Fakty i opinie

Kępa Redłowska: rezerwat lepiej oznakowany

Najnowszy artukuł na ten temat

Ponad 11 mln za grunt w Redłowie

Na Klifie Redłowskim będą specjalne szlaki turystyczne.

Kępę Redłowską i orłowski klif niszczą ludzie i przyroda. Mają to powstrzymać dotacje z Unii Europejskiej.



Tablicy informacyjne w rezerwcie to:

dobry pomysł 62%
zły pomysł, sporo osób nie będzie się do tego stosować 3%
fikcja prawna, nie da się tego wyegzekwować 26%
kolejna próba narzucenia ludziom woli władzy 9%
zakończona Łącznie głosów: 448
Od lat mieszkańcy Trójmiasta i turyści uważają Kępę Redłowską za doskonałe miejsce do spacerów. Zdarzają się nawet tacy, którzy przyjeżdżają tam z psami, by "mogły się wybiegać". Najczęściej efektem jest przepłoszona zwierzyna, ale w dwóch ostatnich latach było kilka przypadków, gdy puszczone bez smyczy i kagańca psy zagryzły mieszkające w lesie sarny. Nie raz interweniowali leśnicy i strażnicy miejscy.

- Wciąż część osób nawet nie zdaje sobie sprawy, że w tym miejscu jest rezerwat. Często beztrosko spacerują po nim, jak po zwykłym lesie, a my nie chcemy, by ta piękna część Gdyni została zniszczona - mówi dyrektor Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Gdańsku, Hanna Dzikowska.

- Patrolujemy ten teren, ale nie możemy postawić strażnika w lesie na cały dzień. Reagujemy jednak na każde wezwanie okolicznych mieszkańców, którzy są bardzo aktywni i zwracają uwagę nierozważnym ludziom - mówi komendant Straży Miejskiej w Gdyni, Dariusz Wiśniewski.

Od przyszłego roku nie będzie już można tłumaczyć się brakiem wiedzy. Przy każdym wejściu do rezerwatu staną tablice informacyjne. Wytyczone zostaną szlaki, z których nie będzie można schodzić. Staną nowe ławki i miejsca do wypoczynku.

- Na pewno nie ogrodzimy rezerwatu, to miejsce nadal ma być jak najbardziej naturalne. Chcemy, by każdy jak najdłużej i w jak najlepszych warunkach mógł się nim cieszyć - podkreśla wiceprezydent Gdyni, Michał Guć.

Nie wiadomo jeszcze, ile miasto będzie musiało wydać na ochronę rezerwatu, przetarg zostanie rozpisany na początku 2010 roku. - Na pewno będzie to jednak kwota, którą miejski budżet spokojnie udźwignie, a będziemy też aplikować o środki unijne - podkreśla Michał Guć.

Opinie (67) 3 zablokowane

Dodaj opinię
Walczymy z przemocą słownąKasujemy opinie obraźliwe i nie na temat

Dodaj opinię

Odpowiedz

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.