Fakty i opinie

Konserwator wojewódzki wyjaśnia przyczyny opóźnień w urzędzie

Najnowszy artukuł na ten temat Stoczniowy kiosk w rejestrze zabytków
Igor Strzok kieruje Wojewódzkim Urzędem Ochrony Zabytków
w Gdańsku od czerwca 2019 r.
Igor Strzok kieruje Wojewódzkim Urzędem Ochrony Zabytków w Gdańsku od czerwca 2019 r. fot. Łukasz Unterschuetz/Trojmiasto.pl

W Wojewódzkim Urzędzie Ochrony Zabytków w Gdańsku trwa kontrola inspekcji pracy. Jest to efekt anonimowego donosu, jaki dotarł do inspektoratu kilka tygodni temu. Poza sprawami pracowniczymi autorzy wytykają w nim, że wydawanie decyzji jest opóźnione i jest to wynik złej organizacji pracy.



Jak oceniasz swoje kontakty z urzędami?

dobrze, wszystko udaje się załatwić 12%
trudno powiedzieć, to sporadyczne przypadki 17%
bywają trudne, ale zwykle udaje mi się załatwić sprawy 26%
bardzo źle, jest dużo komplikacji 45%
zakończona Łącznie głosów: 878
Wystarczy godzina pod pokojem konserwatora, by przekonać się, że przynajmniej niektóre z tych zarzutów są uzasadnione. Opóźnione spotkania, zmęczeni inspektorzy, kolejki petentów, którzy wciąż słyszą "trzeba będzie poczekać". Presja uciekającego czasu i napięta atmosfera jest tu wyraźnie wyczuwalna.

Nieterminowość paraliżuje inwestorów



Taki obraz przedstawia także donos podpisany przez "pracowników i klientów Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków Gdańsk".

Autorzy wyjaśniają, że pismo jest anonimowe, bo "obawiają się oni odwetu ze strony urzędu w postaci przewlekania i blokowania spraw". Piszą, że traktują je jako "krzyk rozpaczy i próbę zwrócenia uwagi na złą sytuację w urzędzie", na czele którego od czerwca 2019 roku stoi Igor Strzok. Podkreślają, że wynikające z Kodeksu postępowania administracyjnego przepisy dotyczące terminowości załatwiania spraw są notorycznie łamane.

Igor Strzok: nie jestem od automatycznego zatwierdzania projektów

Głosy inwestorów i architektów dotyczące opóźnień w urzędzie i trudności z uzyskaniem decyzji docierają także do Trojmiasto.pl. Otrzymujemy e-maile, w których przedstawiciele środowiska narzekają na straty, jakie ponoszą w związku z przewlekłością procedur.

- Czekam na uzgodnienie wyjścia z zabytkowego budynku już pół roku. Tymczasem w urzędzie przy ul. Dyrekcyjnej 2/4 inspektorzy są załamani: liczba wniosków jest przeogromna, a urzędników brakuje. Prywatnie dowiedziałem się, że płace są bardzo niskie, stąd nie ma nowych etatów. Dodatkowo urząd wynajmuje budynek od PKP, nie posiada biura podawczego na parterze czy informacji, inspektorzy są zatem ciągle odciągani od pracy trywialnymi pytaniami petentów - opisuje w e-mailu do redakcji jeden z gdańskich architektów.
Właściciel budynku LOT o tym, że nie będzie mógł go rozebrać, dowiedział się po rocznym oczekiwaniu na decyzję.
Właściciel budynku LOT o tym, że nie będzie mógł go rozebrać, dowiedział się po rocznym oczekiwaniu na decyzję. fot. Łukasz Unterschuetz/Trojmiasto.pl

Państwowa Inspekcja Pracy kontroluje Urząd Ochrony Zabytków



Autorzy anonimowego listu podnoszą także istnienie w urzędzie zachowań, które mogą nosić znamiona mobbingu. Wnoszą oni o kontrolę Najwyższej Izby Kontroli i Państwowej Inspekcji Pracy. Ten drugi urząd już rozpoczął kontrolę, która ma potrwać przez dwa miesiące.

Zapytaliśmy Igora Strzoka, od czerwca 2019 roku pomorskiego wojewódzkiego konserwatora zabytków, o przyczyny takiego stanu rzeczy i możliwe sposoby wyjścia z sytuacji.

