Fakty i opinie

Kolejne potrącenie na feralnym przejściu we Wrzeszczu

Niedzielne potrącenie zarejestrowały kamery monitoringu firmy Satland.


W sobotę wieczorem na al. Hallera we Wrzeszczu zobacz na mapie Gdańska doszło do potrącenia pieszego. 49-latek trafił do szpitala z urazem głowy. Przechodził przez przejście, na którym zarządca drogi umieścił dodatkowe podświetlane oznakowanie - po licznych wypadkach w 2012 r.



Zamontowane w lutym tego roku dodatkowe oświetlenie ostrzegawcze na feralnym przejściu.

Zamontowane w lutym tego roku dodatkowe oświetlenie ostrzegawcze na feralnym przejściu.


Aktualizacja godz. 15:16 W sprawie sobotniego zdarzenia stanowisko zajął zarządca drogi, na której doszło do wypadku. Do końca tego tygodnia kamera monitorująca stanie w rejonie przejścia dla pieszych w ciągu al. Hallera (na wysokości ul. Konarskiego). - Sukcesywnie stosujemy w tym miejscu kolejne elementy zwiększające bezpieczeństwo ruchu (są już znaki aktywne ostrzegające o przejściu, są tzw. kocie oczka oznaczające bardzo wyraźnie przejście, jest też rozmalowanie wyłączające z ruchu część jezdni bezpośrednio przed przejściem). A ponieważ ostatnie zdarzenie na przejściu z udziałem pieszego miało miejsce w mijający weekend, zdecydowaliśmy o zastosowaniu kolejnych środków - wyjaśnia Tomasz Wawrzonek, szef Działu Inżynierii Ruchu Zarządu Dróg i Zieleni w Gdańsku.

- Do końca tego tygodnia - w pobliżu przejścia - zamontowana zostanie więc kamera rejestrująca zachowania kierowców, a jeśli nie spełni swojej roli, to na wiosnę na przejściu zamontowana zostanie szykana, zawężająca w tym miejscu pas ruchu. Wszystko po to, żeby kierowcy nie mieli możliwości wyprzedzania na przejściu dla pieszych - jak dotychczas - oraz redukowali w tym miejscu prędkość - dodaje Wawrzonek.

Zdjęcia kierowców łamiących w tym miejscu przepisy ruchu drogowego (wjeżdżanie na obszar wyłączony z ruchu oraz wyprzedzanie na przejściu dla pieszych), przekazywane będą policji, ta prowadzić będzie postępowanie zmierzające do ukarania ich.
* * *


Ok. godz. 20:30 w sobotę (błędna jest data na filmie) na przejściu dla pieszych w ciągu al. Hallera w Gdańsku samochód osobowy - Opel Corsa - jadąc w kierunku al. Zwycięstwa wjechał w przechodzącego prawidłowo mężczyznę.

W wyniku potrącenia 49-latek doznał urazu głowy. Kierowca samochodu osobowego zatrzymał się i podszedł do poszkodowanego, po czym powiadomił o zdarzeniu pogotowie ratunkowe. Poszkodowany został przewieziony do szpitala. Obaj byli trzeźwi.

- Policjanci zatrzymali prawo jazdy kierowcy Opla Corsy. Sprawa będzie szczegółowo wyjaśniana - mówi Joanna Skrent z wydziału ruchu drogowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Gdańsku.

Potrącenie pieszego z 8 listopada 2012 r.

Potrącenie pieszego z 8 listopada 2012 r.

Wypadek miał miejsce na pechowym przejściu dla pieszych. W zeszłym roku, jesienią, doszło tam do dwóch potrąceń. 8 listopada, ok. godz. 15, 29-letni kierowca citroena omijał przed przejściem samochód stojący przy prawej krawędzi jezdni. W tym momencie na przejście wszedł pieszy. Citroen nie zdążył się zatrzymać. Na skutek potrącenia mężczyzna doznał potłuczeń i urazu nogi. Pogotowie zabrało go do szpitala.

Drugi wypadek miał miejsce 3 grudnia. Piesza weszła na jezdnię, gdy z lewej strony ustąpił jej pierwszeństwa pojazd ciężarowy. Kobieta swobodnie przeszła na przeciwny pas ruchu, tam potrącił ją pojazd osobowy jadący w kierunku al. Zwycięstwa. Poszkodowaną do szpitala zabrało pogotowie.

Na skutek tych wydarzeń urzędnicy z ZDiZ postanowili poprawić w tym miejscu oznakowanie. Komisja ds. bezpieczeństwa i organizacji ruchu drogowego w Gdańsku, do której należą m.in. inżynierowie ruchu, przedstawiciele policji i straży pożarnej zdecydowała, że przy przejściu dla pieszych pojawią się w drodze elementy odblaskowe, tzw. kocie oczka. Ponadto podświetlono diodami LED-owymi znaki informujące o przejściu dla pieszych.

Ponadto nieopodal feralnego przejścia kilka tygodni temu została wytyczona jezdnia wyłączona z ruchu przy zastosowaniu znaków poziomych.

Opinie (484) 9 zablokowanych

  • niestety, dopóki nie zginie tam 10 osób (65)

    to świateł tam nie będzie, tak działają urzędasy

    • 378 81

    • przy tym poziomie ślepoty światła by nie pomogły (7)

      • 85 0

      • ślepoty i głupoty (4)

        • 32 0

        • głupoty (3)

          przede wszystkim.

          • 30 0

          • Prawdziwy radar i rznac mandaty po 500zl.

            • 12 2

          • tu przynajmniej pasy sa pomalowane, bo w wiekszosci miejsc w Gdansku nie ma ich od miesiecy, tak sa wytarte (1)

            • 17 2

            • obawiam się że ze światłami może być jeszcze gorzej bo zółte światło to powód do wciśnięcia gazu w podłogę...

              • 11 1

      • (1)

        obawiam sie ze slabo widac pieszych w tym miejscu (widac na kolorowym filmiku) tak jak jest to w przypadku wiekszosci przejsc. co nie zmienia faktu ze kierowca sobie poprostu jechal, grrrr. raczej nalezy pomyslec na dodatkowym oswietleniu z góry skupiajacym się tylko na zebrze:

        • 4 2

        • pieszych widać tylko wielu kierowców zwalnia tylko na czerwone światło stopu poprzednika

          Reszta nie istnieje, nie patrzą na znaki i w lusterka.

          • 5 0

    • swiatła?? (13)

      mysle ze światła nie są rozwiązaniem, a jedynie kolejnym elementem który wpłynie na korkowanie sie tego rejonu.
      Jak sie wsiada za kierownice POPROSTU trzeba myśleć i przewidywać!!!!! Światła za nas myslec nie beda

      • 74 11

      • dziure (2)

        Trzeba zrobic wielka dziure w jezdni - kazdy zwolni.
        Ewentualnie poczekac do wiosny - przez zime sama sie wyhoduje :)

        • 51 3

        • albo postawić dwa wraki (1)

          Wtedy wszyscy zwalniają zrobić foty.

          • 38 1

          • tekturowy fotoradar

            postawmy

            • 14 1

      • myśleć (8)

        Zgadzam się, myśleć i przewidywać. Ale nie tylko kierowcy, piesi też zamiast pisać smsy lub czytać książkę przechodząc przez jezdnię..

