Fakty i opinie

stat

Kończy się wielki remont XV-wiecznego kościoła św. Józefa

Kończy się remont w kościele św. Józefa w Gdańsku.


Zespół klasztorny pw. św. Józefa zobacz na mapie Gdańska w Gdańsku zmienia się w olbrzymią przestrzeń, która zostanie udostępniona mieszkańcom i turystom. To obecnie, obok bazyliki Mariackiej, największy remont zabytkowego obiektu w Gdańsku, który jest współfinansowany z funduszy unijnych.



Czy byłeś kiedykolwiek w kościele św. Józefa?

tak, wiele razy 51%
tylko w kaplicy Wiecznej Adoracji 10%
jeszcze nie, ale chętnie się wybiorę 21%
nie 18%
zakończona Łącznie głosów: 1011
By uzmysłowić sobie, jak duże pieniądze oblaci zdobyli na prace przy kompleksie kościoła św. Józefa - 16 mln z UE, na cały remont wart 19 mln zł - wystarczy przypomnieć, że koszt całości prac remontowych bazyliki Mariackiej wynosi 21,5 mln zł.

Jak mocno zmieni się wnętrze kościoła?



Z tego względu, że kościół leży na uboczu historycznego śródmieścia Gdańska i jest świątynią mniej rozpoznawalną niż bazylika, jego remont nie wzbudzał dużego zainteresowania. A szkoda, bo dziś już gołym okiem widać, jak wiele tu zrobiono. Ukończono m.in prace przy elewacjach, czy kompletnie zapominanym przez dziesiątki lat kapitularzu, a którym powstanie wkrótce Oblackie Centrum Edukacji i Kultury dostępne dla mieszkańców i turytów.

Zespół klasztorny św. Józefa dla mieszkańców i turystów



Prace trwają od półtora roku, zaczęły się 1 czerwca 2017 r. Wystartowały we wszystkich obiektach jednocześnie, czyli w kościele, kapitularzu i krużganku, czyli łączniku między kościołem a kapitularzem.

- Ogrom prac zdumiewa. Kościół przeszedł generalny remont. Po raz pierwszy po dłuższym czasie był otwarty podczas pasterki, a następnie na koncert bożonarodzeniowy. Kościół pękał w szwach - zabrakło miejsc, nawet stojących - podkreśla o. Piotr Furman, superior i ekonom ze Zgromadzenia Misjonarzy Oblatów Maryi Niepokalanej.


W kościele wymieniono posadzkę, a przy okazji dokonano bardzo ciekawych odkryć archeologicznych. Pod starą posadzką znaleziono liczne krypty.

Przy okazji w kościele zamontowano ogrzewanie podłogowe, dzięki czemu będzie to jeden z nielicznych gotyckich kościołów w Gdańsku, w którym wierni nie będą marzli zimą podczas nabożeństw.

Te już teraz odbywają się we wnętrzu świątyni, na razie tylko w niedziele, w tygodniu są jeszcze w kaplicy Wiecznej Adoracji. Wykonano też badania murów i tynków, pomalowano też wnętrze kościoła, odnowiono elewację.

- Była bardzo ciekawa dyskusja, czy odbudowujemy stary ołtarz, który się spalił, bo przecież kościół spłonął wraz z wiernymi, którzy się tu schronili w 1945 roku, czy zostawiamy wnętrze puste, ascetyczne, będące świadectwem tamtej tragedii. Ta ostatnia myśl przeważyła, nie fałszujemy historii - wyjaśnia ojciec Piotr Furman. - Kościół będzie zaaranżowany minimalistycznie, ustawimy tylko to, co potrzebne jest do liturgii: stalle, figurę św. Józefa, ołtarz, ambonę, tabernakulum, miejsce przewodniczenia, nowe ławki, drogę krzyżową. Z zabytków została tylko chrzcielnica.

Do kapitularza na herbatę i koncert



Tuż obok kościoła stoi spory, ale mało zauważalny do tej pory kapitularz (budynek, w którym zbierają się zakonnicy). To skrajny budynek w zespole klasztornym, o podobnej wysokości jak kościół, znajdujący się w wąskiej uliczce tuż przy sklepie Biedronka. Obok stoi refektarz (miejsce spożywania posiłków), który także wykorzystywany jest w tej chwili wyłącznie częściowo.

