• Kino
  • Mapa
  • Ogłoszenia
  • Forum
  • Komunikacja
  • Raport
Skopiowano

Karol, który rapem walczy o swoją stocznię

Wioletta Kakowska-Mehring
11 stycznia 2014 (artykuł sprzed 8 lat) 

Posłuchaj utworu, który napisał i skomponował Karol Woś, monter kadłubów ze Stoczni Gdańsk.


Stocznia Gdańsk. Dla jednych kolebka, dla innych studnia bez dna publicznych pieniędzy, która powinna upaść. A dla Karola? Jego pierwsze miejsce pracy. Miejsce, z którym wiązał duże nadzieje. W piątek, tak jak wszyscy stoczniowcy otrzymał ratę, zamiast całej wypłaty. Liczy jeszcze na to, że zakład uda się uratować. O tym, co go boli postanowił opowiedzieć dzięki hip-hopowi.



Karol Woś od dwóch lat pracuje w Stoczni Gdańsk Karol Woś od dwóch lat pracuje w Stoczni Gdańsk
"Czy wiesz jak to jest, jak może czuć się człowiek, który zarobił 1200. On wie zapewne, że w tym roku nie będzie kolacji, nie będzie wigilijnych prezentów, że to co pchał do przodu, tak naprawdę stało w miejscu"

Karol Woś jest jednym z tych kilkuset pracowników Stoczni Gdańsk, którzy czują, że to "co pchali do przodu, tak naprawdę stało w miejscu." Zakład od roku przeżywa poważne problemy i jak na razie nie zanosi się na ich rozwiązanie. Tym bardziej, że współudziałowcy zakładu, czyli Gdańsk Shipyard Group (75 proc.) oraz należąca do Skarbu Państwa Agencja Rozwoju Przemysłu (25 proc.), nie potrafią dojść do porozumienia.

- Hip-hop jest moją pasją. Przyznam, że do napisania i nagrania tego kawałka namówili mnie koledzy z brygady. Chodzi o to, aby ludzie usłyszeli w końcu, co tu się dzieje. Zrobiłem to tak, jak umiałem. Liczę na to, że parę osób to usłyszy, że dotrze to do kogoś. Do stoczniowców, bo oni zrozumieją najbardziej przekaz tej piosenki. A rządzący? Oni nie widzą więcej, niż czubek własnego nosa - mówi Karol Woś. - Nas się traktuje jak śmieci. Górnik i stoczniowiec traktowani są w tym kraju jak nieroby, żyjące na koszt państwa. A my ciężko pracujemy. Z naszych pensji też płacimy podatki, zresztą na tych, którzy nie pracują też. Najbardziej mi żal tych, którzy oddali temu zakładowi najlepsze lata, a dziś czasem nie starcza im na życie. Cieszę się, jak o naszych problemach ktoś mówi, jak się nie zamiata sprawy pod dywan. Postanowiłem zabrać głos, powiedzieć, co my - stoczniowcy - o tym wszystkim myślimy.

"Gdzie jest sprawiedliwość, która miała być tak blisko, dla nich ludzie to nic więcej niż pesel, imię, nazwisko"

Karol ma 19 lat. Jest monterem kadłubów. W stoczni pracuje od dwóch lat, ale na kasku ochronnym wciąż ma wyryty napis "Młody". Miał zostać budowlańcem, ale w szkole trafił na praktyki do Stoczni Gdańsk. Spodobało mu się i został. Nie żałuje. Tylko czasem, nie tylko przy wypłacie, gotuje się w nim.

- To jest ciężki zawód, głównie fizyczna praca. Trzeba jednak też świetnie znać rysunek okrętowy. Trzeba go rozumieć, wiedzieć jak przekształcić coś z rysunku w rzeczywistość. Tego w szkole nie da się nauczyć - mówi Karol Woś. - Tak naprawdę zawdzięczam tej stoczni to, że mogłem nabyć tę wiedzę. Dlaczego zostałem? Liczyłem na zarobki, na pracę i na doświadczenie. Miało być kolorowo. Z tego co pamiętam, zarobki miały być w wysokości 6-7 tys. zł miesięcznie. A przez ponad pół roku robiłem za 1100 zł. Teraz wyrabiam 2500 zł na rękę, ale ze wszystkimi weekendami i nadgodzinami.

"Walą się ostatnie mury. Padają ostatnie cienie stoczniowej infrastruktury w obecnie chorym systemie. Szczytem bezczelności chwilę przed wynagrodzeniem informować pracowników o tym, że wstrzymano premie".

Praca jest niebezpieczna. - Gdy odpalam palnik, nigdy nie mam pewności, czy nie dojdzie do wybuchu. Zawsze może być jakiś przeciek, może zrobić się zwarcie. Niedawno kolega miał wypadek. Był na sekcji, odpalał klamerkę, która trzymała sekcję i jak odpadła to uderzyła go w twarz. Skończyło się szpitalem - mówi Karol.

Niebezpieczna, ciężka, ale dobrze, że jest. Choć dziś jest jej w gdańskim zakładzie coraz mniej. Ostatnio powiedziano załodze, że będą tzw. przestoje domowe, bo nie ma co robić. Nie muszą przychodzić, ale dostaną 70, może 80 proc. pensji. Trwają negocjacje ze związkami zawodowymi. Niejeden powiedziałby: "super, do pracy nie przychodzą a kasę dostają". - Dla mnie do żadna radość. Poza tym czy da się żyć z 70 proc. z podstawy, czyli np. 1100 zł netto? - mówi Karol Woś.

"Czas nieubłaganie goni, a dług stale narasta, globalny kryzys nastał. Ciężko wstać się wykaraskać. Na halach gasną światła, na wieki już i basta. Postoczniowe tereny projektem Młodego Miasta"

Mimo wszystko Karol liczy na to, że coś się zmieni. Może nie statki, a konstrukcje stalowe będzie stocznia robić, może wstaną na nogi z tych kolan?

- Wcale nie jest tak łatwo znaleźć pracę w innej stoczni. W najlepszych zakładach liczy się staż pracy. W "Remontowej", w której chciałbym pracować, trzeba mieć minimum 8 lat stażu. Jeszcze wiele mi brakuje - mówi młody stoczniowiec. - Najłatwiej zdobyć pracę na umowę o dzieło. Takie propozycje nawet mam. Pracodawca ma niższe koszty, a ja modlę się, żeby nie zachorować lub żeby nie zdarzył się jakiś wypadek. A kredyt? A urlop? A jakaś pewność, że jutro będzie praca, że nie zabierze mi jej monter z Chin, który będzie tańszy? Mój kolega pracuje na takiej umowie, po miesiącu dowiedział się, że nie dostanie 25 zł za godzinę, tylko 13 zł. I co ma zrobić?

Karol mieszka w Drewnicy, niedużej nadmorskiej wsi. Pamięta, że kiedyś w pobliskim Sztutowie, był podstawiany autobus dla pracowników Stoczni.

- Mój wujek, który był spawaczem w stoczni, z Lechem Wałęsą pracował, teraz jak przechodzi obok stoczniowej bramy, to ma łzy w oczach. Ludzie, którzy zniszczyli stocznię nigdy czegoś takiego nie poczują. Kolebki nie ma już dawno. Wraz z pierwszym upadkiem stoczni przestała nią być - mówi Karol Woś.

"Stocznia Gdańska niegdyś potężnym zakładem. Czerpali z niej korzyści, dziś wróżą jej upadek. Powiedz czy to jest moralne, by zasłaniali się prawem, ci co kojarzyć powinni się z uczciwością i ładem"

- To jest mój tekst, moja muzyka. Może to nie jest wokalnie doskonałe, ale... - urywa Karol, a właściwie WoKa, bo tak podpisuje swoje utwory, których sporo można znaleźć na Youtubie. - Bardziej zadowolony jestem z tekstu. Jest prawdziwy. Taki jest hip-hop. On mówi o ważnych sprawach. Tu nie ma miejsca na "widziałem orła cień". Hip-hop mówi o sprawach, o których właśnie się nie mówi. Nie jest to mój pierwszy utwór i na pewno nie ostatni. Na dzień dzisiejszy chcę być stoczniowcem, monterem kadłubów, ale... kto wie.

Na razie, tak jak reszta załogi, Karol Woś odbierze cześć swojej wypłaty. Przy kolejnej dostanie też odsetki za opóźnienie. Ostatnio za dwutygodniowe czekanie na resztę pensji dostał dodatkowe 14 groszy. "Solidarność" wprawdzie obiecywała, że można będzie sobie wziąć chwilówki, kiedy wypłaty nie ma, ale od pół roku i na to nie mogą liczyć, bo związek nie ma pieniędzy.

