przebywać, i w ten sposób trafili do domu jego matki.

- Na miejscu mundurowi zastali matkę poszukiwanego, jednak powiedziała, że jest w domu sama. Mundurowi postanowili sprawdzić, czy kobieta mówi prawdę, i przeszukali wszystkie pomieszczenia - wspominają policjanci.
48-latek trafił z piwnicy do aresztu.
48-latek trafił z piwnicy do aresztu. mat. policji
Po chwili znaleźli 48-latka w piwnicy, gdzie ukrył się, aby uniknąć odpowiedzialności. Stamtąd ostatecznie trafił prosto do aresztu.

Ukradł i schował tam, gdzie kradł, bo chciał zrobić remont



Najciemniej pod latarnią - uznał 37-letni mieszkaniec Gdańska, który - zdaniem policji - włamał się do piwnicy. Stamtąd ukradł przedmioty o wartości 11 tys. zł, m.in. szlifierki, spawarkę, wiertarkę, półki, fugę czy farbę.

Szlifierka przydaje się podczas remontu. Zdecydowanie lepiej jednak mieć swoje narzędzia, niż kraść je sąsiadom.
Szlifierka przydaje się podczas remontu. Zdecydowanie lepiej jednak mieć swoje narzędzia, niż kraść je sąsiadom. fot. sima/123rf.com
Ostatecznie mężczyzna trafił do policyjnego aresztu. W jego mieszkaniu funkcjonariusze znaleźli skradzioną szlifierkę oraz pilarkę. Policjanci odzyskali także inne przedmioty pochodzące z włamania, które... ukrył w dwóch piwnicach bloku, w którym doszło do przestępstwa.

- Mężczyzna tłumaczył policjantom, że ukradł materiały budowlane i elektronarzędzia, bo chciał zrobić rodzicom remont łazienki - wyjaśniają policjanci.

Miał stracha, więc ukrył się w krzakach



"Jak cię złapią na kradzieży za rękę, to mów, że to nie twoja ręka" - kultowy cytat z "Młodych Wilków" za bardzo do serca wziął sobie pewien 26-latek z Gdańska, który z jednego z zaparkowanych w Nowym Porcie aut ukradł katalizator.

Rabusia spłoszył przechodzień, ale działający na miejscu policjanci ustalili, w jakim kierunku uciekł złodziej.

Mundurowi w pierwszej kolejności zaczęli sprawdzać rosnące w pobliżu jednego z bloków gęste krzewy. Przeczucie ich nie myliło. W krzakach znaleźli bowiem 26-latka. Ten tłumaczył się, że chciał wypić piwo, ale się przestraszył i dlatego się schował.

Nie był w stanie się jednak wytłumaczyć, do czego miały mu służyć znalezione przy nim lewarek oraz piła do metalu.

No tam to chyba nie zajrzą?



... uznał pewien 19-latek, kiedy policjanci ruchu drogowego na ul. Marynarki Polskiej zatrzymali do kontroli auto, którym podróżował wraz ze swoim kolegą.

Kiedy kierowca otworzył drzwi, funkcjonariusze poczuli zapach marihuany. W rozmowie z policjantami 21-letni kierowca peugeota, a także 19-letni pasażer zaprzeczyli, że przewożą jakieś narkotyki. Podczas kontroli mundurowi znaleźli przy jednym z mężczyzn środki odurzające.

19-latek ukrył w bieliźnie kilkadziesiąt gramów suszu roślinnego i ponad 100 tabletek ecstasy.

Niedługo później wywiadowcy z gdańskiej komendy miejskiej zauważyli zaparkowane w rejonie Oruni audi. Policjanci przeprowadzili szczegółową kontrolę, sprawdzili w policyjnej bazie dane kierowcy oraz samochód. Podczas kontroli mężczyzna zaczął się nerwowo zachowywać i policjanci podejrzewali, że coś ukrywa.

- Funkcjonariusze wydali kierowcy polecenie, aby wysiadł z samochodu. Gdy 29-latek stał przed samochodem, policjanci zauważyli, że schował coś w spodniach. W trakcie kontroli okazało się, że mężczyzna ukrył w majtkach woreczek foliowy z narkotykami. Sprawca został zatrzymany i przewieziony do policyjnego aresztu - opowiadają mundurowi.

Opinie wybrane


wszystkie opinie (86)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najnowsze

więcej artykułów »

Najczęściej czytane