Kolejny wniosek o odcinkowy pomiar prędkości w tunelu pod Martwą Wisłą

Zdaniem Inspektoratu Transportu Drogowego tunel pod Martwą Wisłą jest bezpieczny. Inaczej widzą to drogowcy z Gdańska i dlatego zamierzają po raz kolejny wnioskować o montaż w nim odcinkowego pomiaru prędkości.
Zdaniem Inspektoratu Transportu Drogowego tunel pod Martwą Wisłą jest bezpieczny. Inaczej widzą to drogowcy z Gdańska i dlatego zamierzają po raz kolejny wnioskować o montaż w nim odcinkowego pomiaru prędkości. fot. Trojmiasto.pl

Gdańscy drogowcy zamierzają po raz kolejny zwrócić się do Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego o objęcie tunelu pod Martwą WisłąMapka odcinkowym pomiarem prędkości. Skłoniło ich do tego... otwarcie nowego tunelu na trasie S2 w Warszawie, gdzie kamery czuwają nad prędkością kierowców już od pierwszego dnia.



Czy odcinkowy pomiar prędkości w tunelu pod Martwą Wisłą jest potrzebny?

Zobacz wyniki (1689)
O pomyśle instalacji w tunelu pod Martwą Wisłą odcinkowego pomiaru prędkości (OPP) po raz pierwszy informowaliśmy wiosną 2020 r. Urządzenia rejestrujące prędkość pojazdów na danym odcinku drogi miały być skutecznym panaceum na kierowców znacznie przekraczających dopuszczalną tam prędkość 70 km/h.

O tym, że tunel mający niespełna 1,5 km długości to kluczowa trasa w północnej części miasta, nikogo przekonywać nie trzeba. Codziennie korzysta z niego kilkadziesiąt tysięcy pojazdów. To też trasa, gdzie przed wprowadzeniem nowych wyższych mandatów najwięcej kierowców traciło prawo jazdy za przekroczenie prędkości.

Gdy urzędnicy z Gdańska podjęli starania o montaż w nim odcinkowego pomiaru prędkości, okazało się, że do wniosku wymagana jest analiza bezpieczeństwa obejmująca trzy ostatnie lata funkcjonowania wskazanego odcinka.

W dokumencie, który na zlecenie miasta mieli przygotować niezależni eksperci (w tym przypadku z Politechniki Gdańskiej), szczególną uwagę należało zwrócić na wypadki ze skutkiem śmiertelnym. A tych w tunelu, na szczęście, nie było.

Z analizy wynikało, że choć dochodzi w nim do stłuczek, wypadków i korków, a ich najczęstszą przyczyną jest nadmierna prędkość, to w świetle przepisów "tunel jest zbyt bezpieczny", by nad zapędem kierowców do szybszej jazdy zapanowały kamery GITD.

W grudniu otwarto tunel na trasie S2 w Warszawie, który od pierwszego dnia jest wyposażony w 12 kamer OPP.
W grudniu otwarto tunel na trasie S2 w Warszawie, który od pierwszego dnia jest wyposażony w 12 kamer OPP. fot. Canard

W stolicy wystarczyły prognozowane statystyki



Tymczasem w drugiej połowie grudnia do użytku został oddany 2,5-kilometrowy tunel na trasie S2 w Warszawie. Co ciekawe - tunel od pierwszego dnia został wyposażony w 12 kamer OPP, które wcześniej kontrolowały prędkość na trasie S7, po czym zostały zdemontowane i przeniesione do nowego tunelu w stolicy.

- Kwestia instalacji, w tym przypadku przeniesienia OPP do tunelu (w ciągu drogi ekspresowej S2) w Warszawie była przedmiotem wielomiesięcznych, wcześniejszych ustaleń GITD i GDDKiA - wyjaśnia biuro prasowe Centrum Automatycznego Nadzoru nad Ruchem Drogowym (Canard). - W przypadku tunelu w Warszawie jednym z warunków jego uruchomienia było zapewnienie nadzoru nad prędkością kierujących pojazdami - instalacja odpowiednich urządzeń rejestrujących. Urządzenia OPP zainstalowane w tunelu w Warszawie zostały "pozyskane" w związku z koniecznością ich demontażu przy budowie drogi ekspresowej S7. Zdemontowane urządzenia były czasowo wykorzystane na budowanym odcinku autostrady A1, a po przygotowaniu przez GDDKiA miejsc montażu, wykonaniu przyłączy elektrycznych oraz organizacji ruchu zainstalowane w ustalonej wcześniej lokalizacji w tunelu.
Urzędnicy z Warszawy tłumaczą, że montaż OPP w tunelu w Warszawie był możliwy także dlatego, że już w dokumentacji projektowej zarządca drogi ekspresowej przewidywał możliwość doposażenia tunelu w instalację do odcinkowego pomiaru prędkości.

Co oczywiste, do dokumentacji planowanego tunelu nie mogła być więc dołączona analiza wypadków z trzech ostatnich lat, bo tunel był wówczas dopiero na etapie projektowania.

