Fakty i opinie

Kompedium wiedzy o odbudowie Gdańska. Najnowsza książka dr. Jacka Friedricha

artykuł historyczny
Zdjęcie zdobiące okładkę książki. Na stronach "Odbudowy..." odnajdziemy setki unikatowych zdjęć i ilustracji, dokumentujących żmudny proces zniszczonego Głównego Miasta. Część z nich, została opublikowana na rynku wydawniczym po raz pierwszy.
Zdjęcie zdobiące okładkę książki. Na stronach "Odbudowy..." odnajdziemy setki unikatowych zdjęć i ilustracji, dokumentujących żmudny proces zniszczonego Głównego Miasta. Część z nich, została opublikowana na rynku wydawniczym po raz pierwszy. mat. prasowe

W księgarniach pojawiła się niedawno książka "Odbudowa Głównego Miasta w Gdańsku w latach 1945-1960" autorstwa dr. Jacka Friedricha. To obowiązkowa lektura dla wszystkich miłośników historii Gdańska. Po jej przeczytaniu łatwiej zrozumieć i docenić wagę bezprecedensowego przedsięwzięcia, jakim była odbudowa Głównego Miasta.



Czy zamierzasz przeczytać książkę Jacka Friedricha?

oczywiście, jak tylko ją zdobędę 70%
kupię ją i zajrzę do niej w stosownej chwili 16%
ta tematyka mnie interesuje, ale nie aż tak 11%
nie, to za poważna tematyka dla mnie 3%
zakończona Łącznie głosów: 191
W wyniku niemiecko-radzieckich walk o Gdańsk w marcu 1945 roku oraz celowych zniszczeń dokonanych przez żołnierzy Armii Czerwonej już po zdobyciu miasta, Śródmieście Gdańska zostało niemal doszczętnie zniszczone. Historycy podają szacunki wahające się od 80 proc. do nawet 95 proc. (ostatnia liczba jest zawyżona) zniszczeń zabytkowej zabudowy Gdańska.

Na szczęście - co wbrew pozorom wcale nie było oczywiste - Polacy podjęli decyzję o odbudowie niemal zrównanego z ziemią historycznego centrum Gdańska. I o tym właśnie złożonym i niezwykle żmudnym dziele odbudowy Głównego Miasta, którego efekty mniej lub bardziej świadomie podziwiają kolejne pokolenia gdańszczan oraz odwiedzający Gdańsk turyści, traktuje najnowsza książka historyka sztuki dr. Jacka Friedricha.

Owoc wieloletnich badań naukowych

Jak zaznaczył autor we wstępie, "Odbudowa Głównego Miasta w Gdańsku w latach 1945-1960" powstała w zasadniczym zrębie już w roku 2000, jako rozprawa doktorska. Pomimo tego, jest to jej pierwsza, pełna publikacja na polskim rynku wydawniczym.

Co ciekawe, przetłumaczona na język niemiecki książka ukazała się za Odrą już w 2010 roku. I to właśnie na niemieckojęzycznej edycji, uzupełnionej i zmodyfikowanej w stosunku do pierwotnego tekstu rozprawy doktorskiej, opiera się polskie wydanie.

Pomimo, iż jest to publikacja naukowa, książka dr. Friedricha jest napisana przystępnym językiem. Jej lektura nie powinna nastręczyć laikom większych problemów, zaś znawcy tematu przeczytają ją jednym tchem.

Jej ogromnym atutem jest bogata bazie źródeł. W przypisach odnajdziemy nie tylko wiele tytułów specjalistycznych artykułów, książek, artykułów z ówczesnej prasy, materiałów odnalezionych w archiwach, ale również - co najciekawsze - wspomnienia samych uczestników dzieła odbudowy.

Projekt tzw. Centralnego Placu Zebrań, który miał powstać na przedłużeniu Drogi Królewskiej. Uwagę przykuwa wysokościowiec, który miał dominować nad placem. Po lewej stronie ilustracji widoczny Zespół Przedbramia oraz Brama Wyżynna.
Projekt tzw. Centralnego Placu Zebrań, który miał powstać na przedłużeniu Drogi Królewskiej. Uwagę przykuwa wysokościowiec, który miał dominować nad placem. Po lewej stronie ilustracji widoczny Zespół Przedbramia oraz Brama Wyżynna. mat. prasowe
Ogromne wrażenie robi również zbiór setek fotografii i reprodukcji planów, którymi zilustrowano "Odbudowę...". Część z nich, szczególnie te pochodzące ze zbiorów prywatnych, została opublikowana na rynku wydawniczym po raz pierwszy.

