Fakty i opinie

Karnowski zagrał va banque i znów wygrał

Jacek Karnowski wśród sympatyków po ogłoszeniu zwycięstwa nad Wojciechem Fułkiem. Jeszcze nigdy nie wygrał tak niewielką liczbą głosów.
Jacek Karnowski wśród sympatyków po ogłoszeniu zwycięstwa nad Wojciechem Fułkiem. Jeszcze nigdy nie wygrał tak niewielką liczbą głosów. fot. Krzysztof Mystkowski/KFP

Dla zwolenników: sprawny, lubiący ryzykowne decyzje, często stawiający wszystko na jedną kartę, bardzo skuteczny. Dla przeciwników: autorytarny, narzucający wszystkim swoją wolę, realizujący swoje pomysły, choćby musiał iść po trupach.



Najtrudniejsza chwila w karierze Jacka Karnowskiego: w Prokuraturze Krajowej usłyszał dziewięć zarzutów karnych, w tym o korupcję.
Najtrudniejsza chwila w karierze Jacka Karnowskiego: w Prokuraturze Krajowej usłyszał dziewięć zarzutów karnych, w tym o korupcję. fot. Krzysztof Mystkowski/KFP
Jacek Karnowski ma dystans do siebie i lubi się bawić. Nawet w otoczeniu poważnych osób. Za prezydentem Sopotu siedzą abp. Tadeusz Gocłowski, przewodniczący Parlamentu Europejskiego Jerzy Buzek oraz wojewoda Pomorski Roman Zaborowski.
Jacek Karnowski ma dystans do siebie i lubi się bawić. Nawet w otoczeniu poważnych osób. Za prezydentem Sopotu siedzą abp. Tadeusz Gocłowski, przewodniczący Parlamentu Europejskiego Jerzy Buzek oraz wojewoda Pomorski Roman Zaborowski. fot. Maciej Kosycarz/KFP
Samemu przez lata dostarczał podstaw tym, którzy krytykowali jego bezpośrednie, ręczne kierowanie miastem. Nie zamykał się w gabinecie i nie rządził zza biurka. Żył miastem i jego problemami. Widywano go, jak tłumaczył na plaży turystkom, że piasek to złe miejsce dla niedopałków, widywano także, jak po nocy, spacerując ulicami swojego Sopotu, rugał przez telefon policjantów i strażników miejskich, często za błahostki - a to za brak patrolu, a to za wywrócony śmietnik.

Taki przynajmniej był do wybuchem tzw. afery sopockiej. Po niej zmieniło się prawie wszystko, ale o tym za chwilę.

Do lipca 2008 roku zyskał sławę jednego z najlepszych polskich samorządowców. Karierę zaczął bardzo szybko, bo w roku 1990, czyli w dwa lata po ukończeniu studiów. Został najmłodszym radnym Sopotu. Z miejsca wybrano go na wiceprezydenta miasta. Sam zaczął rządzić dopiero osiem lat później, kiedy przejął prezydencki fotel po Janie Kozłowskim, który wtedy został marszałkiem Pomorza, a dziś jest europejskim posłem PO.

Jak mówią jego współpracownicy, działał szybko i ryzykowanie, ale skutecznie. Miał plan, aby z Sopotu uczynić modny, luksusowy kurort i plan ten stopniowo realizował. Jego program rewitalizacji sopockich kamienic pokazywano jako wzór nie tylko w naszym kraju. Stawiał na duże, widowiskowe inwestycje: przebudowę całego centrum miasta, nowoczesną halę sportową na granicy Sopotu i Gdańska.

Zaliczał też jednak wpadki. O pomyśle Karnowskiego na ograniczenie handlu alkoholem przy głównej ulicy miasta - słynnym Monciaku - mówiła cała Polska. Skończyło się tylko na medialnym szumie i klęsce w batalii z piciem na ulicach, co by nie mówić, najbardziej rozrywkowego z polskich kurortów.

