Fakty i opinie

Kogo właściwie upamiętnia obelisk z Emaus?

artykuł historyczny
Po ponad rocznej przerwie obelisk z Emaus powrócił na przebudowane już skrzyżowanie ul. Łostowickiej i Kartuskiej. Szkoda, że nie poddano go renowacji i nie zamontowano tablicy pamiątkowej.
Po ponad rocznej przerwie obelisk z Emaus powrócił na przebudowane już skrzyżowanie ul. Łostowickiej i Kartuskiej. Szkoda, że nie poddano go renowacji i nie zamontowano tablicy pamiątkowej. fot. Łukasz Unterschuetz/Trojmiasto.pl

Historyczny obelisk z Emaus, który w zeszłym roku musiał ustąpić miejsca przebudowie skrzyżowania ul. Łostowickiej i Kartuskiej, powrócił na swoje miejsce. Choć przy demontażu robotnicy znaleźli dokumenty z 1923 roku, które dokładnie mówiły, komu obelisk jest poświęcony, to planowana tablica nie będzie zbyt precyzyjna.



"O tym kogo honorował obelisk mówią dokumenty sprzed blisko 90 lat znalezione w fundamencie w zeszłym roku.

Choć, szczególnie po I wojnie światowej, w Gdańsku i okolicach było całkiem sporo podobnych obelisków, to ten z Emaus, jest jednym z nielicznych, który zachował się do naszych czasów. Obeliski zaliczano do tzw. Kriegerdenkmal, czyli pomników, które stawiano poległym uczestnikom różnych wojen w ich rodzinnych gminach.

Jednak wiosną zeszłego roku budowlańcy przy planowanym poszerzaniu skrzyżowania ul. Kartuskiej i Łostowickiej zobacz na mapie Gdańska musieli nie opatrzony żadną tablicą obelisk czasowo usunąć. Zgodnie z deklaracją niedawno powrócił w okolice swojego dawnego miejsca.

Czytaj też: Historyczny obelisk z Emaus odkrył swoją tajemnicę

Planowana tablica na obelisku:

powinna być precyzyjna, zgodnie ze znaleziskiem 83%
wystarczy jak będzie w zakładanej formie 7%
ważne, by w ogóle była 10%
zakończona Łącznie głosów: 569
Jednak problem w tym, że w obecnej formie raczej nie jest ozdobą nowego skrzyżowania. Nie przeszedł jeszcze zapowiedzianej renowacji i w dalszym ciągu nie wiadomo dokładnie kogo upamiętnia. Kiedy się to zmieni?

- Chcielibyśmy, żeby renowacja pomnika zaczęła się do końca roku. Podczas prac zamontowane zostaną na nim nowe tablice w języku polskim i niemieckim, mówiące o tym, co upamiętnia. Aktualnie trwa wykonywanie tych tablic. Ich treść została uzgodniona między innymi z gdańskim IPN. Być może (wszystko zależy jak zwykle od środków finansowych) uda się również pomnik ogrodzić stylizowanymi słupkami i prawdopodobnie łańcuchami - zapowiada Katarzyna Kaczmarek, rzecznik Zarządu Dróg i Zieleni w Gdańsku.

Co przeczytamy na obelisku?

"Pomnik poległych żołnierzy-mieszkańców Emaus i okolicy wzniesiony z inicjatywy miejscowego stowarzyszenia kombatantów w 1923 roku. Wzniesiono 1923. Renov. A.D. 2012".

Planowany napis, który nie wyjaśnia, w której dokładnie wojnie polegli mieszkańcy Emaus, dziwi natomiast konserwatora zabytków, tym bardziej, że przy demontażu obelisku, w jego fundamencie budowlańcy natknęli się na metalową tubę z dokumentami z 1923 roku.

Konserwator przekazał znalezisko do Strefy Historycznej Wolnego Miasta Gdańska. Dokumenty zostały przetłumaczone. Wśród nich był akt erekcyjny pomnika z 1 lipca 1923 roku, którego fundatorem było Pruskie Stowarzyszenie Weteranów.

- Z aktu wynika jednoznacznie, że obelisk był poświęcony mieszkańcom i żołnierzom Emaus i okolic poległych w czasie I wojny światowej. ZDiZ nie powinien pomijać tego źródła. Akt ten precyzuje dokładnie historię pomnika i z tego co wiem Strefa Historyczna Wolnego Miasta może go w każdej chwili udostępnić ZDiZ - komentuje Marcin Tymiński, rzecznik wojewódzkiego konserwatora zabytków.

Czy napis zostanie doprecyzowany?

- W tekście jest opisane, że "wzniesiony z inicjatywy miejscowego stowarzyszenia kombatantów w 1923 roku". To wystarczy - podkreśla Katarzyna Kaczmarek.

Poza aktem erekcyjnym w znalezisku była też odręcznie spisana lista 111 niemieckich, a także polskich nazwisk, z których każde opatrzone jest datą, począwszy od 1905 do 1923 roku, kilkanaście pruskich monet oraz gazeta "Berliner Illustrirte Zeitung" z 1 lipca 1923 roku. Dokumenty te jesienią mają się stać częścią nowej ekspozycji, Strefy Historycznej WMG, w nowej siedzibie przy Długim Targu.

Opinie (193) 8 zablokowanych

  • A może upamiętnic inne mniej ciekawe dla niemców fakty? (64)

    Tak na przykład zainicjowanie III rzeszy i wcielenie WM do jej granic? Ewentualnie liste gdańskich SS-manów?

