Funkcjonariusze Straży Ochrony Kolei z Gdyni i Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku oraz żołnierz z jednostki wojskowej w Wejherowie zatrzymali dwóch mężczyzn za niszczenie wagonu kolejowego na bocznicy w stacji Gdynia Port.
Wojskowy, policjant i funkcjonariusz SOK na patrolu
tak, to może mieć wartość artystyczną
17%
tak, bo ukróci nielegalne mazanie
4%
nie, bo to nie jest estetyczne
79%
Przypomnijmy: "mieszane" patrole policjantów, funkcjonariuszy SOK i żołnierzy to efekt akcji TOR. Trwa ona od 21 listopada 2025 r., a jej głównym celem jest zapobieganie aktom dywersji na terenach obejmujących infrastrukturę kolejową, ale również ochrona bezpieczeństwa i porządku publicznego.
Pomorscy funkcjonariusze prowadzą wzmożone patrole i działania obserwacyjne w rejonach stacji, bocznic kolejowych, węzłów przesiadkowych i najważniejszych odcinków torowisk. Wspierają ich w tym mundurowi ze Straży Ochrony Kolei i żołnierze Wojsk Obrony Terytorialnej.
Dwaj młodzi mieszkańcy Trójmiasta w rękach służb
Podczas takiego patrolu w ręce mundurowych i żołnierza wpadli grafficiarze.
- Zatrzymanymi okazali się dwaj mieszkańcy Trójmiasta w wieku 20 i 23 lat. Sprawcy pomalowali powierzchnię ok. 6 m kw. Wagon jest własnością przewoźnika CTL Logistics. Sprawców przekazano do Komisariatu Policji Gdynia Oksywie, który prowadzi dalsze postępowanie - dowiadujemy się.Osoby niszczące składy kolejowe to prawdziwe utrapienie:
wiedzą o tym dobrze pracownicy SKM.Czyszczenie metra kwadratowego z graffiti to 100 zł
- Koszt oczyszczenia zaledwie jednego metra kwadratowego takiej "twórczości" to ok. 100 zł. W przypadku całego składu kwota napraw często sięga nawet kilkudziesięciu tysięcy zł. To środki, które mogłyby zostać wykorzystane na inne cele. Dochodzi do tego kwestia czasu: zabrudzony pojazd musi zostać wyłączony z eksploatacji, czasem na wiele godzin - zależnie od skali zniszczeń. Powoduje to ryzyko opóźnień, a nawet odwoływania kursów - wyliczał w rozmowie z Trojmiasto.pl Marcin Józefowicz, rzecznik SKM.
Żeby doczyścić składy w 2024 r. roku, wydano ponad 1,3 mln zł, w 2025 r. tylko do lipca "na liczniku" było już ponad 460 tys. zł. Kolejarze relacjonują, że największe malunki na pociągach sięgały do 100 m kw.