        • 18 11

        • pieszy pchający się pod pędzące auto to SAMOBÓJCA. (7)

          Jak można wejść na jezdnię - niezależnie czy zielone czy nie - nie upewniając się czy nic nie jedzie. Łatwiej zatrzymać się przed przejściem niż zatrzymać rozpędzony samochód. Pieszy na drodze jest jak Auto na przejeździe kolejowym. Nikt normalny nie wiedzie na przejazd widząc nadjeżdżający pociąg. Tak samo pieszy wodząc samochód nie powinien wchodzić na jezdnię. Tak jak maszynista nie zatrzyma nagle pociągu tak kierowca nie zatrzyma nagle samochodu który waży czasem nawet kilka ton. Trzeba uświadamiać ludzi że jezdnia jest dla samochodów tak jak tory dla pociągów. Światła nic nie pomogą jak pieszy nie będzie się rozglądał.

          • 16 24

          • popieram na 100%

            kolega użył dobrego przykładu z tym pociągiem. Nie pomyślałem o tym wcześniej ale to faktycznie dobre porównanie...

            • 6 4

          • nie (1)

            To pieszy powinien mieć bezwzgledne pierwszeństwo np. Jak w Norwegii. A samochody powinny zatrzymywać się zawsze ustępując pieszemu. Sam staram się tak robić i inni też powinni.

            • 20 7

            • Brawo

              Niestety takich kierowców jak Ty jest jak na lekarstwo. Kultura na drogach w Polsce pozostawia wiele do życzenia. A propos przejść bez sygnalizacji świetlnej sytuacja wygląda tak, że ja jako pieszy muszę "wymuszać" pierwszeństwo ponieważ mniej więcej co 20 kierowca raczy się zatrzymać.

              • 7 1

          • Gdzie ty masz tam pieszego pchającego się pod samochód? (2)

            Obejrzyj filmik dokładnie i jeżeli nie znasz miejsca to pojedz i też zobacz. Pieszy gdy zaczął przechodzić to tego samochodu który go potrącił na pewno jeszcze nie było w zasięgu jego wzroku. Kierowca był ślepy, gdy podjeżdżał do przejścia to pieszy od dłuższego czasu już był na jezdni i nie sposób było go nie zauważyć. Jeżeli "kierowca forever" też tak jeździsz bez zwracania uwagi na innych to lepiej zostaw ten samochód zanim kogoś zabijesz przez własną bezmyślność.

            • 17 3

            • Pieszy myślał, że się samochód zatrzyma i że go widzi (1)

              a tak nie było. Tak jest strasznie ciężko zobaczyć ciemną sylwetkę bez odblasków w taki dzień jak to widać na zdjęciach.. padało, mokry asfalt a oświetlenie tego przejścia to inna bajka. Ile to razy widzę, jak pieszy wchodzi jak owca na pasy BO MA PIERWSZEŃSTWO.. no ma ale co z tego skoro ja się zatrzymam a obok ktoś już nie bo stwierdzi, że przejedzie. Powinni uczyć w szkole zasady kontaktu wzrokowego z kierowcą a nie tylko Lewo Prawo Lewo i sru pod koła. Ja przechodząc nawet przez grunwaldzką mając zielone to patrzę co się dzieje gdyż ile to razy było,że jeden z drugim śmignął na "wczesnym czerwonym".

              • 2 3

              • jak nie widzisz to ZWOLNIJ ! ! !

                Powinni tego uczyć debili przed daniem im prawka. Dojeżdżasz do przejścia to się rozglądasz i zwalniasz i szukasz kontaktu wzrokowego. A jak się rozglądasz i nic nie widzisz bo światła bo ciemno bo mokro to ZWOLNIJ żebyś mógł się zatrzymać tam gdzie Twój wzrok sięga.

                Gdybym miał zawiązane oczy to bym nie wymachiwał maczetą i tłumaczył się, że to nie moja wina że urąbałem Ci rękę - mogłeś się odsunąć przecież widziałeś, że ja Ciebie nie widzę.

                • 5 0

          • Tylko jak on wchodził na to przejście ...

            ... to ten samochód stał jeszcze na poprzednich światłach.

            • 11 0

      • Postawić fotoradar, tam gdzie nie ma sygnalizacji świetlnej ograniczenie prędkości do 30 km/h i progi zwalniające. Niestety to co niektórzy kierowcy wyprawiają przed przejściami dla pieszych woła o pomstę do nieba. Głupota kierowców porównywalna jest do bezmyślności rowerzystów.

        • 5 7

    • powstaną światła to zacznie się

      narzekanie, że na drogach ktoś montuje światła co 50 metrów

      • 33 0

    • szybciej Ta informacje podało TVN24 (2)

      macie zapłon jak stara WSKa

      • 16 14

      • odczep się

        od WSKi!!!!

        • 21 0

      • Telewizja kłamie!

        odzew tvn: zależy komu!

        • 5 4

    • dać progi zwalniające (5)

      i wystawić tablice komu normalni kierowcy mają dziękować za kolejny spowalniacz, bo bez powodu to nikt ich nie stawia

      • 37 3

      • (4)

        Zgadzam sie, powinno byc jak najwiecej progow zwalniajacych. Ale nie takie, gdzie kazdy i tak przejedzie szybko. Tylko powinny byc szerokie, dlugie i wysokie, zeby auto wystrzelilo w kosmos jak nie zwolni.

        • 24 6

        • :)

          sam wystrzel w kosmos, będzie jednego debila mniej

          • 10 23

        • To już za dużo (2)

          przed przejściem na drugą stronę ulicy,muszę patrzeć w lewo,w prawo i co jeszcze? Patrzeć czy nie nadlatuje COŚ z kosmosu?

          • 18 2

          • (1)

            I jeszcze jedno: jak coś jedzie to się zastanowić czy chcę udowodnić wariatowi (zamyślonemu, zakochanemu czy co tam mu dolega) swoją rację czy wolę zdrowy wieczorem posiedzieć przy kieliszku wina. Auto to tylko 2 metry szerokości. Dopóki jest się zdrowym można to odskoczyć.

            • 1 3

            • podaj namiary na siebie

              Wpadne do Ciebie i będę rzucał w Ciebie nożami - takimi małymi o szerokości max. 0,02m - na pewno sobie poradzisz z odskoczeniem na boki. Dawaj - będzie śmiesznie.

              • 1 0

    • tak jeżdżą nasi kierowcy

      • 20 2

    • (17)

      Kolejny pieszy ktoremu wlaczyl sie tryb GOD MODE. Bo przeciez on ma pierwszenstwo i szkoda mu energii zeby odwrocic glowe w strone nadjezdzajacego samochodu ktorego kierowca sie zagapil.

      • 15 63

      • (8)

        Dziwne, że kierowcy tak często zagapiają się na przejściach dla pieszych... Poza tym facet na początku rozgląda się. Widać to na nagraniu.

        • 40 0

        • (7)

          No i co z tego ze sie rozgladal jak wlazl jak baran pod noz? Widzi ze samochod zapierdzila i nie ma ochoty sie zatrzymac i mimo to nie daje mu to do myslenia ze cos sie za chwile zdarzy. Tym bardziej nie zal mi tego pieszego ze taki nierozgarniety typowy Polak, ktory nie ustapi bo ma racje. I co? Ale ma satysfakcje lezac polamany w szpitalu.

          • 9 66

          • żartujesz czy naprawdę tak uważasz?? (1)

            • 23 3

            • Niektórych powinni zamykać w szpitalach psychiatrycznych, on chyba nie żartuje.

              • 12 1

          • (2)

            Może odpowiedz sobie po cichu w pokoiku na pytanie "kto w tym wypadku ma pierwszeństwo?". A teraz przemyśl co to napisałeś, może kiedyś tak właśnie zginie Twoje dziecko. Bo jakiemuś baranowi nie chciało się zatrzymać na moment. Życzę Ci tego z całego serca.

