Fakty i opinie

stat

Komandosi Formozy meldują wykonanie zadania

Komandosi z Gdyni zakończyli trzytygodniową wyprawę kajakami po Bałtyku, w czasie której zbierali pieniądze dla potrzebującego rehabilitacji kolegi.



Ośmiu komandosów z Jednostki Specjalnej Formoza około godziny 17 dobiło do gdyńskiej plaży miejskiej. Komandosi w kajakach powrócili z trwającej trzy tygodnie charytatywnej wyprawy "Mila dla Sebastiana".



Czy pomogli ci kiedyś oby ci ludzie?

tak, wielokrotnie, choć raczej w drobnych sprawach 33%
obcy nie, ale tacy, których bym nie podejrzewał o pomoc 22%
nie, w trudnych sytuacjach pomaga głównie rodzina 45%
zakończona Łącznie głosów: 392
Żołnierze postanowili wesprzeć swojego przyjaciela Sebastiana Łukackiego, który przed dwoma laty uległ poważnemu wypadkowi na motocyklu. 27-latek doznał stłuczenia mózgu i złamał kręgosłup w kilku miejscach, przez pół roku był w śpiączce. Po wybudzeniu, niestety sprawdził się czarny scenariusz - całkowity paraliż. Były już żołnierz musiał uczyć się na nowo podstawowych czynności życiowych, takich jak jedzenie czy mówienie. Mozolna praca i walka o lepsze życie poprawiły kondycję Sebastiana. Obecnie porusza się na wózku inwalidzkim.

Ósemka przyjaciół postanowiła pomóc koledze, zgodnie z przyświecającym im hasłem "nigdy nie zostawiamy swoich". Komandosi Formozy zorganizowali wyprawę kajakową dookoła duńskiej wyspy Bornholm. Żołnierze wyruszyli z Gdyni 4 sierpnia, a powrócili W sobotę.

Walka z niesfornym Bałtykiem trwała trzy tygodnie, w tym czasie komandosi pokonali około 400 mil morskich, czyli około 700 km. Codziennie przepływali średnio 35 km.

Misja została wykonana. 25 sierpnia około godziny 17-tej zjawili się u brzegu gdyńskiej plaży miejskiej. Komandosów witali najbliżsi, ale również przechodnie, którzy nie kryli podziwu i szacunku dla ósemki żołnierzy. Pozostaje wierzyć, iż uda się zebrać należytą kwotę pieniędzy na niezbędną rehabilitację Sebastiana.

Opinie (118) ponad 20 zablokowanych

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.