Grunt jednak, że o Sopocie się mówiło. Karnowski sprawił, że Sopot nie schodził z czołówek ogólnopolskich gazet i plotkarskich serwisów, był modnym i przyciągającym bogatych turystów miastem. Wszystko to zresztą odwróciło się później przeciwko niemu.

Czy Sopot skorzysta na kolejnej prezydenturze Karnowskiego?

tak, on zna to miasto na wylot i sprawnie nim zarządza 49%
nie, miastem powinna rządzić nowa krew, a nie ten sam człowiek od tylu lat 51%
zakończona Łącznie głosów: 1323
- Jest po prostu twardy. W takim dobrym tego słowa znaczeniu, chociaż zdarza mu się być apodyktycznym. Ma jednak to, co charakteryzuje dobrych samorządowców: nie boi się podejmowania trudnych decyzji, nawet jeżeli są mało popularne. Przy tym nie jest tak, że, jak sugerują niektórzy, nie potrafi słuchać. Słucha, tylko trzeba dysponować odpowiednimi argumentami - mówi Paweł Orłowski, poseł PO, wcześniej wiceprezydent Sopotu i zaufany człowiek Karnowskiego.

- Zrobił dla miasta wiele, nie mam zamiaru go w żaden sposób przekreślać, jednak ma swoje wady. Duże. Najbardziej zniechęciła mnie do niego jego pycha i to, że nie potrafi przeciwników traktować z szacunkiem. A współpracownikom na każdym kroku lubi pokazywać, kto tu rządzi - charakteryzuje z kolei Karnowskiego Jerzy Hall, przez lata jego współpracownik, od niedawna polityczny oponent wybrany do Rady Miasta Sopotu z listy Kocham Sopot.

Jeden z pracowników sopockiego magistratu: - Wiem, że z boku Jacek wygląda na osobę niezbyt sympatyczną, ale to tylko pozory. Potrafi krzyknąć, zdenerwować się, wyrzucić komuś w niezbyt parlamentarny sposób błędy, jest autorytarny i często mało subtelny, ale dba o swoich ludzi. Kiedy już mu przejdzie złość przychodzi i przeprasza. Nie ma przed tym oporów. My go naprawdę lubimy.

Ale chyba nie wszyscy: - To cham, na korytarzu urzędu potrafi obrzucić pracownika stekiem wulgaryzmów. Szef musi trzymać ludzi krótko, ale są granice - mówi inny pracownik.

To jednak nie trudny charakter jest największą rysą na wizerunku Karnowskiego. W 2008 roku nic nie zapowiadało prawdziwej burzy, jaka miała się przetoczyć przez Sopot. O Karnowskim mówiono, że jest na swojej ostatniej samorządowej prostej. Chwilę wcześniej świętował swoje 10-lecie na stanowisku prezydenta miasta. Miał tylko dokończyć kilka największych projektów, doczekać do końca kadencji i wyruszyć na polityczny front na szczeblu centralnym.

Pozycję wyjściową miał doskonałą. Był jednym z założycieli PO, był też, przez lata, skarbnikiem partii w regionie. Na piłkarskim boisku, w słynnej drużynie "Politycy i przyjaciele", grywał w ataku z samym Donaldem Tuskiem. Do transferu do wyższej ligi jednak nie doszło.

11 lipca 2008 roku całą Polskę obiegło nagranie rozmowy Karnowskiego z sopockim biznesmenem (również członkiem PO) Sławomirem Julke. Karnowski miał w nim domagać się mieszkania, za pozytywną decyzję na temat zabudowy poddasza jednej z kamienic. Kilka dni później rozpoczęło się śledztwo w tej sprawie i, jak mówią urzędnicy, "drałowanie urzędu przez wszystkie możliwe służby".

W mediach Karnowskiego - synonim sukcesu, zastąpił Karnowski - symbol niejasnych powiązań na styku polityki i biznesu, "układu" i korupcji. Sam główny bohater afery jednak nie zamierzał rezygnować, zawiesił jedynie swoje członkostwo w PO (później wystąpił z partii). Do dymisji się nie podał.