    • 60 158

    • dyskusja (38)

      o niemieckości Gdańska ma tyle sensu co o Polskości Lwowa i jedno i drugie jest tylko faktem historycznym. Wystarczy przejść się po starym Gdańsku i poszukać nazwisk architektów i właścicieli co piękniejszych budynków - jak w Lwowie Polacy, tak tu Niemcy. Bodajże na początku lat 20. za Polskością WMG było ok. 10 % mieszkańców, chyba nawet niespełna 10%. Ziemia ma swoją historię i o niej trzeba pamiętać, nawet gdy jakiemuś małym cżłowieczkowi o wielkich ambicjach to się nie podoba

      • 57 13

      • no to zaczynamy

        zdziwisz się znaffco

        • 6 19

      • Niemcy i architekci? :p

        • 8 12

      • Mały człowieczek o wielkich ambicjach - tak był taki w Europie. Poparli go i Gdańszczanie. (19)

        Ja nie widzę w tym wpisie nawiązania do dyskusji o niemieckości Gdańska. Widzę natomiast nawiązanie do tego, co było początkiem jego upadku i ostatecznie doprowadziło do zagłady - czyli właśnie o wcieleniu WM do III Rzeszy. Wszystko co nastąpiło potem było konsekwencją. A to, ilu mieszkańców było za polskością nie ma w tym przypadku znaczenia. Większe znaczenie ma to, ilu z nich czynnie i z entuzjazmem poparło hitleryzm. Rzeczywiście, ziemia ma swoją historię i o niej trzeba pamiętać.

        • 9 7

        • (6)

          Mały człowiek miał raptem 14 lat i III Rzesza nie była mu jeszcze w w głowie, gdy zginął pierwszy z pochowanych (1905). Kogo mieli popierać gdańszczanie skoro większość z nich była pochodzenia niemieckiego? Czy to Polska miała gwarantować im 1000. Rzeszę? Gdańsk ma swoją historię może nie zawsze zgodną z naszymi oczekiwaniami. Pamiętaj o tym, że jeżyk polski w Gdańsku obowiązuje de iure od 1923, a de facto od 1945.

          • 13 5

          • (5)

            Nie bardzo rozumiem to upomnienie, abym pamiętał, od kiedy w Gdańsku obowiązuje język polski. Oczywiście, że pamiętam. I nie podważam związków Gdańska z Prusami i Niemcami. Natomiast usprawiedliwienie dla poparcia ruchu Hitlera jako oczywistego i zrozumiałego wyboru każdego Niemca - hm...

            • 6 0

            • To dodatkowo... (4)

              ...przypomnij sobie, czym groził wówczas brak takiego poparcia. Nie mówiąc o tym, że w pierwszej połowie lat 30-ych naziści jeszcze nie zapowiadali wojny, ani eksterminacji innych narodów. Oni wygrali wybory otrzymując nieco ponad 30% głosów dzięki populistycznym hasłom socjalnym i zwrotu ziem utraconych przez Niemcy kilkanascie lat wczesniej.

              Śmiem przypuszczać, że gdyby kilkanaście lat po II Wojnie Światowej w Polsce nie było reżimu komunistycznego, tylko demokracja, to partia głosząca hasła socjalne i powrót kresów wygrałaby wybory w abcugach.

              • 10 3

              • (3)

                To wszystko prawda - nie neguję jej i mam jej świadomość. I niczego nie chcę upraszczać - jak ci, co w kółko o tych "małych człowieczkach" i "bosych Antkach".
                Ziemie utracone kilkanaście lat wcześniej - cóż, można się w ten sposób cofnąć do czasów, gdy zostały nabyte i jeszcze dalej i jeszcze... Natomiast bez względu na usprawiedliwienia, obecny stan rzeczy jest bezpośrednim następstwem zachowań i wyborów z lat 30. i tego, co nastąpiło w ich konsekwencji. Jednak nie bardzo sobie wyobrażam, by w warunkach roku 1945 po prostu pogładzić Niemców po główkach i powiedzieć: "No tak, przecież nie mogliście wiedzieć, że to tak będzie. To już żyjcie sobie tu dalej w pokoju."
                I taka refleksja na marginesie - partie głoszące hasła socjalne nie raz jeszcze wygrają. Dzisiaj też mamy bardzo sprzyjające warunki.

                • 6 1

              • ...i nie raz w Polsce już wygrały, i zawsze będą to (są) partie socjalistyczne które mają w sobie coś z komunizmu i faszyzmu (dwóch socjalistycznych totalitaryzmów) które po uzyskaniu władzy zwalczają demokrację, wolność mediów itd. (taki tych partii znak rozpoznawczy).

                • 4 2

              • No własnie nie bardzo...

                Cyt.:"można się w ten sposób cofnąć do czasów, gdy zostały nabyte i jeszcze dalej i jeszcze..."

                Takie argumenty to podnosiła polska propaganda po wojnie.

                Ale dla ludzi wazne jest to, co było kilkanascie lat wczesniej, bo to pamiętają, to jest dla nich naturalnym stanem rzeczy, w takich realiach wyrośli.

                Mikt nie mówi o gładzeniu po główkach, ale warto zrozumiec te mechanizmy, ludzkie odczucia, na których politycy wygrywają i potem posyłaja ludzi na smierć.