            • 29 7

            • :) (1)

              żeby dziecko zginęło? fajny psychopata z Ciebie :)

              • 8 16

              • To było takie zdanie, które miało na celu wymusić myślenie u tamtego osobnika. Bardziej boli śmierć kogoś bliskiego niż nasza własna (nie słyszałem, żeby ktoś kto umarł narzekał). Oczywiście nie życzę nikomu śmierci. Przepraszam jeśli Cię uraziłem.

                • 13 1

          • (1)

            A kierowca samochodu to co? Tego że przejeżdżał przez przejście dla pieszych tak jakby go w ogóle nie było to już nie zauważysz? Nie napiszesz o kierowcy że typowy Polak, zamknął się w kabinie, złapał kierownicę i wszystko miał w d...

            Kto tu jest nierozgarnięty? Dlaczego za kierowcę zawsze pieszy ma myśleć? Skoro w starciu tona żelaza vs ludzkie ciało to drugie nie ma szans to może właśnie kierowcy powinni zachowywać szczególną ostrożność skoro tą toną kierują?

            • 25 1

            • Niestety są tacy co winią ofiarę, a nie tego co strzelał z broni. "Bo przecież mógł zrobić unik przed pociskiem", analogicznie wygląda to w sytuacji samochód-człowiek. Pojazd jest taką samą bronią jak pocisk. Ale czemu względem prawa bardziej się opłaca (łagodniejsza kara) kogoś przejechać niż zastrzelić?

              • 14 0

      • Pieszy.

        Pieszy się rozglądał - jest to widoczne na filmie , co zatem robił kierowca jeżeli pieszy już był prawie na końcu przejścia - był widoczny żadnego samochodu obok tego ,który potrącił.
        Przepraszam ale idiotom trzeba zabierać prawko.

        • 34 0

      • (2)

        A to kierowca się zagapił, a to go oślepiło, a to dostał czkawki - pieszy zawsze winny. Przejście dla pieszych jest miejscem w którym obie strony powinny uważać. Pieszemu nie włączyło się żadne GOD MODE, rozglądał się. Dlaczego nie piszesz o kierowcach którym się włącza TANK MODE i nie zatrzymują się zanim nie natrafią na przeszkodę?

        Zastanawia mnie czy gdyby był wypadek samochodowy spowodowany nieustąpieniem pierwszeństwa to też byś pisał o tym który pierwszeństwo miał że się nie zatrzymał przed samochodem kierowcy który "się zagapił"?

        Pieszy zawsze winien, nawet jak przechodzi na zielonym na przejściu dla pieszych. Bo nie przewidział tysiąca czynników które kierowcy mogą sobie mieć po prostu w d...

        • 22 2

        • oj dużo takich

          "Co z tego że masz pierwszeństwo/zielone światło jak będziesz w szpitalu połamany, satysfakcja że masz pierwszeństwo" - czyli według takich osòb przepisy są nie potrzebne bo przestrzegając je i tak trafimy do szpirala.

          • 4 4

        • Zawsze to winni są rowerzyści.

          Nawet jak nie biorą udziału w zdarzeniu :D

          • 2 0

      • duren

        Ty durniu on był w 3/4 drogi i był na pasach co oznacza że nie ma uciekać przed takim cepami jak Ty i ten co potracił tylko ma spokojnie sobie dojść. Po to są pasy ,żevy ludzi spokojnie mogli przejść a noe biegać po nich to nie bieżani.

        • 17 0

      • Ale jak on się odwracał pół minuty wcześniej

        to tego auta nie mógł jeszcze widzieć. Ten samochód był jeszcze daleko. Mówisz - kierowca się zagapił. Może on też się zagapił? Ale bez względu na to kto się zagapił to błąd leży po stronie kierowcy. PS. Najlepsi są ludzie (piesi, rowerzyści, kierowcy) idący/jadący i piszący sms'y. Tego nic nie pobije.

        • 2 0

      • jak jedziesz samochodem i masz zielone to zwalniasz i rozglądasz się żeby nie dostać strzała z boku? (1)

        • 1 0

        • Może niezpupełnie zwalniam, ale obserwuję czy coś czasem nie chce mi się wbić w bok.

          • 0 0

    • Albo musi zginąć jakiś urzędas.

      • 7 5

    • a ci ci światła dają jak kierowcy na czerwonym przejeżdżają (1)

      a poza tym tam zawsze kierowcy grzeją

      • 8 0

      • durni piesi i tak będą na czerwonym przechodzili i tyle z tych świateł. tylko korki tworzą.

        Powtarzam raz jeszcze. pieszy na jezdni jest jak samochód na przejeździe kolejowym. nie ma szans z większym. dlatego większemu się ustępuje pierszeństwa. Nauczcie się tego i swoje dzieci żeby nie poginęły marnie na przejściach. Ja tego uczę swojego syna. że jezdnia jest dla samochodów. !!!

        • 3 3

    • Zwężyć do 1 pasa w każdym kierunku (1)

      to da bezpieczny azyl pieszym i zlikwiduje blokowanie setek ludzi w tramwaju przez kilka osób w autach (3 tramwaje = nawet 750 os.).

      Były takie plany ale chyba jeszcze wypadków było za mało. Najwyższy czas.

      • 12 3

      • idiots, idiots everywhere

        idiots, idiots everywhere

        • 1 5

    • a ilu zginelo juszsz ?

      • 0 1

    • sorry panie poszkodowany

      do chłopaka sms pisałam, helou...

      • 4 2

    • jasne wszedzie swiatła !

      na d..e sobie postawcie sygnalizator !

      • 4 1

    • Na tym przejściu powinno być lepsze oświetlenie, bo po zmroku ciężko tam dostrzec ciemną postać.

      • 4 1

    • postawmy tam samochód na dachu - wszyscy zwolnią żeby zrobić fotkę na naszą klasę

      • 3 0

    • oby do cholery swiatel tam nikt nie stawial!

      po co swiatla w tym miejscu!? Teraz jest duzo lepiej. Chodzilem tamtedy kilka lat i specjalnie szedlem na to przejscie, aby nie stac jak baran na swiatlach.

      Ewidentnie po raz kolejny wina kierowcy. Jak zamontuja swiatla, to skonczy sie tym, ze pieszy podejdzie, kliknie, nie bedzie nadal zielonego i przejdzie na czerwonym, po czy za inute czy dwie samochody beda musialy sie zatrzymac, bo beda mialy czerwone swiatlo.

      Rozwagi - tak ze strony kierowcow - tu nie ma zadnego wytlumaczenia dla corsiarza - jak i ze strony pieszego. Tak, ten pieszy mial jak najbardziej pierwszenstwo. Jednak na cmenatarzu jest wiele grobow ludzi, torzy mieli pierwszenstwo. Kamera i sciganie piratow drogowych uwazam za dobre rozwiazanie.

      Mam nadzieje, ze sie sprawdzi i bedzie stosowane w innych miejscach rowniez. Nie wymiar kary, ale pewnosc jej nieuchronnosci odstrasza od lamania przepisow.

      • 2 0

    • oby swiatel tam nikt nie stawial!

      Swatla skoncza sie tym, ze piesi nie beda czekac i beda przechodzic na czerwonym, a potem bedzie zielone (bo pieszy grzecznie kliknie przycisk zmiany swiatel) i samochody beda staly, choc juz nikt nie bedzie szedl.

