Kary ZTM dla przewoźników. Najwięcej zastrzeżeń do opóźnień i brudnych pojazdów

Niedostateczna czystość pojazdów to obok opóźnień największy problem przewoźników. Tak przynajmniej wynika z kar nakładanych przez Zarząd Transportu Miejskiego.
Niedostateczna czystość pojazdów to obok opóźnień największy problem przewoźników. Tak przynajmniej wynika z kar nakładanych przez Zarząd Transportu Miejskiego. fot. czytelnik Trojmiasto.pl

Ponad 300 tys. zł kar nałożył w tym roku Zarząd Transportu Miejskiego w Gdańsku na spółkę Gdańskie Autobusy i Tramwaje oraz BP Tour za niewłaściwe realizowanie umów przewozowych. Najwięcej zastrzeżeń dotyczy niedostatecznej czystości pojazdów. Kary nakładane są także m.in. za opóźnienia, niesprawną klimatyzację czy niezatrzymywanie się przez kierowców na obowiązujących przystankach. W najbliższych dniach przyjrzymy się karom nakładanym w Gdyni.



Co jest największym problemem komunikacji miejskiej w Gdańsku?

Zobacz wyniki (1862)
Aby transport publiczny w miastach funkcjonował punktualnie, bezawaryjnie i bezpiecznie, nie wystarczą tylko dobre chęci przewoźników, ale konieczny jest też właściwy nadzór nad wykonywaną usługą.

Tę zleca i nadzoruje w Gdańsku właśnie Zarząd Transportu Miejskiego, będący organizatorem komunikacji miejskiej.

To na jego zlecenie pasażerów wożą autobusy i tramwaje miejskiej spółki GAiT oraz firmy BP Tour. Jedną z form kontroli ZTM nad tym, jak działa komunikacja miejska, są kary umowne nakładane na przewoźników za uchybienia i zaniedbania.

Do czego ZTM miał w ostatnich trzech latach najwięcej zastrzeżeń?

Na grafice publikujemy tylko pięć najwyższych kar z ostatnich trzech lat. Łączne sumy kar w danym roku podajemy na grafice w pomarańczowym kółku.
Na grafice publikujemy tylko pięć najwyższych kar z ostatnich trzech lat. Łączne sumy kar w danym roku podajemy na grafice w pomarańczowym kółku. graf. Trojmiasto.pl

Gdańskie Autobusy i Tramwaje



Autobusy - spóźnione i niezbyt czyste

Dane, o które wystąpiliśmy do ZTM, obejmują 10 pełnych miesięcy 2021 r. (do końca października) oraz cały rok 2019 i 2020.

W tym roku GAiT najczęściej musiał się tłumaczyć przed ZTM z powodu opóźnień. Za zwłokę powyżej jednej minuty przy włączaniu się do ruchu miejskiej spółce naliczono prawie 18 tys. zł kar. Nieco niższe kary (ok. 15 tys. zł) dotyczą opóźnień na przystankach początkowych i pośrednich, na co w dużej mierze ma wpływ bieżąca sytuacja komunikacyjna na drogach (np. korki, remonty, trudne warunki atmosferyczne).

GAiT karany był także za niedostateczną czystość pojazdów. Z tego tytułu ZTM naliczył miejskiej spółce ponad 12 tys. zł kar. Wkrótce wskaźnik kar w tym przypadku ma jednak ulec znaczącej poprawie. Poprawa czystości w pojazdach jest jednym z priorytetów wiceprezesa Jerzego Wiatra, który radykalne zmiany w tej kwestii zapowiedział wiosną, gdy podpisywał umowę z GAiT.

Miejskiemu przewoźnikowi naliczono też kary za brak ogłoszeń taryfowych w pojazdach (5 tys. zł), niezatrzymanie na obowiązującym przystanku lub samowolną zmianę trasy (4,3 tys. zł) oraz niezgłoszenie w określonym czasie do centrali ruchu przerwy w ruchu (3,9 tys. zł), co skutkowało np. spóźnioną reakcją przy uruchomieniu komunikacji zastępczej.

Łącznie ZTM za uchybienia komunikacji autobusowej nałożył na GAiT kary w wysokości 67 tys. zł (w poprzednich latach było to odpowiednio 73 tys. zł w 2019 r. i 66 tys. zł rok później).

Na grafice publikujemy tylko pięć najwyższych kar z ostatnich trzech lat. Łączne sumy kar w danym roku podajemy na grafice w pomarańczowym kółku.
Na grafice publikujemy tylko pięć najwyższych kar z ostatnich trzech lat. Łączne sumy kar w danym roku podajemy na grafice w pomarańczowym kółku. graf. Trojmiasto.pl
Tramwaje - jest nowa firma sprzątająca

W przypadku transportu szynowego największym problemem było utrzymanie czystości pojazdów. Jedna trzecia wszystkich kar nałożonych w tym roku na spółkę dotyczy właśnie brudnych tramwajów (23 z 61 tys. zł). Władze spółki, zdając sobie sprawę, że czystość tramwajów w ostatnich latach pozostawiała sporo do życzenia, postanowiły zmienić firmę sprzątającą. Teraz za czystość taboru szynowego w mieście odpowiadają firmy z Małopolski.