                • 4 1

              • Bose Antki

                to nazwa, która miała odzwierciedlać różnice kulturowe. Więszkość - oczywiście nie wszyscy, mieszkańcy kresów tkwili w zacofaniu. Wystarczy spojrzeć na mapę analfabetyzmu w Polsce w latach trzydziestych, czy też produkcji przemysłowej, czy chociażby takiej informacji jak ilość mieszkań z bieżącą wodą w danym mieście czy też elektyrfikacji. W Gdańsku widać to mniej, ale na moim rodzinnym dolnym śląsku wiele nie uszkodzonych miast i obiektów zabytkowych zostało zdewastowanych po wojnie właśnie przez bosych... którzy nie mieli nic i nic nie potrafili. Minęło pokolenie zanim zaczęli funkcjonować tak jak właściciele tych ziem (tu akurat tak bardzo się nie dziwie). Zaznaczam , to duze uproszczenie, bardzo duże, ale ogólnie Niemcy lepiej dbali o te ziemie jako swoje, niż Polacy gdy je zdobyli. Jedynie na marginesie uważam, że Polskę bardziej pokrzywdzili bracia ze wschodu niż germańce - w końcu to oni wygnali nas z naszych ziem.... choć pewnie gdyby Niemcy wygrali też by Polaków przegnali za Bug.... tylko w drugą stronę :)

                • 6 1

        • Pamiętający ... ma chyba sklerozę (1)

          zmarli w latach 1905 - 1923 nie mieli nawet okazji poprzeć Hitlera ;),

          • 8 2

          • Nie mam sklerozy. I nie mam absolutnie nic przeciwko temu obeliskowi. Moja wypowiedź nie dotyczyła lat o których wspominasz, lecz czyjejś wcześniejszej wypowiedzi.

            • 1 0

        • A co to ma wspólnego (7)

          z artykułem? WMG był tylko kompromisem, pomiędzy przyznaniem Gdańska Polsce - co było uzasadnione historycznie - a przyznaniem go Niemcom, co z kolei wynikało ze względów etmicznych. Gdyby "ruskie" nie wygnały Niemców to Danzig byłby niemiecki. W tym wypadku zagłada niemców gdańskich była polakom na korzyść. Ale cóż bose Antki ciemne, jak to lud z zza buga;)

          • 4 4

          • (6)

            Mój wpis nie był komentarzem do artykułu, tylko odpowiedzią na wpis jednego z komentujących i użyte przez niego wobec kogoś argumenty o "małym człowieczku o wielkich ambicjach". Nawet, jeśli człowiek, który przy okazji artykułu o obelisku zupełnie bez sensu porusza temat upamiętniania innych faktów, to nie powód do takich wycieczek. Podobnie, wyzywanie mnie od ciemnych Antków jest bardzo niskim argumentem. Sięganie do niego przy okazji każdej dyskusji na temat historii Gdańska to w moim odbiorze dowód żenującej niewiedzy, albo cynizmu historycznego i społecznego. Podobnie, jak ciągłe gloryfikowanie wyobrażeń, co by to było, gdyby Gdańsk był nadal niemiecki. Nie jest, bo doprowadziła do tego jedna z najstraszliwszych zawieruch, jakie kiedykolwiek miały miejsce w Europie. I bez względu na to, ile pogardy ktoś będzie wylewał na Polaków, Antków, czy kogo tam jeszcze - to nie oni tę zawieruchę rozpętali. A kto sieje wiatr, ten zbiera burzę.

            • 3 0

            • a mi się zdaje (5)

              że dyskuscja odbiega od tematu - bo ten dotyczył prostego faktu, iż w 1923 było tu wolne miasto, którego mieszkańcom było duzo bliżej do Niemiec niż do Polski. A fakty i historię trzeba znać i szanować. Tak samo jak zabytki - nawet "obce" pomniki zasługują na szacunek. Nikt nie chce upamiętać zbrodniarzy, a dawnych mieszkańców tych ziem, z których nie jeden miał polskie korzenia i mimo, że był poddanym pruskim był takim samym słowianinem jak i autro niniejszego wpisu. Dodam tylko tyle, że to nikt inny a POLACY od lat 40 do 80 zniszczyli bezpowrotnie większość cmentarzy, na których leżeli też nasi rodacy, a postępek taki godny jest najpodlejszych czerwonooarmiejsców czy hitlerowców, którzy z kamieni nagrobnych robili drogi....

              • 5 1

              • (4)

                Przykładowo Jaruzelski i Kiszczak to dla Ciebie Polacy?

                • 1 2

              • Tak, to są Polacy (1)

                Można o obydwu generałach móic wiele złego, można ich nawet uznac za zbrodniarzy - ale to są Polacy.

                • 3 2

              • jak już piszesz to

                "polacy" bo duża litera się nie należy. Polakiem nie czyni każdego zdolnośc mówienia w danym języku. Te dwa parchy to nic innego jak obcy agenci w mundurach WP ale nie mający z nim nic wspólnego.

                • 0 1

              • Nie jesteś (1)

                Ty ani ja do decydowania o tym kto kim jest. Tak samo jak o narodowości Bronisława Kamińskiego czy innego oprawcy...

                • 2 0

              • Jak najbardziej

                Nie jestem od decydowania o tych sprawach. Ani nikt inny. Dlatego nie widze powodu, by ktokolwiek tu pisał MY, NASZE, w odniesieniu do narodowości.

                A obydwaj generałowie sami okreslaja sie jako Polacy, i ja to po prostu szanuję.

                • 2 0

        • Początek zagłady Gdańska (1)

          Mylisz się kolego. Początek zagłądy Gdańska nastąpil po pierwszym rozbiorze Polski, kiedy Prusy odcięły Polskę od Gdańska i ustanowiły cła na zboże spławiane rzeką. Poczytaj, jak "radośnie" gdańszczanie (rzekomo sami Niemcy) przywitali wojska Pruskie wkraczające do miasta.
          "Rzeczywiście, ziemia ma swoją historię i o niej trzeba pamiętać." - tylko tu masz rację.