Igor Strzok: Przyznaję, są liczne opóźnienia



- W tej chwili w urzędzie w toku jest ponad 600 spraw i tylko 30 pracowników, którzy mogą się nimi zajmować, dlatego należy to przyznać: są liczne opóźnienia. Bardzo prawdopodobne, że w poprzednich latach było ich mniej - mówi Igor Strzok, ale przypomina też, że urząd objął w czerwcu ubiegłego roku, a pomiędzy końcem marca a czerwcem stanowisko oczekiwało na nową, w pełni decyzyjną osobę.
- W tym czasie na dalsze procedowanie oczekiwało wiele strategicznych dokumentów, na przykład te związane z zabudową w miejscu budynku LOT-u czy dotyczące terenów stoczniowych. Zastałem tu całą masę zaległych spraw - mówi Igor Strzok. - Były także nieliczne sprawy, które nie czekały na nowego konserwatora, jak na przykład podpisana dwa dni po odejściu poprzedniej pani konserwator zgoda na przebudowę terenu Gedanii przy ulicy Kościuszki.

Część spraw z miasta Gdańska



Zaległości, zdaniem Igora Strzoka, dotyczyły także spraw przekazanych z Urzędu Miejskiego w Gdańsku. Przypomnijmy, że w listopadzie 2018 roku pomorski wojewódzki konserwator zabytków wypowiedział miastu Gdańsk umowę, która pozwalała miejskim urzędnikom sprawować opiekę nad znaczną częścią zabytków w mieście.

Wypowiedzenie, przez wiele osób traktowane jako działanie polityczne, zdaniem Igora Strzoka miało merytoryczne podstawy, bowiem miejski konserwator zabytków podlega prezydentowi miasta, i tym samym miałby kontrolować działania swego pracodawcy.

Nie zmienia to faktu, że od marca 2019 do urzędu konserwatora wojewódzkiego trafiły wszystkie sprawy konserwatora miejskiego, niektóre czekały na decyzję nowego szefa, który pojawił się w czerwcu.

- Część przekazanych spraw była w toku. Przekazano nam sprawy i podania, ale nie projekty już uzgodnione, bo one nie mogły - zdaniem miasta - opuścić miejskiego archiwum. Przy każdej takiej sprawie inspektorzy muszą udać się najpierw do urzędu miejskiego po kserokopie lub aby wypożyczyć dokumentacje - opowiada Igor Strzok.
Według Igora Strzoka trwają rozmowy, by podobna umowa znowu została zawarta.

- Jesienią ubiegłego roku rozmawiałem na ten temat z przedstawicielami Gdańska, rozmawiałem o tym także w ministerstwie i spodziewam się, że niebawem otworzy się droga do takiej umowy. Przewiduję, że w ciągu najbliższych tygodni uda nam się wrócić do rozmów z miastem na temat podziału kompetencji na niektórych obszarach. Jednak odwrotnie, niż miało to miejsce od 2015 roku, konserwator wojewódzki kontrolowałby wszystkie istotne zespoły zabytkowe w Gdańsku, a miasto decydowało o dzielnicach, gdzie skupienie zabytków jest znacznie mniejsze.

"Za 2,1 tys. zł młodzi nie chcą pracować"



Przejęcie spraw od miasta wiązało się ze zwiększeniem przez ministerstwo budżetu urzędu na zatrudnienie.

- Niestety podstawowy etat młodego inspektora to jest 2,1 tys. zł netto... Z taką ofertą mamy małe szanse, aby przeprowadzić skuteczną rekrutację wśród magistrów i inżynierów, którzy w biurze projektowym dostaną na początku kariery zawodowej 3,5 tys. zł netto. Zatrudniliśmy kilka osób, które dobrze rokują, ale nie mamy szans zatrudnić inspektorów zdolnych zastąpić tych z 30-letnim stażem, którzy odeszli albo właśnie odchodzą na emeryturę - wylicza Strzok. - W tej chwili poszukujemy w pierwszym rzędzie czterech inspektorów, w perspektywie najbliższego roku trzech lub czterech osób na miejsce pracowników, którzy odejdą na emeryturę. Tymczasem zdarza się, że w odpowiedzi na ogłaszany nabór otrzymujemy jedną ofertę.
Igor Strzok, z zawodu architekt, podkreśla także, że większość inspektorów w Wojewódzkim Urzędzie Ochrony Zabytków to osoby po konserwacji zabytków lub historii sztuki.