Nie zmieniły tego nawet prokuratorskie zarzuty i noc spędzona "na dołku" po zatrzymaniu przez CBA. Karnowski od początku zarzekał się, że jest niewinny, a mówiąc o "jednym mieszkaniu dla mnie" miał na myśli jedynie wspólną inwestycję ze Sławomirem Julke. Sugerował także, że za wszystkim stoją służby, które chciały uderzyć nie w niego, ale w premiera (Julke przed złożeniem doniesienia do prokuratury rozmawiał z Tuskiem, mając przy sobie dyktafon).

Sam premier, przynajmniej początkowo, nie chciał wspierać swojego kolegi. Po tym, jak Karnowski usłyszał zarzuty, pojawiły się ze strony władz PO naciski mające doprowadzić do jego dymisji. On jednak znów zaryzykował i zagrał va banque. Doprowadził do referendum w sprawie swojego własnego odwołania... i wygrał je. Sopocianie zaufali mu, a on obiecał, że kończąca się kadencja będzie jego ostatnią.

Obietnicy jednak nie dotrzymał, znów zagrał va banque i w wyborach wystartował. Chociaż po pierwszej turze, w której pokonał swojego wieloletniego zastępcę - Wojciecha Fułka - jedynie 20 głosami, wydawało się, że kończąca się właśnie kadencja może być jego ostatnią, ostatecznie Karnowski wygrał, powiększając nawet swoją przewagę.

W niedzielę skakał z radości po stole w sopockim Harnasiu. Jego zwycięstwo nie jest jednak tak przekonujące, jak mógł się tego spodziewać jeszcze kilka miesięcy temu. Blisko połowa sopocian głosowała przecież na jego konkurenta.

Nad Karnowskim wisi też cały czas cień rzucany przez toczące się śledztwo. Co prawda kilka miesięcy temu sąd cofnął skierowany przeciwko Karnowskiemu akt oskarżenia do poprawki, ale nie jest to równoznaczne z oczyszczeniem go z zarzutów.

- Chcę łączyć, a nie dzielić - stwierdził tuż po tym, jak zliczono głosy z wszystkich 21 sopockich komisji wyborczych. Na razie Sopot nigdy jeszcze nie był tak podzielony, jak po tych wyborach.

Opinie (228) ponad 20 zablokowanych

Wszystkie opinie

  • Ciekawe za czyja kase tak balował i jego ludziska? (5)

    W niedzielę skakał z radości po stole w sopockim Harnasiu. Jego zwycięstwo nie jest jednak tak przekonujące, Blisko połowa sopocian głosowała przecież na jego konkurenta.

    • 121 36

    • taka jak gardze urzednikami wojskowymi policją (2)

      tak tez tymi co pchaja sie zeby okradac w swietle prawa wspolmieszkancow

      • 10 8

      • a co ci zrobili policjańci i wojskowi (1)

        to jest ich praca kto się tak wypowiada to po prostu idiota a mogę się domyślać mieszka w Sopocie i sam niedawno narozrabiał w pracy tzw \"pracownik cywilny wojska\" został wylany a teraz gardzi pomyśl człowieku co mówisz bo twój zwolennik nie wygrał

        • 7 4

        • to sa ludzie co umacniaja rezim

          a ja jestem za wolnoscia jednostki i przeciwko przemocy instytucjionalnej.

          • 1 0

    • trzeba nam więcej polityków, partii i chętnych do stołków

      • 1 3

    • teraz będzie chapanko
      bo kolejnej rundy nie przetrwa
      ogólnie kosmos przy PL, to włos
      \"dziewięć zarzutów karnych\" i człowiek przechodzi,
      Ludzie!!! no ludzie!!! otwórzcie oczy, boście ślepi!!