          • 4 2

          • Historia

            uczy że człowiek dąży do zaspokojenia podstawywych potrzeb życiowych - stąd w XV w. Gdańsk chciał do Polski, w XVIII wytrwał aż do II zaboru a w XX chciałdo Niemiec. Wszystko zależy od momentu, przedziału czasu, nie wydaje mi się aby w latach 1918 - 21 znaczna część mieszkańców Gdańska identyfikowała się z Polską, zdaje mi się że margines marginesu. Mimo lat zamieszkiwania poznałem tylko kilkunastu - dwudziestu Gdańszczan sprzed 1939 i mimo polskiego pochodzenia, nie powstrzymali oni swoich dzieci i wnuków przed emigracją do Niemiec. Pewnie gdyby dziś Niemcy zaproponowali - podwyżkę o 200 % dla każdego w zamian za przyjęcie obywatelstwa i powtórnego włączenia do Niemiec, mało kto powiedziałby nie....

            • 6 2

      • (15)

        Różnice między niemieckością Gdańska a polskością Lwowa dzisiaj są ogromne. Niemcy (a właściwie to Prusacy) stale dążą do rewizji granic czego przykładem są ich działania na Śląsku. My Polacy traktujemy Lwów czy Wilno jako miasto historycznie polskie, ale nikt z nas do rewizji granic nie dąży i uznajemy prawo Ukrainy czy Litwy do tych miast.

        • 2 8

        • A kiedy i w jaki sposób... (14)

          .."Niemcy (a właściwie to Prusacy) stale dążą do rewizji granic czego przykładem są ich działania na Śląsku."???

          Cos mi umknęło?

          • 3 4

          • (13)

            Tak, nie dostrzegasz faktów. Np. w Konstytucji Niemiec (współczesnej!!!) ziemie Śląska, Mazur i Pomorza są traktowane jako tereny niemieckie, a niemieccy politycy i tamtejsze media traktują te ziemie naszego kraju jako swoją strefę wpływów.

            • 3 4

            • Możesz łaskawie wskazac link... (12)

              ... do stosownego artykułu współczesnej niemieckiej konstytucji?

              I na czym polega to "traktowanie jako strefy wpływów", przez które media i których polityków? Jakim się oni cieszą poparciem?

              • 2 4

              • (11)

                Orzeczenie Federalnego Trybunału Konstytucyjnego, wydane w dniu 3I lipca 1973 roku w Karlsruhe stwierdza jednoznacznie, że (...) Ustawa Zasadnicza - a nie tylko teza nauki prawa międzynarodowego i nauki prawa państwowego - zakłada, że Rzesza Niemiecka przetrwała klęskę 1945 roku i nie upadla ani z chwilą kapitulacji, ani wskutek w Niemczech obcej władzy państwowej przez sojusznicze mocarstwa okupacyjne, ani później.
                Wynika to z preambuły, z art. 16, art 23, ART 116 I ART. 146 USTAWY ZASADNICZEJ (...). RZESZA NIEMIECKA ISTNIEJE NADAL (...) , co powinno być rozumiane, jako ISTNIENIE RZESZY W JEJ STARYCH GRANICACH Z 1937 ROKU.
                Wciąż obowiązująca treść artykułu 116 Konstytucji Niemiec, jest stanem agresji prawnej wymierzonej przeciwko Polsce!

                Ten sam Federalny Trybunał Konstytucyjny w roku 1980, w swoim Orzeczeniu z dnia 26 Lutego stwierdził, że: (...) pozostałe terytoria, które wchodziły w skład Rzeszy Niemieckiej w granicach z 31 grudnia 1937 roku, NIE SĄ DLA RFN ZAGRANICĄ.

                • 3 4

              • Prosiłem o współczesną konstytucję. (4)

                A nie o orzeczenia trybunału konstytucyjnego sprzed 39 i 32 lat. To było na długie lata przed porozumieniem "2+4" i uznaniem granicy niemiecko-polskiej przez zjednoczone Niemcy.

                Żaden z podanych przez ciebie artykułów nie wspomina o przynależności jakichkolwiek obszarów, a w preambule sa wymienione Landy, na których konstytucja obowiazuje i wśród nich NIE MA żadnego regionu znajdującego sie obecnie w Polsce. Jedynie w jednym z nich określa się, kto może być uznany za Niemca, tam jest mowa o osobach urodzonych przed 1945 rokiem w dawnych granicach Rzeszy.

                Wystarczyło otworzyć pierwszy z brzegu link w googlach...

                • 4 3

              • (3)

                "Prosiłem o współczesną konstytucję" - ta teraz jest w jakikolwiek sposób "nowocześniejsza", w czymkolwiek zmieniona?

                Wyraźnie udajesz "niemca" albo w ogóle nie potrafisz wyciągać wniosków z czytelnych i jasnych dla każdego zapisów w niemieckich dokumentach. Nie jest też prawdą że "tam jest mowa o osobach urodzonych przed 1945 rokiem w dawnych granicach Rzeszy".

                • 2 3

              • Człowieku po prostu sprawdź. (2)

                Niemiecka konstytucja jest dostepna w internecie, z tłumaczeniem na polski. Sprawdź i dopiero potem dyskutuj.