      Rozsadku - dla obu. Tu kierowcy zawsze sa winni. Nie co dyskutowac. Jednak piesi niech z troski o wlasne zycie tez bardziej uwazaja. Tak - maja pierwszenstwo. Nie, nie maja szans przy zderzeniu z samochodem. Na szczescie poki co bez tragedii.

      A na 30 stronie jest cala moja wypowiedz. System trojmiasta cos szwankuje, a teraz nie pozwala mi ponownie wstawic jej :/

      • 2 0

    • ghdyby jakiegoś urzedasa albo Polityka potrącono to by nastepnego dnia wstawili sygnalizacje swietlną

      a dodatkowo inne przeszkody jeszcze znak stopu by wstawili :)

      • 0 2

    • Swiatla tu nie sa dobrym rozwiazaniem

      Ludzie nie beda czekac, az sie zmieni swiatlo, ale klikna. Wiec jak juz przejda - pojawi sie zielone (czerwone dla samochodow) i samochody beda mialy stac.

      Nonsens. Starczy wiecej rozsadku

      • 1 0

  • To przejście jest przeklęte , boje się tam chodzić bo licho nie śpi (36)

    • 157 24

    • wiedziałem że nic nie dadzą te świetliki, które tam zamontowali (19)

      strata kasy ale na tępe urzędnicze głowy nie ma rady.

      • 13 3

      • co proponujesz przyjemniaczku? (18)

        • 1 7

        • zlikwidować przejście (14)

          -to nie Tokio,czy Niu Jork że przechodzi kilka tysięcy ludzi,dalej jest przejście ze światłami i to wystarczy

          • 16 9

          • (11)

            Zlikwidować przejście dla pieszych bo kierowcy tracą rozum? Może po prostu progi zamontować? Nie może być tak że szkodzi się pieszym z winy kierowców.

            • 13 2

            • (3)

              Jak pieszy chce sobie chodzić z głową w chmurach to proponuję parki. W ciągach komunikacyjnych miast nawet piesi powinni zachowywać dyscyplinę i utrzymywać uwagę. Wypadek to nic miłego dla żadnej ze stron. Chodzenie pieszo nie zwalnia z myślenia. Niestety ludzie popełniają komunikacyjne błędy. Obie strony muszą uważać aby tego unikać. Pieszy to nie święta krowa. Musimy jakoś egzystować razem. Tu pieszy choć niewinny mógł wypadku spokojnie uniknąć. Nie szkoda kości żeby udowadniać swoje racje?

              • 2 11

              • (2)

                Jaką głową w chmurach? Chłop się rozejrzał zanim wszed na jezdnię. Gdzie tu jest jakiś brak myślenia? Brak wyobraźni? Gdzie tu udowadnianie racji? Normalnie facet na drugą stronę przechodził, rozglądał się. Walnął go jakiś baran i od razu nagonka że piesi nie myślą, że nie są zwinni, skoczni i szybcy. Dlaczego nie napiszesz o kierowcy, że "jechał z głową w chmurach"? Że zignorował przejście dla pieszych?

                Sam piszesz że w tym przypadku pieszy był niewinny, ale nie przeszkadza ci to prawić banialuków o braku myślenia i udowadnianiu bliżej nieokreślonych racji. W przeciwieństwie do kierowców pieszy nie musi mieć uprawnień do przechodzenia przez pasy, nie musi mież aktualnych badań wzroku. Od 80 letniej staruszki tez będziesz oczekiwał, że odskoczy widząc jadący na nią samochód?

                Niedopuszczalna jest sytuacja w której pieszy będzie musiał przechodzić przez przejście zachowując czujność jak na polu minowym bo tak jak wspomniałem, przez przejścia mają prawo przechodzić różni ludzie, starsi, niedołężni czy nawet niewidomi. A jeżeli kierowcy nie potrafią zachować ostrożności to trzeba ją wymusić np przez progi zwalniające.

                To niektórzy kierowcy zachowują się jak święte krowy bo nawet jak rozjadą pieszego na pasach, czasami nawet na zielonym świetle to i tak będą obwiniać za to własnie jego.

                • 5 1

              • DArek w tym kraju to zawsze winna jest ofiara...
                kobiety prowokują do gwałtów,
                dzieci zatracają księży którzy nie informują prokuratury bo przecież nie są donosicielami, pieszy potrącony bo jest nieuważny a więzienie pełne są niewinnych i więźniów politycznych...

                • 1 1

              • Ale tu Panie DArek nikt nie obwinia pieszego człowieku. I nikt nie robi nagonki na pieszych. Od 80 letniej staruszki nie wymagam refleksu. Przecież nie kwestionuje że kierowca jechał z głową w chmurach. Może jechał. A może nie widział pieszego? Siedziałeś w aucie w nocy i w deszczu? To że ty widzisz oświetlony samochód to nie znaczy, że kierowca widzi nieoświetlonego pieszego.
                Zresztą! Masz święta rację! Wina jest kierowcy! Tylko jego wina! Tylko połamane kości są pieszego. Skoro nie chciał minimalnie choć uważać jak porusza się po terenie ciągów komunikacyjnych to ok. Jest ofiarą bezmózgiego kierowcy. Ja osobiście jeżdżę samochodem i czasami jestem pieszym. Za kierownicą staram się być uważny jak mogę. Ale mam trochę pokory i wiem, że kiedyś mogę się pomylić. Wolałbym wtedy trafić na pieszego mojego pokroju, który woli zachować uwagę nie tylko wchodząc na pasy. Ale na kogo trafię na tego trafię. Ja poniosę swoją karę. Ale co bym wtedy nie zrobił to kości nikomu nie odkupię.
                Przepraszam, że wdałem się w dyskusję i próbowałem zasugerować swoje zdanie i prosić o ciut więcej uwagi. Nie będę więcej nikogo prosił o tą odrobinę wysiłku. I niech każdy dostaje to na co zasłużył.

                • 0 1

            • (6)

              Jednak piesi to podgatunek. Nie za bystry, żeby mieć uprawnienia. I tchórze muszą mieć rozwiązania dla upośledzonych. Progi zatrzymujące auta, wszystko bezkolizyjne... a i tak w zimie wyrżnie się taki jeden z drugim i połamie. Niektórym nic już nie pomoże.

              • 2 10

              • (5)

                To chyba kierowcy są upośledzeni skoro muszą być rozwiązania bezkolizyjne żeby ludzi nie rozjeżdżali?

                • 7 2

              • (4)

                A myślisz, że chcą rozjeżdżać? A pieszym nawzajem nie zdarza się na siebie wpadać? Auto jest duże, oświetlone i hałaśliwe. Pieszy ubrany na ciemno widoczny tak nie jest. Ja wezmę na klatę każdy swój błąd. Ale obojętnie czy idę pieszo i przekraczam drogę na pasach czy też poza nimi robię wszystko żeby kolizyjnych sytuacji nie było. Ja rozumiem osoby starsze, niepełnosprawne. Ale zdrowy mężczyzna lat 50 daje się przejechać nawet na pasach to bohaterem i kowbojem to nie jest. Jego postawa jest arogancka. A efekt raczej żałosny.

                • 2 6

              • (1)

                Arogancka? Że nie odskoczył jak ninja? Bo sobie postanowił że da się walnąć? Bohaterem i kowbojem? A może to właśnie chodzi o to żeby nie trzeba było być bohaterem i kowbojem aby bezpiecznie przejść przez przejście? Sam piszesz o osobach starszych i niepełnosprawnych. Jeżeli więc trzeba być bohaterem i kowbojem to znaczy że takie osoby nie powinny w ogóle przechodzić przez pasy skoro w takiej sytuacji na bank dadzą się przejechać?