- Z każdym miesiącem coraz mniej wierzę, ale postanowiłem sobie, że zostanę do końca - mówi stanowczo Karol. - Jest mi pewnie łatwiej, nie mam jeszcze rodziny na utrzymaniu, jak wielu moich kolegów. A jak stocznia upadnie? To pewnie wyjadę zagranicę. Kolega namawia mnie na wyjazd do Norwegii. Sam już tam pracuje. Ja jednak chciałbym tu zostać, tu mam swoich kolegów, swoją Drewnicę, tu są moje korzenie.

I pewnie niejeden zarząd którejś z europejskiej stoczni bardzo się ucieszy mogąc zatrudnić Karola, montera kadłubów z Polski. Bo przecież choć "Młody", to już bardzo dojrzały stoczniowiec.

Miejsca

Opinie (404) 7 zablokowanych

  • eh (50)

    Zamiast bawic sie w utrzymywanie panstwowego bankruta, niech ci stoczniowcy pojda do normalnej roboty. Prywatne stocznie bija rekordy zyskow, a ci dalej gnija razem z panstwowa i dziwia sie, ze nie ma pieniedzy.

    • 129 224

    • (18)

      biją rekordy, heeh a Ty robisz na śmieciówce ;)

      • 50 20

      • (17)

        Posługując się twoją retoryką - dlaczego ten co robi na śmieciówce ma płacić podatki na dotacje dla zakładów?

        • 22 23

        • DAAAAArek... (16)

          Stcznia Gdanska może wiesz może nie jest SYMBOLEM walki o wolność i niepodleglosc dlatego jedynym celem POstkomuny jest jej likwidacja. Przez te 7 lat WSZYSTKO co PELO zrobilo dla niej to nieudana na szczęście proba zmiany nazwy na stocznie "lenina". Przypomne tez "prywatyzacje" stoczni w Szczecinie.

          • 13 29

          • To może zróbmy z niej muzeum,

            a pracowników kustoszami.

            • 28 7

          • (13)

            Symbolem? Panie, Stocznia Gdańska to po prostu firma i tak jak każda inna firma powinna zarabiać pieniądze.

            Przemysł stoczniowy ma kłopoty praktycznie od końca PRL. Po prostu nie bardzo potrafił się odnaleźć w nowych warunkach, bez rynku zbytu w państwach bloku, bez państwowych referencyjnych kredytów. Nie był konkurencyjny więc upadł. Ale oczywiście winny jest temu Tusk?

            • 33 16

            • Darek glupcze...tak winny jest tusk bo rzadzi od 6 lat i nie zrobil nic w obronie stoczni... (11)

              ...takie same problemy miały bo już nie maja stocznie nie dalej jak w Hamburgu. Tam można stocznie uratować a u nas nie? Ale najpierw trzeba wylaczyc TVN.

              • 23 27

              • przemądrzały Tfuuu poczytaj sobie o upadłości niemieckich stoczni (1)

                pod Straslundem. Google powinny wystarczyć

                • 11 11

              • a ty POczytaj sobie o bitwie pod Grunwaldem, wtedy moglismy, teraz nie.

                • 9 9

              • Bara nawet nie wie, że za upadek stoczni odpowiedzialny jest PiS

                który na szefa stoczni mianował etnografa, który praktycznie zrujnował wszystko. Obwinianie Tuska jest w tym wypadku całkowitym nieporozumieniem.

                • 31 11

              • (7)

                Stocznie w Niemczech istnieją głównie dzięki dotacjom. To już wiele mówi o rentowności przemysłu stoczniowego w Europie. Dlaczego niektórym się wydaje ze jakaś branży gospodarki powinna istnieć w danym kraju do końca świata?

                • 11 4

              • mentalni komuniści

                • 5 1

              • Ty jednak jestes fenomenalnym przyglupem (5)

                Ile razy pechowo trafiam na te twoje "wypowiedzi", nie mam watpliwosci, ze mam do czyeniania z patentowym idiota. Najpierw piszesz, ze "to po prostu firma i tak jak każda inna firma powinna zarabiać pieniądze.", a pozniej "Stocznie w Niemczech istnieją głównie dzięki dotacjom" (czyli de facto, przynosza straty, ale z jakiegos dziwnego powodu, panstwo je dotuje - ciekawe czemu?).

                Wszysto ci sie w tej twojej pustej glowce miesza, w ajakimkolwiek temacie bys sie nie wypowiadal...

                Ty biedny intelektualny mlotku, jestes autentycznie jednym z zabawniejszych glupoli jakich widzialem w calym zyciu!

                • 11 5

              • Oczywiscie powyzsze to bylo do DAreka

                Oczywiscie powyzsze to bylo do DAreka

                • 1 5

              • (3)

                Bawią mnie takie docinki. To typowe ataki ad personam, które śœwiadczą o braku argumentów merytorycznych. Zadziwiające jest to, że ludzie którzy twierdzą że się mylę, ludzie którzy mnie obrażają nie podejmują polemiki na gruncie ekonomicznym. W kółko widzę tylko powoływanie się na innych, zwłaszcza na Niemcy, nie widzę żadnej próby podważenia moich argumentów, żadnej próby wyjaśœnienia gdzie i dlaczego się mylę, wyjaśœnienia mechanizmu ekonomicznego który sprawia że dotowanie stoczni czy innych zakładów jest opłacalne. Jedyne na czym bazują zwolennicy dotacji to fakt ze Niemcy tak postępują. Mili państwo, to że Niemcy coœś robią nie znaczy że jest to słuszne, a powoływanie się na to nie stanowi merytorycznego argumentu - to nic innego jak argumetn ad verecundiam, tzn zabieg erystyczny polegający na odwołaniu się do autorytetu. To że ktoœś cośœ robi albo cośœ twierdzi wcale nie znaczy że jest to słuszne. Argument merytoryczny to argument odnoszący się do istoty sprawy, a nie do osób które dany pogląd wypowiadają, popierają lub negują.

                W całej Europie w ostatnich latach robiono wiele głupot (np dotacje dla paneli słonecznych i wiatraków czy podnoszenie płacy minimalnej) a efekt tego jest nadzwyczaj widoczny w ostatnich latach. Dotowanie firm przemysłowych jest złe z kilku powodów - po pierwsze jest to marnowanie pieniędzy podatnika, który mógł te pieniądze wydać w inny sposób wzmacniając inne gałęzie gospodarki. Po drugie taka pomoc rozleniwia sam firmę, która nie musi się starać o rentownoœć bo przeciez i tak dostanie kroplówkę z budżetu. Po trzecie jest to bardzo niesprawiedliwe, dlaczego jedna firma ma być z pieniędzy podatników ratowana przez bankructwem a inne nie? To nic innego jak premiowanie nieudacznictwa - podmioty które sobie nie radzą są ratowane pieniędzmi tych którzy potrafią się utrzymać na plusie.

                • 11 4

              • Darek, odpowiedz jak chlop chlopu - jestes glupi czy biedny?

                po co POdwazac twoje "argumenty" jeżeli ty je sam podważasz? Oto pytanie na miare DArka :)

                • 2 10

              • jak ja slysze takich "reformatorow" (1)

                to chętnie nakopałbym takiemu DArkowi w d*pe.
                Czy ty myślisz ze stocznie można odbudowac ot tak sobie w 2 lub 3 lata? Czlowieku, oprócz całej infrastruktury potrzeba wyksztalcic kadre i nauczyć jej roboty, nawiazac kontakty z uczelniami (dla kogo teraz i za co PG będzie kszlacic inzynierow budowy okretow na OiO?), wyrobić marke, serwis, zbudować siec handlowcow - odbudowac cos takiego nie będzie już możliwe wogole albo będzie potrzeba na to 20 lat.
                Nawet jeżeli przez 10lat trzeba byloby dotować to przedsiębiorstwo to w 11 roku wlasnie to przedsiębiorstwo mogloby uchronic 300 innych firm przed bankructwem i dac prace 10tys ludzi, ale do tego trzeba mieć trochę wyobraźni i wiedzy której ty nie masz za grosz.
                Twoje teorie spisz na kartke, wloz sobie z tylu miedzy nogi i pociągnij z dolu do góry.
                Zrozumiesz to będąc na zmywaku w Anglii razem z zona, synem i corka lezaca i dyszaca pod Niemcem w gdanskim burdelu.

                • 3 8

              • A kto mowi ze stocznie trzeba odbudowac? Kto mowi ze ta stocznia musi istniec po kres czasu?

