Fakty i opinie

Klasztor w gdyńskiej torpedowni - wizja studenta z Wrocławia

Paweł Lisiak, absolwent Wydziału Architektury Politechniki Wrocławskiej, zdobył główną nagrodę w konkursie na najlepsze prace dyplomowe, organizowanym przez Stowarzyszenie Architektów Polskich. Jego pomysł to klasztor w miejscu gdyńskiej torpedowniMapka. Klasztor zbudowany z plastikowych pustaków.



Czy klasztor w miejscu dawnej torpedowni to dobry pomysł?

tak 27%
tak, ale nierealny do zrobienia 26%
nie 47%
zakończona Łącznie głosów: 2949
Torpedownia w Gdyni, a raczej jej pozostałości, to miejsce, które od lat inspiruje artystów, projektantów czy filmowców. Czasy jej świetności minęły wraz z II wojną światową, ale obiekt - mimo stale postępujących zniszczeń - na stałe wpisał się w panoramę gdyńskiego wybrzeża.

Powstają tu filmy, niezliczone zdjęcia i obrazy. Ćwiczą tu też komandosi, bo militarna funkcja obiektu idealnie sprawdza się w treningu jednostek specjalnych. Z brzegu, wody i powietrza jej szczątki oglądają mieszkańcy i turyści.

W Gdyni miała powstać cudowna broń Hitlera



Co jakiś czas pojawiają się też pomysły, jak dać zbudowanej w 1942 roku torpedowni nowe życie, które nie będzie związane z wojskiem. Ostatni to praca dyplomowa Pawła Lisiaka, absolwenta Wydziału Architektury Politechniki Wrocławskiej, która została nagrodzona w konkursie na najlepsze prace dyplomowe, organizowanym przez Stowarzyszenie Architektów Polskich. Młody architekt okazał się lepszy od 25 rywali z całej Polski, opracowując koncepcję klasztoru w miejscu gdyńskiej torpedowni.

Zakonnicy będą sprzątać brzeg



Według projektu klasztor zbudowaliby sami zakonnicy. Budulcem mają być plastikowe pustaki produkowane na miejscu. Tworzywo można bowiem pozyskać, zbierając na brzegu plastikowe butelki, które można przerobić na pustaki.

To nie tylko nawiązanie do modnej obecnie ekologii, ale też rozwiązanie praktyczne - pustaki z termoplastiku są odporne na wilgoć, sól i wytrzymują silne podmuchy wiatru.

- Rehabilitacja opuszczonego miejsca odnosi się bezpośrednio do średniowiecznej formuły, w której mnisi transformowali opuszczone miejsce, nadając mu nową formę i wnosząc w nie nowe życie. Autor w sposób odpowiedzialny ubiera brutalny i zdegradowany technicznie obiekt w nowe życie zakonne, skromne i surowe, lecz niepozbawione wrażliwości i wyczucia, dające wytchnienie, ale i skupienie tak potrzebne podczas medytacji. Transformowana przestrzeń nie jest jedynie inwencją architektoniczną. Transformacją autor obejmuje również historię tego miejsca, ale i otoczenie, krajobraz. Odpady mają być przetwarzane na prefabrykowane materiały budowlane. To również swoista transformacja średniowiecznej pracy zakonnej. Nowe okoliczności, nowe wyzwania, a stale pierwotna formuła zakonna - czytamy w uzasadnieniu jury.


Torpedownia miała stać się witaczem



Kilka lat temu Oskar Podolski "OESU", pochodzący z Warszawy, ale mieszkający wówczas w Gdyni artysta, grafik, malarz, projektant, filmowiec, zaproponował, by torpedownię zmienić w ogromny witacz, który zapraszałby do Gdyni zmierzających do miasta od strony morza.

Torpedownia jako ogromny witacz i miejsce wyznania miłości do Gdyni - tak kilka lat temu widział ją Oskar Podolski.
Torpedownia jako ogromny witacz i miejsce wyznania miłości do Gdyni - tak kilka lat temu widział ją Oskar Podolski. proj. Oskar Podolski "OESU"
"Torpedownia to zabudowa-znak. Widoczna z morza i brzegu. Mocny punkt we wspomnieniach każdego, kto choć raz ją zobaczy. Dla mnie wizytówka miasta, którą można powitać tych, którzy do niego wjeżdżają. To stara tradycja - tablice powitalne przy wjeździe do bram. I Love Gdynia - taki mural chciałbym wykonać na torpedowni od strony morza" - napisał do władz Gdyni w 2016 r.

No cóż, nie każdy pomysł artystyczny trafia na podatny grunt.

Opinie (205) ponad 20 zablokowanych

  • Świetny pomysł)Takie miejsce odosobnienia przydałoby się też większości polityków,byłby czas na kolejne wizje przy szumie morza i kontemplacji i czas zadumy nad niespełnionymi obietnicami.A kto wie,może przy obecnym kryzysie powołań niejeden odnalazłby ścieżkę wiary?

    • 148 29

  • Niech lepiej zrobią basen

    dla foczek ;) Do basenu kładka dla turystów.

    • 57 17

  • Pomysł równie dobry co lekcje religii w szkołach.

    • 246 46

  • Kawiarnia i tyle.

    Klasztor OMG co za student

    • 122 44

  • "Przekłują miecze na lemiesze". Heh ciekawie by to wyszło. Natomiast jeśli chodzi o "artystyczną wrażliwość", czy poczucie estetyki studentów architektury, to patrząc na dzieła dzisiejszych "architektów" (bastiony wałowa, forum radunia itp.)- zastanawiam się, czy to dlaczego buduje się coraz brzydsze przytłaczające gnioty?

    • 75 10

  • Wizje na które teraz nie ma pieniędzy.

    jest kryzys . Co musi się stać by wiele milionów Polaków to zrozumiało?
    Zrozumiecie to dopiero wtedy gdy nie będziecie mieli co włożyć do garnka ?

    • 55 9

  • Wara od torpedownii! Ma pozostać jak jest! To kawał historii oraz lokalna atrakcja!!!

    • 178 31

  • Gdynia - miasto wizji i wizualizacji

    • 63 8

  • Tak, budynków sakralnych jest w Polsce zdecydowanie za mało.

    To na pewno Politechnika Wrocławska, a nie KUL?

    • 141 28

  • Urząd . Tylko.

    To jedyną instytucją na którą można bezkarnie wyrzucić każde pieniądze i która ma uzasadnienie w każdej nawet najdroższej lokalizacji. Wystarczy podać przykład urzędów na ulicy długiej w Gdańsku

    • 40 6

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.