Co więc posłużyło jako "podkładka" do wniosku o montaż w tunelu OPP?

- GITD, podejmując się instalacji urządzeń do OPP w tunelu na drodze ekspresowej S2, mimo że na tamten moment nieuruchomionej, wykonało standardową procedurę dotyczącą opiniowania tego typu inwestycji przez organy policji, posługując się prognozowanymi statystykami ruchu i uwarunkowaniami samego przedsięwzięcia w kontekście bezpieczeństwa ruchu drogowego. Uzyskana opinia jednoznacznie wskazała na wysokie ryzyko występowania zdarzeń mających wpływ na bezpieczeństwo użytkowników drogi w tunelu. Co więcej, tunel w ciągu drogi ekspresowej S2 jest o ok. 1 km dłuższy niż tunel abp. Tadeusza Gocłowskiego w Gdańsku, co znacznie utrudniałoby jakiekolwiek akcje ratownicze w przypadku zdarzenia drogowego - czytamy w oświadczeniu Canard.
- Ponowimy wniosek o wprowadzenie odcinkowego pomiaru prędkości w tunelu pod Martwą Wisłą. Może przykład tunelu w Warszawie oznacza zmianę podejścia GITD? - zastanawia się Tomasz Wawrzonek z GZDiZ.
- Ponowimy wniosek o wprowadzenie odcinkowego pomiaru prędkości w tunelu pod Martwą Wisłą. Może przykład tunelu w Warszawie oznacza zmianę podejścia GITD? - zastanawia się Tomasz Wawrzonek z GZDiZ. fot. Canard

Gdańsk: wyślemy jeszcze jeden wniosek



Tomasz Wawrzonek, wicedyrektor Gdańskiego Zarządu Dróg i Zieleni zarządzającego tunelem pod Martwą Wisłą, z jednej strony przyznaje, że montaż OPP w tunelu w Warszawie to krok w dobrą stronę, ale z drugiej dziwi się, że gdy o te same urządzenia zabiega Gdańsk, nagle zaczynają mnożyć się dodatkowe formalności. Jak dodaje, na przykładzie nowo otwartego tunelu w Warszawie wkrótce ponownie zwróci się do GITD z wnioskiem o objęcie OPP także tunelu w Gdańsku.

- Z doświadczeń użytkowania tunelu pod Martwą Wisłą mogę z całą pewnością stwierdzić, że wyposażanie tego typu obiektu w systemy nadzoru nad bezpieczeństwem ruchu drogowego jest ze wszech miar zasadne - podkreśla Wawrzonek. - Dlatego ze zrozumieniem przyjęliśmy wiadomość, że nowy tunel pod Ursynowem w Warszawie został już na etapie budowy wyposażony w tego typu system. Jednocześnie tym większa szkoda, że z perspektywy stolicy nie widać takich potrzeb w innych miastach. Jako zarządca drogi kilkukrotnie zwracaliśmy się z prośbą o objęcie takim nadzorem ciągów szczególnie narażonych na zdarzenia drogowe lub na konsekwencje ich skutków. To nie tylko tunel, ale choćby także odcinek leśny ul. SłowackiegoMapka. Przypomnę, że w tym drugim przypadku system został przygotowany, zrealizowany, bazował na analizach ruchu, doświadczeniach i prognozach. Niestety brak nadzoru nad prędkością kosztował tam życie kilku osób. Nie chcemy podobnej sytuacji w tunelu, dlatego ponowimy wniosek o wprowadzenie tam odcinkowego pomiaru prędkości. Może przykład tunelu w Warszawie oznacza zmianę podejścia GITD? Oby - dodaje Wawrzonek.

2,5 tys. mandatów w 2021 r. na drodze na Hel



Obecnie na Pomorzu jest tylko jedno miejsce, gdzie funkcjonuje OPP - to odcinek drogi wojewódzkiej nr 216 pomiędzy Redą a Rekowem Górnym.

- Za pomocą urządzenia służącego do odcinkowego pomiaru średniej prędkości pojazdów w Rekowie Górnym zarejestrowano w 2021 r. 2,5 tys. naruszeń - wyjaśnia GITD.
W 2020 r. - głównie przez spowodowany pandemią lockdown - było ich znacznie mniej, bo tylko 1,9 tys. Rok wcześniej odnotowano 2,3 tys. kierowców przekraczających dozwoloną prędkość. Z kolei w 2018 r. było ich 2,8 tys.

Rekordowy pod tym względem był rok 2017, gdy kamery do pomiaru prędkości zarejestrowały 5,9 tys. wykroczeń.

Dla porównania - w stołecznym tunelu - tylko od 20 grudnia do sylwestra odcinkowy pomiar prędkości odnotował 4,6 tys. kierowców przekraczających dopuszczalną prędkość.

Niedawno GITD odmówił montażu urządzeń m.in. na Obwodnicy Trójmiasta, uznając, że trasa ta - podobnie jak tunel - jest wystarczająco bezpieczna.

Opinie wybrane


wszystkie opinie (268)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najnowsze

więcej artykułów »

Najczęściej czytane