                Niestety ale patrzysz tylko na jeden koniec kija. Dotowac stocznie przez 10 lat aby w 11 roku uratowala firmy przed bankructwem i dawala prace? A dlaczego sie nie zastanowisz ile miejsc pracy te 10 lat dotowania zniszczy? Ile firm przez to upadnie lub nie powstanie? Piszesz tak jakby ta kasa na dotacje spadala z nieba i byla czyms ekstra, ale to kasa sciagnieta z reszty gospodarki. Dotowanie by mialo sens gdyby dzieki temu powstawalo wiecej miejsc pracy niz bylo niszczonych, gdyby powstalo wiecej produktow niz by moglo powstac gdyby nie wydano pieniedzy na dotacje. Ale niestety tak nie jest. Przedstawiasz wlasnie w mnoznik keynesa o wartosci powyzej 1, ale niestety ma on wartosc ponizej 1, tzn wiecej sie na tym traci niz zyskuje co zostalo empirycznie udowodnione, a cala keynesowska teoria okazala sie bledna w drugiej polowie ubieglego stulecia.

                Ale oczywiscie ty bys chcial mi nakopac, bo wyobrazasz sobie ze przy przelewaniu zupy z gara do gara nie tylko nic nigdy nie nie rozleje, ale jeszcze tej zupy przybedzie

                • 5 2

            • Wciąż nie mogę pojąć jak można upaść płacąc 1600 brutto i to przy zatrudnieniu na stałe, na śmieciówkach jeszcze taniej !!!

              • 9 2

          • kosztowny ten symbol i te etaty symboli....

            • 3 0

    • (1)

      jaki ty gupi jestes

      • 7 13

      • 2007roku podjeto decyzje

        O budowie mlodego miasta... to 7lat. Teraz tylko realizuja to co zaplanowali.... schowajcie sie z piosenkami i przystosujcie sie do nowych mozliwosci pracy!! Nie wstrzymujcie tego co juz sie zmienia na lepsze... i da wam lepsze zycie!

        • 7 6

    • państwo też jest firmą.

      • 10 6

    • Przecież to jest prywatna stocznia. (23)

      Kaczyński,Śniadek i Jaworski sprzedali ją Ukraińcom nie zapewniając pracownikom żadnych osłon socjalnych przy przyzwoleniu stoczniowych związków zawodowych. Tylko dlatego by wygrać wybory, a teraz Guzikiewicz i spółka oraz politycy PiSu żądają od państwa i nas wszystkich dopłat.

      • 43 19

      • no właśnie, a mogli normalnie POkomuszemu sprzedać inwestorowi katarskiemu

        • 9 16

      • kilka faktow dla czytelnikow: (20)

        Grudzień 2006 - 5% akcji stoczni kupuje Ukrainski ISD/ Donbas
        Wrzesień 2007 - wybory wygrywa PO
        Listopad 2007 - nowa emisja akcji i przejecie przez ISD/ Donbas 83% akcji
        Listopad 2007 - powolanie ECS, planu budowy muzeum na terenach stoczni
        Marzec 2008 - ISD/ Donbas zada od rządu wplaty 400mln i pomocy przy tworzeniu planu restrukturyzacji, w innym razie komisja europejska zada od stoczni splaty 760mln zl pomocy publicznej i wylaczenia 2 z 3 istniejących pochylni.
        2008 - 2012 - pomimo iż Niemcy maja podobne problemy ze swoimi stoczniami i je ratuje poprzez PE i dofinansowania, PO w tym czasie nie robi nic żeby uratować kilka tys. miejsc pracy. Powołuje natomiast plan budowy na terenie stoczni "nowego miasta".
        Maj 2011 - wmurowanie kamienia węgielnego pod ECS.
        Maj 2012 - proba zaminy nazwy na "stocznie lenina"

        Z CZEGO SIE SMIEJE BEZROBOTNY PLAK - Z SIEBIE

        • 23 23

        • (4)

          Nie było żadnej próby zmiany na "stocznia im. lenina". Nie dorabiaj sobie ideologii.

          • 19 14

          • DArek jak twoj kuzyn lub ktos z rodziny straci prace to (3)

            POgadamy. Zabaczysz jaki madry będziesz wtedy.

            • 8 14

            • (2)

              Po pierwsze to ja prywatnie sentyment do przemysłu stoczniowego mam. Mój dziadek oraz moja matka pracowali tam, mój ojciec pracował w Elmorze. Jednak wszelkie sentymenty należy odstawić na bok i spojrzeć na zimno. To jest biznes a tu emocje się nie liczą.

              Po drugie, posługujesz się argumentacją pozamerytoryczną odwołując się do mojej domniemanej reakcji emocjonalnej w przypadku niekorzystnego obrotu spraw w życiu prywatnym.

              Po trzecie kolega chyba sobie nie zdaje sprawy że stoczniowe (i nie tylko stoczniowe rzecz jasna) dotacje tym bardziej komuś odbierają pracę.

              • 13 4

              • Ten od PO? TFUUU (1)

                Cofnął się w czasie tylko do 2006 r. Niech cofnie się jeszcze kilka lat i pozna przyczynę śmierci, a nie pisze o agonii.

                • 5 1

              • Niech się cofnie do lat 90 i zobaczy jak wtedy stocznia funkcjonowała, jeszcze przed włączeniem do grupy gdyńskiej. Ja to dobrze pamiętam. No i czy SG była jedyną polską stocznią w tarapatach?

                • 2 3

        • Zmiana nazwy dotyczyla historycznego aspektu dla powstakacego centrum solidarnosci a nie terazniejszej stoczni... (13)

          • 9 3

          • Dla tego aspektu mozesz sobie lenina powiesic nad lozkiem. I kolorowych snow... (11)

            ...historycy od 7 boleści.

            • 3 7

            • To jest historia a histori sie nie fałszuje i niezmienia. Byla stocznia lenina i juz m (6)

              • 5 0

              • wlasnie, historie sie tworzy (5)

                była stocznia im. lenina, PO chciało przywrocic jej nazwe "niby tylko napis na bramie" ale nie przywrócili, jest Stocznia Gdanska. Kropka.

                • 2 6

              • Ok gdanska jest ale byla.Lenina i to w stoczni lenina solidarnosc pisala swoja historie (4)

                • 5 0

              • pod brama stoczni powinno sie tez umiescic pomnik kobiety w ciazy (1)

                gwałconej przez rosyjskiego "wybawiciela"

                • 3 3

              • Ty debilu w gdansku pomniki ruskim stawiac chcesz... Jaki ty jestes plytki... Falszowac historie chcesz jak ruskie o katyniu...

                • 4 3

              • (1)

                tak bylo jak mowisz tyle ze nazwy upamietniajace lenina byly, sa i beda nie mile widziane w Polsce bo lenin byl kanalia.

                • 0 0

              • Naziści nie byli lepsi a jednak w Auschwitz wisi oryginalny napis

                • 3 0

            • PISowiec :) kaczuche se powies nad łóżkiem (3)

              • 6 6

              • PiSowiec? Dziekuje za komplement :) (2)

                • 4 3

              • PISowiec to nie komplement... To schizofremicy... wszedzie zamachy i podstepy wesza. macierewicz i kaczynski OSZOLOMY (1)

                • 10 8

              • schizofreNicy

                • 0 1

          • Dokladnie przeszlosci sie nie zmieni. Czemu niektorzy tego nie rozumieja. PRZECIEZ TO SA FAKTY HISTORYCZNE

            • 3 0

        • Wybory w 2007 r. były pod koniec października a nie we wrześniu, to po pierwsze. Po drugie władza nie zmienia się następnego dnia po wyborach, przeczytaj sobie ordynację wyborczą. Tamte wybory zostały uznane za ważne decyzją Sądu Najwyższego 17 stycznia 2008 r. i dopiero wtedy PO z PSL zaczęły formować rząd, więc kto był u władzy w listopadzie 2007 r. jak sprzedawano stocznię? Był PiS a nie PO głąbie jeden.

          • 10 5

      • ewa może zamiast siedzenia na forum jak wiekszość nie posiadajacych wiedzy ...

        ... szukaj dobrych źródeł prawdziwych wiadomości :)

        • 6 4

    • Od razu widac, ze nie pochodzisz z gdanska.Wracaj do siebie na warmie i mazury.

      • 3 3

    • oj

      oj czego się przypierniczasz pracujesz gdzie indziej i fajno tylko jak masz bzdety pisać to pisz na swojego prezesunia a ten pewno cię wypier.... i zaczniesz kwękać

      • 1 0

    • Czy to państwowa stocznia?

      Tego państwa jest tam tylko 25 procent. I te procenty nie raz wspomagały swoimi pieniędzmi (a więc pieniędzmi podatników ) 75% właściciela. Ileż czasu mamy dotować faktycznego właściciela stoczni, który do tej pory nie uregulował rachunku za kupno akcji stoczni? Może ów młody naiwny skieruje swoje pretensje do faktycznych właścicieli stoczni a nie do państwa, czyli faktycznie do podatników, że nie chcą dotować stoczni?

      • 6 0

    • Re: eh

      Skąd sie biorą tacy kretyni ????

      • 0 0

  • Porusza (31)

    Dobry kawałek, cała prawda. Tusk sprzeda niedługo całą Polskę !!