- Tymczasem w Gdańsku, ze względu na jego specyfikę, doskwiera nam niedobór architektów, bo przy podejmowaniu decyzji niezbędna jest analiza z punktu widzenia architekta, jego warsztatu pojęciowego i zawodowego. Jeśli chodzi o zagadnienia prawne, mogę tylko powiedzieć, że urząd ma jednego prawnika - na pół etatu.
Teren po klubie Gedania przy ulicy Kościuszki. Igor Strzok podkreśla, że zgoda na prace na tym terenie została wydana dwa dni po odejściu poprzedniej konserwator, ale jeszcze przez objęciem stanowiska przez niego.
Teren po klubie Gedania przy ulicy Kościuszki. Igor Strzok podkreśla, że zgoda na prace na tym terenie została wydana dwa dni po odejściu poprzedniej konserwator, ale jeszcze przez objęciem stanowiska przez niego. wiz. B1 Architekci

Większa wnikliwość przy procedurach



W anonimowym liście mowa także, że twierdzenia Igora Strzoka o tym, że "nie jest od automatycznego zatwierdzania projektów", nie uzasadniają naruszania prawa w działalności urzędu.

- Uważam, że polemika z anonimami jest niepoważna. Treść tego anonimu dość jednoznacznie identyfikuje jego autorów. Dobrze byłoby, gdyby zastanowili się nad jakością własnej pracy i osobliwymi decyzjami, które forsowali bynajmniej nie w interesie zabytków - nawet podsuwając mi do podpisu decyzje naruszające prawo lub tolerujące jego naruszanie - w nadziei, że w natłoku dokumentów nie zwrócę na nie uwagi - mówi Igor Strzok.
Czytaj także: czy Stocznia Gdańska trafi na listę UNESCO?

Przyznaje także, że zachęca on swoich pracowników do szczegółowej analizy dokumentów.

- Inspektorzy byli przeze mnie zachęcani do bardziej wnikliwej analizy dokumentów. Wiele projektów, które przez ten urząd przechodziły, było po prostu przyjmowanych, pieczętowanych i puszczanych dalej. Ale my nie jesteśmy od przykładania pieczątek pod każdym projektem, tylko po to, żeby uchronić się przed oskarżeniem, że nie dotrzymaliśmy terminu. Znacznie ważniejsza jest elementarna odpowiedzialność za decyzje wydawane przeze mnie i ludzi, którzy tu pracują - stwierdza Strzok i na dowód swoich działań rozkłada na stole kolejne projekty. Najpierw te, które były załączone do wniosku tego czy innego inwestora, a potem te, które - po wymaganych przez niego zmianach - ostatecznie otrzymały uzgodnienie albo są w trakcie uzgodnienia. - Zdaję sobie sprawę, że moja skrupulatność w kontroli procedowanych wniosków jest dla pewnych osób w urzędzie, jak i dla interesantów bardzo niewygodna. W tym kontekście przekroczenie terminów jest jednak mniejszej rangi naruszeniem prawa niż dopuszczenie do legalizacji samowoli budowlanej, zniszczenia zabytku lub stanowiska archeologicznego, powstania wielkokubaturowego obiektu w miejscu objętym ochroną konserwatorską, jak Oliwa lub zespół staromiejski Gdańska. Nie będziemy tu przykładać pieczątek, tylko po to, żeby mieć "święty spokój". Bo rzeczywiście to by nam go zapewniło - wszystkie decyzje zostałyby wydane w terminie. Nikt nas nie postawi pod ścianą za to, że się zawalił zabytek, a w przestrzeni miasta pojawił się architektoniczny bubel. Ale za to, że zabrakło pieczątki w terminie, można nas pociągnąć do odpowiedzialności oraz krytykować w mediach.

Opinie (260) ponad 10 zablokowanych

  • naciski z góry (9)

    przyczyny są polityczne

    zablokowanie wyburzenia LOT-u to prowokacja, podobnie jak blokowanie inwestycji Stoczni Cesarskiej

    • 225 56

    • Blokuje wszystko (3)

      Baraki na Małomiejskiej i LOT dla niego są zabytkami, tak jak i przestrzeń pusta po stoczni.

