- 1 Kasy bez obsługi muszą być jedyną opcją? (227 opinii)
- 2 Śmigłowiec zabrał rannego z Oksywia (7 opinii)
- 3 26-letni pieszy potrącony na Łostowicach (78 opinii)
- 4 Najdziwniejsze nazwy ulic w Trójmieście (108 opinii)
- 5 Polszczyzna - między empatią a ideologią (61 opinii)
- 6 Prezes odpowiedzialny za Falę rezygnuje (473 opinie)
Kilka godzin blokady obwodnicy. Mężczyzna groził, że skoczy z wiaduktu
-
Lubię to 2
-
Super 1
-
Trzymaj się
-
Ha ha 1
-
Wow 1
-
Przykro mi 2
-
Wrr 7
- Wszystkie 14
Od godz. 17 w niedzielę, 13 kwietnia, trwały utrudnienia na obwodnicy w Gdyni na węźle Wielki Kack w okolicach ul. Źródło Marii. Powodem był mężczyzna, który groził, że skoczy z wiaduktu
. Przed godz. 22, po rozmowie z negocjatorem, zszedł z wiaduktu i oddał się dobrowolnie w ręce policji. Jest bezpieczny i został przewieziony do szpitala.
Aktualizacja godz. 22:06 Negocjator namówił mężczyznę do zejścia. Przed godz. 22 zszedł z wiaduktu i oddał się w ręce policji. Został przewieziony do szpitala.
-
Lubię to 8
-
Super 13
-
Trzymaj się
-
Ha ha 1
-
Wow 1
-
Przykro mi 3
-
Wrr 10
- Wszystkie 36
O sprawie informują nas na bieżąco czytelnicy w Raporcie z Trójmiasta:
Raport: Próba samobójcza na Węźle Wielki Kack
Niedziela, godz. 17:30, pan podejmuje próbę skoku z mostu, interwencja pogotowia, policji i straż pożarnej.
Niedziela, godz. 17:30, pan podejmuje próbę skoku z mostu, interwencja pogotowia, policji i straż pożarnej. Zobacz więcej
Służby o mężczyźnie stojącym na wiadukcie zostały poinformowane po godz. 17.
- Otrzymaliśmy informację o mężczyźnie, który stoi na wiadukcie za barierką, nad obwodnicą Trójmiasta. Na miejsce pojechali funkcjonariusze ruchu drogowego, wezwano negocjatorów policyjnych oraz psychologa. Na miejscu obecni byli również ratownicy medyczni oraz funkcjonariusze straży pożarnej - mówi Jolanta Grunert, rzecznik KMP w Gdyni.
Na filmach widać, że ma w ręku przedmiot przypominający nóż oraz nosi plecak.
Jak nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, miał próbować okaleczać się nożem podczas przebywania na wiadukcie.
-
Lubię to 6
-
Super 1
-
Trzymaj się
-
Ha ha
-
Wow
-
Przykro mi
-
Wrr
- Wszystkie 7
Z powodu akcji służb obwodnica w tym miejscu jest zakorkowana. Utrudnienia występują zwłaszcza dla jadących w kierunku Chyloni.
- Z uwagi na fakt, że mężczyzna przemieszcza się, ruch pojazdów jest cyklicznie wstrzymywany - dodaje.
Mężczyzny wciąż nie udało się obezwładnić.
Gdzie szukać pomocy?
Jeśli dzieje się coś złego i wiesz, że życie i zdrowie tej osoby jest zagrożone, zadzwoń pod numer alarmowy 112 i postaraj się przekazać służbom lokalizację miejsca, w którym znajduje się ktoś potrzebujący pomocy. Pamiętaj, w takich sytuacjach ogromne znaczenie ma czas.
Opinie wybrane
-
2025-04-13 23:23
(27)
Dla każdego potencjalnego samobójcy, mam jedno do powiedzenia. Życie to naprawdę wszystko co mamy. Nie mamy i nie będziemy nigdy mieli niczego cenniejszego. Cokolwiek się dzieje w twoim życiu, jest do rozwiązania. Może nie będzie łatwo, ale wiem że potrafisz to przezwyciężyć.
- 297 51
-
2025-04-14 14:50
Łatwo się mówi...
Dla takiej osoby nie ma już innych opcji. To co dla innych jest błachostką to dla tej osoby oznacza koniec...
- 13 0
-
2025-04-14 10:43
Łatwo opowiadać takie frazesy (4)
Gdy nawet w połowie nie dotykają nas problemy tych nieszczęśników
- 32 3
-
2025-04-14 11:17
Dokładnie, stop dyrdymałom (3)
sporo ludzi tak cierpi że marzą już tylko o tym aby to się skończyło.