    • 291 86

    • tu już wiele nie zostało do sprzedania, większość poszła na pniu

      • 32 3

    • Na złość nam Tusk nawet autostrady wybudował prawie w całym kraju! (8)

      • 39 27

      • (1)

        Autostrady to wybudowala unia z pieniedzy ue a nie kominiarz tusk , dla ktorego liczy sie tylko jego intrres... naobiecywal prace i wsparcie na mlodych i brak czegokolwiek!!

        • 19 16

        • Jakoś wasz idol Kaczyński nie mógł ich zbudować ani z planami, ani z pieniędzy EU....

          • 7 4

      • no towarzyszu dzięki wam dowiedziałem się ze autostrady (najdroższe i jednoczesnie w europie wybudował tusk
        sam
        po prostu zaczarowany ołówek...

        • 19 7

      • no to mamy drugiego bohatera. Bolek sam obalił komunę, a Donek sam wybudował autostrady

        • 11 9

      • na czym POlega "partnerstwo publiczno prywatne"? (1)

        na tym ze jak kulczyk budowal autostradę A2 na Euro2012 za swoje (dobrze czytacie - nie tusk) to teraz jak będzie za maly ruch i za male dochody do jego kasy to rząd dopłaci do jego interesu. PO rzadzi już kilka lat...nic nie zrobili z patologiami rozpoczętymi za komuny, ciagle największe spolki państwowe dojone sa przez hochsztaplerów mających firmy na Cyprze lub Luksemburgu a na dodatek patologie ta podtrzymuje po dziś dzien.

        • 3 6

        • minusujecie ale to prawda

          kulczyk holding buduje za kredyty których gwarantem jest rząd. jak operator nie uzyska odpowiednich wpływów to raty będzie spłacać rząd. Czyli kulczyk holding ma spokojny byt do 2037. najwyżej zabiorą koncesje kulczyk holding ma 50% udziałów w spÓłce AWSAII zainwestował ok 800 mln euro w budowę z tego 750 mln to kredyty i pożyczki a tylko 50 mln to kapitał aukcyjny .

          • 0 0

      • Tusk? (1)

        plany austostrad w wieszosci byly juz za czasow komuny. ue dala pieniadze to wybudowal... szkoda tylko ze za przejazd trzeba placic... podatek drogowy i jedne z najwyzszych podatkow tez placicie... zenada.

        • 3 3

        • Za komuny to były plany ataku na zepsuty zachód i zbudowania potęgi na skalę światową

          i co z tych planów wyszło??

          • 2 1

    • (6)

      A co ma zrobić, dalej pakować publiczne pieniądze w nierentowne molochy? Stocznie miały kłopoty praktycznie od upadku komuny. A to że Tusk je zaorał to akurat bardzo dobrze.

      • 28 23

      • (1)

        Rozumiemy że minusujący już otwierają portfele aby uratować stocznie.... nie? No tak, najłatwiej być mądrym i szczodrym nieswoimi pieniędzmi!

        • 16 13

        • minusujacy to bezrobotni z mieszkań komunalnych, mentalnie dalej w czasach prl_u

          • 5 2

      • no patrzcie towarzyszu jakie te Niemce głupie. Swoje stocznie i banki ratowały, (3)

        Ratował, nawet naszym kosztem

        • 7 8

        • (2)

          To ze Niemcy coś robią wcale nie znaczy że jest to mądre. Przecież pieniądze na te dotacje nie spadają z nieba tylko pochodzą od ludzi. A skoro pochodzą od ludzi to ludzie mają mniej i mniej wydadzą, więc gdzie indziej nastąpi spadek. To naprawdę nie jest takie skomplikowane.

          • 10 7

          • DArek... (1)

            ...czego bys nie wymyslil i czego nie napisał jedno przyznaj - wszystko co robia Niemcy jakos im się oplaca - tylko nam nie. Bo jak piszesz "jak tam więcej to tu mniej"

            • 3 6

            • Na jakiej podstawie uważasz że im się to opłaca? To że są bogatsi wcale nie znaczy że im się opłaca wszystko co robią.

              Tak, jak tam więcej to tu mniej. Jeżeli kasa idzie na stocznie to mniej kasy pójdzie na coś innego, gdzie indziej będą spadki. Ale to nie jest gra o sumie zerowej. Po prostu wierzysz w mnożnik Keynesa o wartości powyżej 1, tzn że każda złotówka wydana przez rząd przyniesie więcej niż złotówkę zysku, tymczasem Robert Barro empirycznie udowodnił, że mnożnik ten osiąga znacznie niższe wartości. Pokrótce to tak jakbyś wierzył że w restauracji nie tylko nie zapłacisz za obiad ale jeszcze kelner da ci napiwek.

              • 6 2

    • (6)

      w państwach będących koloniami przemysł i fabryki istnieć nie mogą

      • 14 9

      • (5)

        jak nie są rentowne to upadają. co w tym dziwnego?

        • 10 10

        • Darek...

          Jest takie powiedzenie "dlaczegoś biedny? - boś głupi, a dlaczegoś głupi? - boś biedny" - Darek jesteś biedny czy głupi?

          • 5 7

        • (3)

          w panstwach osciennych sa rentowne mimo ze zarobki pracujacych tam ludzi sa kilkukrotnie wyzsze... w Polsce nic co polskie nie jest rentowne za to zachodnie molochy ktore wywoza kapital na zachod i zatrudniaja za 1/4 zachodnich pensji juz sa rentowne. Powiedz dlaczego takie Tesco ktore sprzedaje w Polsce produkty w tym mase wyprodukowanych w UK (koszty dostawy) w cenach zblizonych do cen w UK zatrudnia w Polsce mniej pracownikow za gowniane pieniadze a w UK placa 5 razy tyle i jest 20 kas otwartych i co druga polke jest pracownik. Sprobuj w Polsce znalezc pracownika miedzy polkami w dzien... wiem cos o tym bo mieszkam w UK i bywam w Tesco. W Pl zreszta tez...

          • 5 5

          • (2)

            Skoro są rentowne to dlaczego dostają dotacje? Jeżeli masz firmę która przynosi 1 tys straty miesięcznie, a ty dokładasz miesięcznie z prywatnej kieszeni 2 tysiące to nie możesz powiedzieć że zarabiasz tysiąc.

            • 6 2

            • (1)

              Tesco dostaje dotacje ? Ciekawe rzeczy opowiadasz

              Ciekawym jest że Polak w Tesco w Polsce dostaje funta za godzinę pracy a Anglik w Anglii 6 funtów

              • 1 1

              • Nie pisalem o Tesco. Temat dyskusji dotyczy upadajacej stoczni. Przyklad z Tesco jest nietrafiony poniewaz sklepy tej sieci funkcjonuja dalej w Polsce i nikt ich zamykac nie chce.

                Co do zarobkow pracownika - placa jest cena rynkowa. Nie spodziewaj sie ze ktos nagle podniesie pensje pracownikom tylko dlatego ze moze. Rownie dobrze sklep w ktorym robisz zakupy moglby oczekiwac ze naglr ot tak zaplacisz 3 razy wiecej za zakupy bo przeciez masz jeszcze pieniadze w portfelu.

                • 2 1

    • Za wolno sprzedaje. (4)

      Gdyby pozbył się stoczni w całości kilka lat temu, nie było by tematu ani stoczni.
      ARP posiada 25% udziałów, reszta to ukraiński kapitał prywatny.

      • 7 6

      • (3)

        a po co kłamiesz?
        własciciel nie jest z ukrainy tylko z ROSJI
        tak ciężko sprawdzić?
        za to do powiedzenia masz dużo

        • 5 6

        • własciciel nie jest z ukrainy tylko z ROSJI (2)

          PiS przekazał stocznię Rosji ??? No nie możliwe

          • 10 4

          • jezeli tak piszesz to przy PiS nie wart jestes nawet postac... (1)

            Za rzadow PiS Donbas przejał 5% akcji w 2006 roku. Ale już po wyborach w 2007 rząd PO wyemitowal kolejne 78% i wtedy Donbas został wlascicielem 83% akcji. Wiec gdzie tutaj PiS?

            • 4 7

            • Sprawdź kiedy PO przejeło władzę

              Od wyborów do powstania nowego rządu minęło kilka miesięcy.

              • 2 0

    • Przecież to za Kaczorów stocznia została sprzedana....

      Więc o czym ty piszesz kolego.

      • 11 7

    • Akurat stocznię sprzedało towarzystwo z drugiej strony płota.