      • 61 23

      • (2)

        Realizuje linie rzadu, blokuje wszystkie i nwestycje w gdansku, w gdyni od niszczenia jest horala

        • 44 27

        • Prosta wizja otaczającej rzeczywistości. (1)

          • 10 1

          • cel uświęca środki

            Jeżeli praworządność, przepisy KPA, regulacje prawne dot. obrotu gospodarczego stoją w sprzeczności do "wyznania" pana Konserwatora, to tym gorzej dla praworządności, KPA i obrotu gospodarczego. Pan Konserwator ma MISJĘ poprawiania gdańskiej architektury i blokowania projektów sprzecznych z jedynie słuszną linią. ciekawe gdyby Obywatel wyznawał tę sama filozofię wobec aparatu państwowego.

            • 3 0

    • Moralność panny Dulskiej

      • 17 16

    • Konserwator, jak za nieboszczki komuny (1)

      przywieziony został w"w teczce" z nadania partii z jasnym celem "dywersyjnych działań" w niepokornym miescie !

      • 46 25

      • Nareszcie

        • 3 23

    • Pis to stan umysłu swą wypowiedzią to potwierdza

      Konserwator motto ma proste :nikomu ,żadnym dokumentom i procedurom nie wierzyć!a decyzje wydaje nieomylne i ,,słuszne"przykład zabytek,,LOT"

      • 13 6

    • Budynek LOT jest zabytkiem!

      Takim samym jak obuwie i uzębienie Jarosława K.

      • 7 1

  • Ach te donosy (3)

    • 31 33

    • Koledzy horaly na stolkach to i efekty takie

      • 9 7

    • Patrząc na jego krawat , gość nie powinien zajmować się estetyką. Niech chronią zabytki ale tylko wartościowe . LOT to zabytek sentymentalny

      • 3 4

    • Donosik

      Podobno we Wrocławiu w tamtym roku do Urzędu Skarbowego wpłynęlo 30 tys donosów na sąsiadów, skad mają kasę....

      • 0 1

  • I czyje to wina teraz są? (1)

    Pewno mati nakazał coś i tyle...
    Szkoda, że w naszym kraju są takie dziwne powiązania i układziki

    • 75 20

    • Dlatego neguje wszystko co do niego przychodzi, najmądrzejszy chce wszystko poprawiać bo wie lepiej

      widać jednak ma za dużo czasu

      • 10 8

  • (14)

    Gość wygląda na takiego, który ma jaja, żeby się postawić developerskiemu lobby.

    • 164 187

    • Gość wygląda na typowego pisowskiego aparatczyka (5)

      Nikła wiedzą, brak kompetencji. Mierny ale wierny. I tak potem wygląda funkcjonowanie urzędu gdy zaczyna tam dowodzić pis. Wszystko zaczyna tak wyglądać zarówno w urzędach związanych z rządem jak i w spółkach skarbu państwa.

      • 65 43

      • (4)

        człowieku Ty połowy wykształcenia i doświadczenia nie masz co pan Igor

        • 24 33

        • (1)

          pissowski aparatczyk, typowy bmw

          • 24 8

          • Masz powalające argumenty haha.

            • 4 6

        • pan ?

          ahahahahaha

          • 4 1

        • I co z tego, że ma wykształcenie, skoro sankcjonuje obecny nieład urbanistyczny w rejonie Bramy Wyżynnej? nawet jeśli budynek LOT ma jakieś walory, to są zbyt małe żeby pozostawić ślepe ściany kamienic, nieodbudowaną zachodnią pierzeję Targu Węglowego i wybebeszone podwórze/zaplecze domów przy Wałach Jagiellońskich.

          • 6 0

    • gość wygląda na takiego któremu w życiu komercyjnym nie wyszło (2)

      • 46 22

      • razcej wydmuszki

        • 4 2

      • oj wyszło i to bardzo dobrze

        • 0 0

    • ten kret (1)

      blokuje nie tylko rozwój Gdańska. Także most w Tczewie, a nawet - UWAGA - GDDKiA Oddział Gdański (głównie Trasa Kaszubska). O nawet nie kuma że GDDKiA jest też rządowa. Ale ma na to sposób. Jak mu wytkniesz, że nie ma decyzji mimo licznych wezwań i próśb to jeśli jest interwencja z góry Igorek zrobi co? Tak jest! Antydatuje. Nieee... no decyzja była 3 tygodnie temu - data tak mówi :):):):):)

      • 39 17

      • Antydatowanie dokumentów w tym decyzji administracyjnych jest przestępstwem ściganym z urzędu. Co na to Prokuratura ?????