                • 1 0

              • Arogancka w sensie nie patrzenia "do końca". Z bohaterem i kowbojem przerysowałem. To nietrafione, przepraszam. Ten wypadek był nie do uniknięcia. To ewidentna wina kierowcy. Przeze mnie przemawia tylko strach, że i ja mogę się kiedyś zagapić.

                • 0 1

              • (1)

                tak bo ty niezniszczalny, niepokonany i nieśmiertelny gimbusie byś uskoczył?
                zabawne ;)

                • 0 1

              • Tak ja bym się nie dał rozjechać. Prawdopodobnie zatrzymałbym się na środku tej jezdni i nie próbował zdążyć dokładnie przed ta Corsą.

                • 0 0

          • to może ... (1)

            Zlikwidować ulicę? Bo pare metròw dalej jest Grunwaldzka-Miszewskiego-Mickiewicza. Zlikwidować wszystko nie będzie niczego ,:p

            • 9 1

            • czy ty rozumiesz,że to dla dobra pieszych ?

              co dały nowe rozwiązania,jak kierowcy dalej rozjeżdżają tam pieszych ? włącz sobie stoper i oblicz,ile już czasu był na pasach ten przechodzień ??? a samochód nawet nie zwolnił,jest tam wyraźny znak,że zbliżasz się do przejścia dla pieszych,to wg kodeksu drogowego co powinien zrobić kierowca ?!

              • 5 0

        • światła na żądanie (1)

          i podwójną ciągłą żeby w tym miejscu nie mogli wyprzedzać bo były też wypadki że wyprzedzali na pasach i potrącili pieszego.

          • 5 2

          • Pojedyncza ani podwójna ciągła wcale nie zabrania wyprzedzania gdy jest więcej niż jeden pas w daną stronę.

            Namalowane przejście już zabrania wyprzedzania.

            • 7 1

        • to miejsce jest zaciemnione!!! zamontować dobre lampy!!!

          To co jest charakterystyczne w tym miejscu to to, że jest odcinek od wiaduktu do opery, który jest stosunkowo zaciemniony - z czterech stron otoczony dość wysokimi budowlami. i mało uczęszczany!
          należy tam po prostu zamontować dobre lampy po obu stronach przejścia - skierowane na przejście!!!

          • 11 1

    • Jest teraz akcja w telewizji 10 km mniej ratuje życie. (6)

      Ja chciałbym zwrócić uwagę na jedną ważną rzecz. Samochód przy tym wypadku nie jechał z jakąś szaloną prędkością. Ten samochód nie hamował! Kierujący ewidentnie nie widział pieszego!!! Przejście mryga neonami a pieszy nie mryga! W polsce robi się akcje edukujące kierowców. Którzy mają uprawnienia więc powinni być świadomi. Nie ma akcji uświadamiającej pieszych. Auto ma 4 metry długości, 2 szerokości i 1.5 wysokości jadąc warczy i całą dobę świeci!!! Proszę tu zauważyć postawę pieszego!!! Gdyby zrobił szybciej 2 kroki wypadku by nie było. Przechodząc przez to przejście pieszy nie był zainteresowany wcale swoim bezpieczeństwem!! Kierowca ma obowiązek zachowywać szczególną ostrożność na przejściach a również na skrzyżowaniach na których ma pierwszeństwo (i stosować zasadę ograniczonego zaufania)! W samochodach jeżdżą zwykli ludzie. Ci których zdradziła żona, których okradziono, którzy wracają z nocnej zmiany, którym sąsiad otruł psa... Ludzie z problemami, zwykli ludzie ! Każdy z nich się raz na 1000 razy zagapi. A akcji uświadamiającej pieszego: obserwuj sytuację, nie daj się przejechać! Niestety brakuje.

      • 24 9

      • (2)

        Biec miał facet przez te pasy? Sprintem? Rozejrzał się, przeczekał pierwszy samochód, był prawie na drugiej stronie - co, od połowy wprowadzić wymóg sprintu, żeby zdążyć uciec przed kierowcami owcami?

        • 4 0

        • (1)

          przepisy mówią wyraźnie że kierowca przed przejściem dla pieszych ma obowiazek zwolnic i zachować szczególną ostrożność

          • 1 0

          • No i co temu potraconemu po przepisach?

            Widok zamkniętego człowieka na 5 lat zawróci mu za ból i cierpienia w oczekiwaniu na przyjazd ratowników?

            Nikt nikomu nie każe biec przez pasy. Można się zatrzymać. Można zrobić szybciej krok. Można nic nie robić jak widać na załączonym filmiku.

            A wyobraźcie sobie sytuacje w której wasze dziecko na wakacjach na wsi wybiega za piłką na drogę między wsiami. Ograniczenie do powiedzmy 50 km/h. Kierowca nie ma przed sobą przejścia więc nie spodziewa się obcych na jezdni ale jedzie zgodnie z przepisami. Czy wolicie żeby był czujny i wykorzystał wszystkie swoje możliwości uniknięcia potrącenia (np. wjechanie w słup) czy żeby po potraceniu z podniesioną głową powiedział: "nie ma w tym mojej winy".

            • 1 0

      • powiedz cwaniaczku gdzie mieszkasz i pokaz swoje zdjęcie - zobaczymy jak uciekasz przed samochodami (1)

        • 2 1

        • :-) Dziecko. Kiedy tylko zechcesz.

          • 0 0

      • Przepraszam jeśli ktoś z mojej wypowiedzi wyczytał, że namawiam ludzi do robienia zabaw w kotka i myszkę na przejściu. To tylko apel o rozwagę także do pieszych. Jestem kierowcą przez większość życia. Nie przytrafił mi się jeszcze wypadek ale mam w sobie pokorę. Wiem, że może mi się zdarzyć błąd a nie chce robić nikomu krzywdy. Ja osobiście zachowuję uwagę na przejściach także jako pieszy. Ale jeśli kiedyś tu popełnię błąd mam na dzieje, że czujny będzie kierowca. Że nie pójdziemy w zaparte jednocześnie.

        • 0 0

    • serio?

      • 0 3

    • bo uczniowie pobliskiej szkoly przeklinali idac

      ze musza tak rano wstawac

      • 0 0

    • PROGI ZWALNIAJACE WYNIESIONE I SZEROKIE (5)

      Sa b. dobrym pomyslem.Plus strefa tempo 30 + skrzyzowania rownorzedne na uliczkach osiedlowych. Oswietlenie i odmalowanie przejsc dla pieszych, odblaski dla pieszych. l permanentne kontrole policji. To program ktory powinien byc konsekwentnie wdrazany. Trzeba doprowadzic do generalnego ograniczenia predkosci pojazdow w miescie do max 50 km/h- to juz wiedza i realizuja w Europie...

      • 6 3

      • (2)

        Proponuję wycieczkę do cywilizacji. Zobaczyć jak skomunikowany jest np. Frankfurt, Londyn. Nie trzeba mieć aut tam. Potem wycieczkę do dzikusów w dwudziestomilionowym Szanghaju. Nam nawet zielone światło dla pieszych niczego nie gwarantuje pieszemu bo motocykle, auta i o zgrozo autobusy jeżdżą mu po palcach i pietach. Tylko wypadków tam nie widać bo wszyscy są skoncentrowani na tym co robią i nie chodzą jak zadumane święte krowy.