      • 1 0

  • POlitycy pogonili Szlante (4)

    Od tamtej pory nie ma sensownego managera

    • 67 22

    • złodzieja (1)

      • 8 6

      • Szlanta wielki złodzej dzięki niemu stocznia

        Gdynia upadała .Statki dla Rami Ungara /bizesmen z israela/ średnia strata 30% na sztuce .Podatnicy mieli do nich dopłacać .Fabryka Łańcuchów Okrętowych w Słupsku zarządzana przez Szlante nie istniej

        • 1 1

    • Szlantę pogonili pisowcy.

      • 8 1

    • nazwać szlantę sensownym managerem...

      • 2 3

  • (7)

    Klasa!

    • 88 24

    • (1)

      LIPA 1/5

      • 13 17

      • Lipa??

        to pokaż na co cie stać...

        • 5 7

    • (3)

      "A jakaś pewność, że jutro będzie praca, że nie zabierze mi jej monter z Chin, który będzie tańszy? Mój kolega pracuje na takiej umowie, po miesiącu dowiedział się, że nie dostanie 25 zł za godzinę, tylko 13 zł. I co ma zrobić?"

      Poszukać innej pracy? Wam związkolom się wydaje ze wszystko powinniście mieć zagwarantowane, zatrudnienie, stałą płacę itp. Tylko ze kazdy normalny człowiek ponosi takie ryzyko, że tańsza konkurencja go wypchnie z rynku, że nie zarobi tyle ile zaplanował. Tylko że zwykły człowiek wówczas szuka innej pracy, bądź oszczędza. Związkowcy wtedy krzyczą ze im się krzywda dzieje, bo im się należy.

      To że kolega jest monterem nie znaczy że ma nim zostać przez całe życie. Gospodarka się zmienia, struktura zatrudnienia także. Ale niektórzy sobie ubzdurali że skoro ostatnie 5 lat pracował jako monter czy spawacz, to za 20 lat dalej ma być dla niego praca jako montera czy spawacza

      • 15 25

      • niewolnik czystek krwi (1)

        pracować i milczeć - choćby za miske ryzu.

        • 8 4

        • Zobaczymy, jak będzie stękał zgarbiony w wieku 60 lat.

          O ile oczywiście dożyje...

          • 1 0

      • Darek w rozwiniętych krajach np. Anglia nie ma opcji obniżenia stawki po podpisaniu kontraktu

        co ty na to ?
        Twój kolega oprócz zmiany pracy u oszustów, powinien iść do sądu walczyć o swoje. Stawki w tym kraju są tak głodowe że obniżanie ich jeszcze bardziej jest tzw. ciosem poniżej pasa

        • 2 3

    • chyba I klasa szkoły podstawowej...

      • 5 5

  • Karolku a inni nie płacą podatków? Tylko wy? (53)

    Stoczniowców i Górników źle się traktuje? Żaden inny zawód nie ma takich przywilejów!!

    Ciężko pracujecie? A inni pracują lekko? Praca jak każda inna! Uwierz mi znam cięższe i w gorszych warunkach, za gorsze pieniądze. Tylko tam nie ma związków zawodowych które by się głośno darły.

    W d*p.. się wam poprzewracało i tyle!! Wypi...rzą was ze stoczni to znajdziecie pracę jak inni, wtedy dopiero zobaczycie jak pracuje przeciętny polak!

    I jeszcze jedno - nie Tusk wam daje prace tylko stocznia, to zakład prywatny, więc do polityki go nie mieszaj!

    • 159 179

    • (1)

      W d*pie byłeś/aś i g..no widziałaś/eś

      • 26 33

      • Stoczniowska kultura.

        • 30 6

    • Związkowcy są oburzeni że dotyka ich to samo co każdego normalnie pracującego człowieka. Oni by chcieli aby podatnicy łożyli na ich grajdołki bo przecież im się nalezy.

      • 36 12

    • miśgamoń (6)

      wiekszego gamonia dawno nie widziałem , o jakich przywilejach w stoczni Ty mówisz człowieku ?? Jesteś zwykłym gołodupcem , jak wielu innych. Jak chcesz wiedzieć czym były stocznie dla naszego regionu to sprawdz sobie jakie podatki odprowadzały i ilu ludziom dawały prace. Człowieku , albo sie obudź , albo rozpędź i walnij głową w ściane.

      • 19 19

      • (3)

        Dawały pracę i płaciły podatki... dzięki dotacjom. To tak jakby kelner w restauracji dał klientowi 50zł po to aby zamówił obiad. Oczywiście z tego że dotacje generują bezrobocie gdzie indziej to też sobie sprawy nie zdajesz?

        • 18 18

        • znowu wszystkowiedzący DArek (1)

          analityk z koziej wólki

          • 10 13

          • Jak nie masz argumentów to zaczynasz wyzywać stoczniowcu?

            • 10 5

        • dotacje czyli dopłaty

          są zaprzeczeniem gospodarki wolnorynkowej. no ale dziś dotuje się wiele dziedzin gospodarki i dopłaca się do wielu projektów (rolnictwo, drogi, obiekty użyteczności publicznej, a nawet zakup kompa czy samochodu przez "Kowalskiego") Powiem krótko niech polityka i politycy nie wtrącają się i pozwolą swobodnie działać a żadne dopłaty nie będą potrzebne

          • 1 0

      • Wyobraź sobie że ciężko pracuje chociaż nie fizycznie (1)

        Jakie podatki stocznie odprowadzały? A zobacz jakie dotacje dostawały!! Gdyby moja firma takie pieniądze od Państwa dostawała to by była potęgą na skalę światową, a nie zaliczała bankructwo za bankructwem.

        • 21 5

        • A ile ludzi zatrudnia twoja firma i czy powiazane z tą firmą i jej produkcja firmy które zatrudniaja parę tysiecy ludzi ? Jak stocznia upadnie to zaklady współpracujące z nia przezyja ogromny kryzys za czym ida zwolnienia praciwnikow. I wtedy panstwo im bedzie placic ( czyli ty i twoja firma ) .

          • 0 1

    • najwięcej do powiedzenia mają ci którzy najmniej wiedzą o funkcjonowaniu firm na (5)

      rynkach międzynarodowych.

      Jak przyjeżdża do PL byle łachmyta stawia fabrykę i zatrudnia białych mudżinów od skręcania śrubek to dostaje bardzo preferencyjne warunki na prowadzenie swojej działalności, ulgi w podatkach i uściski prezydenta. Jeżeli polskiej stoczni która zatrudnia i płaci trochę więcej niz 1500 zł na umowę o dzieło umarza się część jej zobowiązań wobec państwa to piszemy o jakimś wielkim utrzymywaniu z podatków...

      Jeszcze jedno nigdy nie porównujcie byle firemki zatrudniającej 5-100 osób która konkuruje na rynku Polskim czy nawet wewnątrz UE do wielkich firm które musza konkurować na całym świecie.

      • 16 6

      • (4)

        Co to ma do rzeczy? Albo firma zarabia i jest w stanie się utrzymać albo nie.

        • 11 8

        • na całym świecie tak jest że są branże które mają ulgi... (3)

          jeżeli tylko w PL nie będziemy stosować pewnego rodzaju ulg to one po prostu padną. Jeżeli stocznie na całym świecie mają preferencyjne warunki na których funkcjonują (podobnie jest chociażby z branżą motoryzacyjną) a tylko w PL będzie inaczej to po prostu te miejsca pracy i potencjalne setki mln $$ jakie można zarobić na budowie statków odpłyną do innych krajów.

          • 6 8

          • (2)

            Czekaj, bo nie rozumiem. Państwo ma dotować stocznie (albo inne zakłady przemysłowe) po to aby mogły istnieć. Skoro bez tego nie istnieją to gdzie są te setki mln które rzekomo można zarobić? Jeżeli dofinansujesz firmę np na 100 mln, a potem ta firma zarobi dla ciebie 50 mln to możesz powiedzieć że jesteś do przodu o 50 mln? Wręcz awangarda ekonomii

            • 6 7

            • prostego rownania bys nie zrozumial (1)

              a próbujesz zrozumieć przewrot po komunie ze stocznia w tle...