Na drugim i trzecim miejscu niechlubnej klasyfikacji kar znalazły się opóźnienia, ale - jak wynika z oficjalnych danych - w ostatnich miesiącach kar za opóźnienia było o połowę mniej niż w latach ubiegłych (z 21 tys. zł w 2020 r. kary stopniały do 11 tys. zł w tym roku).

Co jeszcze budzi zastrzeżenia ZTM? M.in. ignorowanie obowiązujących przystanków, brak ogłoszeń taryfowych i porządkowych w tramwajach i tzw. tramwaje widmo, a więc tramwaj wiozący pasażerów bez tzw. informacji liniowej (np. brak numeru linii na wyświetlaczu). Zdarzają się też kary za niesprawne kasowniki (1,7 tys. zł) czy szybszy odjazd z przystanku (900 zł).

Łącznie ZTM za niewłaściwie kursujące tramwaje nałożył na GAiT 61 tys. zł kar. Dla porównania dwa lata temu to było 47 tys. zł, a w ubiegłym roku - 74 tys. zł.

Na grafice publikujemy tylko pięć najwyższych kar z ostatnich trzech lat. Łączne sumy kar w danym roku podajemy na grafice w pomarańczowym kółku.
Na grafice publikujemy tylko pięć najwyższych kar z ostatnich trzech lat. Łączne sumy kar w danym roku podajemy na grafice w pomarańczowym kółku. graf. Trojmiasto.pl

BP Tour - główną bolączką odwołane kursy



Ponad połowę wszystkich kar nałożonych przez ZTM reguluje BP Tour. Przewoźnikowi z Bełżyc pod Lublinem tylko w tym roku naliczono 123 tys. zł kar za tzw. nieświadczenie usług, a więc niewywiązywanie się z podstawowego obowiązku wynikającego z umowy przewozowej. Z czego to wynika? Przyczyn jest wiele: od niespodziewanej absencji kierowcy, przez nagłą awarię pojazdu, po czynniki losowe.

Warto zaznaczyć, że za niezrealizowanie tzw. wozokilometrów (podstawowa jednostka, według której rozliczają się organizatorzy transportu z przewoźnikami) przewoźnik traci dwukrotnie, bo z racji braku kursu najpierw nie dostaje wynagrodzenia za wozokilometry, a potem nakładana jest na niego kara przewidziana w taryfikatorze. W praktyce oznacza to dla przewoźnika, że za brak kursu nie tyle dostanie mniejsze wynagrodzenie, co musi do niego dopłacić z własnych środków.

Pozostałe 50 ze 174 tys. zł naliczonych kar, które BP Tour musiał zapłacić ZTM-owi, dotyczą kursów pojazdem brudnym (15 tys. zł), niesprawnym (12 tys. zł) lub z niesprawną klimatyzacją (3 tys. zł). Mniejszym problemem firmy BP Tour są opóźnienia, które kosztowały tylko 2,4 tys. zł, i niezatrzymywanie się na obowiązującym przystanku (1,7 tys. zł). Wśród drobniejszych przewinień ZTM wylicza też zwłokę w dostarczeniu zapisów z monitoringu, zagubienie lub uszkodzenie urządzeń Systemu Informacji Pasażerskiej Tristar oraz brak sprawnego lub włączonego jakiegokolwiek elementu systemu monitoringu.

Łącznie ZTM na BP Tour przez 10 miesięcy br. nałożył 174 tys. zł. W poprzednich latach było to odpowiednio: 88 tys. zł (2019 r.) i 57 tys. zł (2020 r.).


Brak wynagrodzenia za niewykonane wozokilometry



Poza karami nakładanymi za poszczególne uchybienia ZTM wstrzymuje też przewoźnikom wypłatę wynagrodzenia za wozokilometry niewykonane z winy przewoźnika. W przypadku GAiT aktualne wyliczenie wynosi 700 tys. zł, a BP Tour - 71 tys. zł.

- W tramwajach kary za niewykonania naliczane są dopiero po przekroczeniu progu 2 proc. planowanych wozokilometrów w skali miesiąca. W autobusach próg jest ostrzejszy, bo wynosi 0,3 proc. - wyjaśnia Sebastian Zomkowski, dyrektor ZTM w Gdańsku.

Opinie wybrane


wszystkie opinie (225)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najnowsze

więcej artykułów »

Najczęściej czytane