Znajomych syn ma depresję i bez silnych leków boi się nawet z łóżka wyjść.
Apele do takich ludzi g... dają bo ich mózgi nie funkcjonują tak jak nasze.- 23 1
-
2025-04-14 13:26
no dokładnie, ja już miałem wstęp do tego, napady paniki, stany lękowe, jakaś nerwica (2)
Nie wiem co to, ale taki stan odbiera ci zdolność do zrobienia czegokolwiek. Nigdy w życiu się gorzej nie czułem. To na pewno nie była jeszcze permanentna depresja bo nie zamierzałem się zabić ale to jest stan który odbiera chęć do życia. Ja niestety leczyłem to tym czym nie powinienem czyli alkoholem. Jeden drink i wracał spokój. Dopiero wtedy
Nie wiem co to, ale taki stan odbiera ci zdolność do zrobienia czegokolwiek. Nigdy w życiu się gorzej nie czułem. To na pewno nie była jeszcze permanentna depresja bo nie zamierzałem się zabić ale to jest stan który odbiera chęć do życia. Ja niestety leczyłem to tym czym nie powinienem czyli alkoholem. Jeden drink i wracał spokój. Dopiero wtedy mogłem myśleć racjonalnie (na tyle na ile człowiek po 150ml wódki może myśleć ale lepiej niż w czasie stresu). Dopiero jak poukładałem swoje sprawy przez które mogłem mieć duże kłopoty to to minęło. Ale nie życzę tego nikomu bo to wraca. Znajomy który też to miał myślał że ma zawał bo to daje podobne objawy. Duszność, ból w okolicach klatki piersiowej, drętwienie ręki. Masakra, nikomu tego nie życzę i nie jestem sobie w stanie wyobrazić kiedy ktoś ma depresję i ma to permanentnie.
- 13 0
-
2025-04-14 16:02
(1)
Też choruje na nerwice. Trzymam za ciebie mocno kciuki
- 2 0
-
2025-04-14 16:18
Dzięki i powodzenia. Jak się leczysz? Farmaceutyki? Ten kumpel o którym pisałem musiał już brać leki uspokajające. Chłop nie pije prawie w ogóle a ręce mu się trzęsły gdy miał te swoje napady. Na szczęście pomogło. I on też jak pozałatwiał swoje stresujące sprawy to mógł leki dopiero odstawić i wszystko wróciło do normy. Ale co to jest za masakra to trudno zdrowemu człowiekowi wytłumaczyć.
- 0 0
-
2025-04-14 09:17
a ja napiszę coś innego (6)
Jeżeli musicie ze sobą skończyć to proszę zróbcie to w sposób jak najmniej uciążliwy dla reszty społeczeństwa. Nie ma co skakać na obwodnicę, albo rzucać się pod koła pociągu i powodować traumę u maszynistów. Jak to było napisane u Sapkowskiego? "Jak już musisz to powieś się na lejcach w stajni i nie mieszaj do tego innych ludzi"
- 35 12
-
2025-04-14 14:37
Co za brednie (1)
Ty tak poważnie? Człowieku odrobinę empatii i włącz proszę myślenie. Jak można napisać coś takiego. Oczywiste jest, że człowiek, który robi coś takiego w miejscu publicznym, nie chce umrzeć, tylko desperacko woła o pomoc. Co dzieje się z ludźmi, że można napisać coś takiego. Co tam życie człowieka, ważne żeby nikt w korku nie stal brak słów
- 8 9
-
2025-04-16 19:48
empatii? Jakby kogoś zabił skacząc, to też byś prosił o empatię ?
- 0 0
-
2025-04-14 10:26
(1)
Właśnie niektórym chodzi o ten szum, żeby w końcu ktoś zwrócił na nich uwagę, tylko po co?
- 12 5
-
2025-04-14 13:28
właśnie sam sobie odpowiedziałeś, to ostatnia deska ratunku. Ktoś się zainteresuje ich problemem i pomoże rozwiązać. Nie chcą się zabić.... jeszcze. Liczą że ktoś pomoże im się podnieść.
- 9 1
-
2025-04-14 09:35
(1)
Osoba popełniająca samobója ma już wszystkich i cały świat w rzyci, więc ten Twój apel możesz sobie wsadzić.