              • 2 4

              • Obawiam się że to ty nie rozumiesz. Strata jest zawsze ostatecznie stratą. Jeżeli masz sklep do którego dokładasz to ponosisz stratę niezależnie od tego jak to zaksięgujesz. Niestety ludzie są skłonni wierzyć że dotując nierentowną firmę coś się na tym zyskuje

                • 2 1

    • ty sie znasz GUANiarzu pewnie jestes jednym z tych darmozjadów bezrobotnych

      • 3 5

    • Chyba masz jakieś kompleksy???? (12)

      Po pierwsze Stoczniowiec nie ma żadnych przywilejów!!! Sam jestem stoczniowcem z wieloletnim stażem na dodatek "podobno" w jednej z najlepszych stoczni na świecie czyli "Remontowej". Powiem ci gościu że sugerujesz że w Lidlu czy Biedronce mają ciężej??? Chyba cię pogięło i wyłącz to radio z Torunia!!! Powiem to tak w stoczni jak i w wymienionych przypadkowo sklepach ludzi traktują tak samo czyli jak śmieci i na tym podobieństwa się kończą! Stocznia to ciągłe zagrożenie życia lub trwałego kalectwa (kontakt z ciężarami wielotonowymi, transport pionowy-poziomy, praca na wysokości, duże prawdopodobieństwo poparzeń itd.) na dodatek ciągle wdychane oparów farb i pyłu po piaskowaniu oraz substancji ropopochodnych całe 8-12h dziennie (wszyscy pracują na raz). Następne to wibracje, straszny hałas no i wymuszone pozycje zazwyczaj leżąc gdzieś na blachach po parę godzin dziennie w skutku mając 50-60 lat wyglądasz jak wrak z chorobami płuc, żołądka, skóry z powykręcanymi gnatami, głuchy i ślepy! Co ty możesz wiedzieć o pracy na doku czy w zbiorniku! A i bym zapomniał 7 dni w tygodniu zero wolnego oczywiście masz prawo nie przyjść ale później mniej do siebie pretensje że nie masz co jeść bo goła pensja to jakiś śmiech jest. Średnio robiąc wszystkie weekendy mamy w roku 3 miesiące więcej pracy. Najgorsze jest to że to ciężka fizyczna praca i brak przerw na wypoczynek każdy tydzień zaczyna się w poniedziałek i kończy się w poniedziałek totalny brak regeneracji co w większości przyczynia się do wypadków. Ja nie twierdze że inni mają lekko jak ty to zrobiłeś tylko że stocznia to jeden z cięższych kawałków chleba. Co do związków to się grubo mylisz bo te co są w stoczni to są na garnuszku u prezesa i grają jak im prezes zagra "Solidarność" jak to słowo słyszę to mi się rzygać chce. To nie te związki co 30 lat temu. Teraz siedzą tam szpicle którzy pilnują nie żeby ludziom było dobrze tylko po to żeby nie wybuchł bunt bo nastroje są nieciekawe chodzą i węszą kto ma za dużo do powiedzenia i go eliminują. Z jednym się z tobą zgodzę że to prywatne firmy i nie ma co mieszać rządu to my pracownicy czy to stoczni czy biedronki odpowiadamy za to gdzie i jak pracujemy i na jakich warunkach! To wszystko to sprawy pracodawca-pracownik! Tylko pracodawcy za sprawą związków tłumaczą obecną sytuację zwalając winę na rząd. W związkach wiedzą że stocznia może płacić stoczniowcowi europejskie stawki i nie zbankrutuje tak samo w Lidlu mogą zapłacić tyle samo co w Niemczech (wątpię czy w niemieckim Lidlu za pełen etat dostają 300 euro???) i tak samo nie wpłynie to na Lidla, ale przecież łatwiej dać kopertę przewodniczącemu i ten będzie straszył ludzi żeby cicho siedzieli bo stracą pracę a że on nic nie może, a tak w ogóle to zakład na skraju bankructwa itd. Ludzie którzy mieli możliwości i jaja już dawno odprowadzają podatki w innych krajach ci którzy zostali nie potrafią się zebrać w sobie dodatkowo związki zamiast skupić tych ludzi i walczyć to ich dezorganizują pracodawcy doskonale o tym wiedzą i wyśmienicie to wykorzystują. Polska to jeden z nielicznych krajów gdzie na stanowisku zarządzającym w 1-3 lat dorabiasz się fortuny gdzie w cywilizowanych krajach ludzie na takie majątki pracują co najmniej 2 pokolenia. Czy to jest normalne żeby prezes brał pensje 50-500 tyś.zł premie po 100-200 tyś.zł, a pracownik pensje 1500-4000 zł premie 50-100 zł ja rozumiem że prezes powinien zarabiać więcej np. 10-krotność podstawy pracownika, ale skąd takie dysproporcje kogo winić jak nie związki to one powinny stać na straży zdrowego rozsądku, a tak naprawdę jest odwrotnie. Tak związki krzyczą na umowy śmieciowe to dlaczego zezwalają na takie zatrudniać w stoczni w tak zwanej kolebce "Solidarności" gdzie teraz większość to podwykonawcy z pracownikami na śmieciówkach??? A i jeszcze jedno nie uwierze że znasz cięższe i w gorszych warunkach, może byś coś znalazł na podobnym poziomie ale nie gorsze.
      PS.
      Do KAROLA chłopie jak masz możliwość to uciekaj do tej Norwegi i przestań śnić o tej "Remontowej" czy innych spółkach!

      • 21 14

      • ale żeś się rozpisał.... (3)

        Tylko nie świruj takich głupot pracowałem chwilę w stoczni,większość moich znajomych tam pracowała,co niektórzy pracują,wychowałem się na dzielnicy stoczniowej i wiem że nie pracuje się tam od poniedziałku do poniedziałku za 1500pln chyba że jesteś frajerem i za tyle robisz.

        • 12 4

        • Czytaj ze zrozumieniem!!!

          Jeżeli chodzi o pensje to podałem jak też w tekście odpowiedni przedział porównując pracowników pomiędzy biedronką 1500 a stocznią 2500 (4000 robiąc cały miesiąc non stop) oczywiście mówię na rękę i nie pieprz mi tu że zarobiłeś gdzieś więcej w 8h pon-pią bo jeżeli tam taki miód to czemu już tam nie pracujesz??? Wypowiadacie się a macie tylko w głowach wyryty jakiś stereotyp stoczniowca z PRL-u niestety wszystko się zmieniło o 180 stopni i teraz już nie poleżysz i nie wypijesz. Ja zasmakowałem i tamtego i tego teraz jak w kołchozie na wejściu i wyjściu kontrole oraz lotne w czasie pracy (alkomat jak i wykrywacz metali).

          • 7 4

        • niewiedza boli

          W d..e byłeś i stolec widziałeś bo taka sytuacja nadeszła a taki buraczyna jak Ty popracował "chwilę" i inteligenta tnie.

          • 3 4

        • w spolkach...

          Pewnie sie tak pracuje. A i stoczniowiec z gola pensja bez wymuszonych nadgodzin nie poszaleje.

          • 5 0

      • :( (6)

        Popieram to co napisałeś! Mój dziadek, babcia, ojciec a teraz mąż i brat pracują na stoczni ale w Gdyni. Wiele lat mieszkałam w blokach przy stoczni północnej i wielu koleżanek miało ojców stoczniowców. Nóż mi się otwiera w kieszeni, kiedy czytam, że stoczniowcy mają łatwą pracę. Codziennie martwię się czy mąż wróci do domu, do mnie, do dzieci. Nie narzekamy na pensję ale co z tego? Praca od poniedziałku do niedzieli, nierzadko w święta, wolne ma ale tylko urlop. Niestety coś za coś. Praca na stoczni naprawdę jest ciężka. Myślę, że wie o tym ten kto tam robi. A ten co siedzi w domu za podatki mojego męża niech się zamknie bo nie wie co mówi!!!!!!

        • 6 7

        • ALBO KASA ALBO RODZINA :) wybraliscie pieniadze a tak jest tylko jak sa pilne zlecenia (1)

          • 3 6

          • bzdury

            Tam jest fatalne planowanie. Bo wszyscy kierownicy to przydupasy prezesa. Biora robote na krotkie terminy bez ustalenia faktycznych mocy. Przed świętami tez byl szał. Urlopy się nie udały, choć zalegle.

            • 2 1

        • Nikt nie mówi że mają łatwą pracę (1)

          Ale wielu ludzi ma trudniejszą, za gorsze pieniądze, w gorszych warunkach, bez premii, 13-tek, związków zawodowych i innych przywilejów.

          • 7 1

          • Jakie trzynastki?

            • 2 1

        • to niech gamoń zmieni robotę jak tak ciężko!!!!

          Każdy jest kowalem swego losu

          • 1 1

        • Przecież nikt nie każe mu pracować - niech zmieni pracę

          niech pracuje w kiosku za 1000 na rękę miesięcznie (jak dobrze pójdzie) i wydaje gazetki. Zero stresu, zero zagrożeń, adekwatna płaca. No, chyba że źle resztę wyda. Ale mężuś wybrał kasiorę, a teraz narzekasz? Nie każdy ma możliwość.

          • 1 0

      • prawda

        To wszystko prawda.

        • 1 2

    • "Ciężka praca w stoczni" (7)

      Mój kolega z pracy pracował kiedyś w stoczni i opowiedział mi jak to wyglądało. Praca zaczynała się o 7 więc tak koło 8 wszyscy już byli. Potem śniadanko, jakieś pozorowanie że niby przegląd schematów i tak koło 10 wychodzili montować na obiekcie. O 13 była przerwa na lunch i po tej przerwie już nikt jakoś do pracy nie miał zapału. Nic dziwnego że wracający z pracy stoczniowcy są dość mocno zawiani zanim jeszcze osiągną skm.