      • 4 1

  • Sumienie ruszyło szanownego redaktora i po paszkwilu opublikowanym tuż przed ciszą wyborczą wziął się za bardziej wyważone (7)

    teksty? Pytanie pozostaje nadal otwarte, a sprawa niezakończona: czy redaktor doprowadzi ją do końca i wykaże, kto zameldował przed II turą pozostałe 81 osób i kilkadziesiąt (lub nawet kilkaset) wcześniej i czy miało to związek z nowo wybranym już prezydentem?
    Starczy odwagi czy będzie tylko zagłuszanie sumienia?

    • 75 22

    • Przypominam, że została złamana ustawa o ochronie danych osobowych. (6)

      Wyciek danych (adres, imię i nazwisko) to sprawka Urzędu Miasta i prezydentowi należy sie za to kolejny proces.
      Niedopuszczalne jest podawanie takich informacji bez zgody własciciela danych osobowych.

      • 18 12

      • Również \" złamana\" została cisza wyborcza

        Ciekawe jak zachowa sie PKW. Na tym portalu w sobotę i niedziele prowadzona była za Karnowskim agitacja wyborcza.

        • 17 9

      • należy złożyć protest (1)

        gdyż miało to niewątpliwy wpływ na wynik wyborów.

        • 10 10

        • Trudno się nie zgodzić, bo jak mówią statystyki, codziennie zagląda tu 140 tysięcy osób.

          Niech tylko 1/10 będzie z Sopotu i niech z tego tylko 1/10 przyjmie bezkrytycznie tezy pana redaktora, to mamy 1400 osób zmanipulowanych na kilka godzin przed głosowaniem.
          Ciekawy jestem, czy redaktor czuje bardziej podniętę czy wstyd, że brzydkimi zagraniami i nierzetelnym dziennikarstwem przyczynił się mocno do wygranej cwaniactwa?

          • 16 9

      • Z ustawy o ochronie danych osobowych

        Art. 1. 1. Każdy ma prawo do ochrony dotyczących go danych osobowych.
        Art. 2.2. Ustawę stosuje się do przetwarzania danych osobowych:
        1) w kartotekach, skorowidzach, księgach, wykazach i w innych zbiorach ewidencyjnych,
        2) w systemach informatycznych, także w przypadku przetwarzania danych poza zbiorem danych.
        Art. 6. 1. W rozumieniu ustawy za dane osobowe uważa się wszelkie informacje dotyczące zidentyfikowanej lub możliwej do zidentyfikowania osoby fizycznej.
        Art. 19. W razie stwierdzenia, że działanie lub zaniechanie kierownika jednostki
        organizacyjnej, jej pracownika lub innej osoby fizycznej będącej administratorem danych wyczerpuje znamiona przestępstwa określonego w ustawie, Generalny Inspektor kieruje do organu powołanego do ścigania przestępstw zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa,dołączając dowody dokumentujące podejrzenie.
        Art. 23. 1. Przetwarzanie danych jest dopuszczalne tylko wtedy, gdy:
        1) osoba, której dane dotyczą, wyrazi na to zgodę, chyba Ŝe chodzi o usunięcie dotyczących
        jej danych,
        2) jest to niezbędne dla zrealizowania uprawnienia lub spełnienia obowiązku wynikającego z przepisu prawa,
        3) jest to konieczne do realizacji umowy, gdy osoba, której dane dotyczą, jest jej stroną lub gdy jest to niezbędne do podjęcia działań przed zawarciem umowy na ządanie osoby, której dane dotyczą,
        4) jest niezbędne do wykonania określonych prawem zadań realizowanych dla dobra publicznego,
        5) jest to niezbędne dla wypełnienia prawnie usprawiedliwionych celów realizowanych przez administratorów danych albo odbiorców danych, a przetwarzanie nie narusza praw i wolności osoby, której dane dotyczą.