- 17 7
-
2025-04-14 18:26
Jakby tak było to nie skakałaby na środku ruchliwej ulicy. Ewidentnie myśli o całym świecie i chce, żeby wszyscy ludzie zwrócili na nią uwagę.
- 2 0
-
2025-04-14 08:56
Gdyby nie rodzice
to dawno by mnie nie było. Nic więcej na tym świecie mnie nie trzyma.
Życie jest bezwartościowe i cały czas się męczę.
Ale odejdę bez spektaklu jak wczoraj.- 17 6
-
2025-04-14 08:41
W Korei na moscie Mapo probowano walczyc z samobojcami poprzez slogany zachecajace do zycia w taki sam sposob jak twoj post. Wynikiem bylo to ze teksty zostaly zdjete bo ilosc samobojstw wzrosla. Takie slogany jak twoje "wszystko bedzie dobrze" nie pomagaja, zapewniam.
- 26 5
-
2025-04-14 08:46
Niestety ale coraz więcej firm się zamyka, likwidacje miejsc pracy, kredyty na karku oraz szereg innych problemów ...
i ludzie popadają w coraz większą depresję, która najczęściej jest nie widoczna dla innych ( nawet dla najbliższej rodziny ) :(
- 14 5
-
2025-04-14 08:15
Czasami to, co mamy... (2)
...jest dla nas ciężąrem nie do udźwignięcia. Nie udzielaj rad, jeśli czegoś nie rozumiesz
- 29 4
-
2025-04-14 10:01
(1)
Nie udzielaj rad, nie oceniaj, nie krytykuj. Najnowsza myśl psychologiczna.
Wychowujemy pokolenie wymuskanych młodzieńców, którzy przy pierwszym kontakcie z rzeczywistością nie potrafią sobie poradzić przy pierwszej porażce.- 13 6
-
2025-04-14 16:27
a ty wpakowałeś tego gościa do jednego wora z tymi jak to określiłeś wymuskanymi więc też nie mądrz się bo nie znasz tej konkretnej sprawy. Chodziłem kiedyś na terapię z różnymi ludźmi. Do dziś pamiętam jednego łysego napakowanego draba około 40-45 letniego ale o dziwo elokwentnego. Miał sporo na sumieniu ale zmienił swoje życie na normalne. To był
a ty wpakowałeś tego gościa do jednego wora z tymi jak to określiłeś wymuskanymi więc też nie mądrz się bo nie znasz tej konkretnej sprawy. Chodziłem kiedyś na terapię z różnymi ludźmi. Do dziś pamiętam jednego łysego napakowanego draba około 40-45 letniego ale o dziwo elokwentnego. Miał sporo na sumieniu ale zmienił swoje życie na normalne. To był twardy gość ale jak go deprecha dopadła to na zmianę przeklinał, walił pięścią w stół i płakał. Strach było z nim przy stole siedzieć. To może dopaść każdego i nie ma znaczenia wychowanie. Spadnie ci dopamina to będziesz leżał i się trząsł ze strachu przed nawet nie wiesz czym. W gruncie rzeczy jesteśmy tylko zupą złożoną z hormonów i neuroprzekaźników.
- 3 0
-
2025-04-14 07:28
(3)
Mylisz się, nie na wszystko jest rozwiązanie
- 25 6
-
2025-04-14 11:47
Zakladasz, że S jest przez "problemy" - że praca, pieniądze, rozstania itd (2)
Tymczasem depresja to choroba, w której nie postrzega sie świata i problemów adekwatnie i obiektywnie. Zaburzona jest praca organizmu, biochemia, neurologia, co uniemozliwia zdrowe regulowanie emocji i reagowanie na przeciwności czy szczęście, bywa że towarzyszą temu psychozy. To, o czym piszesz pomaga w spadku nastroju ale nie w depresji z
Tymczasem depresja to choroba, w której nie postrzega sie świata i problemów adekwatnie i obiektywnie. Zaburzona jest praca organizmu, biochemia, neurologia, co uniemozliwia zdrowe regulowanie emocji i reagowanie na przeciwności czy szczęście, bywa że towarzyszą temu psychozy. To, o czym piszesz pomaga w spadku nastroju ale nie w depresji z zamiarami S i skłonnoscia do ich wykonania. Tu truizmy typu - będzie lepiej, inni maja gorzej, idź pobiegaj, odpocznij, wyjdź do ludz, w obozach k nie było depresji itd jedynie pogarszają stan chorego. Takze wstrzymaj się z takimi tekstami wobec osoby z depresja, bo możesz jej jedynie pomóc podjąć ostateczna decyzję taką infantylną gadką EDIT - źle podpięłam SORRY do głównego miało iść
- 6 3
-
2025-04-14 19:04
to tak działa, ja jeszcze nie mam depresji chyba ale...