        • 3 0

    • (1)

      Miałem z nim do czynienia i ten gość ma jaja i wygląda na takiego którego nie ma szans przekupić i to się może niektórym bardzo nie podobać

      • 6 13

      • Niedługo będzie piastowal stanowisko

        Nie pasuje ani jednym ani drugim...

        • 1 2

    • Tak właśnie jest

      • 0 0

  • lepiej późno ale dobrze, nie po łebkach, (17)

    dość już zabytków zniszczono w Gdańsku.

    • 157 90

    • (4)

      Jak było, to widać (Forum, Bastion W., Wyspa S.). Ale przesada w druga stronę (Lot, Stocznia, ulice na GM) nie jest wcale potrzebna. Tak sądziłem, że zatęsknimy jeszcze za Kowalską.

      • 21 10

      • Przecież forum, bastion, wyspa powstały pod poprzednia konserwator..

        • 13 1

      • Co wy chcecie od Forum. Żeby nie Forum to dalej byłby syf z Gildia na czele bo konserwator stwierdziłby, że Gildia to zabytek!

        • 32 4

      • teraz budynek LOT to zabytek ?? (1)

        osłabłem

        • 13 4

        • zabytek ale tylko według tego szkodnika i dyletanta

          • 11 4

    • (9)

      Tobie zniszczono mózg przez oglądanie TVPiS !

      • 20 22

      • tobie szkodzi tvn

        • 16 19

      • Lepiej polska telewizja (6)

        Niż od 2016 roku rosyjski TVN

        • 13 29

        • (5)

          TVN jest amerykański

          • 20 8

          • (3)

            W TVN usłyszysz taką prawdę jak w Russija24.

            • 6 9

            • (2)

              Pomyliły ci się loga. TVPropaganda działa na identycznych zasadach jak Radują i Biełaruś. Jak czytam twoje bzdurne wypociny to aż swędzi mnie oko

              • 10 5

              • wcześniej działał tak samo, tylko że za PO (1)

                bo sypało kasę - ale wyznawcy PO mają sklerozę.....

                • 0 3

              • TVP zawsze była jak horągiewka na wietrze i zawsze sprzyjała partii rządzącej, ale takiej propagandy, jak jest teraz, to nie pamiętam... Dosłownie komuna wróciła, a dziennikarze w taki sposób zadają pytania, żeby PiS-owcy mogli sobie laurki wystawiać.

                • 2 0

          • Juz nie jest amerykanski, wiekszosc firm w tym tvn kontroluje holding rosyjski

            • 0 0

      • kidawa ci to powiedziała amebo ?

        przypomnę, że za PO TVP trzymał narrację rudzielca. Wtedy wszystkie główne media gadały jednym głosem - teraz w jednych gadają co innego i niektórym się żarówka w bani przepala. Matrix nastał - przecież to kit, bo tvn i Ozjasz mówią co innego......heh

        • 0 0

    • koleś...z jakiego (1)

      Pierdziszewa "strzelasz" komentarze? jakie zabytki konkretnie zniszczono i kiedy ? Ty niemasz pojęcia o czym piszesz !

      • 18 20

      • Pierdziszewo Tuskowe wieś Kaczory

        • 4 9

  • (4)

    - Uważam, że polemika z anonimami jest niepoważna. Treść tego anonimu dość jednoznacznie identyfikuje jego autorów. Dobrze byłoby, gdyby zastanowili się nad jakością własnej pracy i osobliwymi decyzjami, które forsowali bynajmniej nie w interesie zabytków - nawet podsuwając mi do podpisu decyzje naruszające prawo lub tolerujące jego naruszanie - w nadziei, że w natłoku dokumentów nie zwrócę na nie uwagi - mówi Igor Strzok.

    Czytaj więcej na:
    https://www.trojmiasto.pl/wiadomosci/Konserwator-wojewodzki-wyjasnia-przyczyny-opoznien-w-urzedzie-n142385.html#tri

    • 30 49

    • (1)

      niepoważny ten nominat piss

      • 7 17

      • Dobry , bo jest kwik

        • 10 6

    • Anonim czy nie, jakie to ma znaczenie? Skupić sie na powodzie donosu, a nie gnębieniu tego co go złożył. Znam osobę, która chciała otworzyć kawiarnie, bez przebudowy szyldów itp i czekała ponad rok na formalna zgodę ..