        • 2 4

      • Wnioski o zarejstrowanie w spisie wyborców nie zostały zakwestionowane przez UM

        - nikogo to nie zdziwiło wcześniej? A może w UM też meldowano więcej całych rodzin pod jednym adresem , dlatego nie wychylano się z tym przed godz. 15 w piątek, gdy zamykają UM? Chętnie poznam adresy i nazwiska pozostałych obywateli Sopotu \\\"meldujących\\\" obcych wyborców.

        • 3 4

      • Naruszona przede wszystkim przepis art. 51.1 ustawy o ochronie danych osobowych

        Art. 51. 1. Kto administrując zbiorem danych lub będąc obowiązany do ochrony danych osobowych udostępnia je lub umożliwia dostęp do nich osobom nieupoważnionym, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.

        • 0 0

  • od kiedy to gra sie publicznymi pieniadzmi i losem ludzi? (1)

    niech sobie prywatnie gra w totka bo on nawet firmy nie umie prywtanie prowadzic.

    • 44 5

    • a jesli potrafi to niech mi minusujacy napisze o tym wyraznie

      • 3 2

  • SZKODA ZE BAWI SIE CZYIMS KOSZTEM a sam nie zapracuje na siebie (3)

    \"Jacek Karnowski ma dystans do siebie i lubi się bawić. \"

    • 43 11

    • zabawa i gra w to

      jak mozna bardziej nagiąc prawo zeby wedlug slow tuska dzialac na grqnicy prawa

      • 9 3

    • Miszkańcy Zopotu to najwyraźniej bezrozumne bydło (1)

      ..skoro wybrali sobie gościa z 6 zarzutami prokuratorskimi w tym 5 o korupcję.
      Ciekawe czym kierowali się wybierając Karnola? Wskazówkami niby profesora Bartola?

      • 10 8

      • Gości nade mną w stu procentach cie popieram
        Byłem głosowałem ale nie na Karnowskiego

        Jestem zniesmaczony

        • 7 4

  • HURRA!!! (9)

    BRAWO Jarek Karnowski!!!! Glos na Ciebie to dobra inwestucja!!!

    • 42 88

    • a od kiedy miasto to firma kilku nieudacznych spolecznych biznesmenow?

      • 4 2

    • też się cieszę

      • 5 3

    • (1)

      Chyba Jacek, a nie Jarek;p

      • 2 0

      • Jednak Jarek

        Niestety ale Jarek, wiem nieco wiecej na ten temat.

        • 1 1

    • Sławek boś oszołom !!
      Moim zdaniem ktoś kto ma tyle zarzutów nie powinien nawet kandydować
      A wyborcy powinni na niego głosować aż do czasu wyjaśnienia sprawy
      No to teraz Jacek K może zrezygnować z posady radnego bo cwaniaczek tak sobie zaklepał dwie posadki

      Żenada

      • 2 8

    • KARNOWSKI

      drugi Leper .,nieważne że są zarzuty i to aż 6, ganili Lepera a tan dostał głosy .Sopot to miasto starszych ludzi którzy nic dookoła siebie nie widzą. to jak to ktoś powiedział \" złogi komunizmu\" sopocianie czy macie honor. jakoś go nie widać

      • 3 2

    • TO JEST JAKIŚ DRAMAT! (2)

      Wybierając takiego cżłowieka na prezydenta sami odbieracie sobie prawo do patrzenia politykom na ręce, do rozliczania ich z afer itp. do krytykowania ich złych zachowań. Przecież wybór tego typu ludzi na prezydentów czy burmistrzów to przyzwolenie na wszystkie przekręty i niejasne interesy, których dokonują. Nie czepiajcie się zatem polityków na szczeblu centralnym... Kurskiego, który jeździ za policją na sygnale i ma w d... przepisy, Drzewieckiego, Leppera i innych tego typu - sami im przyklaskujecie - do wyborów patafiany! Wybierajcie \"czystych i przejrzystych i nieskazitelnych\"... Chory naród!

      • 1 3

      • (1)

        niestety idiotyzm sopocian sięga zenitu

        • 3 3

        • Chore!!