napady lęku mam i faktycznie człowiek wyolbrzymia problemy. Niemniej są to istniejące problemy. To często, przynajmniej u mnie, nakłada się z problemem uzależnienia ale nie jest to regułą. Mówię o sobie. Ja sobie tak regulowałem dopaminę. Aż w momencie w którym nawarstwiły się problemy to przyszedł problem odstawienia. Totalny drenaż hormonów
napady lęku mam i faktycznie człowiek wyolbrzymia problemy. Niemniej są to istniejące problemy. To często, przynajmniej u mnie, nakłada się z problemem uzależnienia ale nie jest to regułą. Mówię o sobie. Ja sobie tak regulowałem dopaminę. Aż w momencie w którym nawarstwiły się problemy to przyszedł problem odstawienia. Totalny drenaż hormonów szczęścia. Ja nie wiedziałem że można tak źle się psychicznie czuć. Tylko sen przynosił spokój. Całe życie dziwiłem się czemu 40+ latkowie są tacy smutni. Chyba wiem choć mój problem z pewnością nie jest reprezentatywny. Jedyna moja rada wynikająca z doświadczenia to regulujcie swoje sprawy by się nie nawarstwiały i nie popadajcie w nałogi. Ta kombinacja konia zwali z nóg. Widziałem znacznie większych twardzieli ode mnie w takiej rozsypce jakby byli dziećmi.
- 0 0
-
2025-04-14 14:14
Depresja to choroba, która
często ma podłoże środowiskowe właśnie problemy w pracy, związku (braku związku), pieniądze itp.
- 0 0
-
2025-04-13 23:54
tylko jaki jest sens tego życia? (3)
pobudka o 5 i do 17 w pracy, potem jakiś obiad, serial i do spania. Dla sporej części osób kredyt na 30 lat który blokuje wszystkie dodatkowe koszty życia. Nie dziwię się osobom które tego nie wytrzymują i chcą się wylogować. Sam czasami mam takie myśli z powodu tej bezsensownej pustki jakim jest życie i cel (a raczej jego brak) dla którego tu żyjemy
- 53 13
-
2025-04-14 13:36
z czasem przyjdzie ci więcej zarabiać jak zdobędziesz doświadczenie. Kasę można jakoś ogarnąć. Najgorsze jest jak przychodzi kumulacja problemów. Wtedy człowiek wariuje bo nie jest w stanie myśleć o tym wszystkim. Każdy moze znaleść swój sposób. Dla mnie to są dzieci. Wystarczy że spojrzę na nie i wtedy wiem gdzie jestem i po co i że moje problemy
z czasem przyjdzie ci więcej zarabiać jak zdobędziesz doświadczenie. Kasę można jakoś ogarnąć. Najgorsze jest jak przychodzi kumulacja problemów. Wtedy człowiek wariuje bo nie jest w stanie myśleć o tym wszystkim. Każdy moze znaleść swój sposób. Dla mnie to są dzieci. Wystarczy że spojrzę na nie i wtedy wiem gdzie jestem i po co i że moje problemy tak na prawdę nie są problemami. Czasem też można spojrzeć po znajomych. Dwóch kumpli zmarło, trzeciemu zmarła żona, a koleżanka miała diagnozę że urodzi ciężko upośledzone dziecko (na szczęście błędną). I to są problemy a nie brak kasy. Ja sobie radzę w ten sposób z problemami że kiedy one się pojawiają to dziękuję losowi że nie doświadczyłem takich na prawdę poważnych. Mi wystarczy ta świadomość żeby trochę ze mnie stresu zeszło.
- 7 0
-
2025-04-14 09:53
Życie nie ma sensu
i bez kredytu hipotecznego na 30 lat.
- 11 2
-
2025-04-14 07:35
najważniejsze w życiu to akceptacja, żeby to osiągnąć potrzebna jest praca nad sobą. Praca, która poprowadzi do zrozumienia. Akceptacja przynosi spokój a jak już on jest to dzieją się piękne rzeczy. Jest to coś co może osiągnąć każdy ale niewątpliwie ciężkie życiowe przeżycia są częściej motorem napędowym zmian. Trzeba spróbować choćby wydawało się, że i tak nic z tego nie wyjdzie..... Ps. to co piszę nie ma żadnego związku z religią, jest to czyste zrozumienie:)
- 5 22
-
2025-04-13 23:32
(5)
W życiu przychodzi czasem moment kiedy człowiek myśli nieracjonalnie. Tylko bliska osoba jest w stanie pomóc ... Obyście ją wszyscy mieli ... Dziś mogę mieć wszystko ale czy jutro będę miał ?