      A zawsze montowali tak żeby musieć pracować w soboty bo lepiej płatne.

      • 17 5

      • MK (1)

        Zgadzam sie z toba moj byly facet pracowal w stoczni WIECZNE KOMBINOWANIE JAK ZAROBIC I SIE NIENAROBIC i czesto na rauszu wracal

        • 9 3

        • kto winny

          no jak każdy normalny człowiek w każdej pracy. istotą pracowania jest zarobienie jak najwięcej jak najmniejszym kosztem, a nie praca sama w sobie. Poza tym chlapnąć piwko po pracy z kolegami to nie grzech.
          A teraz z drugiej flanki. Czy zatrudnienie w stoczni uczyniło go pijakiem i obibokiem. piszesz że gdy pracował w stoczni to kombinował jak się nie narobić i popijał jakby wynikałoby to z samego faktu pracy w stoczni a nie z jego woli . A czy teraz gdy nie pracuje w stoczni to jest nowym, lepszym człowiekiem, pracowitym i niepijącym

          • 0 0

      • dawno już nie masz kolegi w stoczni (1)

        Czasy kiedy można było w stoczni pić i nic nie robić już przeminęły z wiatrem. Teraz rutynowe kontrole alkomatami, zwiady czubków z ochrony którzy chcą kogoś zlapać i dostać premie, kontrola przy wejściu i wyjściu. Nie wiesz co mówisz człowieku a chcesz wyjść na mądrego. Nie rozmnażaj się, proszę.

        • 5 0

        • To straszne, nie można pić w pracy! A to że jeszcze kablują....no wiesz, skandal...

          • 2 1

      • to już historia

        Ta wypowiedź chyba dotyczy dawnej stoczni gdanskiej. Teraz to niemozliwe. To prywatny folwark.

        • 3 0

      • taaaaaa (1)

        taa masz racje większość robotników błąkała się po stoczni, piła alkohol, kradła, trzepała fuchy....a statki budowały się same z wody i powietrza
        a nie, nie budowały się same była jeszcze ta mniejszość która je budowała zresztą cholernie wydajnie bo za siebie i za tą większość i tylko 3 godz. dziennie.
        a praca w soboty za lepszą kasę za tę samą prace co w piątek to bardzo racjonalne zachowanie tak jak opierd...nie się przez twojego kolegę bo jeśli "góra" pozwala to czemu nie
        Drogi mk. Ryba psuje się od głowy. Jak pasterz lichy i z wilkiem w zmowie to i owieczki marne i nic nie polepszą choćby bardzo się starały

        • 1 1

        • no przez to

          no przez takie praktyki bło w tej stoczni 3x więcej ludzi niż potrzeba - i przez to teraz taki stan stoczni i zadlużenia itp

          • 1 0

    • (1)

      mis po wypowiedzi to ty jeszcze w lesie jestes a glos o pracy zabierasz i jeszcze mowisz ze ciezsza ,to chyba o zbieraniu runa lesnego myslales co ?
      pozdrawiam cie slodko bo od miodku to ty napewno nie zmadrzejesz

      • 3 3

      • Brak argumentów to używasz te "ad persona"?

        Tak to jest jak mózgu brakuje.

        • 1 0

    • Karolku pomyśl

      SG ma zaległości w ZUS, w podatkach bo ich nie płaci .Na hipotekach siedzi ZUS i US tak pracujesz i jeszcze chcesz forsy z budżetu .Czy wszyscy obywatele mają bulić na stoczniowców .Komornicy też przychodzą do stoczni .Zobowiązania trza spłacać .

      • 4 1

    • Przywileje Kolego to były kilka lat temu... (2)

      Właśnie przez tą rąbXXą prywatyzacje tak się porobiło. Polikwidowali wydziały i jakieś wieśniaki pozakładały spółki. Dostajesz umowę zlecenie do tego sam się musisz ubrać i tyrać po 10h/12h.

      Zapraszam do zbiornika z palnikiem w rękach albo rączką do co2 i wtedy będziesz sobie porównywał...

      • 2 0

      • Nie muszę do zbiornika z palnikiem w rękach (1)

        skończyłem dobre studia na UG, dostałem dobrą pracę i zarabiam kilka razy tyle. Siedząc w ciepłym, klimatyzowanym pomieszczeniu i dysponując służbowym samochodem.

        • 5 1

        • Ale statek ktos fizycznie musi zbudowac.

          Biurko przy ktorym siedzisz i8 bzykasz nakomputerze takze musial ktos zmontowac. Twoj służbowy samochod nie powstal z powietrza tylko musial byc zmontowany uprzednio. Wiec sie nie wymadrzaj bo obrazasz szkole ktora jakims swadem skonczyles.

          • 0 0

    • (1)

      Tak, zgoda ale ci stoczniowcy zarabiając utrzymują inne firmy np.: zwykle sklepy spożywcze, co będzie jak stracą pracę z osiedlowych sklepów przeniosą się do dyskontów, a i tak będą liczyć każdy grosz, stocznia pada to wszystko pada.

      • 0 3

      • Pani Hania już sięga do portfela żeby co miesiąc wyłożyć 1000 zł dla stoczniowców

        Proponuję aby Tusk podnósł podatek z 18% do 30%, wtedy będzie dla stoczniowców i nikt z nich nie straci pracy!

        • 2 0

    • Misiu nie pitol głupot.

      Pracuję jako inżynier w fabryce urządzeń przeciwybuchowych. Górcnictwo i przemsył morski to NAJGROSZE dla urządzeń warunki. W kopaniach czy na statkach/platformach wiertniczych okazuje się stal nierdzewna z chin koroduje, że uszczelki rozpadają się po niedługim czasie.

      Pospawałbyś tak kadłub latem, gdzie temperatura wewnąrz sięga +50, albo zimą kiedy na wysokości 15 metrów nad morzem wiatr smaga rusztowanie...

      Niestety, u nas w Polsce nie ceni się ludzi pracujących ciężko i na odpowiedzialnych stanowiskach. Polscy spawacze czy inżynierowie są cenieni za granicą. Tutaj komuna chce zniszczyć przemysł, bo im za to płącą Niemcy. W budowie statków byliśmy lepsi i tańsi. Niestety, zamknęli największą (gdynia) oraz najnowocześniejszą (Szczecin) stocznie jedna ustawą. W Niemczech nie zamkneli żadnej.

      Taka dziwna sprawa - porównanie podejścia statystycznego mieszczucha w Poslce i Niemiec i icj stosunku do dużych zakładów w ich mieście:
      W Hamburgu założono nowy większy dok. Oczywiście z państwowych pieniędzy. Była wielka uroczystość - ludzie na piwie czy kawie w kafejce się cieszyli że ich stocznia w ich mieście się rozwija. U nas w gdańsku komentujący niezbyt rozgarnięci bibosze cieszą się że ludzie tracą pracę, że będą mieli mniej pieniędzy. A precież to oznacza że ich miasto - więc i oni sami - będą zarabiali MNIEJ a podatki będzie trzeba płacić WIĘKSZE - bo skoro zamknięto zakład który utrzymywał kastę kawoparzy w lokalnym urzędzie - to inni teraz muszą wypełnić lukę w płaconej daninie....

      • 3 5

    • masz 19 lat, dostajesz 2,5 tys na ręke i jeszcze marudzisz, że masz ciężko? brak słów...

      • 3 1

    • Niedoinformowany obywatelu... (1)

      ...to prawdopodobnie Tobie się w d...e poprzewracało od kasy którą może ciężko ale i mało uczciwie zarabiasz. Akurat ja pracuję ramię w ramię z owym Karolem o którym jest ten Artykuł. Niestety na łamach mediów nie ma mowy o całkowitych realiach jakie panują w Stoczni Gdańskiej i nikt tu nie chce żadnego poklasku ani żeby go pożałować. Każdy normalny człowiek który nosi się z zamiarem podjęcia pracy w jakiejkolwiek stoczni raczej wie jaka to jest praca i nie oczekuje mięciutkiego fotelika i kawki w ręce przez 8h dziennie. Chodzi tu jednak o system zarządzania, obyczaje, przydział premii i niestety mobbing (jeśli wiesz co to takiego). Stocznia Gdańska jest państwową instytucją w proporcjach 1-3 wię jednak wypadało by utrzymać zasady państwowego zakładu. Wiadomo że w naszej ojczyźnie się nie pracuje tylko zap......a a u nas nie dość że się zap... to jeszcze jest się oficjalnie okradanym. Nie wiem też z jakiego palca wyssałeś że stoczniowcy mają jakieś przywileje?? Nie wypowiadaj się jak mało wiesz bo robisz z siebie idiotę!

