Fakty i opinie

Kilkaset worków z watą izolacyjną zaśmieciło Cypel Oksywski. Wojsko zaczęło sprzątanie

interwencja trojmiasto.pl
Worki z watą izolacyjną znajdowały się na terenie ogólnodostępnym. Wcześniej był to teren zajmowany i ogrodzony przez wojsko. Teraz może wejść tam każdy.
Worki z watą izolacyjną znajdowały się na terenie ogólnodostępnym. Wcześniej był to teren zajmowany i ogrodzony przez wojsko. Teraz może wejść tam każdy. fot. Monika Goldszmidt-Czarniak/Trojmiasto.pl

Kilkaset worków z watą izolacyjną zalegało od kilku lat w lesie na Cyplu Oksywskim zobacz na mapie Gdyni. Teren jest pod nadzorem Komendy Portu Wojennego. Wojskowi w oficjalnych wypowiedziach zapewniają, że o śmietnisku dowiedzieli się dopiero od nas.



Czy spacerując po lasach zdarza ci się natrafiać na podobne wysypiska?

tak, niestety zanieczyszczenie lasów postępuje i nie widać, by ktoś chciał z tym walczyć

73%

kiedyś częściej, teraz jest czyściej, a jak już to trafiam na pojedyncze śmieci

24%

nie, nie mam wrażenia, że nasze lasy są zaśmiecone

3%
O porzuconych w lesie na Oksywiu odpadach do niedawna wiedzieli przede wszystkim miłośnicy eksploracji i militariów badający dawne fortyfikacje w Gdyni. W trakcie wojny znajdowała się tu bateria nabrzeżna "Canet" biorąca udział w obronie Kępy Oksywskiej. W 1956 roku wybudowano 28. Baterię Artylerii Stałej.

Poczytaj więcej o baterii Canet

Eksploratorzy chcieli zresztą sami posprzątać, jednak skala zaśmiecenia okazała się być za duża. Pojawiły się również pomysły, żeby worki spalić. Wata izolacyjna jest jednak niepalna, więc prób nie podejmowano.

Na worki natrafiły także osoby skupione wokół inicjatywy "Wyrzućmy śmieci z lasu". Sukcesami chwalą się m.in. na portalach społecznościowych, jednak tym razem nie było czym.

- Chcieliśmy posprzątać to, ale przerasta to nasze możliwości. Tony starej, szkodliwej waty izolacyjnej znajdują się w tym miejscu. Część jest popakowana w worki na jednym ze stanowisk starej armaty, a inne kawałki po prostu są w lesie. Jakiś czas temu pojawił się nowy płot niżej, stary zaś ma dziury, a całość jest ogólnodostępna. Wygląda na to, że wojska to nie interesuje. Teren został porzucony. - tłumaczy pan Adam.

Worki z watą izolacyjną za sprawą sprzątających osób zaczęły trafiać do kontenerów znajdujących się nieopodal Cmentarza Marynarki Wojennej zobacz na mapie Gdyni. Zarządzający nekropolią - jak twierdzi - odpadów w kontenerach nie widział. W rozmowie z nami jedna z pracownic opowiada jednak, że zdarzały się interwencje w sprawie ostatecznego rozwiązania tego problemu w Porcie Wojennym.

Odpady zostały zgromadzone m.in. w pozostałościach po stanowisku starej armaty, która wchodziła w skład 28. Baterii Artylerii Stałej wybudowanej w 1956 roku.
Odpady zostały zgromadzone m.in. w pozostałościach po stanowisku starej armaty, która wchodziła w skład 28. Baterii Artylerii Stałej wybudowanej w 1956 roku. fot. Monika Goldszmidt-Czarniak/Trojmiasto.pl
- Co chce pan w tej sprawie ode mnie usłyszeć? Widziałem te worki jesienią zeszłego roku poza ogrodzeniem. Nie wiem, co się w nich znajdowało - nie zaglądałem do środka - ucina ks. Bogusław Wrona, nadzorca Cmentarza Marynarki Wojennej na Oksywiu.

Od kilku osób usłyszeliśmy, że odpady miały pojawić się w trakcie trwającego od kilkunastu miesięcy remontu budynków KPW. Jak mówi jeden z pragnących zachować anonimowość pracowników jednostki, dla nikogo z wojskowych nie było tajemnicą to, że worki zalegają w lesie.

- Nikt nikogo nie złapał na gorącym uczynku, ale też nikt nie ma wątpliwości, że w workach znajduje się materiał pochodzący z remontów. Prawdopodobnie jedna z firm chciała zaoszczędzić na utylizacji i bez wiedzy lub za cichym przyzwoleniem jednostki porzuciła odpady w lesie - wyjaśnia.

Oficjalnie jednak pracownicy KPW nie potrafią odpowiedzieć, jak wata izolacyjna znalazła się na historycznym terenie należącym wciąż do wojska ani kto jest za to odpowiedzialny.

- O całej sprawie dowiedziałem się od pana. Nikt wcześniej mnie o tym nie informował, nie wiem, skąd się wzięły te odpady. Pracuję tu od dwóch lat, a - jak mówią dziś współpracownicy - były tu już wcześniej. Jedno jest pewne: zaczęliśmy sprzątanie i w najbliższych dniach teren zostanie uporządkowany - wyjaśnia kmdr ppor. Wiesław Streng, szef sekcji infrastruktury portowej Komendy Portu Wojennego.

Opinie (79) 1 zablokowana

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij
  • 2015-01-26 21:50
    Dziękuję w imieniu naszej grupy. Coś jednak możemy zrobić, aby było lepiej i czyściej!
    Jacek

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.