                • 3 2

              • (1)

                Artykuł 116
                (1) Niemcem w rozumieniu niniejszej Ustawy Zasadniczej z zastrzeżeniem
                odmiennej regulacji ustawowej jest każdy, kto posiada niemiecką przynależność
                państwową lub jako uciekinier albo wypędzony narodowości niemieckiej lub też
                jego współmałżonek albo potomek znalazł przyjęcie na obszarze Rzeszy
                Niemieckiej według stanu z 31 grudnia 1937 r.

                • 0 3

              • no to z cytowanego

                przepisu wynika tylko i wyłącznie sposób nabycia obywatelstwa. Nadmieniam, że podobnie uregulowano sytuację prawną osób urodzonych za Bugiem, którzy dzięki naszym braciom ze wschodu stali się teoretycznie obywatelami ZSRR. Gdyby nie było takiego przepisu to nagle w Niemczech okazałoby się że ok. 10.000.000 to obywatel RP :),a w Polsce z 5.000.0000 mln. obywateli ZSRR pardon Białorusi Ukrainy i Litwy

                • 4 1

              • gratulację dla wiedzy (5)

                Tak to w jakim przepisie prawa niemieckiego unormowano kraj związkowy prusy zachodnie? pomorze? a może jakiś inny Twór;) określający władzę Niemiecką na tym terytorium? Gdzie on jest jak się nazywa? (tylko nie mów że w umyślę pewnego polityka co się bardzo rwie do władzy ;) bo to kiepski żart)

                • 4 1

              • (4)

                "Niemiec" nie dostrzega faktu, że w Konstytucji Niemiec ziemie Śląska, Mazur i Pomorza są traktowane jako tereny niemieckie, że niemieccy politycy traktują te ziemie naszego kraju jako swoją strefę wpływów i że wszystkie te przepisy znajdujące się w Konstytucji Niemiec (gdzie mowa jest o państwie niemieckim w granicach III Rzeszy Niemieckiej) mają być dla Niemców mieszkających dzisiaj na polskich ziemiach odzyskanych przed zapisami prawnymi obowiązującymi w państwie polskim, przez regulacjami Konstytucji Polskiej.

                • 1 4

              • Jarek (1)

                to Ty?

                • 3 2

              • konDonek

                to ty? Miałeś być u rodziny pod Berlinem w odwiedzinach

                • 0 1

              • Można prosić o konkret

                to nie trybuna sejmowa, to się rozmawia, a nie podaje ogóły bez uzasadnienia:)

                • 4 0

              • No to podaj artykuły konstytucji niemieckiej...

                ... w których "ziemie Śląska, Mazur i Pomorza są traktowane jako tereny niemieckie".

                • 4 0

    • (1)

      boszzz ze taki ruskie duraki zabieraja głos w sprawach o których nie maja pojecia

      • 14 7

      • no jo

        • 2 0

    • Na historię (21)

      obrażają się tylko mali ludzie... w Polsce się to nieludzko często sprawdza.

      • 6 1

      • A gdzie indziej nie? Tacy są ludzie. Wszędzie.

        • 1 0

      • (19)

        Dzisiaj nie o obrażanie się chodzi, tylko o poniewieranie ludzi przez ludzi. W XXI wieku polskie??? sądy traktują obcokrajowców jak swoich obywateli "zwracając" im ziemie czy domy i jednocześnie wyrzucając na bruk dotychczasowych polskich mieszkańców. Polacy, którzy utracili ziemie i domy na Litwie czy w Niemczech bezskutecznie ubiegają się o ich zwrot.

        • 2 5

        • Sądy... (14)

          ...są od tego, by wydawac wyroki zgodne z prawem. To o czym mówisz, to zwrot własności ludziom, którzy wyjechali z Polski w latach 70-ych, po czym polskiemu panstwu nie chciało się przez kilka dekad zmienic wpisów w księgach wieczystych.

          • 6 3

          • (13)

            W XXI wieku zabrania się dzieciom polskim w Niemczech mówienia po polsku i wyroki niemieckich sądów aprobują inne przejawy skrajnego dyskryminowania dwóch milionów Polaków w Niemczech, których nawet po dziś dzień nie uznaje się za mniejszość narodową, choć dużo mniejsza mniejszość niemiecka w Polsce jest wręcz uprzywilejowana (brak progu wyborczego). Dotąd nie zwrócono Polakom z Niemiec pokaźnego majątku w nieruchomościach, skonfiskowanego przez hitlerowców we wrześniu 1939 r., wraz z zamordowaniem wielu działaczy polonijnych. Itd. itp.

            • 3 6

            • Nikt nikomu nie zabrania mówienia w jakimkolwiek języku w Niemczech.

              Mówisz o jakims jednostkowym przypadku, który dotyczył wychowania w rodzinie i wynikł z konfliktu miedzy rodzicami, przy czym nie zakazano tam niczegho.

              A co do "mniejszości" polskiej w Niemczech, to najpierw sprawdź sobie co to jest mniejszośc narodowa lub etniczna, i czym sie rózni od imigrantow.

              W Polsce imigranci tez nie mają zadnych przywilejów, łącznie z Niemcami, którzy się do Polski przenieśli.

              • 3 2

            • Nieruchomości (11)

              Cyt.:"Dotąd nie zwrócono Polakom z Niemiec pokaźnego majątku w nieruchomościach, skonfiskowanego przez hitlerowców we wrześniu 1939 r., wraz z zamordowaniem wielu działaczy polonijnych. Itd. itp."

              Te nieruchomości są w Polsce i to polskie po wojnie władze ich nie zwróciły włascicielom. Niemcy nie moga ich zwrócić, bo nie leżą one w ich granicach. No chyba, że nieruchomości nagle sie poruszyły i wyjechały za granicę...