Teoretyczne i praktyczne zagadnienia bezprecedensowej odbudowy

Treść książki została podzielona na osiem rozdziałów. Dwa pierwsze dotyczą teoretycznego omówienia problemu odbudowy Gdańska, a więc przede wszystkim dyskusji wokół samego sensu i ostatecznego kształtu przedsięwzięcia, uwikłanych w "ówczesne realia polityczne, ideowe i kulturowe".

Kolejne sześć rozdziałów omawia przedsięwzięcie odbudowy na konkretnych, wybranych przykładach, np. podniesieniu z ruin ul. Szerokiej czy Straganiarskiej. Dobór przykładów nie jest przypadkowy. Każdy z nich jest kwintesencją konkretnych zagadnień i problemów, z jakimi musieli zmierzyć się budowniczy.

Wśród gąszczu zawartych w książce informacji, trzy zasługują na szczególne wyartykułowanie.

Projekt zabudowy w rejonie skrzyżowania ul. Szerokiej i ul. Grobla I. Warto zwrócić uwagę na nowoczesny pawilon, jaki planowano wybudować naprzeciwko Kaplicy Królewskiej.
Projekt zabudowy w rejonie skrzyżowania ul. Szerokiej i ul. Grobla I. Warto zwrócić uwagę na nowoczesny pawilon, jaki planowano wybudować naprzeciwko Kaplicy Królewskiej. mat. prasowe
Po pierwsze, historyczne śródmieście to w zasadzie nowoczesne jak na ówczesne czasy osiedle robotnicze, ubrane w historyzujące fasady. Wbrew obiegowej opinii, Główne Miasto w niewielkim stopniu przypomina swój stan sprzed wojny.

Po drugie, dzieło odbudowy Głównego Miasta było bezprecedensowym przedsięwzięciem w skali Europy. Powszechną praktyką była odbudowa miast w całkowicie nowoczesnej formie. Tak odbudowano np. Berlin, Hamburg czy Frankfurt nad Menem.

Po trzecie, odbudowa Gdańska pozwoliła osiedlonym tu po wojnie Polakom zintegrować się z miastem, poczuć się gospodarzami w obcym mieście. Można wręcz powiedzieć, że stała się mitem założycielskim powojennego Gdańska na gruzach przedwojennego Danziga.

Mnóstwo ciekawostek na ponad 300 stronach

Czy Gdańsk mógł podzielić los pobliskiego Kaliningradu, gdzie w miejsce zrujnowanego, historycznego śródmieścia wzniesiono blokowisko? Z jakiego powodu odbudowę ograniczono jedynie do Głównego Miasta, nie odbudowując innych części Śródmieścia, np. Starego Miasta czy Starego Przedmieścia? Dlaczego odbudowane ulice Długa i Długi Targ w nikłym stopniu przypominają swój stan sprzed wybuchu wojny? Czemu w centrum Gdańska ostało się tak mało XIX-wiecznych budynków? Która ulica w Gdańsku została jako pierwsza podniesiona z ruin i w ten sposób stała się niejako poligonem doświadczalnym? Dlaczego zburzono wiele, ocalałych fasad zniszczonych kamienic? Dlaczego odbudowane kamienice są "krótsze" niż ich przedwojenne pierwowzory?

Widok na Targ Węglowy. Pośrodku wypalona ruina gmachu przedwojennego teatru, którą rozebrano dopiero pod koniec lat 50. W jej miejscu wybudowano modernistyczny budynek Teatru Wybrzeże.
Widok na Targ Węglowy. Pośrodku wypalona ruina gmachu przedwojennego teatru, którą rozebrano dopiero pod koniec lat 50. W jej miejscu wybudowano modernistyczny budynek Teatru Wybrzeże. mat. prasowe
Czyje podobizny możemy odnaleźć na odtwarzanych detalach oraz co przedstawiają ozdabiające kamienice malowidła? Dlaczego nie odbudowano klasycystycznego budynku teatru na Targu Węglowym i w jego miejsce wzniesiono nowoczesną bryłę Teatru Wybrzeże? W architekturze jakich krajów szukano inspiracji podczas odbudowy? Co wreszcie oznaczają "różowy" i "czarny" mit odbudowy? To tylko garść pytań, na które odpowiedzi odnajdziemy najnowszej książce dr Friedricha.

Mało kto wierzył, że uda się odbudować Główne Miasto

Aby zrozumieć, że słowa te nie są jedynie przekoloryzowaną przechwałką, wystarczy przeczytać krótką anegdotkę opowiedzianą niegdyś przez prof. Wiesława Gruszkowskiego. Pochodzące ze Lwowa architekt i urbanista przybył do zrujnowanego Gdańska w czerwcu 1945 roku i wziął udział w odbudowie Głównego Miasta.