          Wszyscy się zachwycają, że zrobił z Sopotu cudo! Phi! Sopot jest kurą znoszącą złote jajka, która poprostu sama z siebie musi przynosić korzyści - więc wilkie mi halo! sopot ma taką opinię, że ludzie i bez Karnowskiego lgną do Sopotu od wieeelu lat! Karnowski za to potrafi schrzanić... Turniej tenisa - Prokom Open - taki prestiż i już po turnieju! Opera leśna - rozumiem, że obiekt jest w remoncie - można było zrobić na Hipodromie - przecież Festiwal to historia i nieodłączna impreza letnia Sopotu - jakoś Top Trendy mogli zrobić na Hipodromie. Tunel - PORAŻKA -nic nie daje i żadnych korków nie zmniejszył! Wyrzucona kasa! Prokom oddali Gdyni (na korzyść Gdyni oczywiście) więc nie wiem czym się tak zachwycacie w Karnowskim. Co może to spiep...y i jeszcze ma zarzuty! CO ZA JAZDA!

          • 3 2

  • co za czasy!--idziemy na dno! (1)

    Sopocianie zaufali mu, a on obiecał, że kończąca się kadencja będzie jego ostatnią.

    Obietnicy jednak nie dotrzymał, znów zagrał va banque i w wyborach wystartował. W niedzielę skakał z radości po stole w sopockim Harnasiu--!!! Blisko połowa sopocian głosowała przecież na jego konkurenta.

    Nad Karnowskim wisi też cały czas cień rzucany przez toczące się śledztwo.

    • 68 17

    • i co z tego ze blisko polowa glosowala na konkurenta, ale nie blisko wieksza polowa

      a liczy sie zwyciestwo

      • 1 2

  • Nie róbmy polityki! Róbmy bizesy! (3)

    • 60 5

    • nie robmy polityki

      naginajmy prawo

      • 14 2

    • Nie robimy polityki (1)

      Robimy was w ....

      • 17 2

      • ......prawda..kotek i myszka

        .....cala akcja z karnowskim odnosnie tych korupcji jest tak przemyslana--...nie bede sie wywodził...----aby kazdy wiekszy biznesmen od razu wiedzial ze mozna z nim pojsc na uklad - kiedy jest prezydentem Zopotu i przeciez ma \"poparcie\" prezesa spólki Polska--hahah. Tak tak nierozumne stworzenia......
        ---ten koles wyzej calkiem trafnie to ujął - my nie robimy polityki my robimy was w ...a--przykre to ale prawdziwe. Aha - to nie jest sprawa tego prezydenta sopotu i innych miast - ale w skali kraju i swiata .....fiu fiu - ci sa sa na górze to juz ich nie ma--a taki Karnowski i wielu innych jemu podobnych to klakierzy -----administratorzy miasteczek........ble.......brzydze sie polityką i biznesem

        • 2 0

  • Jacku mordo Ty moja... (1)

    • 75 17

    • Wybaczył

      • 11 2

  • To niech teraz zjemie sie menelami z ulicy 1 maja. Masakra tam chodzic. Syf kiła i mogiła. (3)

    • 50 3

    • to los jaki czeka wszytskich mieszkancow sopotu (2)

      • 7 3

      • dobrze ze moga sobie ogladac

        • 3 0

      • prędzej gdyni

        zresztą tam już tak jest-jedna wielka meliniarnia

        • 2 11

  • \" Nawet w otoczeniu poważnych osób. Za prezydentem Sopotu siedzą abp. Tadeusz Gocłowski, przewodniczący Parlamentu (1)

    Europejskiego Jerzy Buzek \" poważne osoby, jeden znany z afery stella maris, a drugi premier, który zostawił polsce dziurę budżetową 40 miliardów zł

    • 31 8

    • . PO to Nieudacznicynarodu, ale biznesmeni własnej kieszeni

      . znów bedzie im zyło sie lepiej, a nam co dadzą???

      • 6 2

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.