              • 2 3

              • (10)

                Oczywiście że mowa o nieruchomościach znajdujących się na terenie Niemiec po likwidacji mniejszości polskiej. Ty znowu nie potrafisz czytać ze zrozumieniem czy znowu udajesz "niemca"?

                • 1 3

              • A gdzie w granicach obecnych Niemiec... (9)

                ., czyli na zachód od Odry i Nysy, mieszkała jakas polska mniejszośc i miała tam majątki?

                • 1 3

              • (8)

                Poczytaj o tym, poznaj najpierw historię. Oczywiście tego typu faktów nie ukazują polskojęzyczne wybiórczo-lewackie media. O tamtych historycznych wydarzeniach mówią nie tylko historycy, ale i mieszkający od pokoleń w Niemczech Polacy którzy starają się bezskutecznie o przywrócenie statusu mniejszości narodowej.

                • 3 3

              • Pytałem... (7)

                ...gdzie w granicach współczesnych Niemiec istniała polska mniejszość, która miałaby nieruchomości, które jej odebrano. Czyli takie, które obecne panstwo niemieckie mogłoby zwrócić. Proste pytanie, prosze o odpowiedź.

                Mniejszośc narodowa lub etniczna to społecznośc zamieszkująca konkretny obszar od co najmniej stu lat, posiadająca swoja reginalną tradycje zwiazaną z tym miejscem, Gdzie w Niemczech obecnie znajduje sie taka polska mniejszość? Bo te 2 miliony Polaków w Niemczech to rozproszeni imigranci, a nie mniejszość. To bardzo powazna różnica.

                Polska mniejszośc w Niemczech istniała przed 1939 rokiem - ale to była ludność ZAKORZENIONA od pokoleń na konkretynych obszarach, któe aktualnie znajdują sie w Polsce!

                • 3 3

              • owszem tak jest (2)

                stąd w Niemczech mniejszością są Łużyczenia mieszkający na zachód od Nysy Łużyckiej ....

                • 4 0

              • Doskonały przykład. (1)

                Własnie o to chodzi: Łuzyczanie to rdzenna ludnośc zamieszkująca konkretny obszar w południowo-wschodnich Niemczech.

                Więc gdzie na obszarze współczesnych Niemiec żyła kiedykolwiek polska mniejszość zakorzeniona od wielu pokoleń?

                • 4 2

              • Gdyby przyjąć że

                mieszkańcy księstwa zachodniopomorskiego to Polacy to ... moglibyśmy ich szukać w Strzałowie ()stralsund, lub Gryficach (Grieswald) a tak w ogóle to czyż Lubusz :) od którego bieże nazwę województwo Lubuskie nie leży po lewej stronie Odry ;)? Z drugiej strony śląśk historyczny nie sięgał do nysy łużyckiej...

                • 3 0

              • Projekt uchwały Bundestagu o stosunkach polsko-niemieckich nie powinien zostać zaakceptowany przez Warszawę. (3)

                Prof. Piotr Małoszewski, szef Konwentu Organizacji Polskich w Niemczech, wytyka, że w projekcie próbuje się - poprzez sztuczki słowne - uciec od uznania istnienia przedwojennej polskiej mniejszości narodowej w tym kraju; nie ma też mowy o przyznaniu takiego statusu Polakom mieszkającym tam obecnie. - W proponowanym przez niemiecką stronę tekście cały czas błędnie mówi się jedynie o obywatelach pochodzenia polskiego - stwierdził Piotr Małoszewski. Ten zabieg jest stosowany zresztą od dawna w licznych publikacjach prasowych, gdy pisze się o grupie obywateli niemieckich o polskich korzeniach.
                Także przedstawienie współczesności przez stronę niemiecką pozostawia wiele do życzenia. - Niemcy w projekcie w ogóle nie wspominają o organizacjach polonijnych, jakie teraz tu istnieją, ani o ich pracy, natomiast piszą o jakichś towarzystwach niemiecko-polskich - zauważa profesor.
                Marek Wójcicki, prezes Związku Polaków w Niemczech spod znaku Rodła, jest przekonany, że celowo pominięto aktywnie działające polskie organizacje. - Tekst wymienia niektóre polsko-niemieckie organizacje, takie jak Jugendwerk (wymiana młodzieży), wybrane fundacje polsko-niemieckie, a także pismo "Dialog", które jest wydawnictwem wspomaganym intensywnie przez niemieckie MSZ, przy czym ten projekt nie ma nic wspólnego z traktatem polsko-niemieckim, podobnie jak Deutsch-Polnische Gesellschaft, o którym też się w projekcie wspomina - stwierdził Wójcicki. - Niemcy zapomniały wymienić najważniejsze polskie organizacje, o których jest mowa właśnie w traktacie - puentuje.

                • 1 1

              • No ale... (1)

                .. gdzie tu mowa o mniejszości polskiej we współczesnych Niemczech? Jeśli to profesor, to zapewne zna definicje prawną pojęcia "mniejszość narodowa"...