        • 3 3

        • ale ta zadumana święta krowa nie szła tylko jechała oplem corsą! - chyba inny film widziałeś! (1)

          • 1 1

          • Zadumane święte krowy widzę na filmie dwie. Piesi nie zderzają się jedynie z samochodami. Wchodzą też pod pociągi i tramwaje. Dlatego że nie widzą pociągu? A co by było jakby gapiostwo przechodnia skutkowało śmiercią wszystkich w pociągu? Czy myślisz, że maszyniście nie jest źle że własnie zabił człowieka. To zawsze jest tylko ludzki błąd. Konsekwencje tylko są różne. Kierowca nie widzi pieszego bo jest ślepy albo zajęty czymś czym nie powinien. A czy na tym filmie pieszy widzi samochód? Widzi nie? Tylko jest asertywny. W końcu ma pierwszeństwo. Jest taki asertywny wobec tony rozpędzonej stali. Podziwiać. Ale chyba wole go nie naśladować.

            • 0 0

      • (1)

        Denerwujące są komentarze jacy to kierowcy są źli i niedobrzy, wszystkich się wrzuca do jednego wora. W ruchu miejskim każdy powinien wiedzieć co to jest zasada ograniczonego zaufania i się przede wszystkim rozglądać na przejściach czy jest się pieszym czy tym złym kierowcą.

        • 2 1

        • Oczywiście, ale weź pod uwagę dwie kwestie: po pierwsze to kierowca a nie pieszy musi mieć aktualne badania lekarskie m.in wzroku. A skoro tak to przez przejście może przechodzić ktoś niepełnosprawny.

          Po drugie tu nie chodzi o to że kierowcy są źli i niedobrzy, ale chodzi o podejście jakie spotyka się pod każdym takim artykułem, że to pieszy jest zawsze winny nawet jezeli wg kodeksu drogowego wina leży po stronie kierowcy.

          • 0 0

    • Przejście jest "przeklęte"? Pewnie diabeł ogonem pieszych zakrywa?

      • 0 0

  • (9)

    fajnie że inni kierowcy zatrzymali się żeby udzielić pomocy...

    • 344 4

    • umiesz czytać? (7)

      "Kierowca samochodu osobowego zatrzymał się i podszedł do poszkodowanego, po czym powiadomił o zdarzeniu pogotowie ratunkowe."

      Najlepiej, to żeby wszyscy się zatrzymali i tworzyli zator na drodze. Bo gapiów nigdy za wiele. Tak jak pod koniec filmu ludzie wysiadający z samochodu.

      • 9 48

      • Kierowca, który potrącił pieszego często jest w szoku. (4)

        Nie potrafi zachować się, myśleć racjonalnie. Nie wie co się dzieje, jak reagować. Lepiej żeby pomocy udzielił inny świadek tego wydarzenia.

        • 62 1

        • pierwszy podszedł kierowca, który się zatrzymał przy satland,sprawca był w szoku (1)

          • 9 0

          • youtube /watch?v=LxQxMZIHrgU tutaj więcej widać

            • 2 0

        • (1)

          W szoku to był, że zniszczył sobie auto. Obejrzyj ujęcie z kamery na tvn24.pl. Jak zszokowany oglada samochód a nie interesuje ani jego, ani pasażera poszkodowany w wypadku.

          • 17 0

          • no to sa miedzy innymi objawy szoku...

            Człowiek nie myśli racjonalnie...

            • 4 0

      • oszywiście

        Wszyscy którzy przelecieli obok nie zwalniając kątem oka fachowo ocenili cały kontekst sytuacji i spokojnie oddalili się.

        • 24 0

      • Znasz przepisy ? Jest nakaz udzielenia pomocy ofiarom wypadku.

        • 1 0

    • To jest przykre, każdy uciekał gdzie się tylko da, żeby nie być wplątany w sprawę :/

      • 8 0

  • Masakra (68)

    Obaj się nie widzieli, ten gości wlazł pod to auto jak baran na rzeź, wchodząc na ulicę nawet się nie rozejrzał, i co mu z tego pierwszeństwa? Czemu kierowcy zatrzymali prawo jazdy? Co można jeszcze zrobić na tym przejściu by nie było tam wypadków? ...

    • 78 483

    • ??? (47)

      jak baran?? co ty piszesz???!!! szedł normalnie typ jadący autem nawet nie zwolnil!! a pieszy nie wbiegł, nie wtargnął nagle ....poprostu szedł!!

      • 157 10

      • Pieszy powinien się rozejrzeć, w obie strony (41)

        Kierowca po ciemku bardzo mało widzi, zwłaszcza jak go na sekundę oślepi jadący z przeciwka samochód, albo jak ma choćby lekko zaparowane szyby, o co niestety w samochodach starszego typu nie jest trudno.

        Druga sprawa to możliwość wpadnięcia w poślizg, wówczas kierowca praktycznie nie ma możliwości zatrzymania się. Dlatego nic nie uchroni pieszego tak dobrze, jak jego własna uwaga.

        • 35 132

        • przestać p...ć (19)

          Jak gość ma problem z dojrzeniem pieszego na oświetlonym przejściu ze 100m. to znaczy że ma problemy zdrowotne wykluczające możliwość kierowania pojazdami.

          Druga sprawa prędkość - widać jak się różni w stosunku do innych samochodów. ZAFAJDANYM obowiązkiem jest jechać 50, mieć czyste szyby i respektować przepisy a nie macierewiczować teoriami kto jest winny, bo przecież nie on.

          • 148 18

          • (7)

            a pieszy k..wa mać nie ma oczu żeby się rozejrzeć?

            • 17 81

            • (3)

              PIESZY BYŁ NA PASACH!!!! Ile razy trzeba ci pisać żebyś zrozumiał. Pieszy na pasach ma PIERWSZEŃSTWO!!! Tylko i wyłącznie wina kierującego. Pieszy wchodząc na pasy wykonał to prawidłowo. Nie musiał zatrzymywać się na środku przejścia dla pieszych gdyż nie ma tam wysepki i trzeba pokonać 4 pasy ruchu nie zatrzymując się.

              • 56 7

              • A ja mimo ze jestem na pasach to sie rozgladam... I dzieki temu uratowalam 2 lata temu swoje zycie. Pieszy ma sie rozgladac bo to on moze stracic swoje zycie lib zdrowie przy zderzeniu. Odpowiedzialnosc kierowcy to jedno a pieszego drugie. Debilizm wyprzedzania na pasach jednak jest zbyt powszechny.

                • 22 25

              • i co mu z tego, że był na pasach? teraz jest połamany..
                z tego co kojarzę to uczą, jeszcze w przedszkolu, że również przed przejściem na pasach patrzeć w lewo i w prawo

                • 19 29

              • Słuchaj

                nikt nie przeczy że ma pierwszeństwo, chodzi o to, że powinien się rozejrzeć, ulica to miejsce niebezpieczne, jeżdżą tam samochody, wiesz? Warto się rozejrzeć, nawet jak masz bullę papieską na pierwszeństwo.

                • 7 4

            • Racja!

              Na każdym pzrejściu trzeba się rozglądać i "włączyć myślenie".Owszem ,pieszy ma pierwszeństwo ale istnieje zasada"ograniczonego zaufania" ,jeśli np kierowca zasłabnie za fajerą!!

              • 15 7

            • przecie nie będzie się rozglądał co 2 kroki! (1)

              Przechodzę tamtędy codziennie do pracy i mimo, że się rozglądam we wszystkie strony, to i tak CZĘSTO śmigają mi przed nosem auta, bo szanowny pan spieszy się do pracy (5 minut wcześniej wstać nie łaska) i nie wie, ze jak pieszy jest na pasach, to się trzeba zatrzymać.
              Poza tym na ulicy nikogo już nie było,z ero samochodów mogących zasłonić widoczność. Na co patrzył kierowca i z jaka prędkością jechał, ze nie widział pieszego?