Kapitularz stał od ponad 80 lat niewykorzystany, po wojnie został jedynie zadaszony. Klasztor, który pierwotnie został zbudowany przez karmelitów musiał mieć miejsce, gdzie spotykała się wspólnota zakonna - i taką funkcję pełnił przez lata kapitularz i refektarz jednocześnie.

- Wcześniej nie było funduszy, żeby cokolwiek tam zrobić. Zakonnicy się przyzwyczaili, że gdy zepsuła się pralka, to wstawiali ją do kapitularza - żartuje ojciec Piotr.
Teraz obiekt o powierzchni 1,3 tys. m kw. diametralnie się zmienił.



Zaczęło się od wywożenia kontenerów z rupieciami.

- To był wielka i wysoka przestrzeń, który teraz została przedzielona dwoma stropami. Dzięki temu powstała sala wielofunkcyjna na parterze, a na piętrze i poddaszu sale spotkań i warsztatów. W gotyckich piwnicach powstanie herbaciarnia. Znajdzie się też miejsce na Oblackie Centrum Edukacji i Kultury, do którego wkrótce zaprosimy mieszkańców i turystów - podkreśla misjonarz.
Oblackie Centrum Edukacji i Kultury - jak wszystko dobrze pójdzie - zainauguruje swoją działalność w pierwszą niedzielę adwentu, czyli na początku grudnia.

Kościół ekstremalnych spowiedników



Gotycki zespół klasztorny pw. św. Józefa został wzniesiony przez karmelitów trzewiczkowych, na zapleczu Ratusza Staromiejskiego jeszcze w XV w. Przenieśli się tu ze zburzonego w 1455 roku Młodego Miasta. W 1483 roku powstały fundamenty, a dziesięć lat później chór przykryto dachówką. Świątynia miała mieć trzy nawy, długość 75 metrów i sięgać aż do bramy, która stoi do dziś przy ul. Elżbietańskiej. Powstał klasztor i jednonawowy kościół, bo na drodze do budowy dwóch kolejnych naw stanęła reformacja i krach miejskich finansów.

Pierwotne, pełne wezwanie świątyni brzmiało: Bożej Rodzicielki Panny (Maryi) oraz Świętych Założycieli (zakonu karmelitów) Eliasza i Elizeusza. W wyniku kolejnych zawieruch w XVIII i XIX wieku, część klasztornych zabudowań przejęło pruskie wojsko, w 1840 r. powołano parafię św. Józefa. Ponieważ pośród ponad 3 tysięcy zamieszkujących parafię katolików sporą część stanowili Polacy, zachowano dwujęzyczność w odprawianiu nabożeństw i głoszeniu kazań. Pierwszym proboszczem był ks. Józef Michalski, duszpasterz w okresie 1840-1856.

Kaplica Wiecznej Adoracji - 80 tys. spowiedzi rocznie



Centralnym miejscem kościoła był ołtarz główny z obrazem patrona ludzi pracy. Jak relacjonował pod koniec XIX wieku historyk Józef Pawlowski w świątyni znajdowało się także "14 ołtarzy bocznych, z których dwa znajdujące się w prezbiterium odróżniają się znacznie od pozostałych wielkością, rzeźbami i wspaniałymi ozdobami". Wrażenie na historyku zrobiła również kaplica ze sklepieniem wspartym na dwóch filarach. Do dziś stoi w niej ołtarz z wizerunkiem Matki Boskiej Szkaplerznej. Przetrwał ostatnią wojnę.

Dawniej świątynia miała wiele kunsztownie wykonanych ołtarzy i bogato zdobioną kazalnicę.
Dawniej świątynia miała wiele kunsztownie wykonanych ołtarzy i bogato zdobioną kazalnicę. zdj. ze zbiorów OMI
27 marca 1945 r. Armia Czerwona zajmowała kolejne dzielnice Gdańska. Ponad sto osób, które ukrywały się w kościele, zginęły w ogniu po tym, jak żołnierze podpalili świątynię.

Od 1947 r. miejscem tym opiekują się ojcowie oblaci. W zespole kościelno-klasztornym poza kościołem, kapitularzem, klasztorem, znajduje się też kaplica Wiecznej Adoracji, gdzie rocznie odbywa się ponad 80 tys. spowiedzi.

Opinie (75) ponad 20 zablokowanych

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.