- W przeciwieństwie do wielu moich kolegów, którzy wzięli udział w dziele odbudowy Gdańska, znałem język niemiecki. W tym języku rozmawiałem nie tylko z gdańskimi Niemcami, ale i gdańskimi Polakami, którzy nierzadko słabo znali ojczystą mowę. Podczas rozmów z autochtonami wielokrotnie słyszałem, że my, nowi gospodarze, Polacy z różnych zakątków przedwojennej Polski, nie damy rady odbudować Gdańska nawet w ciągu stu lat. Jak widać, mylili się. To, co wydawało się niemożliwe, udało nam się zrealizować w ciągu kilkunastu lat - opowiada prof. Wiesław Gruszkowski.
Książkę "Odbudowa Głównego Miasta w Gdańsku w latach 1945-1960" można kupić w księgarni internetowej wydawnictwa Słowo Obraz/Terytoria oraz w innych księgarniach internetowych.

Opinie (46) 2 zablokowane

  • Ciekawa.
    Kupię

    • 32 5

  • Muszę mieć tę książkę! (1)

    Mój dziadek przyjechał ze świętokrzyskiego po wojnie, był inżynierem budownictwa i właśnie odbudowywał Gdańsk.

    • 38 7

    • ale

      którą część? Czy kamieniczki, Żurawia czy część modernistyczną...? :>

      • 4 10

  • Kompendium wiedzo o odbudowie Gdańska (6)

    W tekście jest błąd, który znajduje się niestety w tytule. W polskim skrócie tytułu naukowego "doktor" nie stawiamy kropki - piszemy więc "dr", a nie "dr.", w przeciwieństwie do tego samego skrótu w języku angielskim.
    Pozdrawiam.

    Tomasz Chaciński

    • 19 31

    • coś gdzieś dzwoni

      http://sjp.pwn.pl/poradnia/haslo/Doktor-z-kropka-czy-bez;99.html

      • 12 0

    • mylisz się

      w tytule jest skrót od słowa "doktora", w dopełniaczu kropka jak najbardziej właściwa...

      • 14 0

    • dr z kropką czy bez

      doktor Friedrich, czyli dr Friedrich piszemy bez kropki
      doktora Friedricha, czyli dr. Friedricha piszemy z kropką.W mianowniku skrót dr bez kropki, dopełniaczu stosujemy skrót dr. z kropką.

      mgr Kowalski, mgr. Kowalskiego
      Pozdrawiam, Barbara

      • 12 0

    • kropka

      Stawiamy kropkę w przypadkach zależnych (np. w dopełniaczu -doktora). Warto znać zasady, ale dokładnie. :)

      • 5 0

    • nieprawda!

      Nie stawia się kropki tylko w mianowniku, w pozostałych przypadkach kropka jest.

      • 3 0

    • Nie tak do konca

      Jesli odmieniamy - jak w tym przypadku , mialo byc "doktora", a nie "doktor" wtedy kropke nalezy postawic. Tytul artykulu jest poprawny.

      • 0 0

  • Z komuny Naród był w stanie takich rzeczy dokonywać.

    Człowiek drży z jakim problemami borykali się i co najważniejsze przezwyciężali całkiem niedawno Polacy.

    A terza toniemy w oparach absurdy dyskutując o gender i oskarżani o ksenofobizm jako nie podatny Naród na manipulacje, który walczy by pozostać tym czym jest.

    Fajnie uzmysłowić sobie również wielkość Odbudowy Gdańska w zestawieniu z czasem trwania obecnie niektórych remontów.

    • 41 7

  • Jak na taką ruinę jaką był Gdańsk w 1945 roku to i tak jest super odbudowane. Więcej estetyki na ulicach trzeba.

    • 32 4

  • odbudowa Gdanska

    Mój Tata miał udział w odbudowie gdanskiej rzeźni. Ale teraz to miejsce budzi tylko strach. Szkoda bo wielu ludzi znalazło tam prace a mój ojciec był dumny ztego, że tam mógł pracowac. AlicjaB.

    • 26 4

  • Friedrich z muzemum Gdyni niech się zajmię Gdynią (2)

    • 9 30

    • ale ty głupi, widać że z Gdańska.... (1)

      • 0 5

      • raczej wiochą trąci...