              • 17 0

              • .

                Zapewne rozmawiał przez komórkę.

                • 1 0

          • (4)

            Byłeś na tym przejściu po zmroku, skoro wyrokujesz, że jest tak doskonale oświetlone? To przejście całe mryga neonami, ale pieszy nie mryga!

            • 15 3

            • (3)

              Kierowca przed przejściem powinien zachować szczególną ostrożność z reguły. Bo kto inny jak nie on powinien sobie zdawać sprawę z tego że może pieszego nie zauważyć?

              • 29 2

              • (2)

                Kierowca nie widzi pieszego (no i co zmienia,że ma świadomość, że mógł nie widzieć?). Pieszy ma mieć świadomość, że jest mniejszy, nie świeci i nie hałasuje idąc i może być w deszczowy wieczór mało widoczny. Czy Pan DArek nie widzi, że do uniknięcia tego wypadku (zawinionego jak najbardziej przez kierowcę) wystarczyły 2 szybkie kroki? Kierowcy do więzienia. A kto rano przywiezie bułkę do sklepu?

                • 4 6

              • (1)

                2 szybsze kroki, wspaniale. A co w sytuacji gdy pieszy nie jest w stanie wykonać 2 szybszych kroków? Dlaczego od pieszego oczekuje się zwinności i refleksu a nie od kierowców uwagi gdy się zbliżają do przejścia? Pieszy jest mniejszy, słabo widoczny i nie hałasuje i dlatego przechodzi w wydzielonych miejscach które zwyczajnie przez część kierowców są ignorowane. Skoro tak to faktycznie może trzeba zainstalować garby?

                • 8 1

              • Od kierowców oczekuje się uwagi! Nie wymaga się od pieszego refleksu. Chodzi mi o to że jeśli można uniknąć wypadku to trzeba go uniknąć. Co teraz odmieni zamknięcie tego kierowcy na 10 lat? Co zwróci ból przechodnia i zdrowe kości?
                To jest jedno potracenie. A miliony innych przejść przez przejście kończy się bezpiecznie.
                Zainstalujesz garby to ktoś rozpędzony wiedzie wpadnie w poślizg i pozabija ludzi na chodniku. Rozstrzelasz go wtedy ale czy myślisz, że to powstrzyma innych? Wypadki się zdarzają. Starajmy się ich unikać.
                Tu kierowca nie widział pieszego... może nie patrzył a może zlał mu się z otoczeniem choć był na przejściu. Może ten kierowca nigdy nie powinien jeździć bo ma złą akomodacje oka. Myślisz, że badają to każdemu kierowcy? Mnie nie badali.
                Dobrze przepraszam, bo faktycznie wyjdzie, że każę kierowcom ganiać po pieszych po przejściach. Przechodniowi życzę zdrowia a kierowcom uwagi a wszystkim nie życzę wypadków.

                • 0 3

          • Ojciec, nie w tym problem! Zrozum, po co pieszemu to "moralne zwycięstwo",skoro wyląduje w szpitalu albo w kostnicy? (5)

            Minusujecie jak opętani, zamiast po prostu przyjąć do wiadomości, że pieszy (jako słabszy) ma znacznie więcej do stracenia niż kierowca i w jego własnym interesie jest zwracać uwagę na samochody zamiast mydlić sobie oczy własnymi racjami!
            Może kierowca niedowidzi, może jest pijany, może zasłabł, może został oślepiony przez światła innego pojazdu - czy to ważne? Tak - dla sędziego w razie ewentualnego procesu. Nie - dla pieszego, który chce bezpiecznie przekroczyć jezdnię. Podstawowym celem pieszego (jako słabszego użytkownika jezdni), jest bezpieczne dostarczenie własnych 4 liter na drugą stronę jezdni, a nie w zaświaty.

            Przejście dla pieszych daje pewne przywileje, ale nie gwarantuje nieśmiertelności - warto o tym pamiętać.

            • 10 8

            • Sorbio (1)

              Masz rację. Każdy kto planuje przechodzić przez ulicę powinien nauczyć się latać, żeby w przypadku trafienia na kierowcę-idiotę unieść się szybciutko w powietrze. Jedno jest pewne. Po zaostrzeniu wymagań na prawko przynajmniej mniej kretynów za kierownicą będzie przybywać na ilicach.

              • 11 2

              • Szkoda tylko, że piesi nie muszą spełniać żadnych wymagań...

                Jak byłem mały, to zawsze mi mówiono, że przed przejściem należy się zorientować, czy można bezpiecznie przekroczyć jezdnię. Obecnie rośnie pokolenie drogowych ignorantów, którym się wydaje, że szczytem zachowania ostrożności jest przechodzenie w miejscu wyznaczonym.

                Przechodzić przez jezdnię tak jak ten typ z filmu (tj. patrząc tylko przed siebie) można tylko wtedy, gdy jezdnia jest absolutnie pusta. Widząc samochód (nawet niby daleko) trzeba się upewnić, że jego kierowca nas widzi oraz że ma warunki do hamowania. W przeciwnym razie przechodzenie przez jezdnię będzie przypominać grę w rosyjską ruletkę... a potem płacz, że kierowca to idiota. Ok, idiota, ale to Ty leżysz na asfalcie.

                • 4 5

            • Najlepiej to pieszy niech dla własnego bezpieczeńczeństwa (2)

              siedzi w domu. Po co pcha gdziekolwiek bez samochodu. Przecież nawet na chodniku nie jest bezpieczny, bo a nuż jakiś świetny kierowca będzie testował swoją super maszynę i wpadnie w poślizg, nie zapanuje nad maszyną, która wpadnie na chodnik. No i po co pieszemu takie ryzyko. Nie ma mydlić oczu, nie ma szans w starciu z takim świetnym kierowca i jego super maszyną więc niech siedzi na czterech literach w domu i nosa za próg nie wychyla. Będzie bezpieczny - o tym też warto pamiętać.

              • 8 0

              • Odwieczny problem odpowiedzialności za siebie

                Minimum ostrożności nie zawadzi, a odwracanie głowy na widok nadjeżdżającego pojazdu nie sprawi, że problem zniknie. Taka jest rzeczywistość i tyle - mimo coraz surowszych przepisów chroniących pieszych.

                • 5 1

              • B.

                Ja wiem, że nie masz w sobie dość empatii, żeby zrozumieć słowa Pana Sobrio. Sam cynizm nie czyni człowieka człowiekiem, a już na pewno nie człowiekiem inteligentnym. Kierowcy są różni. Ale nie przejmuj się tym. Zarówno Ci którzy rozjeżdżają ludzi na chodnikach jak i Ci którzy zagapią się przed przejściem są za to rozliczani.

                • 0 1

        • A co z dostosowaniem prędkości do warunków na drodze ;>??

          Zastanów się...

          • 69 4

        • (15)

          baranku drogi pieszy był od dłuższego czasu na przejściu i miał bezwzględnie pierwszeństwo !! to kierowca dał ciała i nie zachował szczególnej ostrożności (właściwie to chyba żadnej ostrożności nie zachował)

          • 92 3

          • (9)

            bezwzględne pierszeństwo to jedna sprawa, ale zachowanie ostrożności i rozejżenie sie to drugie. Co mu z pierszeństwa po potrąceniu rpzez samochód.
            Ja jak przechodze to zawsze sie rozglądam i mam ograniczone zaufanie, bo wiem że może mie kierowca niezauważyć. Tak samo mam jak przejeżdżam samochodem na skrzyzowaniu i mam zielone światło. Zawsze ale to zawsze kątem oka spoglądam czy przypadkiem ktoś nie wpada na czerwonym. Wychodze z założenia że co mi po pierszeństwie jak przez nieuwage kogoś moge zginąć ja albo ktoś z mojej rodziny.
            Żeby nie było. W żaden sposób nie usprawiedliwiam kierowcy bo jego ewidentna wina.