- 131 15
-
2025-04-14 16:03
Pedro,podro,pedro
- 0 2
-
2025-04-14 11:53
Nie do konca (1)
Nie możemy uzależniać swojego życia od "bliskiej osoby". Nie powinno się nikogo obarczać odpowiedzialnościa za swoje decyzje. od pomocy w "stanach, kiedy człowiek mysli nieracjonalnie" są psychiatrzy i psychoterapeuci a nie bliski, który ma prawo nie umieć odpowiednio zaopiekować się, zareagować, i najważniejsze - ma prawo zerwać związek, jeżeli nie czuje się w nim dobrze
- 2 5
-
2025-04-14 13:39
tu nie chodzi o to by kogoś obarczać tylko żeby mieć taką osobę która chce być obarczona i chce pomóc. Nie zawsze potrzebny jest psychiatra, czasem wystarczy poklepanie po plecach albo świadomość że ktoś tam jest kto zaakceptuje nasz problem i nie zostawi nas z nim samych. Pamiętam jak wtopiłem wszystkie oszczędności jakie miałem w nieudany biznes.
tu nie chodzi o to by kogoś obarczać tylko żeby mieć taką osobę która chce być obarczona i chce pomóc. Nie zawsze potrzebny jest psychiatra, czasem wystarczy poklepanie po plecach albo świadomość że ktoś tam jest kto zaakceptuje nasz problem i nie zostawi nas z nim samych. Pamiętam jak wtopiłem wszystkie oszczędności jakie miałem w nieudany biznes. Dosłownie wszystko, a na dodatek straciłem robotę. Jak przyszedłem struty do domu to w lodówce znalazłem 3 ulubione przeze mnie piwa które kupiła mi żona. Luz, dla niej nic się nie stało. Działamy dalej, to nie koniec świata. Jestem świadom że ludzie mają dużo większe problemy, ale ten mój był wtedy dla mnie poważny i wystarczył drobny gest
- 3 0
-
2025-04-14 07:27
To ze szczęścia i miłości ?
- 0 5
-
2025-04-14 06:52
Racjonalnie? Przez całe życie jesteś czyimś niewolnikiem, a na koniec życia wszyscy kopią cię w "d"
- 13 5
-
2025-04-13 21:31
(4)
Bardzo współczuję..
- 177 28
-
2025-04-14 07:28
(1)
Kierowcom
- 2 12
-
2025-04-14 19:07
też ale to nie oni mają problem. Dla nich to chwilowa strata czasu, a jemu się zawaliło życie.
- 1 0
-
2025-04-13 22:09
tez ale wszystkim w korku (1)
- 20 27
-
2025-04-13 22:41
Ja to bardziej im
- 3 13
-
2025-04-13 21:16
szkoda chłopa (4)
Niestety niejeden się załamał i nie wytrzymał. Oby udało się go jescze wyprowadzić z czarnej dziury w jakiej się znalazł. Powodzenia!
- 336 23
-
2025-04-14 08:50
(1)
Wystarczy poczytać komentarze pod tym artykułem i widać zerową empatię dla prawdziwych problemów innych ludzi. Przykre.
- 13 1
-
2025-04-14 08:57
Eureka. Sam z siebie nie stanął na tym moście. Zawsze jest jakiś toksyczny gad w towarzystwie, który niszczy innych. Kiedyś takich się odpychało, teraz się im klaszcze. Ludzie głupsi po prostu. Patologia zrobiła swoje. Zamieniła bieguny!
- 7 4
-
2025-04-13 23:00
To w duzej mierze wina ludzi (1)
Wielu lubi się wtrącać w życie innych, kraść I zabijać. Takie to "ambitne". Nie dziwie się, że człowiek ucieka się do najgorszych sposobów, skoro współczesne realia przerastają ludzki umysł. Śmierć człowieka to nie jego wina - to wina społeczeństwa.
- 19 9
-
2025-04-14 09:51
Tak.
Ludzie plotkują, wtrącają się w życie innych, takie chodzące materace, którzy wszystko wiedzą. Trzeba pamiętać jedno, kto obrzuca błotem, musi sam siedzieć w bagnie. Pamiętajcie o karmie niszcząc innych.
- 7 0
Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.