      • 16 5

    • Bredzisz jak koperta nr 3

      • 3 1

  • Anonimy to chyba najlepsza laurka dla tego Pana (4)

    bo jak widać nie jest podpisywaczem automatycznym. Komuś to nie w smak i niestety tak jest .A jak się oferuje 2100 netto... cóż... 3 tysie to teraz daje lidl na kasie... Ale to akurat nie jego wina...

    • 127 54

    • szczególnie mnie rozczuliła symbioza gnębionych urzedników i interesantów z deweloperki

      cytuje tytuł z jednego z dzienników:
      Pracownicy i Klienci WUOZ Gdańsk" żądają kontroli...
      Jego autorzy określają się mianem grupy zawodowej związanej z Wojewódzkim Urzędem Ochrony Zabytków, która chce pozostać anonimowa z uwagi na obawę przed utratą pracy oraz sterowanym odgórnie odwetem.
      Społecznicy jak nic ;)

      • 19 9

    • Kwik świadczy o dobrych decyzjach

      Brawo , gonić złodziejaszków

      • 17 17

    • Te 2,1 tys. to czyja wina? Moja! Widać ważniejsza jest praca w TVP za 2 mld. To jest szalony taniec polityczny!!!!

      • 13 2

    • Tak uważasz? ten gość to główny hamulcowy rozwoju naszego miasta! Ludzie kochani to czysta polityka. Nasz rozwój spowalnia i zostajemy w tyle do innych dużych miast. Daj boże żeby to był tak zmienny urzędnik a nie kolejna marionetki.

      • 5 6

  • kasa się liczy (6)

    ps. które biuro projektowe daje na początku kariery zawodowej 3,5 tys. zł netto??

    • 57 10

    • (4)

      Też chcę się tego dowiedzieć. Chcę tam pracować. Obecnie stawki w Gdańsku dla osoby z 4 letnim doświadczeniem to 2800-3200.

      • 11 5

      • (1)

        Czyli więcej niż 2100

        • 9 0

        • Ale mniej niż 3500 podane w artykule...

          • 6 2

      • Ile byście chcieli za te zwykłe, szablonowe

        projekty?

        • 6 7

      • Cztery lata doświadczenia i 2800-3200 zł netto? Człowieku dobrze ci radzę zmień pracę, bo to są śmieszne kwoty. Mówię poważnie, spokojnie znajdziesz biura oferujące znacznie większe pieniądze.

        • 8 2

    • Dyplomant architektury po dyplomie w Warszawie 4,5 tys na czysto za autocadowanie w biurze projektowym

      Dyplomant architektury po dyplomie w Warszawie 4,5 tys na czysto za autocadowanie w biurze projektowym

      • 0 0

  • Panie a wie pan, że deweloperka w Gdańsku nie jest przyzwyczajona do czekania? (5)

    zawsze dostawali wszystko w zębach,

    • 149 88

    • (1)

      Kolejny bezdomny .A Ty dzieciaku mieszkasz pod mostem ?

      • 19 22

      • mieszka na Chrobrego, w bloku z czasów słusznie minionych

        • 5 10

    • a teraz zanim dowie sie z nowogrodzkiej jaka decyzję podjąc to czas leci

      • 17 14

    • Pissowiec czeka na wytyczne od kulawego to ma opóźnienia

      • 7 10

    • To źle? Wolisz jak się ślimaczy, ludzie czekają itp., bo ktoś wolno myśli?

      • 0 2

  • co z zabytkami które strawił ogień? (12)

    wiem, wiem że to wszystko były samozapłony:)

    • 101 13

    • (8)

      Jakie?

      • 2 11

      • No, te, samozapłony deweloperskie ... (6)

        • 13 4

        • (5)

          ale jakie zabytki splonely?

          • 3 10

          • (3)

            Zajezdnia tramwajów konnych? Chyba nawet więcej niż raz :)

            • 13 2

            • To pretensje do byłej posłanki pis

              • 7 4

            • To pisowska robota a nie deweloperów!

              • 9 7

            • pis dzielki robota

              • 5 6

          • Zajezdnia

            • 8 1

      • Zaklady mięsne...wyburzny dom mlynrzamlynarza na kartuskiej

        • 0 0

    • te Mielewczykowe? wiadomo... same się zapaliły

      • 6 1

    • Skoro wiesz, że to były samozapłony, to dlaczego pytasz! Widać jesteś miernym strażakiem!

      • 5 3

    • Arciszewskiej niech spyta, koleżanki po linii partyjnej.

      • 0 1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.