                • 2 1

              • A czy w Polsce jest żydowska "mniejszość narodowa", czy jej nie ma? Skoro Żydzi zostali zgładzeni to powinno jej nie być? Profesor Piotr Małoszewski, który jest zarazem przewodniczącym Chrześcijańskiego Centrum Krzewienia Kultury, Tradycji i Języka Polskiego w Niemczech oczywiście zna definicję prawną "mniejszość narodowa". Wskazując, że siedmiostronicowy projekt końcowy uchwały nie wspomina o konkretnych projektach wspomagających polską kulturę i naukę języka polskiego zaznacza, że nie ma w tym dokumencie tego, co dla nas najważniejsze i że projekt jest dla Polonii nie do przyjęcia. I wyraża nadzieję, że władze w Warszawie nie zaakceptują go w takiej formie.
                W jednym z punktów uchwała podejmuje wątek aktywnego wspierania kultury niemieckiej w Polsce. Podczas polsko-niemieckich rozmów "okrągłego stołu" pojawiło się w związku z tą sferą wiele wniosków skierowanych do strony polskiej, m.in. wskazania, jak poprawić formy nauczania języka niemieckiego w Polsce, postulat powstania niemieckojęzycznej telewizji i radia. - A nam w Niemczech proponuje się co najwyżej powstanie jakiejś gazetki lub strony internetowej. Przecież to jest usankcjonowanie braku symetrii - zwraca uwagę Piotr Małoszewski.
                Wójcicki zauważa, że w uchwale niejako marginalizuje się tragiczne losy Polaków w okresie II wojny światowej, wykorzystując do tego dramat ludności żydowskiej. "Ciemny rozdział polsko-niemieckiej historii już jest poza nami, ale będzie zawsze pozostawał w pamięci. Napadając na Polskę, Niemcy rozpoczęły drugą wojnę światową. Miliony ludzi straciło życie w wyniku barbarzyńskiej okupacji. Holokaust zgasił także w Polsce miliony ludzkich istnień i rozkwitającą żydowską kulturę" - napisano w dokumencie. - Czytając to sformułowanie, można było odnieść wrażenie, że straty ponieśli tylko Żydzi - stwierdził Wójcicki.
                Uchwała, która w założeniu miała zrehabilitować przedwojenną polską mniejszość narodową, a w rzeczywistości nie używa nawet sformułowania "polska mniejszość", tym niemniej dzięki patriotom powoli rodzi się, choć w bólach.

                • 0 2

              • a co to ma do rzeczy

                gdy mówi się o Gdańsku? Przed wojną działało w WMG kilka organizacji polonijnych, a i obecnie są w niemczech. Tak na marginesie Niemcy nie chcą rozszerzać pojęcia mniejszości na imigrantów nie przez Polaków a przez Turków, których jest więcej. I tu akurat ich rozumiem

                • 2 0

        • To miej pretensję do Litwy (3)

          natomiast w polsce bezprawnie podkreślam bezprawnie odbierano nieruchomości Polakom którzy wyjeżdzali kraju. To były osoby posiadające obywatelstwo Polskie, które posiadały nieruchomości w różnych obszarach Polski, często , których prawa przywracano po 45, jako że choć w teorii tracili jej jako tzw mienie poniemieckie. Na Sląsku po 56r. wyjachało wielu powstańców śląskich, którzy mieli odwagę walczyć z Niemcami ale Polska twarz PRL ich załamała

          • 3 1

          • (2)

            Spór dotyczy tylko tych osób które zrzekły się obywatelstwa polskiego.

            • 2 1

            • Nadmieniam (1)

              że pozbawienia obywatelstwa, jak i jego przymuszenie do jego zrzeczenia było bezprawne

              • 1 1

              • Od 20 lat każda osoba przymuszona za komuny do zrzeczenia się polskiego obywatelstwa mogla to obywatelstwo odzyskać gdyby pragnęła być Polakiem.

                • 2 0

    • Historia Niemiec to nie tylko Hitler Austriak

      Lubię i podziwiam Prusy z ich królami i cesarzami .Podoba mi się ich historia i to ,że dzięki wytrwałej pracy, poświęceniu i miłości do ojczyzny stworzyli coś wielkiego z niczego. Pruskie elity powinny być przykładem do naśladowania dla naszych polityków dla których odpowiedzialność za naród, uczciwość ,poświęcenie i własny honor są pustymi słowami.

      • 3 0

  • gdzie to jest? (5)

    jaka ulica?

    • 5 60

    • "Emaus historyczne osiedle w Gdańsku, w dzielnicach Piecki-Migowo, Siedlce, Suchanino oraz Ujeścisko-Łostowice."

      • 22 1

    • wgraj kolego świeże mapy do nawigacji... to będziesz wiedział

      • 13 4

    • Skrzyżowanie Łostowickiej z Kartuską.

      • 13 0

    • (1)

      jak zwykle konkretne odpowiedzi, na pewno czytelnik sie dowiedzial, zwlaszcza po glupich wskazowkach na google i do wiki. Ludzie troche rzyczliwosci, jak ktos pyta to odpowiedzcie, a ja nie macie nic ciekawego do powiedzenia to zamknac dzioby.

      • 4 3

      • kókórykó

        • 1 2

  • no tego brakowało, żebyśmy odrestaurowywali niemieckie pomniki... (10)

    • 35 160

    • gdańskie (4)

      ciołku. A chciałbyś aby dbano o polskie na kresach?

      • 52 4

      • (3)

        Wskaż mi choć jeden pomnik na kresach, jakiś zabytek, kościół, którego regenerację dokonano za niepolskie pieniądze.

        • 6 3

        • No, to swietny wzorzec do naśladowania... (1)

          Skoro państwa na wschodzie nie dbaja to Polska tez ma nie dbac. Super.

          • 6 2

          • Takie są fakty że biedna Polska finansuje zabytki wszystkich kultur i w Polsce, i polskie za granicą.

