Fakty i opinie

stat

Kolej na północ Gdyni pojedzie obok portu

Północne dzielnice Gdyni mogą zyskać w ciągu najbliższych sześciu lat połączenie kolejowe, które odciąży transport autobusowy.
Północne dzielnice Gdyni mogą zyskać w ciągu najbliższych sześciu lat połączenie kolejowe, które odciąży transport autobusowy. fot. Wojtek Jakubowski/KFP

Rozważane były dwa warianty, ale mógł zostać wybrany tylko jeden. Ostatecznie nie przez Chylonię, a przez tory biegnące obok portu zobacz na mapie Gdyni i dalej przez część Pogórza, Obłuża i Oksywia z ostatnim końcowym przystankiem przy lotnisku będzie przebiegała linia kolejowa PKM do północnych dzielnic Gdyni. Za kilkanaście tygodni okaże się, czy projekt otrzyma dofinansowanie ze środków Unii Europejskiej.



Zaaprobowany przebieg Kolei Metropolitalnej, który jest w trakcie realizacji
Zaaprobowany przebieg Kolei Metropolitalnej, który jest w trakcie realizacji mat. graf. Trojmiasto.pl
Czy poprowadzenie linii PKM z pominięciem Chyloni to dobry pomysł?

tak, zaoszczędzony czas i pieniądze to w tym momencie najważniejsze argmenty "za"

55%

raczej tak, choć wielu może być zawiedzionych

19%

nie, to kiepski pomysł, obliczony tylko na to, że kiedyś powstanie lotnisko

26%
O tym, że takie połączenie jest konieczne, zwłaszcza, że coraz bardziej zaludnionym miejscem staje się gmina Kosakowo władze Gdyni przekonują od dawna. W ostatnich latach przybywa tam lawinowo mieszkańców, poszukujących spokojniejszych niż Trójmiasto terenów. Dość powiedzieć, że w 2007 roku zameldowanych w gminie było ok. 7 tys. mieszkańców. Teraz liczba ta znacznie przekroczyła 12 tys. Do podziału unijnych pieniędzy coraz bliżej, dlatego kwestia odcinka PKM na północ Gdyni zaczyna wywoływać coraz więcej emocji i pytań.

Znana jest ostateczna trasa. W ostatnim czasie pojawiły się głosy, by połączyć Obłuże i Kosakowo linią kolejową przez Chylonię, która była wykorzystywana jeszcze w latach 90. XX wieku. Gdyńscy planiści są przekonani, że lepszym wyjściem jest trasa z wykorzystaniem kolejowej infrastruktury w porcie.

Czytaj też: Plany transportowe Gdyni na najbliższe lata

- Rzeczywiście, były w tym zakresie analizy, czy nie lepiej byłoby, gdyby pociągi jechały przez Chylonię. Jednak postanowiliśmy opierać się na studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego Gdyni, który przyjęliśmy w 2008 roku. Tam określiliśmy wariant kolejowy prowadzący przez port, jako najtrafniejszy i przy tym zostajemy - opowiada Marek Stępa, wiceprezydent Gdyni.

Według planów pociąg po stacji Gdynia Stocznia zatrzymywałby się na przystankach "Port", "Pogórze", "Obłuże Górne", "Port Lotniczy Gdynia -Kosakowo" Dodatkowym argumentem za taką trasą jest liczba pasażerów, którą mogłaby obsłużyć linia oraz krótszy czas podróży.

Czytaj też: Przystanek PKM w szczerym polu. Jak dojadą do niego podróżni?

- To znacznie efektywniejsze, również dla przemysłu rozwiązanie, który funkcjonuje na tej trasie coraz prężniej. Tory do Oksywia zostały już zmodernizowane, niepotrzebne byłyby więc wielkie inwestycje w tym zakresie. Koniecznością jest budowa nowych przystanków - zaznacza Stępa.

W najbliższym czasie okaże się, że z jakiej puli środków inwestycja będzie mogła być realizowana. Wiadomo, że w grę nie wchodzą Zintegrowane Inwestycje Terytorialne, skąd po konsultacjach większość projektów transportowych wypadło. Środki na przeprowadzenie kolejnego "gdyńskiego" odcinka PKM będą więc poszukiwane w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Pomorza oraz w programach krajowych.

Pieśnią przyszłości jest budowa linii kolejowej do Wiczlina i Chwarzna, która można zostać zrealizowana najwcześniej za 15-20 lat.

Materiał archiwalny

Zobacz, jak wyglądał Dzień otwarty na budowie PKM.

Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (175)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.