      • 1 1

      • Patryk, z pretensjami to do Guzikiewiczów, Jaworskich, Gałęzewskich

        się udaj. A także do właścicieli SG. A jak w SG są przekręty to do prokuratury, albo jakiegoś CBA.

        • 0 0

    • A jakie przywileje mają stoczniowcy? Mój ojciec pracuje tam odkąd pamiętam, ma 40 lat pracy, w tym wiele w szkodliwych warunkach, uznaną chorobę zawodową od toksycznych farb, 500 tys. złotych składek na koncie w ZUS i co? Guzik. Może sobie pójść na świadczenie przedemerytalne jak wszyscy inni- 900zł, ale najpierw musiałby być pół roku na zasiłku.

      Poza tym Tusk ma dużo do tego, ponieważ to jego ARP robi pod górkę stoczni. Już dawno ARP za nasze pieniądze opłaciło projekt kampanii, która ma przygotować społeczeństwo na upadek Stoczni. Poza tym ARP jest współwłaścicielem stoczni i im również powinno zależeć na ratowaniu firmy. Prawda jest taka, że ARP tworzy własną grupę stoczniową, dlatego chcą wykosić Ukraińca i za bezcen przejąć majątek stoczni. Poza tym, jaka to prywatna firma, skoro Unia zmusiła stocznię do sprzedania 2 z 3 pochylni, co znacznie ograniczyło jej możliwości produkcyjne, a wielu klientów zrezygnowało z zamówień z powodu szumu medialnego wokół stoczni- kto chciałby zamawiać statek w padającej stoczni? Przy tym przez określony czas stocznia musiała utrzymać zatrudnienie na określonym poziomie, więc jak mieli wypracować zyski? Jesteś totalnym ignorantem i nie wypowiadaj się na tematy, o których nie masz zielonego pojęcia!

      • 1 0

    • przywilej to dostales przy narodzeniu

      Jakie przywileje???Obudz sie,albo popracuj w stoczni...moze dostaniesz przywileje:D

      • 1 0

    • i Górnicy i stoczniowcy i rolnicy itd.

      Kolezanki i koledzy, wszyscy my polacy ,,i zobaczmy jak nas skutecznie podzielono by łatwiej było nami rządzić ,jak stadem osłów durni debili , tak niektóre komentarze nasze tu pokazują sposób myślenia i zaraz dzielą się na gorsze zawody i lepsze to źle tak chcą bankierzy-finansiści i rządzący.
      - karol śpiewa o stoczniowcach bo ich zna i ten zawód. Polacy przy wyborach muszą się zjednoczyć i wybrać dobry posłów do sejmu .
      - zjednoczmy się jak ukraińcy na majdanie i władza wymięka ,bo władza dba o kasę i koryta jak wieprze.

      • 0 0

  • Stoczniowcy temat rzeka.. (7)

    jadąc pewnego razu z kolegą do szkoły wsiedliśmy do skm do ostatniego przedziału bo nie mieliśmy biletów. Wchodzę do przedziału służbowego, patrzę a na środku leży ludzka kupa. Od smrodu prawie pawia puściłem więc się wycofałem i stanęliśmy przy drzwiach. Na następnym przystanku wsiedli stoczniowcy. Weszli do przedziału który komuś posłużył za toaletę, jeden z nich wyjął gazetę i przykrył nią kupę po czym usiedli jak gdyby nigdy nic, otworzyli piwo i zaczęli normalną rozmowę-"a co tam u twojej starej?"

    • 39 66

    • piwko z rana jak śmietana!

      • 7 5

    • Idąc twoim tokiem rozumowania to znaczy że oni mieli się wstydzić za to że jakieś bydle zrobiło w przedziale kupę.

      • 7 5

    • no i co z tego, że przykryli? na opiep*z zasługuje ten co tam nasr*ł a nie ten co przykrył.

      • 6 1

    • każdy ma swoje miejsce

      Od sprzątania tej kupy PKP ma swoje służby sprzątające. Ktoś ma z tego chleb. Sam przecież widziałeś kupę i nic nie zrobiłeś? Co chcesz udowodnić swoją wypowiedzią? Może to że masz rączki jak pupcia niemowlęcia i boisz się kupki? Biedactwo....

      • 5 1

    • ciekawe jak rozpoznał że są ze stoczni oraz jakim cudem słyszał rozmowę (2)

      skoro stał na pomoście...

      SKM-ki do najcichszych nie należą, a stoczniowcy przed wyjściem z zakładu pprzecież zdaja sprzęt - kaski, narzędzia ubrania robocze...

      • 4 2

      • piwo w skm o 5.30 (1)

        niczego więcej nie trzeba żeby stwierdzić że stocznia jedzie DO pracy

        • 4 1

        • Obowiązkowo Specjal

          • 5 1

  • Żart (15)

    Teraz nie masz co narzekać Karolu, że masz tak ciężką pracę , każdy jest kowalem swojego losu , gdybyś się uczył i zdobył dobre wykształcenie , nie musiałbyś pracować fizycznie . A po za tym każda praca jest ciężka na swój sposób i każda jest w pewnym stopniu niebezpieczna . Sam sobie takie życie wybrałeś .

    Co do utworu , tekst dobry, ale nie wykonanie .

    • 53 181

    • Mądrala się znalazł.. (1)

      Studia ukończyłeś a w Biedronie na półki towar wykładasz.

      • 28 12

      • a jakby mial wpisac sam komentarz

        to napisalby PUŁKI - a tu mama wpisala BLESS-a .

        Jestes pajacem od urodzenia czy po zapisaniu sie do PO tak zmieniles zdanie z realnego na zaklamane? NIE JEST DOBRZE, nie ma tez pracy dla ludzi po studiach, trojmiasto to wykladnia 1700-2200 i koniec ....... perspektywy ? sieciowki ? jeszcze gorzej, kto moze ucieka - a dlaczegoz ? bo PO rzadzi krajem, po rzadzi wojewodztwem, po rzadzi miaste, po rzadzi rada miasta, i PO ŚMIERCI cos od nich mozesz oczekiwac.

        Rozwoj i praca to nie mieszkanie na kowalach czy innym zadupiu, to nie nadgodziny z musu, to nie wyplaty po 3miesiacach, to nie praca 12h a wyplata 8. tO SIE NAZYWA ZLODZIEJSTWO i PO-razka

        • 10 7

    • Marny człowieczku nie każdy musi skończyć studia by mieć satysfakcjonującą i potrzebną pracę.
      Nie wszyscy muszą pracować w białych kołnierzykach i udawać nie wiadomo kogo.
      Gdyby nie ludzie uzdolnieni technicznie ze ścisłym umysłem, czy to z zawodówek czy techników czy po studiach wyższych robią to czego humaniści nie rozumieją i nie potrafią. Technika zawsze będzie wyżej od nauk humanistycznych. Będzie dawała większe możliwości rozwoju, zarobków i możliwości pracy.
      Od zawsze wiadomo iż zawody inżynieryjne związane z mechaniką są i będą potrzebne.
      A najlepszy fachowiec to taki który przejdzie wszystkie szczeble kariery od najniższego do najwyższego.

      No ale co ty o tym możesz wiedzieć marny człowieczku który myślał że byle studia dadzą mu wszystko!!!!

      Karol ze Stoczni Gdańsk przynajmniej ma zawód, pracuje i ma perspektywy na dalszą pracę w swoim zawodzie a TY pewnie zasilasz rzeszę bezrobotnych lub pracujesz jako nie widomo kto.

      • 18 3

    • studenciki tez narzekaja (3)

      znam studentów po długich studiach nie maja doświadczenia i pracują i tak za 1tys zł a ci co się tak wykształceniem wywyższali i śmiali sie z innych ze sie nie uczyli ze nie po to studia kończyli to wykładają towar za 4.5 zł i musieli se nauczyć do czego miotła służy teraz pewnie im wstyd studenciki :P

      • 11 0

      • A każdy mój znajomy po studiach pracuje za min. 3 na rękę

        Większość za więcej. Więc może coś z Twoimi znajomymi jest nie tak?

        • 1 3

      • (1)

        Bo to zależy jaki kierunek się kończy. Są ludzie którzy kończą jakieś dziwaczne, totalnie nierynkowe kierunki tylko po to aby mieć "wyższe" które w dzisiejszych czasach nic nie oznacza.

        • 4 1

        • Hahahahahah, dokładnie!

          • 1 1

    • szczur biurowy się odezwał -jedyny sposób na takich jak ty to obcasem,obcasem.. (3)

      • 3 2

      • (2)

        a co jest złego w pracowaniu przy biurku?

        • 1 1

        • (1)

          Oj DAruś DAruś a co jest złego w pracy przy łopacie?

          • 2 0

          • A czy DArek was nazywa szczurami łopatowymi?

            • 1 1