            • 2 1

        • Właśnie Łukaszenka otworzył z pompą wyremontowany za mek w Nieświeżu

          • 3 0

    • Taką masz histerie ziemie gdzie mieszkasz i to uszanuje albo wraca ska przyjechałeś

      • 25 3

    • za jakiś czas - 50 może 100 przyjdą tu niemcy , czy inny naród i co też powiedzą (1)

      że polski cmentarz trzeba remontować. O historie trzeba dbać i szanować . Takie jest narodu szanowanie jak o historie dbanie. Na takiej ziemi mieszkamy nasze babcie mówiłu po niemiecku , my po polsku , po jakiemy będą mówić nasze dzieci - nie masz pewności. Tu było jedyne miejsce gdzie polak , niemiec , żyd , francuz żyli w zgodzie. Gdyby nie naziście ale oni wszystko zniszczyli.

      • 36 2

      • jedyne moze nie, ale ogolnie masz racje ;)

        • 4 0

    • Wracaj za Ural jełopie !!

      • 4 4

    • W przeciwieństwie do Niemców czy naszych sąsiadów na Wschodzie my Polacy dbamy o pomniki czy budowle nie związane z naszą polską historią. Dbamy, czyli finansujemy... w przeciwieństwie do Niemców czy naszych sąsiadów na Wschodzie gdzie też to my Polacy finansujemy.

      • 0 1

  • ostatnio w Polszewii jest trend taki (7)

    że wypadałoby tam postawic pomnik Armii Czerwonej.

    • 40 96

    • (1)

      prostota

      • 5 5

      • Nie myl prostoty z prostactwem.

        Prostota to coś nieskomplikowanego i często pięknego. A tu mamy do czynienia ze zwykłym prostactwem.

        • 4 1

    • motko bosko kochano !!!

      reka mi sie omskla i zaplusowalem !
      Mozna to jakos cofnac, plissss

      • 5 3

    • powinni zrobić pomnik ludzkiej głupoty (1)

      podeślij swoje zdjęcie, będzie jak znalazł, z brzozą w tle

      • 3 1

      • "Młody, wykształcony, z dużego miasta" ukazuje 'swoje' zdanie

        A co sądzisz o pomniku Judasza przed redakcją GW?

        • 1 1

    • Historii nie oszukasz

      gdyby nie Armia Czerwona nikt nie był w stanie pogonic Niemcow w tamtych czasach,,,,,

      • 4 0

    • juz czerwona POwska hołota minusuje. Precz do faterlandu

      • 0 1

  • z komentarza znajomego nurka...

    " to git, łańcuchy mają wagę, byle ta tablica była z brązu to i trzy kwasy sie strzeli"

    • 7 33

  • Obelisk pamięci lotnika (1)

    Ja słyszałem ze jest to obelisk pamięci lotnika który rozbił się tam samolotem na początku ubiegłego stulecia....a tak swoja droga to czy to ma znaczenie czy to był niemiec , gdańszczanin kaszuba czy polak? chyba zadnego ?

    • 43 16

    • pierwszy kamikadze gdański

      • 0 1

  • Prusy wiecznie źywe (3)

    a juz w Poczdamie podobno zostały pogrzebane. Historia lubi się powtarzac bo po Grunwaldzie tez krzyzacka hydra odnowiła swój łeb

    • 29 30

    • (1)

      Niestety tak niewielu Polaków dostrzega te dążenia nie-polaków, także tych polskojęzycznych.

      • 1 2

      • polskojezyczne....

        to pewnikiem kaszebszci

        • 2 0

    • Zaraz się rozpłaczę...

      • 2 0

  • Wolne Miasto Gdansk (6)

    pewnie duzo lepiej by nam sie zylo gdyby dalej istnialo WMG.

    • 62 37

    • niekoniecznie

      95% osób z tego forum by mieszkało pewnie nadal w Polsce i żyło tak jak teraz

      • 6 2

    • (1)

      Ja też jestem za tym. A teraz stoję przed dylematem- albo Gdańsk dokona secesji, albo będę musiał wyjechać do innego , cywilizowanego kraju. To już nie jest moje miasto.

      • 6 6

      • No to jedź

        Twoje wyidealizowane WMG było w 1939r. bankrutem - tak jak teraz Polska

        • 2 1

    • "Młody, wykształcony, z dużego miasta" ukazuje 'swoje' zdanie

      Nowomowa taka sama jak prosaków dążących do "autonomii Śląska", do "powrotu" ziem Pomorza Zachodniego. Rosjanie chcąc zagrabić Gruzję też zaczęli od ustanowienia autonomii części gruzińskich terenów. Typowe metody współczesnych agresorów.

      • 3 2

    • @Wolnomieszczanin

      Gdybyś był Niemcem to może i tak...

      • 0 0

    • pomylenie pojęć

      Historia WMG zarówno za czasów napoleońskich jak i międzywojennych przeczy temu. Totalne zubożenie w pierwszym przypadku jak i nieuchronny upadek w dłuższej perspektywie drugim przypadku (po wybudowaniu Gdyni). Powielanie mitów WMG ciągle na topie.

      • 2 1

  • tajemnica

    zawsze obelisk wzmagał ciekawość...po co go tam postawili? przez 45 lat mijam go i jego piekny kształt wzbudzał we mnie zachwyt, taki malutki kawałek histori na obskurnej okolicy. zasadniczo nie interesuje mnie komu zostal poswiecony, wiem tylko ze moje zycie mija a obelisk stoi,stał i mam nadzieję ze jeszcze długo stać będzie. z przerazeniem patrzyłam jak budowlncy po macoszemu traktuja ten kawałek mojego zycia.......no ale stoi

    • 52 3

  • A ja widze na szczycie tego obelisku piękną mosiężną gwiazde ...{w stroju bikini}.

    • 6 30

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.