        • 1 1

  • (6)

    Pierwsza rzecz: Gdańsk zniszczyli Rosjanie podczas wyzwolenia miasta i przy okazji zrabowali wiele dzieł sztuki ze Stadtmuseum (dzisiejsze Muzeum Narodowe, Narodowe Muzeum Morskie i Muzeum Historyczne Miasta Gdańska) i wywieźli do Moskwy.
    Druga rzecz: gdyby pomogli nam Anglicy, Francuzi i wtedy neutralne Stany Zjednoczone to pokonalibyśmy Niemców i Rosjan i mielibyśmy wspaniały Gdańsk.
    Trzecie rzecz: dobrze, ze w ogóle odbudowano Główne Miasto bo w Malborku czy Kołobrzegu w starej cześci miasta postawiono komunistyczne budynki i bloki na miejsce dawnych kamiennic.

    • 26 13

    • Gdyby pomogli anglicy

      Gdyby pomogli anglicy i francuzi to moze nie bylo by tyle ofiar , ale oni nie uwazali wcale tego miasta za polskie . Uklad wersalski wiec gdansk zostal by gdanskiem i rozkwital by pewnie jeszcze ladniej niz teraz byl by perla europy.
      A GDANSZCZANIE NIE MUSIELI BY WYJEZDZAC ZA GRANICE

      • 6 6

    • ostatnio był film z walk na trójmiasto który rozwiał watpliwosci (2)

      I pokazał jaką ruiną było miasto jeszcze w trakcie początkowych walk. A miasto pozwolili zniszczyć Niemcy robiąc z niego twierdzę. Okręgu gdańskiego broniło więcej żołnierzy niż samego Berlina.

      • 6 5

      • Pozwolili

        Pozwolili zniszczyc bo broninili hahahahahahhahah to znaczy warszawe zzniszczyli polacy bo za wszelka cene broninili swego a potem poprawili powstancy. Dobre naprawde dobre
        PS nie pal albo nie pij tyle

        • 0 2

      • Obrona Gdańska w 1945

        Jest to prawda, ponieważ duże zniszczenia w stanie zabudowy zrobiły alianckie naloty z początku 1945. Ponadto Rosjanie byli zmuszeni zdobywać całe Trójmiasto z powodu strategicznego znaczenia portów. Bez tego nie był możliwy ruch jednostek na południowym Bałtyku. Większość powtarza i**otyczną tezę, że Gdańsk został zdobyty z małymi zniszczeniami a spustoszenia dokonali Sowieci... Ale jak widać łatwiej jest powtarzać obiegowe bzdury niż sięgnąć do książek i wspomnień, a tych wiele zostało wydanych po obu stronach, no ale trzeba znać języki...

        • 0 0

    • nawet Berlina wschodniego nie odbudowano (1)

      I wygląda jak Czelabińsk ale dobrze szwabom za to. Sowieci powinni jeszcze z miastem zrobić to samo co Niemcy z Warszawą czyli zamiast rzezi Woli zrobić rzeź Kreuzberga, a potem budynek po budynku wysadzić do fundamentów stolicę 1000 letniej rzeszy i zasiac tam chwasty.

      • 10 4

      • Widać, że dawno albo nigdy nie byłeś w Berlinie.

        • 1 0

  • Ruski zniszczyli mszcząc się na niemcach, a biedni polakowie odbudowali i jest nasz piękny Gdańsk. Dzikuję za to. (5)

    • 28 7

    • To prawda Polacy wiele serca i pracy włożyli w odbudowę pięknego, naszego Gdańska.

      Jestem wdzięczny poprzednim pokoleniom za to że mówię dziś po Polsku, u siebie..

      • 17 3

    • Odbudowali (3)

      Odbudowali za niemieckie pieniadza inaczej by nie starczylo zycia tobie zeby zobaczyl Stan obecny.
      Wiec bez lachy a po drugie zawsze latwiej bazowac na opini niz ja budowac lub tqorzyc

      • 1 21

      • odbudowali za elbląskie cegły ze starego miasta (1)

        Podziękujmy też elblążanom

        • 4 1

        • chyba elbingerom

          elblażanie to się pojawili jak zamiast miasta była kupa kamieni

          • 3 0

      • za jakie niemieckie piniądze(...)?

        niemcy nigdy nie zapłacili za zniszczenia wojenne
        pod koniec lat 40-tych kiedy Polacy odbudowywali Gdańsk, Niemcy byli biedniejsi od nas, więc nie wymyślaj volksdeutschu

        • 7 2

  • Spontaniczny zryw

    w ciężkich czasach komuny. Wielu artystów, rzeźbiarzy, kamieniarzy, snycerzy itp włożyło serce i talent w odbudowę pięknego Gdańska.
    Dzisiaj to czego nie udało się wepchnąć ówczesnym piewcom nowoczesności, wpychają nowi włodarze, może tylko bardziej jest to szklane...A przedproża, elewacje i szczyty kamieniczek niszczeją, aż przykro patrzeć.

    • 26 2

1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.