            • 29 21

            • (5)

              Zanim wszedł na jezdnię - rozejrzał się. Więc nie pisz głupot.

              • 30 5

              • (4)

                widać źle się ten baran rozejrzał skoro nie dojrzał samochodu 50 m od siebie

                • 4 42

              • A kierowca nie baran jeżeli wjeżdżał na przejście tak jakby go w ogóle nie było?

                • 24 2

              • (1)

                Zwłaszcza, że te przejście jest za zakrętem i z miejsca z którego startował widoczność w prawą stronę jest na odległość nie większą niż 10m.

                • 1 17

              • czyli twierdzisz ze wchodził w zakręt z taka prędkością ?

                • 1 0

              • Jeżeli pieszy źle się rozejrzał i jest baranem

                to jakim ślepcem i czym jest ten kierowca?

                • 4 0

            • super (2)

              to Ty jesteś jednym z tych, którzy kiedy zapali się zielone to jeszcze się rozglądają, czekają, upewniają i ruszają po ok. pół minuty po zapaleniu tego zielonego, czy aby z całą pewnością, nikt z żadnej strony nie nadjeżdża... super podejście panie korkorobie.

              • 4 2

              • Ile zajmuje ruch głową w lewo i prawo ? Zresztą mówie o sytuacji kiedy jade cał czas, a nie kiedy ruszam z pod świateł.

                • 2 0

              • korkorób to łajza, która rusza jako druga i piąta jak d..a gąsienicy, zamiast wszyscy razem

                • 2 3

          • Nie ma 'bezwzględnego pierwszeństwa' (2)

            Miał pierwszeństwo, ale nie bezwzględne.
            Ta sama ustawa,która dała mu pierwszeńtwo wymaga również zachowania szeczególnej ostrożności, ograniczone zaufaania oraz unika działań zagrażających bezpieczeństwu ruchu drogowego.
            Posiadanie pierwszeństwa nie zwalnia z żadnego z tych obowiązków (a nawet wręcz przeciwnie).

            • 7 16

            • jak to było? (1)

              Pieszy się zagubi a potem lgnie na drogę i inneg, biednego kierowcę wciąga...

              Tak?

              • 7 5

              • dokładnie to jest te tłumaczenie :)

                • 0 0

          • (1)

            I kierowca został ukarany. Będzie mieć sprawę w sądzie. Dostanie kolegium. Zabroni mu się prowadzić. A bohaterski pieszy pokazał prawdziwie martyrologiczną postawę! Udowodnił tym bezmózgim kierowcom, że nie oni rządzą na jezdni! Chwała bohaterowi! Niech kości szybko się zrastają!

            • 8 9

            • panie, dawno takich pierdół nie czytałem. gdzie tu martyrologia? gdzie tu postawa? chłop zwyczajnie chciał przejść na drugą stronę a walną go nieostrożny kierowca. jak jakiś tir wymuszając pierwszeństwo skasuje kilka aut to też napiszesz że postawa ich kierowców jest bohaterstwa bo nie ugięli się przed tyranią większego?

              • 5 1

        • Niedowidzący kierowcy (3)

          Jak ma zaparowane szyby to jego psim obowiązkiem jest je wytrzeć i dopiero wtedy jechać. W ogóle co to za głupie tłumaczenie, że kierowca nie widział. Kierowcy nie widzą pieszych, nie widzą rowerzystów, nie widzą karetek żeby je przepuścić, ciągle czegoś nie widzą. A jedyne co doskonale widzą choćby z kilometra to fotoradary.

          • 32 2

          • (2)

            Spójrz na odblaski w jezdni. Jest bardzo dobra szansa, że dokładnie w momencie zdarzenia mżyło, jak widzisz ten swój "psi obowiązek" czystych szyb w tej sytuacji? Poza tym, to przejście jest na łuku w lewą stronę, myślę że jest całkiem dobra szansa, że przejście przez większość czasu jest przesłonięte słupkiem. Dobrze, kierowca ma być doskonały i bezbłędny, przewidywać wszystkie możliwe scenariusze i być przygotowanym na każde zagrożenie, ale nie jest. 1000 razy zauważy, za 1001 przegapi. Kierowcy będą popełniali błędy zawsze. Dla mnie niezrozumiałe jest, jak to możliwe że pojedynczy błąd pojedynczego człowieka może doprowadzić do śmierci. I nikt nie szuka przyczyny dalej niż pod prawą stopą kierowcy.

            • 3 23

            • Jego psim obowiązkiem

              jest również przestrzegać przepisów ruchu drogowego, a te mówią też o dostosowaniu prędkości do warunków panujących na drodze. Jak mży i z tego powodu niedowidzi to zwalnia.

              • 16 1

            • popieram nie raz slupek mi przyslonil widok na skrzyzowaniu

              • 2 4

      • belka mogła mu go zasłonić (3)

        niektóre auta mają dość grubą belkę i trzeba ruszyć głową żeby zobaczyć wszystko. To go oczywiście nie usprawiedliwia bo ewidentnie jest wina kierowcy. Pieszy mógł też trochę bardziej uważać i mimo że to nie jego wina to teraz on będzie miał największy problem.

        • 8 19

        • (1)

          Pewno chodziło Ci o słupek. To prawda w niektórych pojazdach zasłania sporo widoczności w lewą stronę.

          • 3 1

          • przecież to jest corsa

            • 2 1

        • sam jesteś belka

          • 5 0

      • o widać ,że ślepota dalej idzie skoro pieszy wprost pod koła wlazł, ślepota nie zna granic

        pieszy był prawie na chodniku już gdy corsa go walnęła, więc gdzie on prosto pod koła wlazł?

        • 9 1

    • Baran to ty jesteś

      • 22 9

    • Durniu masz obowiązek się zatrzymać jak człowiek przechodzi przez jezdnię!!! (5)

      Zobacz ile czasu minęło od wejścia na pasy do potrącenia!!! Umyślne potrącenie człowieka. Oby dureń w Corsie płacił mu grubą rentę do końca życia. Przynajmniej tak może mu wynagrodzić cierpienie.

      • 68 7

      • (3)

        Nie masz obowiązku ZATRZYMAĆ SIĘ. Masz obowiązek ZWOLINIĆ i USTĄPIĆ PIERWSZEŃSTWA. Czasem to może oznaczać zatrzymanie się, ale nie zawsze.

        • 25 2

        • Nie widać, żeby zwalniał, ani tym bardziej ustąpił.
          Ale zatrzymał się. Fakt, po niewczasie...

          • 31 0

        • i po co się o d*perele kłócisz? (1)

          Po co ta semantyka jak gość nawet hamulca nie dotknął?

          • 21 0

          • No właśnnie, nie dotknął hamulca.

            To tylko dowodzi, że pieszy może widzieć nadjeżdżający pojazd, ale kierowca może nie widzieć pieszego. Nie mam pojęcia, dlaczego niektórym pieszym ten detal jakoś nie może trafić do przekonania...

            • 4 4

      • Po co się napinać?

        Nie jeden z nas idiotów chodził po domu i kopnął małym palcem w szafkę czy stół. Jakby nie widział szafki. A może myślał, że mu szafka ustąpi?

        • 5 3